koczisss
20.12.05, 14:20
Przejechałem dziś 24 km rowerem, a czuję się jakbym z 44 trachną, to przez ten pieprzony śnieg.
Jeździ się fatalnie zarówno po ulicach, chodnikach, a przede wszystkim ścieżkach rowerowych, które nie są odśnieżone, a wręcz w niektórych miejscach są dośnieżone, śniegiem zgarniętym z ulicy i chodnika.
Ale cóż, chęć odbyta i już, nie ma co się żalić, bo nikt nie kazał jeździć:)))