Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem?

05.06.06, 15:30
Moim oczywiście mógłby być DSz. Tylko, że gdybym ja w tych latach mieszkała w
Rosji, prawdopodobnie przez jakieś 20 lat nie wyjrzałabym z łagru, z pewnych
względów. Ale jako osobowość, to naprawdę, czuję bliskość z tym twórcą.
W swoim życiu znam też kilku kompozytorów, z jednym była wielka szalona i
niepotrzebna miłość, z dwoma się przyjaźnię, a jeden jest nieznośnym bufonem.
Który z jakiegoś powodu zawsze wybiera sobie słabe skrzypaczki na
prawykonania swoich utworów. A niech mu tam.

A z tych jeszcze starszych, chętnie poznałabym Bacha.
    • maro76 Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 05.06.06, 16:47
      Sibelius był ciekawym typem;)))
      • schaetzchen Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 05.06.06, 16:59
        Ale przyjacielem, czy kochankiem ;) (przepraszam, mam dzisiaj frywolny nastrój)
        Jak byłam młodsza, to na zabój kochałam się w młodym Brahmsie:
        www.mh-koeln.de/cck/images/brahms.jpg
        Z Musorgskim dobrze by się wódkę piło.

        Chopin też ciekawa postać, taki rozkapryszony geniusz - mam do takich typów
        słabość (O Boże!)

        A na poważnie - nie wiem... za mało wnikliwie czytałam biografie kompozytorów...
        Bo np. na podstawie dzieł - to Mozart, ale jak poczytałam jego listy, to Boże
        uchowaj od tego typa! Bach był chyba bardziej "jednorodny" jeśli chodzi o
        twórczość + charakter, ale jego bym się bała (bo taki wielki :) No chyba Chopin
        jednak. "Swój" :)
        • littlun1 Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 05.06.06, 20:02
          hehe pisza same kobiety:) a ja powiem oczywiscie ze Beethoven:)Nie wiem jak z Mahlerem ale łączyloby nas jedno nasza sztuka za zycia nie ma szans powodzenia:)
          • schaetzchen Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 05.06.06, 20:12
            littlun1 napisał:

            > hehe pisza same kobiety:)


            Maro! Największy komplement Ci się trafił! :)
            • maro76 Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 05.06.06, 20:23
              schaetzchen napisała:

              > littlun1 napisał:
              >
              > > hehe pisza same kobiety:)
              >
              >
              > Maro! Największy komplement Ci się trafił! :)


              dziękuję littlun!
              <dyg>
              :))
              • zamek Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 05.06.06, 20:50
                maro76 napisała:

                > <dyg>
                Maro jest Dygat, a JęDRusiKa jeszcze na tym wątku nie było ;)
                • schaetzchen Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 05.06.06, 21:13
                  • zamek Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 05.06.06, 21:25
                    Schatz, ich weiß, ale ja to zrobiłem specjalnie :)
                    • schaetzchen Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 05.06.06, 22:00
                      Ale wiesz, tacy (takie) co to się dopiero zaczęli uczyć i niewiele potrafią są
                      najgorsi. Na żartach się nie znają i nic nie przepuszczą! ;)
        • zamek Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 05.06.06, 21:11
          schaetzchen napisała:

          > Ale przyjacielem, czy kochankiem ;) (przepraszam, mam dzisiaj frywolny nastrój)
          Będę musiał zasięgnąć, nazwijmy to, języka w kwestii, czy kompozytorzy są
          dobrymi kochankami... ;)
          (też mi chyba coś dziś zajączki burmistrzują ;) )
          • schaetzchen Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 05.06.06, 21:15
            miejmy nadzieję, że to wiosna nadchodzi!
            • zamek Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 05.06.06, 21:27
              owszem, bo już wystarczy tego przedwiośnia! Ja dziś zimowy płaszcz z szafy
              wyciągnąłem :(
        • rumburakk1 Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 25.06.06, 13:23
          litości!!!! Tylko nie Bach - "smrodnosci okropne wydzielał", mozart wiadomo co w
          listach pisywał. jadł na wpół surowe mięcho. Chopin za to naśmiewał się z
          pewnego Niemca co mieszkał w toruńskim domu Kopernika że :"najada się kartofli i
          puszcza ciężkie zefiry" wiec sądzić mozna że on z całej tej muzycznej menazerii
          miał jakieś pojęcie o tym co człekowi kulturnemu nie przystoi.
          Jak patrzę na późniejszego brahmsa o widzę zapuszczonego profesora z brudnymi
          pantoflami z dziurą na podeszwie, przepoconymi skarpetami i tłustym włosem.
          gdybym miał wybierać na kolegę kogoś z artystów związanych z muzyką to
          niewątpliwie byłby to Artiusza Rubinstein i Fiedia Szalapin. przynajmniej dobrze
          bym się pobawił. Z kompozytorów klasycznych - Haydn.
          unikałbym czajkowskiego, Saensa, i może paru innych niepogodzonych ze swiatem
    • littlun1 oops 05.06.06, 20:40
      maje rozkojarzenie powinno trafic na pierwsze strony gazet haahha dobrze ze macie poczucie humoru:) pozdrawiam!
    • kanarek2 Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 05.06.06, 21:21
      Apfel i Zamek.
      • zamek Chapeau bas, Kanarku :))))) /nt 05.06.06, 21:26

      • przemkowa.b Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 07.06.06, 12:51
        kanarek2 napisała:

        > Apfel i Zamek.


        Moimi już są:)
        mogę napisać jak na allegro - polecam!;-)
        • zamek [PRV] Przemkowa 07.06.06, 14:31
          :*
      • apfelbaum Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 07.06.06, 16:45
        Łał! Dzięki za wyróżnienie! Chociaż skąd wiesz, czy prywatnie nie jestem jakimś
        okropnym stetryczałym mizantropem, forumowiczożercą :-)))
        • przemkowa.b Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 07.06.06, 16:49
          apfelbaum napisał:

          > Łał! Dzięki za wyróżnienie! Chociaż skąd wiesz, czy prywatnie nie jestem
          jakimś
          >
          > okropnym stetryczałym mizantropem, forumowiczożercą :-)))

          No właśnie;-)
        • zamek Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 07.06.06, 23:25
          apfelbaum napisał:
          > Łał! Dzięki za wyróżnienie! Chociaż skąd wiesz, czy prywatnie nie jestem jakimś
          > okropnym stetryczałym mizantropem, forumowiczożercą :-)))
          Cicho, cicho, to ja nim jestem ;P
        • kanarek2 Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 08.06.06, 00:13
          > Chociaż skąd wiesz, czy prywatnie nie jestem jakimś
          > okropnym stetryczałym mizantropem, forumowiczożercą :-)))

          "Po miłośniku Schnittkego spodziewaj się syćkiego", jak powiadał ksiądz
          Tischner. Lepiej się zaprzyjaźnić:)
          • quasthoff Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 08.06.06, 01:08
            Schnittke, czemu nie! Parę dni temu słuchałem w Filharmonii Narodowej fajnego
            dziełka "Moz-Art a la Haydn".
    • verdiprati Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 05.06.06, 21:40
      J. Haydn i Brahms. O poznaniu J.S. Bacha też mi się kiedyś marzyło.
    • jdrk Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 05.06.06, 21:48
      Ze względu na osobowość, to... Bogusław Schaeffer ;) A patrząc na ich muzykę, to
      chyba najlepiej dogadywałbym się z Prokofiewem i Bachem.

      JęDRusiK ;)
      • iwa_ja Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 05.06.06, 21:55
        Za Haydna to bym nawet wyszła...
      • apfelbaum Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 06.06.06, 21:27
        Życzę pogawędki z Schaefferem :-)
        • jastej Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 06.06.06, 22:10
          apfelbaum napisał:

          > Życzę pogawędki z Schaefferem :-)

          Może nie całkiem na temat, ale... Zdawałem przed laty egzamin u Schaeffera.
          Niepowtarzalny egzamin. Zaprosił nas, czyli wszystkich zdających z roku, do
          domu. Było to mieszkanie w bloku gdzieś pod Nową Hutą. Żona Profesora podała
          herbatę, kawę, soki i jakieś ciasteczka. Oprócz niezwykłej oprawy i bardzo
          serdecznej atmosfery równie niezwykła była forma tego egzaminu. Schaeffer
          ograniczył się do wyznaczania spośród nas osób zadających pytania i wskazywania
          osób odpowiadających. Na szczęście ta swoista loteria zakończyła się dla
          wszystkich szczęśliwie.
          jastej
          • apfelbaum Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 07.06.06, 16:50
            Fakt - w przyjaźni czasem nie trzeba nic mówić :-)
            Czy to było na Os. Kolorowym?
            • jastej Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 07.06.06, 20:03
              apfelbaum napisał:

              > Czy to było na Os. Kolorowym?

              Chyba tak. Czy Profesor dalej tam mieszka?
              jastej
              • apfelbaum Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 07.06.06, 20:46
                Obecnie wyłącznie w Salzburgu.
                Taka anegdota: na zajęciach ze współczesnych technik kompozytorskich w połowie
                lat sześćdziesiątych - zajęcia z Schaefferem, który powiada: właściwie wszyscy
                kompozytorzy to idioci. Są tylko dwa wyjątki - Stockhausen, ale taka
                niemiecka ... i drugi, też na S, mieszka na Kolorowym
                :-)))
                Opowiedział mi to kompozytor też na S
                :-)
                • jastej Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 07.06.06, 21:29
                  apfelbaum napisał:
                  > Obecnie wyłącznie w Salzburgu.
                  > Taka anegdota: na zajęciach ze współczesnych technik kompozytorskich w połowie
                  > lat sześćdziesiątych - zajęcia z Schaefferem, który powiada: właściwie wszyscy
                  > kompozytorzy to idioci. Są tylko dwa wyjątki - Stockhausen, ale taka
                  > niemiecka ... i drugi, też na S, mieszka na Kolorowym
                  > :-)))
                  > Opowiedział mi to kompozytor też na S
                  > :-)

                  To bardzo w stylu (skądinąnd sympatycznym - szczególnie gdy patrzy się na to z
                  dystansu) Schaeffera. Myślę, że gdybyśmy się tak zebrali - ci, którzy mieli z
                  Profesorem bezpośredni kontakt - to podobnie ciekawych i w dodatku autentycznych
                  historii trochę by się nazbierało.
                  jastej
                  jastej
          • kocia_noga Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 01.07.06, 11:59
            jastej napisał:

            > > Życzę pogawędki z Schaefferem :-)
            >
            >

            Ha! Mój były chłopak dawał korepetycje synowi S. ( z matematyki).Bywał u nich w
            domu i zauważył wiszący w przedpokoju płaszcz w którym gospodarz udawał się do
            piwnicy.Zapałał do płaszcza sympatią i gospodarz mu go podarował.I w ten sposób
            mój były narzeczony w zimie miał się w co odziać, a w lecie owijał w płaszcz
            książki co cenniejsze i ładował do kartonów.
            Ech wspomnienia!
    • kathy83 Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 07.06.06, 08:41
      Oczywiscie, ze z Chopinem :) Przynajmniej dogadalabym sie z nim po polsku ;)
      • quasthoff Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 07.06.06, 13:15
        Na pewno Giuseppe Verdi. Chodziłbym z nim po polach, sadził ziemniaki i
        rozmawiał o operze. Kontakt z przyrodą dobrze służy kontemplacji i twórczym
        pomysłom muzycznym. Nawet w czasie deszczu.
    • apfelbaum Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 07.06.06, 16:56
      Zdziwisz się pewnie Przemkowa, ale z Busonim. O, z tym był sobie pewnie
      gadał... :-)
    • bloch_luc Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 16.06.06, 06:02
      Mahler mnie fascynuje... wydaje mi sie takim nadwrazliwcem. Anton Webern z tak
      zwanej drugiej wiedenskiej szkoly takze ze wzgledu na jego zainteresowania
      natura... choc jego Nazistowskie przekonania mnie troche odstraszaja. Stravinsky
      to takze przyjemny typ pod paroma wzgledami, lubil sie gimnastykowac... he...
      he... Vivaldi jest postrzegany jako ktos kto robil sobie wrogow, ale chcialbym
      sie z nim zakumplowac... i wielu innych... Schoeneberg, ktory jawi sie jako
      sfrustrowany kompozytor ze wzgledu na to, ze jego kompozycje byly tak rzadko
      wykonywane... Chcialbym spotkac Grazyne Bacewicz i przynajmniej powiedziec
      "dzien dobry" Witoldowi Lutoslawskiemu... i przemknac obok barokowych
      kompozytorow jak Johann Joseph Fux i naszego Grzegorza Gerwazego Gorczyckiego...
      • zamek Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 16.06.06, 09:48
        bloch_luc napisał:
        > Anton Webern z tak zwanej drugiej wiedenskiej szkoly takze ze wzgledu na jego
        > zainteresowania natura... choc jego Nazistowskie przekonania mnie troche
        > odstraszaja.
        Jakie przekonania?! Proszę wybaczyć, ale kompletnie kulą w płot. Webern był
        szykanowany przez nazistów, a nie ich popierał.
    • arana Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 18.06.06, 19:20
      Nie tylko przyjacielem...
      Ostatnio słucham wyłącznie Mahlera, więc rozmarzył mnie ten wątek. Gdyby tak
      spotkać go w Wenecji...i przeżyć! :)
      • apfelbaum Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 19.06.06, 06:37
        Pani Schindler, matka Almy, przestrzegała córkę przed pochopnym związkiem z
        nieokrzesanym gburem o zbyt dużej głowie (warto pamiętać, że Mahler był
        niskiego wzrostu). Już po ślubie Alma gdzieś tam w listach pisała, że Gustav
        tupie podczas rozmowy, jest wybuchowy i uparty.
        Taak, a jaką wspaniałą muzykę pisał...
        Ciekaw jestem, czy się z kimkolwiek przyjaźnił. Miał - co wynika z listów -
        nadmierną skłonność do dawania rad, nawet Almie w listach przykazuje, co ma
        robić kiedy go nie ma. Upiorny tatuńcio :-)
        • dobiasz Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 19.06.06, 09:48
          apfelbaum napisał:

          > Pani Schindler, matka Almy, przestrzegała córkę przed pochopnym związkiem z
          > nieokrzesanym gburem o zbyt dużej głowie (warto pamiętać, że Mahler był
          > niskiego wzrostu). Już po ślubie Alma gdzieś tam w listach pisała, że Gustav
          > tupie podczas rozmowy, jest wybuchowy i uparty.
          > Taak, a jaką wspaniałą muzykę pisał...
          > Ciekaw jestem, czy się z kimkolwiek przyjaźnił. Miał - co wynika z listów -
          > nadmierną skłonność do dawania rad, nawet Almie w listach przykazuje, co ma
          > robić kiedy go nie ma. Upiorny tatuńcio :-)

          Z tego co wiem to przyjaźnił się m.in. ze Schoenbergiem, pożyczał mu pieniądze
          na czynsz. Poza tym razem z Klimtem i innymi znanymi epoki udzielał się w
          różnych ezoterycznych bractwach, co to w prześcieradłach biegali i Bławatską
          czytali.
          • apfelbaum Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 19.06.06, 16:00
            Gbur i Bławatskaja - :-)
            A ja Gustava uwielbiam
            • arana Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 19.06.06, 18:26
              Ja też.
              "Muzyka jest złudzeniem, które jest odkupieniem dla wszyskich innych złudzeń."
              (Emil Cioran "Wyznania i anatemy")
            • dobiasz Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 19.06.06, 22:36
              > A ja Gustava uwielbiam

              No ba! Kto mnie zna, ten wie ;-)
              A zaprzyjaźnić to bym się mógł z Schoenbergiem.
        • arana Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 19.06.06, 13:31
          No wiem, wiem... "Przez ciebie płynie stumień piękności, ale sam nie jesteś
          pięknością." Gdy jednak słucham jego muzyki, mam oczy szeroko zamknięte. :)
          • w.a.n.i.l.i.a Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 01.07.06, 11:58
            Pozwólcie, że troche odświeże ten watek. I w ogóle w sumie dawno nic nie
            pisałam.
            Ja w pierwszej kolejności zaprzyjaźniłabym się na pewno z Bachem. Chciałabym
            też na pewno lepiej poznać Emila Jaquesa Dalcroze'a. Może nie ze względu na
            jego dorobek kompozytorski, ale za to kim był i czego dokonał :) O głębszych
            uczuciach nie ma mowy, bo traktowałabym go raczej jak ojca :)
            • kocia_noga Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 01.07.06, 12:04
              Debussy.Strawiński.Przyjaźń z Debussym być może trwałaby krótko, ale na pewno
              warto by było.Chciałabym tez bywać w domu u Bachów , bez wzgledu na zapachy :)
            • zamek [OT] 02.07.06, 01:41
              Wanilii gratulujemy studiów na drugim kierunku :)
              • w.a.n.i.l.i.a Re: [OT] 02.07.06, 11:05
                To się dopiero okaże czy Wanilia sobie poradzi :/ Ale próbować trzeba :)
                • zamek Re: [OT] 17.06.07, 21:56
                  I, jak się okazuje, Wanilia radzi sobie świetnie :)
    • wiksadyba1 Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 03.07.06, 13:34
      Hm, tu byłby problem (pomijając barierę językową= prawie żaden niemiecki z
      mojej strony, co by eliminowało wielu o ile nie większość faworytów:), bo tak:
      jeżeli chodzi o tych kompozytórów, których najbardziej bym chciał poznać, to
      sądzę, że albo nawiązanie bliskiej znajomości byłoby z różnych względów trudne
      (Beethoven - nawet kiedy słyszał:), Wagner, Mahler, Ravel, Schoenberg,
      Stockhausen) albo może i nie trudne, ale sądzę, że nie dowiedziałbym się z
      osobistej znajomości od tych muzyków wiele więcej niż znam z ich muzyki (J.S.
      Bach, Haydn, Brahms, Bartok, Webern, Lutosławski). Czyli 2 trudne kategorie -
      albo fascynujący i jako muzyk i "jako człowiek" (pewne zastrzeżenia tu może co
      do Wagnera) ale trudny do zaprzyjaźnienia się albo fascynujący zdecydowanie w
      pierwszej kolejności prostu jako muzyk.

      Sądzę, że Mozart jako trudny ale dość ekstrawertyczny typ mógłby być ciekawy;
      nie wiem co prawda ile byśmy ze sobą wytrzymali na dłuższą metę:)))). Znam
      nieźle (współczesny!) włoski, ciekawe, czy byśmy się dogadali:) Może Chopin.
      Może Debussy. Do napicia się w knajpie i jednocześnie szczerej i dowcipnej
      rozmowy o sztuce+ urokach i smutkach życia:) - mógłby być ciekawy Alban Berg -
      taki dekadent, ale już nowoczesny, nie czułbym chyba totalnej obcości stylu
      bycia:) W kategorii "totalny świr" fascynujący byłby na pewno Skriabin:)))
      • apfelbaum Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 03.07.06, 19:32
        Przemkowa zapewne wspomni, ja kiedyś zabrałem się za listy Aloszy Skriabina,
        jest tam taki przepiękny dżinks - list do żony "Kochana Wieruszko
        blablar01824t981e9f8qysbd9v". Zaraz potem (tego samego dnia datowany) list do
        kochanki Tatiany Schloeser "Kochana Taniu
        blablar01824t981e9f8qysbd9v"
        Te same zwroty, nawet mu się nie chciało wysilić. A jak umarł, to obie panie
        grały jego sonaty, mimo wszelkich podstaw do nienawiści, że taki był ...
    • x-man66 Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 03.07.06, 16:29
      Ciekawe pytanie.

      Zastanawiam się nad nim od jakiegoś czasu i ..... nic.
      Na razie zastanawiam się jakim ja mógłbym być przyjacielem kompozytora.
      Może później znajdę odpowiedź.
      • the_woman_in_violet Re: Który kompozytor mógłby być moim przyjacielem 16.06.07, 19:07
        Szostakowicz miał wspaniałego przyjaciela, muzykologa i poliglotę...:)
        A teraz myślę, że chętnie poznałabym jeszcze Joaquina Rodrigo.
Pełna wersja