prax-is
21.12.05, 08:58
Wynika z tego, że zabity chłopak, też był niezłym asem. To bardzo ładnie, że
synek policjanta zajmował się bandyterką, a jeszcze fajniej, że policja bierze
się szybko do roboty tylko wtedy, kiedy sprawa dotyczy kogoś znajomego.
Rozumiem, że jak zostane okradziony i pobity pod własnym domem, to sprawców
nie będzie się dało znaleźć, bo nie jestem ani kibolem, ani kumplem policjantów?