znalezione

23.01.03, 08:34
Wczoraj znalazlem komorke. Fajny telefon (lepszy od mojego) nawet
w tej samej sieci. Wystarczylo by kupic tylko ladowarke i bez
problemu uzywac jako swoj po wymianie SIMa.
Zastanawiam sie czy oddac? komu? telefony co prawda w ksiazce sa, ale
czy sie to oplaci?
    • aand Re: znalezione 23.01.03, 08:44
      Oddaj. Jeszcze Cię sumienie będzie gryzło. A jak to jest telefon staruszki-
      inwalidki, w piątym miesiącu ciąży, pracującej na pochylni, z dzieckiem na
      ręku? (cyt. za przepisami BHP). Nie gryzło by...?
      • poziomk Re: znalezione 23.01.03, 08:55
        Z tego zo sie zorientowalem to staruszki do szkoly chyba LO nie chodza
        ;))
        • aand Re: znalezione 23.01.03, 09:02
          Tym bardziej oddaj. Przecież taki -wątły jeszcze- umysł gotów się załamać po
          stracie telefonu i wpaść w alkoholizm, melancholizm i filatelizm...
    • Gość: tolete Re: znalezione IP: *.piasta.pl 23.01.03, 09:25
      a ja bym nie wnikała.a ja bym...sprzedała.moralność rzeczą względną jest.;:P
      • aand Re: znalezione 23.01.03, 09:29
        Ty żmijo!;) - Nie słuchaj jej! Oddaj.
        • Gość: g Re: znalezione IP: 212.244.27.* 23.01.03, 09:59
          Oddaj, może Tobie też kiedyś ktoś coś odda....
        • poziomk Re: znalezione 23.01.03, 10:02
          oddac?:)
          hm zastanawiam sie....
          kilka lat temu kolo kiosku znalazlem saszetke z dokumentami (dowod,
          prawo jazdy i inne)i kluczami do mieszkania odnioslem i co?:( ani
          znalezniego.... ani nic.... samo dziekuje ? :(
          • Gość: saunne Re: znalezione IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 23.01.03, 10:15
            poziomk napisał:

            > oddac?:)
            > hm zastanawiam sie....
            > kilka lat temu kolo kiosku znalazlem saszetke z dokumentami (dowod,
            > prawo jazdy i inne)i kluczami do mieszkania odnioslem i co?:( ani
            > znalezniego.... ani nic.... samo dziekuje ? :(


            abos sie nie upomnial! Mialbys 10% :)

            a telefon oddaj. Jesli jego wlasciciel jest osobnikiem inteligentnym
            skontaktuje sie z operatorem i zablokuja aparat :)
            • poziomk Re: znalezione 24.01.03, 09:03
              Oddalem, ale nie jestem usatysfakcjonowany:(
              W komisie za ten aparacik dostal bym o wiele wiecej ;-)
              • aand Re: oddane 24.01.03, 09:11
                Mów! Mów prędko! Staruszka czy dziecko-melancholik?
                • poziomk Re: oddane 24.01.03, 11:56
                  Z poczatku byla mowa ze dzisiaj ktos przyjedzie po odbior, ale widocznie
                  byl bardzo potrzebny bo juz po 2 godzinach zjawila sie chyba siostra tej co
                  zgubila... :))
                  • kalisia Re: oddane 24.01.03, 12:00
                    W sumie zguba telefonu to duży problem, zwłaszcza jeśli jest na abonament. W
                    tamtym roku przeżyłam ciężkie chwile gdy mi komórę ukradli. Zawsze trzeba się
                    liczyć z wydaniem pieniędzy na kolejny aparat, a to nie są małe sumy.Dlatego
                    też każdemu kto znalazł radzę oddanie zguby.
    • Gość: competer Re: znalezione IP: *.piasta.pl 23.01.03, 22:36
      no to opiszę Wam historie sprzed roku.Obdarzyłem moją córę Nokia 3210.Któregoś
      wieczoru dowiedziałem się , że rzucając snieżkami nie zauważyła jak jej ten
      telefonik wypadł.Śnieg był spory więc i poszukiwania nie dały
      rezultatu ,pomimo, że w trakcie szukania wybierałem numer tego telefonu.W
      końcu skapitulowaliśmy, córa oczywiście zapłakana, a ja chcąc niechcąc wydałem
      polecenie zablokowania numeru w biurze obsługi.Zdziwko mnie złapało gdy
      oddzwonili do mnie po pól godzinie z info,że komórę znalazł jakiś
      klient.Podali mi jego numer, oddzwoniłem i po paru minutach miałem
      zgubę.Najśmieszniejsze w tym było to, że na centralę dzwonił mój znajomy z
      Sonexu(Plus), ale telefon znalazł pijaczek, który chciał mu go sprzedać.
      • chatka_ Re: znalezione 25.01.03, 00:28
        Przypominam sobie jedna historie z hotelu w Londynie, w ktorym pracowalam:
        dzwoni mlody chlopak i mowi ze znalazl kamere i ze jej wlasciele, Amerykanie
        zatrzymali sie u nas w hotelu. Tylko skad on to wiedzial - dziwli sie goscie.
        Okazalo sie ze przy kamerze byla wizytowka, zadzwonil do Stanow i dowiedzial
        sie gdzie Panstwo sie zatrzymali w Londynie... i nie wzial znaleznego 50
        funtow!!!
        • Gość: Oka Re: znalezione IP: *.17.79.204.lifespan.org 28.01.03, 00:18
          Dobry chlopak!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja