Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach?

21.12.05, 08:58
Wynika z tego, że zabity chłopak, też był niezłym asem. To bardzo ładnie, że
synek policjanta zajmował się bandyterką, a jeszcze fajniej, że policja bierze
się szybko do roboty tylko wtedy, kiedy sprawa dotyczy kogoś znajomego.
Rozumiem, że jak zostane okradziony i pobity pod własnym domem, to sprawców
nie będzie się dało znaleźć, bo nie jestem ani kibolem, ani kumplem policjantów?
    • Gość: X Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? IP: *.elpos.net 21.12.05, 09:22
      No tak,w tym chłopcu widziałem ofiare,męczennika- ale chyba tak nie było.Gangi,
      narkotyki bogate życie ale niezbyt długie,niech będzie przestrogą dla idących
      tą samą drogą.
    • Gość: Panna Zuzanna Panie Więcko! Może to nie na temat ale musisz Pan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 10:07
      to wiedzieć. MOPS to wiesz Pan kto to jest, piłkarze trenują w MOSPie. A
      Stowarzyszenie Sympatyków Jagiellonii Białystok piszemy z wielkiej litery, bo to
      nazwa własna.
      • Gość: TomaszB Re: Panie Więcko! Może to nie na temat ale musisz IP: *.BIATEL.COM.PL / *.biatel.com.pl 21.12.05, 10:52
        Gość portalu: Panna Zuzanna napisał(a):
        > to wiedzieć. MOPS to wiesz Pan kto to jest, piłkarze trenują w MOSPie. A
        > Stowarzyszenie Sympatyków Jagiellonii Białystok piszemy z wielkiej litery...

        Droga Panno Zuzanno, z jakiej litery by tego ni pisac, to widac jakim celom sluzy wspomniane stowarzyszenie. Utwierdza w przekonaniu mlodych ludzi, ze twor zlozony z 11 niedouczonych kolesi, plus kilku rezerwowych jest w naszym miescie bezwzglednie potrzebny. Zlikwidujcie ta druzyne, bo bez niej tez da sie zyc, a co wiecej, moze bedzie mozna zyc normalnie, a nie ciagle sie obawiac grupy nawalonych palantow z zolto-czerwonymi szalikami na mordach.
        Ostatnio do klubu wpadla siekiera, szkoda ze nie granat.

        PS. Jak sie pozbyc polowy debili z naszego miasta i jednoczesnie trafic do ksiegi Guinesa za przygotowanie najwiekszej ilosci salatki z burakow: zrzucic zawartos ladowni strategicznego bombowca B-52 na stadion podczes meczu.

        PS2. Jezeli ktos uwaza, ze mecze w bialostockim wykonaniu sa rozrywka rodzinna, to nie powinien zakladac rodziny.
        Pozdrawiam
        TomaszB
        • Gość: WtórnyAnalfabetyzm Re: Panie Więcko! Może to nie na temat ale musisz IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 21.12.05, 14:53
          Naucz się czytać ze zrozumieniem, wtedy pogadamy.

          PS. Zlikwidujmy fabryki noży i siekier, wtedy też zmaleje liczba morderstw.
          • czlowiek_o_jednakowych_zebach Re: Panie Więcko! Może to nie na temat ale musisz 21.12.05, 18:19
            Gość portalu: WtórnyAnalfabetyzm napisał(a):

            > PS. Zlikwidujmy fabryki noży i siekier, wtedy też zmaleje liczba morderstw.


            Naucz się czytać ze zrozumieniem. Nie mowa tu o przedmiotach rozbojów czy morderstw, a o samych tych incydentach.
            • Gość: WtórnyAnalfabetyzm Re: Panie Więcko! Może to nie na temat ale musisz IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 21.12.05, 19:01
              "Utwierdza w
              przekonaniu mlodych ludzi, ze twor zlozony z 11 niedouczonych kolesi, plus
              kilku rezerwowych jest w naszym miescie bezwzglednie
              potrzebny. Zlikwidujcie ta druzyne"

              Rozumiem, że drużyna piłkarska tworzy te incydenty.
        • kamilar Re: Panie Więcko! Może to nie na temat ale musisz 21.12.05, 23:18
          To nie klub jest problemem, ale sposób wychowywania młodych ludzi, cała
          społeczna i socjalna otoczka ich dorastania. Jak nie na Jagę, to będą chodzić na
          Hetmana, jak nie na Hetmana na na curling.
          • Gość: TomaszB Re: Panie Więcko! Może to nie na temat ale musisz IP: *.BIATEL.COM.PL / *.biatel.com.pl 22.12.05, 14:25
            kamilar napisał:
            > To nie klub jest problemem, ale sposób wychowywania młodych ludzi, cała
            > społeczna i socjalna otoczka ich dorastania. Jak nie na Jagę, to będą chodzić n
            > a Hetmana, jak nie na Hetmana na na curling.

            Fakt, moze to i racja. Ale czego sie spodziewac po kraju, gdzie niedzielna rozrywka jest wizyta w kosciele lub supermarkecie. Rodzice w tygodniu sa zbyt zajecie praca lub lojeniem taniego wina, a dzieci zostawione same szukaja jakiejs grupy, ktora je zaakceptuje i gdzie bedzie mozna czuc sie bezkarnym.
            Ehh, a mialo byc tak pieknie :/
            Pozdrawiam
            TomaszB
    • Gość: TomaszB Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? IP: *.BIATEL.COM.PL / *.biatel.com.pl 21.12.05, 10:43
      prax-is napisał:
      > Wynika z tego, że zabity chłopak, też był niezłym asem. To bardzo ładnie, że
      > synek policjanta zajmował się bandyterką, a jeszcze fajniej, że policja bierze
      > się szybko do roboty tylko wtedy, kiedy sprawa dotyczy kogoś znajomego.
      > Rozumiem, że jak zostane okradziony i pobity pod własnym domem, to sprawców
      > nie będzie się dało znaleźć ...

      Doladnie tak. Dwa tygodnie od zgloszenia dostaniesz papier "Sledztwo umozono z powodu niewykrycia sprawcow" i tyle.
      Tak sie zastanawiam, po kigo grzyba nam druzyna pilka w Bialymstoku. Niech sier....ja z tym swoim boiskiem i banda debili ktorzy nazywaja sie "kibicami" do puszczy Bailowieskiej i niech sie tam wybija co do jednego.
      Ojciec policjant bedzie sie tlumaczyl, ze duzo pracowal, nie mial czasu na to, zeby syna pinlowac i wychowac. Chociaz kto wie, moze synek chodzil z ojcem na mecze i razem uczestniczyli w "kibicowaniu" innch "kibicow".

      Proponuje zeby od dzis, nie mowic "... bo Ci wpier...le" tylko mowic "bo ci wkibicuje".
      Pozdrawiam
      TomaszB
      • reallondoner Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? 21.12.05, 10:47
        I bardzo pozytywnie, jednego cymbala mniej.

        "Im wiecej ofiar tym bardziej jestesmy wolni". Cytat dnia.
        • Gość: jakibic Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? IP: 195.85.249.* 21.12.05, 11:22
          jestescie żałośni, tyle wam powiem,
          chłopak zginął a wy tu piszecie: jednego cymbała mniej ???!!! może tak się
          zastanowić na tym co piszecie,

          i nie wierzcie aż tak gazetom bo połowa tego artykułu jest wyssana z palca,
          m.in. fragment o narkotykach, (Policja nic nie mówi w tej sprawie a
          dziennikiarze już wiedzą, no cóż za zdolności, gratuluje),
          ja akurat Adriana znałem więc wiem co mówię,

          druga sprawa, wspomnieli tam o Stowarzyszeniu, ale akurat ono nie ma nic
          wspólnego z tym co się stało, co więcej żadnej mediacji nie ma zamiaru
          podejmować, bo to nie są nasze sprawy (jestem członkiem tegoż Stowarzyszenia),
          ale oczywiście Gazeta wie więcej, no gratuluje panowie dziennikarze,

          Szkoda tylko że dziennikarze nie dostrzegają pozytywnych aspektów działalności
          Stowarzyszenia, ale jak rozumiem nie pasuje im do koncepcji brukowej gazety,
          pokroju Fakt, bo taką właśnie staje się Wyborcza,

          saionara
          • reallondoner Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? 21.12.05, 11:25
            Od dawna nie slyszalem, zeby kogos skatowano bez powodu. Od kiedy artykul
            przeczytalem, to cos mi tu nie pasowalo. Te czasy juz minelu, kiedy Wiatrak z
            klika szaleli na Antoniuku.
            Hmmm... a moze by sie kolo kolegi zakrecic, ciekawe czy jakas trawka nie
            zostalaby znaleziona albo cos mocniejszego.
            Ja bym cale te stowarzyszenie przeczesal. Po nitce do klebka...
            • Gość: jakibic Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? IP: 195.85.249.* 21.12.05, 11:32
              A co ci Stowarzyszenie przeszkadza? Boli CIe coś czy co? Jakieś zarzuty?

              Nawet jeśli by znaleźli przy Adrianie jakies narkotyki, trawkę czy cokolwiek,
              to czy to oznacza że był dilerem czy handlarzem narkotyków?? Bo nie sądze.

              Kwestia podejscia do sprawy, bo dla mnie ludzie którzy palą trawę nie różnią
              się niczym od tych któzy piją wódkę.
              • reallondoner Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? 21.12.05, 11:42
                Taaakkk... ciekawe, tylko to narkotyki jakos mozg wyzeraja powoli, ale
                skutecznie. Potem biale myszki, stany zdenerwowania, lek przed widocznymi tylko
                dla Ciebie stworkami, tym co siedzi obecnie w Twojej podswiadomosci.
                Poczytaj troche opracowan. Ale dla Ciebie i wielu pewnie, to jedyny sposob, aby
                byc w grupie ludzi, nam ktorych Ci tak zalezy, abys mogl poczuc sie jedbym z
                nich, niby wiecej wartych. Nie mow mi tylko, ze to po protu lubisz... bo tak
                naprawde lubisz byc w tym gronie, ktore nie wiadomo czemu Cie dowartosciowuje.
                Ale coz... problem dojrzewania i potrzeby akceptacji... szkoda, ze przez
                narkotyki.
                • Gość: jakibic Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? IP: 195.85.249.* 21.12.05, 11:47
                  nie wiem jak do Ciebie pisać, żebyś zrozumiał, może miałeś ciężką noc??

                  Nigdzie nie napisałem że sam palę, napisałem że ludzie którzy palą. A to
                  różnica, nie sądzisz?!
                  Dla Twoje wiadomości: NIE PALĘ, wolę piwo.

                  Druga sprawa: nie jest istotne co Ci mózg wyżera, trawka czy wódka, istotne
                  jest że i to i to ma taki włśnie skutek. Dotarło?
                  Wiem co mówię, bo miałem w najbliższej rodzinie alkoholika i osobę która była
                  przez długi czas uzalezniona od trwaki.
                  CZY WYRAZIŁEM SIĘ JASNO??

                  A teraz możesz zacząć odpowiadać na pytania. Bo widzę że w zacietrzewieniu ci
                  to umknęło.
                  • reallondoner Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? 21.12.05, 11:51
                    Alkohol rozumu nie wyzera, co najwyzej watrobe, mam nadzieje, ze to tez jest
                    jasne. Jesli nie, odsylam do ksiazek medycznych albo chocby opracowan na ten
                    temat. Traktuja one o zmianach mentalnych osob uzywajacych narkotykow. MOge tez
                    przeslac Ci plik mp3 z pewnej dyskusji w TV na ten temat. Tak wiec postaraj sie
                    zrozumiec.... A sam powinienes widziec roznice miedzy alkoholizmem a
                    uzaleznieniem od trawy.
                    • Gość: jakibic Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? IP: 195.85.249.* 21.12.05, 11:59
                      słuchaj, bo już nie mam ochoty na dyskusję o uzaleznieniach,
                      to co piszą poważni naukowcy to jedno a to co człowiek sam doświadcza to
                      drugie.
                      Więc proszę Cię: nie neguj mojego doświadczenia, które zresztą w naukach jest
                      również uważane za źródło wiedzy i poznania zjawisk.

                      Miałem w rodzinie alkoholika, który, fakt, po uszkodzeniu trzustki przestał
                      pić. I wiem jak się zachowuje teraz a jak się zachowywał jak pił.
                      Nie wmawiaj mi, że alkohol i wódka nie wyżera mózgu. Chyba, że twierdzisz że
                      empiria nie jest żródłem poznania.

                      Tyle.
                      • reallondoner Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? 21.12.05, 12:04
                        Ani razu nie zanegowalem tego, co mowisz. Daze jedynie do tego, ze ten chlopak
                        mogl miec wiele wspolnego z narkotykami, nawet Ty to przyznajesz. A moja puenta
                        jest to, ze nie ginie sie za nic. Najczesciej. A w tym przypadku chyba nawet
                        zostalo to podkreslone przez CIebie. Skoro taki watek sie pojawil, a Ty
                        przyznajesz, ze cos mogli przy nim znalezc, to czyni go podejrzanym o
                        uczesniczenie w wiekszej sprawie.
                        • Gość: jakibic Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? IP: 195.85.249.* 21.12.05, 12:11
                          i to jest błędne rozumowanie właśnie, bo jeśli mnie zatrzymają z butelką
                          samogonu, to czy znaczy to że pędze ten samogon w Puszczy Knyszyńskiej? Nie,
                          najpierw trzeba to udowodnić. To samo się tyczy marihuany, bo i ona podobnie
                          jak samogon jest nielegalna.

                          jak mówię, znałem Adriana, wiem kim był, wiem też że dziennikarze zachowują się
                          jak sępy, i rzucają sie na wszystko co jest i nie jest prawdą, byle tylko
                          podwyższyć sprzedaż, i dostać literówkę.

                          I to chciałem przekazać, (patrz mój pierwszy post)
                          • reallondoner Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? 21.12.05, 12:17
                            Zgadzam sie z Toba, za samogon tez powinni lapac. W koncu to nielegalny
                            proceder. Ale wszyscy pro PiSowcy na pewno zaraz napisza, ze przeciez ich
                            partyjni koledzy z Parlamentu wszystko zalatwia, stworza panstwo prawa. I nikt
                            z samogonem nie ucieknie. Taak, na razie chca wprowadzic strzelby na gumowe
                            pociski i paralizator na 5 m odleglosci. Panstwo prawa...

                            Masz racje, prawo i instytucje panstwowe sa do kitu, co nie zmienia faktu, ze
                            zarowno narkotyki jak i alkohol niszcza nasze spoleczenstwo.
                    • Gość: kjk Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 21.12.05, 17:35
                      sluchaj kolego.Na temat tego zabojstwa sie ie wypowiadam-nie znam sytuacji,wiec nie mam nic do powiedzenia.Jesli jednak chodzi o Twoj tekst,ze alkohol nie wyzera mozgu to powiem Ci jedno-pieprzysz glupoty!
            • Gość: WtórnyAnalfabetyzm Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 21.12.05, 14:56
              > Ja bym cale te stowarzyszenie przeczesal. Po nitce do klebka...

              A co tym chcesz czesać w stowarzyszeniu ?
              To są ludzie publicznie znani, podpisujący się z imienia i nazwiska, całkowicie
              poważni i wiarygodni, a nie grupa wyrostków po podstawówce.
          • Gość: dickson Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? IP: *.iig.pl / *.iig.pl 21.12.05, 21:49
            No właśnie, Więcko, do k... nędzy byłeś na wyjeździe do Gdańska z kibicami Jagi
            i gdy o tym pisałeś, to stać cię było na obiektywizm. A teraz co? Znów pisanie
            po linii partii (czyli gazety)?
            Po co te wjazdy na SSJB? Skąd te bajki o mediacjach? Żadnych mediacji nie
            będzie, bo skini nie mają już wejścia na Słoneczną!
            Rzuć to w cholerę chłopie i nie rób z siebie k... .
            Wróć lepiej do robienia protez :-|
          • Gość: Autor Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.05, 23:12
            Do jakibic
            Twoje żałosne teksty o tym że Stowarzyszenie nie ma nic wspólnego z Adim jest
            śmieszne. Już gdzieś czytałem jak sie jeden z was wypowiedział, że Adrian nie
            był członkiem Stowarzyszenia. Pewnie że nie był. Pewnie też nic nie wiecie o
            istnieniu pretorian, hoolsów, ultrasów, o ustawkach i innych oczywistych
            rzeczach. Najlepiej to udawać głupiego i czerpać tylko zyski z całej tej
            chuliganerii.
            • Gość: jakibic Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? IP: 195.85.249.* 22.12.05, 09:59
              żałosny to jesteś Ty w swoim poszukiwaniu sensacji,

              Adi nie był członkiem Stowarzyszenia,
              oczywiście, był kibicem który nie był anonimowy,
              oczywiście że są chuligani,

              Tylko powiedz mi mądralo co to ma wspólnego ze Stowarzyszeniem??
              Może chcesz mi wmówić, że czerpiemy zyski z wyimaginowanego handlu narkotykami
              i przeznaczamy je na dziwki??
              Czy Stowarzyszenie to jest policja?? Czy SSJB rządzi na stadionie?? Czego Ty
              oczekujesz??

              Bo zarzuty jakie tu stawiasz to ja mógłbym równie dobrze postawić
              Stowarzyszeniu Miłosników Teatru że jeden z widzów (widzów a nie członków
              Stowarzyszenia) pluł za siebie podczas spektaklu.

              zastanów się nad logiką własnego myślenia,
    • Gość: kibic Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 21.12.05, 12:54
      Całe to towarzystwo, tzw. szalikowcy, to jedno wielkie bagno.Kto ich troche
      zna , wie o czym mówie. To element przestępczy. Proponuje zakazac noszenia barw
      klubowych w mieście.
      • zewsi Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? 21.12.05, 13:07
        A na wsi?
      • Gość: WtórnyAnalfabetyzm Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 21.12.05, 14:58
        > To element przestępczy. Proponuje zakazac noszenia barw klubowych w mieście.

        Proponuję pierd... się w głowę.

        Porządnie.
    • Gość: gosc Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 14:24
      Powiem tak...szkoda Chlopaka(nawet jesli cos przeskrobal) wkoncu to on stracil
      zycie moze przez swoja glupote(sorki ze tak pisze)moze nie.Ale czemu tylko przy
      okazji pilki noznej dzieje sie tyle zlego-policja, bijatyki.Czasem idac
      jurowiecka jak jest mecz-nawet jesli graja pozaligowcy- dziwi mnie ze mamy az
      tak duuuzo policji.Na co dzien ich tyle nie widac.Czemu jak jest mecz siatkowki
      czy koszykowki to jest spokoj??A chocby rajdy samochodowe, hokej...wszyscy sie
      BAWIA!!A pojsc na mecz??STRACH!!zawsze mozna wyjsc bez kilku zabkow...a podobno
      pilka to rodzinny sport...CHYBA"RODZIN"KIBOLI...bo nie normalnych
      ludzi..Poszedlby ktos z Was na mecz ze swoim powiedzmy klkuletnim synem??
      NIESADZE...i to jest tragedia ze pilka nie kojarzy sie ze sportem,
      rywalizacja...TYLKO MORDOBICIEM I CHULIGANSTWEM...Skiny, pretorianie... a
      zagnac ich do roboty, do hospicjow...niech poznaja prawdziwa ludzka
      tragedie...moze to ich zmieni??Moze wtedy poznaja wartos zycia i jego sens... a
      moze to tylko moje plonne nadzieje ze w koncu bede mogl pojsc z moim synem w
      przyszlosci i pokazac mu jak gra NASZA druzyna...bez obaw o jego i swoje
      zdrowie i zycie i o to ze nie przestraszy sie pilki...
      • Gość: WtórnyAnalfabetyzm Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 21.12.05, 15:03
        > Czasem idac
        > jurowiecka jak jest mecz-nawet jesli graja pozaligowcy- dziwi mnie ze mamy az
        > tak duuuzo policji.Na co dzien ich tyle nie widac.Czemu jak jest mecz
        siatkowki
        >
        > czy koszykowki to jest spokoj??

        Na mecze koszykówki i siatkówki w Białymstoku przychodzi średnio 200-300 osób.
        Poza tym na meczach siatkówki i koszykówki nie pojawiają się przyjezdni.

        > czy koszykowki to jest spokoj??A chocby rajdy samochodowe, hokej...wszyscy
        sie
        > BAWIA!!

        Hokej ? Najbliżej w Warszawie, i to w II lidze.
        Rajdy ? A komu się tam kibicuje ?

        > pojsc na mecz??STRACH!!zawsze mozna wyjsc bez kilku zabkow..

        Przecież nigdy nie byłeś, to skąd możesz wiedzieć ?

        > Poszedlby ktos z Was na mecz ze swoim powiedzmy klkuletnim synem??

        Ty naprawdę nigdy nie byłeś na stadionie...

        I jeszcze jedno. Czy to co się stało stało się na stadionie ?
        • Gość: wiemcomowie Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 16:25
          po raz: cały artykuł to stek bzdur, oparty na domysłach, plotkach i
          wiadomościach z internetu, a Wy ludzie wydaje mi się poważni traktujecie to jak
          fakt nie podważalny.
          po dwa: zapraszam wszystkich bardzo serdecznie na mecz, na Słoneczną. Dla tych
          którzy się obawiają że wrócą bez zębów bez powodu mogę zapewnic, że ryzyko jest
          takie same jak będąc na jakiejś zwykłej imprezie w mieście. Ja chodzę na mecze
          już od dłuższego czasu, mało tego nie jestem z Białegostoku, mieszkam w Bielsku
          Podlaskim. Nigdy nie odczuwałem strachu będąc na stadionie, a wcale nie jestem
          osobą, która ma jakies kontakty czy znajomości wśród osób, których tak bardzo
          się obawiacie. Przyjdźcie, zobaczcie, zamiast się wypowiadac na temat o którym
          nie macie pojęcia, a wasza mądrośc polega tylko na tym co przeczytacie w
          gazecie.
          • Gość: lol997 Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 21.12.05, 18:45
            od kiedy Skini ćpają i zajmują się narkotykami ?! ( że z tym walczą to ok, ale
            żeby się tym zajmowali... artykuł do dupy) POZDRO!
            • kamilar Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? 21.12.05, 23:25
              Ja znam takich co się za skinów uważali i jakoś palili trawkę. Przestań w bajki
              wierzyć
          • Gość: do autora artykulu Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? IP: *.piasta.pl 21.12.05, 22:03
            bez sensu!!! do tych co napisali ten artykul: ludzie otworzcie oczy,wy to
            lubicie co nieco zabwrwic,prze koloryzowac!!! ze jest w tym troche prawdy to
            sie zgodze,bo nie od dzis istnieja dwie grupy pretorinow i skinow,ze tocza spor
            tez wiadomo<ze o wplywy mozliwe> ale te narkotyki pffff a z kad wy to
            wyrwaliscie jakie narkotyki..gangi?? ostro za duzo filmow znacznei za duzo!!!
            ganki hehe nic bardzje zalosengo nie czytalam!!! to sie nie nazywa gang
            najwyzej co subkubkultura to mozna nazwac.jak cos sie ludizom przedstawia to
            nalezlao by to robic zetelnie i prawdziwe,a nie podac troche prawdy i do barwic
            reszte.zreszto sie przekonalam ze waszych artykulow nie warto czytac,po tym jak
            sie miotlaiscie i zle podalscie dzien zabojstwa Adiego.wiec widac jak bardzo
            jestescie nie do informowania a jak sie jzu cos dowiecie to i tak
            przekoloryzujecie!! a prawdy nigdy nie poznacie!!
        • Gość: TomaszB Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? IP: *.BIATEL.COM.PL / *.biatel.com.pl 22.12.05, 14:21
          Z tego co piszesz mozna wywnioskowac, ze "kibice" to grzeczni chlopcy i "co zlego to nie my". Mozliwe, ze na meczach jest jak na innych imprezach ktore znasz i na ktorych bywasz. Wybacz, ale moze nie wszyscy maja taki poziom jak Ty i nie bywaja na imprezach, na ktorych ktos traci zabki. Przejdz sie kiedys np. do teatru. Sprawdz, czy bedzie tam 20 radiowozow prewencji po zakonczeniu spektaklu.

          Pozatym Wasze klubowe wyjazdy zwykle koncza sie jakas burda itp. incydentami. PKP i inne firmy przewozowe powinny odmawiac przewozu "kibicow". Jak nie odmawiac, to przynajmniej podstawiac Wam te same, zniszczone sklady i pojazdy, ktorymi juz wczesniej jechaliscie.

          Pozdrawiam
          TomaszB
          • Gość: jakibic Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? IP: 195.85.249.* 22.12.05, 14:50
            nikt nigdzie nie powiedział że kibice to spokojni ludzie, owszem jest grupa
            która lubi sie bić, awanturować, itp ale to nie znaczy że wszyscy,
            podobnie zresztą jak na dyskotekach czy innych imprezach masowych,
            ale ty masz pewnie wysublimowany gust i tam gdzie plebs nie chodzisz. Twoje
            prawo. Ale nie krtykuj prawa innych do spędzania czasu gdzie im się podoba.

            A z firmami przewozowymi to trafiłeś jak kulą w płot, albo lepiej: jak łysy
            grzywką o krawężnik.
            Zajdź albo zadzwoń z łaski swojej do PKP albo PKS i zapytaj się jak się kibice
            wywiązują z płatności i ew strat (jeśli się pojawią, a pojawiają się rzadko).
            Zdziwisz się pewnie że PKSie traktują nas jak jednego z lepszych klientów,
            podobnie jak w PKP. Ale co Ty możesz o tym wiedzieć, skoro masz swoją tezę do
            której dopasowujesz co Ci się podoba, rzucasz słowami na lewo i prawo, nie
            weryfikując swoich opinii.

            Jeśli mamy dalej rozmawiać to zacznij operować faktami i argumentami popartymi
            jakimiś dodowami, a nie tym co Ci się wydaje.
            • Gość: jakibic Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? IP: 195.85.249.* 22.12.05, 15:02
              PS.
              Nie wiem czy zauważyłeś ale żyjemy w kapitalistycznych czasach.

              Rynek weryfikuje klientów, a my jesteśmy klientem, gdybyśmy nie regulowali
              należności to nikt by nam nie wynajmował autokarów, pociągów, busów. Nie
              sądzisz??!!

              Ale mamy się dobrze, runda wiosenna przed nami i z pewnością zaliczymy
              wszystkie wyjazdy.
          • Gość: WtórnyAnalfabetyzm Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 22.12.05, 15:21
            > Wybacz, ale moze nie wszyscy maja taki poziom jak Ty i nie
            > bywaja na imprezach, na ktorych ktos traci zabki.

            Wybacz, ale w ciągu kilkujnastu lat jaki chodzę na ten demonizowany przez
            Ciebie stadion nikt mnie nigdy nie zaczepił.

            > Przejdz sie kiedys np. do te
            > atru. Sprawdz, czy bedzie tam 20 radiowozow prewencji po zakonczeniu
            spektaklu.

            Od kiedy spektakl teatralny jest określany mianem imprezy masowej ? Coś mi
            umknęło ?

            > Pozatym Wasze klubowe wyjazdy zwykle koncza sie jakas burda itp. incydentami.
            P
            > KP i inne firmy przewozowe powinny odmawiac przewozu "kibicow". Jak nie
            odmawia
            > c, to przynajmniej podstawiac Wam te same, zniszczone sklady i pojazdy,
            ktorymi
            > juz wczesniej jechaliscie.

            Ciekawe że Ty widziałeś taki zniszczony skład, ja większych zniszczeń oprócz
            wyrwanej śmietniczki na oczy nie widziałem. Poza tym za takie zniszczenia się
            płaci. I to nie Ty płacisz.
    • Gość: lol autor Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? IP: *.piasta.pl 22.12.05, 08:41
      pff.. ty autor jakie zyski peweni te co napisales zysi z narkotykow!! buahah
      jetsez zalosny i nie oduczony!malo wiesz moze temu ze cale zycie siedzisz w
      ksiazkach a o proawidzym zyciu nic niewiesz
    • Gość: VIP Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? IP: *.elpos.net 22.12.05, 16:17
      wyborcza napisala :

      "Według naszych ustaleń - z informacji pochodzących od kibiców z różnych frakcji
      - powodem zabójstwa Adriana były wewnętrzne tarcia dwóch grup bandyckich,
      określających się mianem kibiców."

      Jak pieknie sformulowane .Trzeba bylo napisac : powodem zabojstwa chlopaka byly
      porachunki dwuch grup pseudokibicow .
    • Gość: koleżąnka Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.05, 20:48
      ADI patrząc z góry śmieje się z was !! .. z tego co tu wypisujecie .. buahah
      Adi był normalnym chłopakiem debile .. a proste ,że młody chłopak chce kase to
      musi się kołować ;/ bo większość tak robi ehh jakby mi ktoś podskoczyl też bym
      pobiła ;/ a pobić a zabić to różnica !! zabił on kogoś ? ku.. szkoda gadać ADI
      BÓG Z TOBĄ [*]
      • Gość: dobra rada Re: Adrian R. zginął w bandyckich porachunkach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.05, 10:30
        > ADI patrząc z góry śmieje się z was !! .. z tego co tu wypisujecie .. buahah
        > Adi był normalnym chłopakiem debile .. a proste ,że młody chłopak chce kase
        to
        > musi się kołować
        to bylo mu poszukac normalnej pracy jak uczciwy czlowiek, a nie zgrywac kozaka,
        jak ta cala banda debili w zolto-czerwonych szalikach
    • Gość: sebas Adrian R. i jego wzrowa rodzinka IP: 217.97.203.* 23.12.05, 08:43
      Tatus policjant a synek bandzior.
      • Gość: jakibic Re: Adrian R. i jego wzrowa rodzinka IP: 195.85.249.* 23.12.05, 09:26
        Czy Ty się dobrze czujesz???
        Czy masz coś z głową człowieku??
        • Gość: sebas Re: Adrian R. i jego wzorowa rodzinka IP: 217.97.203.* 23.12.05, 09:34
          Ja tak, a ty?
          • Gość: jakibic Re: Adrian R. i jego wzorowa rodzinka IP: 195.85.249.* 23.12.05, 10:46
            świetnie, ale Ty wyglądasz na chorego
            • Gość: sebas Re: Adrian R. i jego wzorowa rodzinka IP: 217.97.203.* 23.12.05, 10:52
              Skad wiesz jak wygladam? widziales mnie?
              • Gość: jakibic Re: Adrian R. i jego wzorowa rodzinka IP: 195.85.249.* 23.12.05, 11:03
                żeby powiedzieć że wyglądasz na chorego nie muszę Cię znać ani widzieć,
                wystarczą mi Twoje popisy na tym forum,

                doszukiwanie się czegoś czego nie ma w tekście jest chore, ale cóż jeśli ma się
                tezę, której się kurczowo trzyma,

                nieprawdaż?!
                • Gość: sebas Re: Adrian R. i jego wzorowa rodzinka IP: 217.97.203.* 23.12.05, 12:21
                  > żeby powiedzieć że wyglądasz na chorego nie muszę Cię znać ani widzieć,
                  > wystarczą mi Twoje popisy na tym forum,
                  Z przykroscia musze stwierdzic to samo o tobie.

                  > doszukiwanie się czegoś czego nie ma w tekście jest chore, ale cóż jeśli ma się
                  > tezę, której się kurczowo trzyma,
                  > nieprawdaż?!
                  Prawdaz, a kto smie cos takiego twierdzic? Jesli tak naprawde jest to ten ktos
                  powinien po mesku porozmawiac ... sam ze soba.
                  • Gość: czesc Re: Adrian R. i jego wzorowa rodzinka IP: *.o5.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.06, 22:46
                    jednak niektorzy ludzie maja rowno nasr.ne w głowach.. odczepcie sie od rodziny
                    Adusia.. a Jego, człowieka ktorego uwazałam i uwazam za jednego z
                    najfajneijszych ludzi ktorych spotkałam na swej drodze dajce swiety spokoj.. :*
                    tesknie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja