55 rocznica śmierci majora Szendzielarza

08.02.06, 21:10
8.02.1951
cześć jego pamięci!


„Nie jesteśmy żadną bandą, tak jak nas nazywają zdrajcy i wyrodni synowie
naszej Ojczyzny. My jesteśmy z miast i wiosek polskich. (…) My chcemy, by
Polska była rządzona przez Polaków oddanych sprawie i wybranych przez cały
Naród, a ludzi takich mamy, którzy i słowa głośno nie mogą powiedzieć, bo UB
wraz z kliką oficerów sowieckich czuwa. Dlatego też wypowiedzieliśmy walkę na
śmierć lub życie tym, którzy za pieniądze, ordery lub stanowiska z rąk
sowieckich, mordują najlepszych Polaków domagających się wolności i
sprawiedliwości”. mjr „Łupaszka”
    • Gość: kotwicz Re: 55 rocznica śmierci majora Szendzielarza IP: *.teradyne.com 08.02.06, 21:13
      Czesc Jego Pamieci!
      • makbrajd Re: 55 rocznica śmierci majora Szendzielarza 08.02.06, 21:25
        www.prawy.pl/index.php?dz=felietony&id=1658&subdz=
        • Gość: kotwicz Re: 55 rocznica śmierci majora Szendzielarza IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 08.02.06, 22:22
          wilk.wpk.p.lodz.pl/~whatfor/zw_5_6_bryg_wil.htm
          • makbrajd Re: 55 rocznica śmierci majora Szendzielarza 08.02.06, 22:27
            Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
            po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę
            idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
            wśród odwróconych plecami i obalonych w proch
            ocalałeś nie po to aby żyć
            masz mało czasu trzeba dać świadectwo
            bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
            w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy
            a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
            ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
            niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
            dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
            pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
            a kornik napisze twój uładzony życiorys
            i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
            przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie
            strzeż się jednak dumy niepotrzebnej
            oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
            powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych
            strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
            ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
            światło na murze splendor nieba
            one nie potrzebują twego ciepłego oddechu
            są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy
            czuwaj - kiedy światło na górach daje znak - wstań i idź
            dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę
            powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
            bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
            powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
            jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku
            a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
            chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku
            idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
            do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
            obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów
            Bądź wierny Idź
            • Gość: tutejszy Re: 55 rocznica śmierci majora Szendzielarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 00:02
              I ja cieszę się, że od 55-ciu lat gość nie żyje.
              • andrzej.sawa Re: 55 rocznica śmierci majora Szendzielarza 09.02.06, 01:26
                No to szkoda,że ty żyjesz.Niestety ewolucja dopuszcza istnienie
                idiotów.Smutne,ale prawdziwe.
            • Gość: kotwicz Re: 55 rocznica śmierci majora Szendzielarza IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 09.02.06, 03:43
              "..."Przechodniu, pochyl czoło, wstrzymaj krok na chwilę
              Tu każda grudka ziemi krwią męczeńską broczy
              Tu jest Służewiec, to są nasze Termopile
              Tu leżą ci, którzy chcieli bój do końca toczyć
              Nie odprowadzał nas tu kondukt pogrzebowy
              Nikt nie miał honorowej salwy ani wieńca
              W mokotowskim więzieniu krótki strzał w tył głowy
              A potem mały kucyk wiózł nas do Służewca..."."
              • makbrajd Re: 55 rocznica śmierci majora Szendzielarza 09.02.06, 18:31
                To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
                nasza odmowa niezgoda i upór
                mieliśmy odrobinę koniecznej odwagi
                lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
                Tak smaku
                w którym są włókna duszy i chrząstki sumienia

                Kto wie gdyby nas lepiej i piękniej kuszono
                słano kobiety różowe płaskie jak opłatek
                lub fantastyczne twory z obrazów Hieronima Boscha
                lecz piekło w tym czasie było jakie
                mokry dół zaułek morderców barak
                nazwany pałacem sprawiedliwości
                samogonny Mefisto w leninowskiej kurtce
                posyłał w teren wnuczęta Aurory
                chłopców o twarzach ziemniaczanych
                bardzo brzydkie dziewczyny o czerwonych rękach

                Zaiste ich retoryka była aż nazbyt parciana
                (Marek Tulliusz obracał się w grobie)
                łańcuchy tautologii parę pojęć jak cepy
                dialektyka oprawców żadnej dyskryminacji w rozumowaniu
                składnia pozbawiona urody koniunktiwu

                Tak więc estetyka może być pomocna w życiu
                nie należy zaniedbywać nauki o pięknie

                Zanim zgłosimy akces trzeba pilnie badać
                kształt architektury rytm bębnów i piszczałek
                kolory oficjalne nikczemny rytuał pogrzebów

                Nasze oczy i uszy odmówiły posłuchu
                książęta naszych zmysłów wybrały dumne wygnanie

                To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
                mieliśmy odrobinę niezbędnej odwagi
                lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
                Tak smaku
                który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo
                choćby za to miał spaść bezcenny kapitel ciała
                głowa
                • Gość: kotwicz Re: 55 rocznica śmierci majora Szendzielarza IP: *.teradyne.com 09.02.06, 19:03
                  "...Stoimy pod murem
                  zdjęto nam młodość jak koszulę skazańca
                  czekamy zanim tłusta kula
                  usiądzie na karku
                  Mija dziesięć dwadzieścia lat
                  Mur jest wysoki i mocny
                  Za murem jest drzewo i gwiazda
                  Drzewo podważa mur korzeniami
                  Gwiazda nagryza kamień jak mysz
                  Za sto, dwieście lat
                  będzie już małe okienko..."


Pełna wersja