Dodaj do ulubionych

Augustów przeciw akcji w obronie Rospudy

22.07.06, 11:14
Wczoraj w mieście zbierano podpisy przeciw naszej akcji w obronie Rospudy.
W trzech punktach miasta wyłożono listy poparcia dla "budowy obwodnicy miasta
w jak najkrótszym czasie", czyli tej forsowanej przez władze miasta i
drogowców, która zakłada budowę betonowej estakady nad unikalną rzeką Rospudą.

Pierwsze podpisy augustowianie i turyści zaczęli na nich składać tuż po 8
rano. - Ludzie przychodzą całymi rodzinami, a szefowie lokalnych firm biorą
listy do podpisywania w zakładach pracy - mówiła Anna Jastrzębska, pracownik
Miejskiego Domu Kultury. Kilkaset osób podpisało też listy, które pojawiły się
na stoliku przy Centrum Informacji Turystycznej. Do godz. 17 do urzędu
miejskiego trafiło ok. 600 podpisów. Argumenty są ciągle te same: kilka
tysięcy tirów dziennie jadących przez środek miasta nie daje ludziom żyć -
niszczą drogi, budynki, niosą zagrożenie życia.

Są jednak nawet wśród augustowian i tacy, którzy chcą także możliwie jak
największej ochrony przyrody Doliny Rospudy.

- Chciałabym, by doszło do takiego rozwiązania, które usatysfakcjonowałoby i
nas, i ekologów. Bo ja osobiście jestem i za obwodnicą, i za ratowaniem
Rospudy - mówi Dorota Bożewicz, mieszkanka Augustowa.

W niedzielę podpisy będą zbierane pod kościołami. Druki poparcia dla budowy
obwodnicy zostaną dołączone później do apelu, jaki Leszek Cieślik, burmistrz
miasta, napisał do prezydenta. Prosi w nim Lecha Kaczyńskiego o poparcie
budowy obwodnicy, argumentując, że zatwierdzona przez rząd inwestycja nie
zniszczy walorów Doliny Rospudy.

Ile jest świateł w Augustowie?

Adam Wajrak: Czy Augustów jest jakimś specjalnie niebezpiecznym miejscem,
gdzie ginie dużo ludzi, bo jest wyjątkowe natężenie ruchu?

Inż. Robert Chwiałkowski, członek zarządu SISKOM, stowarzyszenia na rzecz
promowania infrastruktury drogowej: Szafowanie takimi argumentami jest po
prostu obrzydliwe. Nawet jakby w Augustowie zginęła jedna osoba, to byłoby o
jedną za dużo. Jeśli chodzi o natężenie ruchu, to jest ono mniej niż średnie.
Przez Augustów przejeżdża 14 tys. pojazdów na dobę, a przez taki Mińsk
Mazowiecki około 25-30 tys., w tym wiele TIR-ów, myślę, że więcej niż w
Augustowie.

Czy można jakoś poprawić bezpieczeństwo mieszkańców Augustowa od razu?

- Można by założyć system świateł. Na skrzyżowaniach powinny być one
automatyczne, natomiast tam, gdzie ruch pojazdów jest duży, wzbudzane przez
pieszego. Jeżeli ten system byłby zrobiony tak, by tiry musiały zatrzymywać
się jakieś 20-30 m przed przejściem, na pewno zmniejszyłoby to ilość wypadków
i znacznie ulżyło ludziom. Proszę sobie wyobrazić slalom między
niezatrzymującymi się tirami, gdy trzeba przejść przez ulicę.

Ilość wypadków można też zmniejszyć, stawiając fotoradary. Tak zrobiły władze
Elbląga, tam jest 16 skrzynek na fotoradary i trzy takie urządzenia. Nikt nie
wie, gdzie jest fotoradar, i wszyscy znacznie zmniejszyli prędkość. Liczba
wypadków zmalała wielokrotnie.

Można ustawiać ekrany dźwiękochłonne. To też by pomogło mieszkańcom z
pewnością cierpiącym z powodu hałasu. To należy robić już, bo obwodnica, która
jest bardzo oczywiście potrzebna, w żadnym wariancie nie powstanie od razu, a
ludzie będą ginąć i cierpieć jeszcze lata. Kładkę nad taką drogą można
wybudować w pół roku.

Wie Pan, ile jest świateł na przelotowej drodze nr 8, która przechodzi przez
Augustów?

- Nie.

Jedne światła na dziesięć skrzyżowań

- Jeżeli tak jest, to jest kompromitujące dla władz miasta, województwa i
władz drogowych. Przecież tiry nie pojawiły się w Augustowie przedwczoraj.

Władze miasta twierdzą, że nie mogą robić świateł, bo będą korki.

- To chyba jakiś żart. Mieszkam w Warszawie przy ulicy, gdzie jest większe
natężenie ruchu niż w Augustowie, i światła świetnie spełniają swoją funkcję.
Można światła ustawić tak, by kierowca jadący z prędkością 50 km na godzinę
wchodził w tzw. zieloną falę. To by wymuszało jazdę z przepisową prędkością.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3500223.html
Obserwuj wątek
    • sunday Dolina Rospudy - diabeł tkwi w ZIEMI...? 28.07.06, 11:13
      No właśnie - zastanawiam się, dlaczego różnym oficjelom od dawna tak bardzo
      zależy na budowie drogi przez dolinę Rospudy, choć alternatywna trasa byłaby
      tańsza i dodatkowo jeszcze dofinansowana przez Unię Europejską. Są
      potencjalnie przynajmniej trzy możliwości:

      1) Odpowiednie osoby (oficjele, ich rodziny, znajomi, figuranci) mają/wykupiły
      ziemię w uroczym zakątku przy planowanej trasie pod hotel/centrum usługowe lub
      odnowy biologicznej i już przebierają nóżkami do pieniędzy.

      2) Odpowiednie osoby (oficjele, ich rodziny, znajomi, figuranci) mają/wykupiły
      ziemię w pobliżu alternatywnej trasy i nie chcą autostrady pod oknami.

      3) Odpowiednie osoby (oficjele, ich rodziny, znajomi, figuranci) mają/wykupiły
      ziemię na planowanej trasie i czekają na odszkodowanie.

      ...?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka