studia

21.03.06, 14:17
Powiedzcie mi, prosze, czy warto na studia do Bialego? Czy jest mozliwosc
szybkiego znalezienia mieszkania do wynajecia (bedzie nas 2 osobki plci
przeciwnej) w rozsadnej cenie? a jak jest z praca? da sie cos znalesc, jesli
nie ma sie ani szczegolnych wymagan ani niestety praktyki :)za odpowiedzi z
gory dziekuje!
    • bad_habit Re: studia 21.03.06, 14:22
      Z mieszkaniem zazwyczaj nie ma problemów,o ile dość szybko sie tym
      zainteresujesz...Chetnych nie brakuje,więc im szybciej tym lepiej!Wszystko
      zalezy od tego, jaki kierunek studiów Cię interesuje, bo ciezko jest ogólnie
      doradzić lub odradzić studiowanie w danym mieście, gdy się tego nie uwzgledni...
      Ja myslę,że warto tu studiować i mimo mozliwości przeniesienia na inną
      uczelnię,chcę tu zostać:)
      Pozdrawiam
    • grat.nowy co to jest płeć przeciwna? 21.03.06, 14:22
      przeciwna do jakiej?

      co oznacza rozsądna cena? zajrzyj na www.gratka.pl i poszukaj wśród
      nieruchomości, ewentualnie www.aaaby.pl.

      praca bez praktyki? wolne żarty... no chyba, że wymagania będą naprawdę
      minimalne, tylko czy wtedy w ogóle jest sens... poza tym co oznacza "bez
      sczególnych wymagań"
      • aluisak Re: co to jest płeć przeciwna? 21.03.06, 15:20
        Heh... wiesz, są po prostu dwie płcie, meska i zenska, nieprawdaż? gdybym
        napisała "tej samej płci" to wynikałoby, że albo dwie dziewczyny albo dwóch
        facetów, więc pisząc o dwóch osobach płci przeciwnej jasne jest, że chodzi o
        faceta i dziewczyne... A co do praktyki zawodowej, to niestety dopiero wypływam
        z liceum i styczności z pracą nie miałam. Wątpie, czy są ludzie, którzy rodzą
        sie od razu z 20 letnim stazem...

        Interesuje mnie socjologia. :) Pozdrawiam.
    • bad_habit Zajrzyj tutaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!! 21.03.06, 14:26
      PRAWDY I PLOTKI

      Boisz się pierwszego roku? Samotności, oddalenia i tęsknoty? Wybierz studia w
      Białymstoku! Już po tygodniu znajdziesz tu swoje miejsce i przekonasz się, że
      tutaj żyje się naprawdę wspaniale!

      1. Czy to prawda, że w Białymstoku żyje się spokojniej?
      Prawda. Żyje się tu spokojniej, taniej, weselej. Nie jesteś samotny wśród
      tłumu studentów i obcych Ci ludzi. Przyjeżdzasz do tego miasta i już w ciągu
      tygodnia znasz swoje miejsce. Waldek Dolecki - prezenter pogody w
      Wiadomościach telewizyjnych przyjechał do Białegostoku z Lublina. Tu ukończył
      szkołę teatralną. Podobnie jak jego żona - aktorka warszawskiego Teatru
      Guliwer i dziennikarska "Cogito". Studia w Białymstoku wybierają ludzie ze
      Śląska, Warszawy, Pomorza. Przyciąga ich klimat miasta, świeże powietrze i
      piękno przyrody. Tu urodzili się Izabella Scorupco, Justyna Sieńczyłło, Leon
      Tarasewicz, malarz; Wiktor Wołkow - artysta fotografik, Edward Redliński...
      Każda z tych indywidualności jest mocno związana emocjonalnie z
      Białostocczyzną. I nic dziwnego, bo region ma w sobie pewną magię, klimat.
      Lasy Puszczy Knyszyńskiej, Augustowskiej, piękne Planty przy pałacu
      Branickich, gdzie mieści się Akademia Medyczna. Jeziora i maleńkie, kręte
      rzeczki. Żyjesz w sercu przyrody, a przy tym chłoniesz kulturę i tradycję,
      która w tym przypadku jest ... pełna kontrastów.

      2. Czy białostoczanie "śledzikują"?
      Białystok jest miejscem, gdzie od wieków żyli wspólnie ludzie różnych kultur,
      wyznań i narodowości. To miasto pogranicza dwóch kultur: Wschodu i Zachodu.
      Żyją tu zarówno ludzie wyznania rzymskokatolickiego, jak i prawosławnego.
      Wielu z nich mówi z akcentem, "śledzikuje". Ale uwaga: choć białostoczanie są
      otwarci, życzliwi i bardzo gościnni, to nie lubią, gdy im się ciągle
      przypomina o ich "śledzikowatym" akcencie...

      3. Czy to prawda, że Białystok jest miastem ludzi młodych?
      Tak. Ponad 60% osób jest w wieku do 40 lat. Na wszystkich uczelniach wyższych
      studiuje ponad 45 tys. studentów z kraju i kilkuset obcokrajowców.
      Uniwersytet w Białymstoku, Akademia Medyczna, Politechnika Białostocka,
      Wydział Lalkarski PWST w Warszawie, Filia Akademii Muzycznej w Warszawie,
      Wyższa Szkoła Finansów i Zarządzania oraz Archidiecezjalne Wyższe Seminarium
      Duchowne, a także kilka szkół niepaństwowych. Jest w czym wybierać, uwierz
      nam.

      4. Czy to prawda, że w Białymstoku trudno znaleźć pracę?
      Niestety, praca to jedyny minus studiowania w Białymstoku. Bezrobocie na
      Podlasiu należy do największych w kraju, ale duże nadzieje pokłada się w
      rozwoju agroturystyki. Nowe szanse mają absolwenci ochrony środowiska.
      Większość zakładów przemysłowych zatrudnia specjalistów w tej dziedzinie.
      Szansą dla humanistów są prężnie rozwijające się media w Białymstoku. Na
      dziennikarzy czeka praca w białostockiej telewizji, Polskim Radiu -
      Regionalnej Rozgłośni, Radiu Akadera - najpopularniejszym w tym mieście
      (słuchają go wszyscy, dobra muzyka i niezłe serwisy informacyjne) lub w
      prasie. Do współpracy zapraszają dzienniki: "Gazeta Współczesna", "Kurier
      Poranny", "Gazeta Wyborcza". Duże zapotrzebowanie jest na specjalistów od
      prawa pracy. Absolwenci prawa szukają również pracy w większych miastach. I
      tu picieszająca wiadomość. Pracodawcy z Warszawy coraz częściej zatrudniają
      adeptów białostockiego prawa, bo ci mają mniejsze wymagania finansowe,
      większy zapał do pracy. Absolwenci Politechniki Białostockiej mają najmniej
      problemów ze znalezieniem pracy. Wysoko cenieni są informatycy. Również poza
      granicami województwa podlaskiego. Pracują w firmach komputerowych, bankach.
      Większość z nich emigruje do stolicy, gdzie zarobki są nieporównywalnie
      wyższe (często dwie, trzy pensje). To po studiach, a w trakcie... Nikt nie
      traci czasu i szuka sobie pracy. Studenci dorabiają korepetycjami, pisaniem
      tekstów do gazet lokalnych lub pracą w Makro i McDonaldzie.

      5. Czy na miłośników przyrody czekają atrakcje?
      I to jeszcze ile! Przecież Białostocczyzna to zielona płuca Polski! Czekają
      na Was traperskie szlaki. Przebiegają one w najbardziej atrakcyjnych, pod
      względem krajoznawczym, częściach województwa. Czeka na Was około 1000
      kilometrów dobrze utrzymanych i oznakowanych szlaków wiodących przez Puszczę
      Białowieską, Puszczę Knyszyńską, Narwiański Park Narodowy, Wzgórza Sokólskie
      i Nadbużańskie Podlasie. Wiele spośród nich jest znanych, chociażby Szlak
      Tatarski, łączący miejsca związane z życiem Tatarów polskich. Są to doskonałe
      trasy do wędrówek z plecakiem i namiotem, noclegami przy leśniczówkach, w
      stodołach gościnnych gospodarzy lub schroniskach PTSM. Dzięki nim z bliska
      można ujrzeć wszystkie wspaniałości przyrody, zabytki i ciekawostki.

      6. Czy to prawda, że opłaca się tu imprezować?
      W tym mieście jest dużo kafejek i pubów. Jeśli chcesz, masz czas i chęci,
      możesz bawić się całą noc. I najważniejsze - nie wydasz wiele kasy. Niektórzy
      warszawiacy powiadają, że bardziej opłaca się przyjechać do Białegostoku na
      imprezowanie niż bawić się w stolicy. Trudno nie przyznać racji, zwłaszcza
      jeśli się weźmie pod uwagę cenę piwa (0,5 l - 4,5 zł) i jedzonka (można się
      najeść potraw z grilla już w cenie 8 zł). Ale nie tylko ze względu na niskie
      ceny warto zakosztować kawiarnianego życia w Białymstoku. Puby i kluby
      studencie mają swoje klimaty i nastroje.
      Fama - kawiarnia artystyczna to ulubione miejsce humanistów. Studenci
      uniwerku bawią się również w ONZ Klubie Uniwersyteckim. Ekolodzy kochają pub
      Allo, Allo. Klubem studenckim Politechniki Białostockiej jesy Gwint (ul.
      Zwierzyniecka 10). W Herkulesach bawią się medycy. Medyków spotkasz również w
      Kawiarni Lalek, ale nie tylko. Bywają tu również arystyczne dusze. Atmosfera
      sprzyja dysputom filozoficznym i literackim.

      7. Czy to prawda, że nie ma problemu z otrzymaniem akademika?
      Tak, to prawda. Akademiki w Białymstoku mają niezły standard, są nie drogie i
      co najważniejsze, nie ma problemów z otrzymaniem pokoju. Dzieje się tak
      dlatego, że coraz więcej studentów wynajmuje mieszkania na mieście.
      Na Pogodnej i Krakowskiej mieszczą się dwa akademiki Uniwersytetu w
      Białymstoku. Pokoje są trzyosobowe, z aneksem kuchennym, w którym jest zlew i
      szafki kuchenne. W pokojach są szafy wmontowane w ścianę, tapczany, półki
      wiszące, stolicki i regały na książki. Kuchnia z maszynkami kuchennymi jest
      jedna na piętrze, ale łazienka z kilkoma prysznicami. Na Pogodnej jest
      bardziej kameralnie. W dwupiętrowym akademiku są segmenty czteropokojowe
      (dwie "dwójki", dwie "trójki", łazienka) ze wspólną kuchnią. Część miejsc
      uniwerek odnajmuje od politechniki na ul. Zwierzynieckiej. Na Zwierzynieckiej
      znajdują się akademiki Politechniki Białostockiej (Alfa, Beta, Gamma, Omega).
      Domy studenckie są dziesięciopiętrowe, bardzo dobrze wyposażone. Segmenty -
      dwie dwójki lub 4 dwójki lub dwie dwójki i dwie trójki. Akademiki są po
      remoncie, z odnowionymi łazienkami w każdym segmencie, nowymi meblami! Na
      piętrze są również kuchnie, zaopatrzone w cztery maszynki kuchenne, zlewy,
      szafki. Pokoje małżeńskie mają wersalki. Studenci mają też Internet w sali
      komputerowej.
      Przyszli lekarze mieszkają w trzech akademikach. Jeden z nich mieści się na
      ulicy Akademickiej. Dwupiętrowy budynek jest dosyć stary, ale po remoncie. Na
      każdym piętrze znajdują się dwu i trzyosobowe pokoje, cztery łazienki, dwie
      kuchnie, sala komputerowa i telewizyjna. Inaczej wygląda sytuacja na
      Waszyngtona 23, gdzie w dwóch blokach dziesięciopiętrowych mieszkają medycy.
      Wszystkie pokoje są dwuosobowe. Osiem pokoi jest połączonych ze sobą w jeden
      segment ze wspólną łazienką z wanną i prysznicem. Kuchnia jest wspólna na
      korytarzu, ale w przedpokojach w segmentach są szafki na żywność, szafy
      ubraniowe.

      "Cogito" nr 15, 2002 r.
      • Gość: Raff Re: Zajrzyj tutaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! IP: *.pl 21.03.06, 15:34
        Mieszkanie może znajdziesz po dobrej cenie, ale poza tym nie ma tu niczego
        ciekawego. Miasto wygląda jak po wojnie, nie ma żadnych miejsc z klimatem,
        multikina, jakiegokolwiek centrum handlowego, w centrum miasta rudery i duże
        obsazary niezagospodarowane, brudne i nieuporządkowane. Życie się kończy o 17
        jak ludzie wracają z pracy, uczelni. Dopóki nie zmienią się władze na ludzi "z
        otwartą głową" przestrzegam, żeby tu nie studiować. Niestety brzydkie, smutne
        miasto.
        • Gość: kaczor Re: Zajrzyj tutaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! IP: *.duna.pl / 83.151.32.* 21.03.06, 21:29
          jak studia to najwyzej na polibudzie...
          o mieszkanie nie trudno bedzie...
          o dobrą pracę cholernie ciężko....
        • nekroskop88 Re: Zajrzyj tutaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! 21.03.06, 21:30
          otworzą Wam te centrum handlowe na pocz. 2007 roku
          strasznie spragnieni go jesteście...
    • Gość: Stanisław Re: studia IP: *.pools.arcor-ip.net 22.03.06, 08:00
      Warto bo życie tańsze jak gdzie indziej a z mieszkaniem też nie powinno być
      problemu. Tym bardziej, że ludzie o wiele chętniej wynajmą parze jak grupie
      chłopaków czy dziewczyn.
      Jeśli studiować to tylko na Politechnice i to od razu jakieś ścisłe
      inżynierskie kierunki bo na takie jest coraz większe zainteresowanie.
      Do tego oczywiście języki obce(przede wszystkim angielski).
      Pracy raczej tu nie znajdziesz więc od razu wybierz taki kierunek na jaki jest
      zapotrzebowanie w W brytanii, Irlandii czy Szwecji.
      • Gość: LOL Re: studia IP: 83.238.103.* 22.03.06, 09:38
        Właśnie, pytanie jakie studia i co po nich. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, bo
        pytanie jest zbyt ogólne.
        Szansa jest zawsze, ale mnie na ten przykład do wawy wywiało, z czego się nie
        cieszę zbytnio. Wolałbym pracować w moim ukochanym Białymstoku. Ale jest jak
        jest i dlatego jest wielu niezadowolonych ludzi wśród białostoczan. Coraz
        więcej.Niezadowolonych z nieudolności i oportunizmu władz, braku sensownych
        inwestycji, śmierdzących pociągów, brudnych autobusów itp.
      • nekroskop88 Re: studia 22.03.06, 09:43
        Ona już napisała, że chce studiować socjologię. Ma do wyboru Uniwersytet lub
        Wyższą Szkołę Ekonomiczną.
        • Gość: mrs Re: studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 19:24
          Też mi wybór. Jak u Adama w raju.
    • madziaaa31 Re: studia 24.03.06, 21:54
      Daj spokoj, gdzie tam do Bialego...idz na studia do Wawy, tam cos sie dzieje i
      wogle. No a pracy to raczej dobrze platnej tam nie znadziesz, masz wedlug mnie
      znikome szanse.Przeciez tam jest bezrobocie, to przeciez najbiedniejszy region
      Polski i najbiedniejsza stolica wojewodzka w naszym wspanialym kraju.
      • madziaaa31 Re: studia 24.03.06, 21:56
        Chodzi mi oczywiscie o Białystok :)
        • raeb Re: studia 24.03.06, 22:24
          Niestety ale to chyba prawda! Mówię chyba bo nie wiem jak to dokładnie wygląda
          w Świętokszyskim, ale jeśli tam jest większa bieda to chyba tylko dla tego że
          nie mają skąd wódki, fajek i paliwa przemycać!
      • Gość: Kuba Re: studia IP: *.bsk.vectranet.pl 24.03.06, 22:17
        "Tam bezrobocie", a koleżanka pewnie z Łomży...
        • Gość: LOL Re: studia IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 24.03.06, 22:37
          Studiować jak studiować, ale umierać niedługo bedzie fajnie. Będziemy mieli
          nowy cmentarzyk z drogą za 100 banieczek. Doczekać się nie mogę
      • Gość: uomrzan Re: studia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 23:16
        Ja jestem z Lomży i studiowałem w Białym.
        Swoje dziecko wysyłam do Wawy. Dlaczego ?
        Pomijając animozje regionalne i wynikające z nich białostockie trudnościu podam
        inne argumenty. Otóż:

        W pewnym wieku jak się już do czegoś dojdzie to lepiej miec znajomych w centrali
        banku niż w oddziale tego banku w Białym. Lepiej miec znajomych w Sejmie lub
        ministerstwie (byle nie za wysoko - bo ci lecą przy każdej zmianie rządu) niż w
        powiecie.
        Koszty życia w Wawie są faktycznie wyższe (aczkolwiek niewiele - za nowe
        mieszkanie 5 km od "Feliksplatz"/"srebrzystego" 55m z ochroną i garażem płacę
        450 zł - bez wody, gazu i prądu oczywiście, ceny w sklepach "popularnych" są
        porównywalne a często niższe niż w Łomży - dla porównania za podobne mieszkanie
        z garażem ale 80m ale w Łomży płacę też 450zł - ale mam w tym wodę). Lecz
        perspektywy rozwoju (ale nie startu życiowego - tu muszą pomóc rodzice) są w
        Wawie lepsze.

        Jeśli dziecko nie zechce zostac w naszym pięknym kraju to Wawa jest lepszą
        trampoliną do skoku w dal... (siną czasem - w życiu trzeba byc pracowitym,
        zdolnym i miec szczęście - jak nie to się nie uda).

        Na pocieszenie - ludzie zdolni i pracowici o ile nie mają pecha wszędzie jakoś
        dadzą sobie radę. Życie z dala od zgiełku ma swoje uroki...
        Najlepszy jest środek puszczy lub brzeg jeziora. Ale na to trzeba kasy... A jak
        się nie ma kasy a ma się życie przed sobą to trzeba znosic (na początku)
        niewygody i zgiełk dużego miasta.
        Albo od razu szukac posady w gminie.

        Pozdrawiam...
        Dobranoc.
      • nekroskop88 Re: studia 25.03.06, 10:12
        > najbiedniejszy region
        Polski i najbiedniejsza stolica wojewodzka w naszym wspanialym kraju

        Takie dane to sobie możesz dzieciom w przedszkolu opowiadać :-)
Pełna wersja