Gość: student
IP: *.koba.pl / *.koba.pl
05.06.06, 21:30
Dlaczego w innych miastach akademickich w Polsce nie ma takich problemów i o
juwenaliach studenci już dawno zapomnieli i ucza się do egzaminów, a u nas
dopiero wszystko się waży?? To wina nieudolnych organizatorów czy złej woli
naszych miejskich decydentów?
Chętnie poszedłbym na te juwenalia, ale niestety mam masę zaliczeń w tym
tygodniu..:( Podobnie prawie wszyscy moi znajomi... Na przyszłość róbcie
juwenalia 6. ale maja, a nie czerwca!
Poza tym proponuję zmianę miejsca odbywania się imprezy - przy politechnice
jest przeciez duza wolna przestrzeń, juwenalia odbyły się tam kilka lat temu
i było super. Przecież ławki to nie najlepsze podłoże do tańca przy muzyce
rokowej...
Kolejną uwagą jest biletówa. To już przesada,żeby juwenalia były płatne.. Czy
gdzies w Polsce jeszcze tak jest? Nie wspomnę już o zakazie wnoszenia
własnego piwa i ściganie przez policję za picie przy wejsciu. Nie mam ochoty
nabijać kieszeni browarów, które sprzedaja piwo na miejscu po 4 zł za 0,4
litra, przy czym jego jakosć pozostawia wiele do zyczenia.
To kilka uwag malkontenta. Życzę białostockim zakom dobrej zabawy imio tych
problemów. Szkoda, ze beze mnie...