Rowerzysci - nieodpowiedzilani zabojcy.

IP: *.pl 20.08.06, 08:18
Witam, chce poruszyc nowy temat - rowerzysci, z troche innego punktu
widzenia. Jestem ojcem 2 letniego chlopca, mieszkam niedaleko plant.
Codziennie wychodzimy tam po poludniu i wieczorem na spacer - i codziennie to
samo, pedzacy bardzo szybko slalomem miedzy spacerujacymi ludzmi,
nieoswietleni rowerzsci (zaznaczam, wiekszosc rowerzystow jedzie powoli, sa
oswietleni). Od razu wyjasniam, nie bocznymi uliczkami, ale glowna alejka
(wzdluz Akademickiej), przy fontannach (pio-niedz jest tam naprawde bardzo
duzo ludzi). Policja zachowuje sie naprawde "biernie", albo panowie spia w
radiowozie w krzakach, albo odwracaja glowe (bylem swiadkie 2 tyg temu jak
dwu rowerzystow smignelo kolo patrolu pieszego, a ci odwrocili sie, jak na
komende w druga strone!!!!!!). I teraz glowne pytanie, jak mam sie zachowac,
jak mam chronic swoje dziecko (nie tylko ja, takich rodzin sa setki) w wekend
na spacerze w parku!! Policja nie reaguje - czyzby czekali na zabojstwo? Moze
jak beda ofiary, ciezko ranni, zabici, wtedy rozpeta sie wielka nagonka
medialna????
    • Gość: Lopez Re: Rowerzysci - nieodpowiedzilani zabojcy. IP: 89.161.7.* 20.08.06, 08:38
      Obywatelu reaguj sam, bejsbol w reke i walcz. FIGHT, USE YOUR POWER !!!!
      • Gość: wkoronkiewicz Re: Rowerzysci - nieodpowiedzilani zabojcy. IP: 89.161.28.* 20.08.06, 09:17
        choć sam jestem rowerzystą, to spacerując w parku z córką rzeczywiście nieraz
        skóra mi cierpnie na widok rozpędzonego roweru.
        pisze pan, że patrol nie reaguje. prawdopodobnie dlatego, że próby zatrzymania
        spaliłby na panewce. pieszy nie ma żadnych szans dogonić rowerzystę.
        czy jest zatem rozwiązanie. oczywiście:
        - po pierwsze potrzebne są patrole rowerowe. policja dysponuje bodajże 30
        rowerami.
        - po drugie: obywatelska postawa. w przypadku gdy widzi się pędzącego
        rowerzystę, należy mu zwrócić uwagę. może jednak nie bejsbolem, ani wtykaniem
        kija w szprychy.
        - po trzecie: sami rowerzyści powinni zwracać uwagę swoim nieodpowiedzialnym
        kolegom
        - po czwarte; co się tyczy nieoświetlonego roweru - rzeczywiście nie jest z tym
        najlepiej. nie wiem dlaczego panuje moda na jeżdżenie po ciemku. tymczasem
        używanie lampki jest i praktyczne (widać drogę) i bezpieczne (nas widać). od
        kilku lat w stowarzyszeniu rowerowy białystok staramy się promować używanie
        rowerowych lampek. idzie na razie opornie, ale nalezy mieć nadzieję, ze ten
        stan kiedyś się zmieni.
        niemniej jednak nazywanie kogoś zabójcą jest nieuzasadnione. to bardzo mocne
        oskarżenie i w dodatku nieprawdziwe. bo do śmiertelnego wypadku nie doszło.
        znacznie częściej ludzie potracani są przez kierowców. statystyka śmiertelnych
        wypadków na drogach jest przerażająca. nikt jednak nie posuwa się do
        stwierdzeń: KIEROWCY - ZALANI W TRUPA PERFIDNI MORDERCY.
        • Gość: kor Re: Rowerzysci - nieodpowiedzilani zabojcy. IP: *.pl 20.08.06, 09:42
          Dziekuje za rzeczowa odpowiedz, ale z pewnymi punktami sie nie
          zgadzam."spacerując w parku z córką rzeczywiście nieraz skóra mi cierpnie na
          widok rozpędzonego roweru" wiec doskonale rozumie Pan problem, jednak:
          1. "do śmiertelnego [na razie] wypadku nie doszło" - oczywiscie ze nie doszlo,
          ale wybaczy mi Pan - ja nie zycze nikomu, zeby doszlo, majac dziecko, jest Pan
          sobie w stanie wyobrazic rozmiar tragedii kiedy zwykly, nieodpowiedzialny
          bandzior, w swej bezdennej glupocie okaleczy, zabje komus dziecko... nic wiecej
          nie musze dodawac;
          2. "obywatelska postawa. w przypadku gdy widzi się pędzącego rowerzystę, należy
          mu zwrócić uwagę. może jednak nie bejsbolem, ani wtykaniem kija w szprychy" -
          to co Pan proponuje? Spokojne tlumaczenie, zwracanie uwagi? Oczywiscie, tez
          jestem za spokojna dyskusja, tlumaczeniem, ale niestety, aby to zrobic to
          trzeba najpierw niestety tego idiote ZATRZYMAC!!!! A tu najlepszym wydaje sie
          jednak dobry kij - i nie mam oporow moralnych, zdaje sobie sprawe, ze takie
          gwaltowne zatrzymanie (wywrotka) grozi idiocie bardzo powaznymi obrazeniami -
          ale to juz jego wybor!! On swiadomie ryzykuje zyciem i zdrowiem moim, mojego
          dziecka... wiec dlaczego ja nie mam zaryzykowac jego?
          3. Co do aut, ja sam jzdze duzo rowerem, oraz bardzo duzo samochodem - i tu
          trudno jest mi powiedziec, kto zachowuje sie gorzej, kilkakrotnie malo ni
          epotracilem rowerzysty - ktory wjechal na duzej szybkosci na przejscie dla
          pieszych!!! lub zjechal nagle, bez zasygnalizowania do srodka jezdni!! wiec nie
          tylko kierowcy aut sa winnie.
          A co do stwierdzenia: "KIEROWCY - ZALANI W TRUPA PERFIDNI MORDERCY" to ma Pan 1
          000 000 000 000% racji, sa ta najbardziej zdegenerownia mordercy, i tu moim
          zdaniem jedynym rozwiazaniem (oczywiscie nierealnym i ostatecznym) sa dorazne
          sady policyjne polaczone z plutonem egzekucyjnym w jedno, po zatrzymaniu
          pijanego kierowcy, powinni niezwlocznie zastrzleic go w rowie jak psa i trupa
          rucic w cholere, mysle ze kilkanascie takich przykladow natychmiast ostudzila
          by chec pozostalych do prowadzenia pod wplywem. I nie jestem wcale jakims
          krwiozerczym potworem, poprostu, jesli ktos chce mnie zabic - mam prawo do
          obrony!!! I nie tylko stanowione, ale przedewszystkim zwykle, ludzkie.
          • zewsi Re: Rowerzysci - nieodpowiedzilani zabojcy. 20.08.06, 13:35
            Gość portalu: kor napisał(a):

            > 3. Co do aut, ja sam jzdze duzo rowerem, oraz bardzo duzo samochodem - i tu
            > trudno jest mi powiedziec, kto zachowuje sie gorzej, kilkakrotnie malo ni
            > epotracilem rowerzysty - ktory wjechal na duzej szybkosci na przejscie dla
            > pieszych!!! lub zjechal nagle, bez zasygnalizowania do srodka jezdni!! wiec
            nie tylko kierowcy aut sa winnie.

            Niedawno widziałem, jak ok. 50 letni gruby i łysy rowerzysta wjechał na dużej
            szybkości na przejśćie dla pieszych. A, że miał czerwone światło, to mało co nie
            został rozjechany przez samochód. Samochód na szczęście się zatrzymał, bo
            kierowca uważał (w przeciwieństwie do debila-rowerzysty) na to co się dzieje
            nadrodze.
            • wirtuoz_taczki Re: Rowerzysci - nieodpowiedzilani zabojcy. 20.08.06, 13:45
              A potem się obudziłeś.
              Wzruszyła mnie twoja historia.
              • Gość: Lopez Re: Rowerzysci - nieodpowiedzilani zabojcy. IP: 89.161.7.* 20.08.06, 13:58
                proponuje wozic ze soba kamienie i na takiego lolka rzucac cala garscia niech
                sie bydle nauczy
                • Gość: Lopez Re: Rowerzysci - nieodpowiedzilani zabojcy. IP: 89.161.7.* 20.08.06, 14:00
                  chociaz w ogole nie wiem do czego sa potrzebini rowerzysci, z wszystkich tych
                  postow wynika ze to banda darmozjadow, do tego im jeszcze sciezki buduja po
                  korych nie chca sami jezdzic, PARANOJHA
                  • Gość: vlad79 Re: Rowerzysci - nieodpowiedzilani zabojcy. IP: 195.177.196.* 20.08.06, 14:44
                    Gość portalu: Lopez napisał(a):

                    > chociaz w ogole nie wiem do czego sa potrzebini rowerzysci, z wszystkich tych
                    > postow wynika ze to banda darmozjadow, do tego im jeszcze sciezki buduja po
                    > korych nie chca sami jezdzic, PARANOJHA

                    oj lopez żal mi twoich rodziców , że takiego debila wydali na świat ,pasożycie
                    • Gość: sbs Re: Rowerzysci - nieodpowiedzilani zabojcy. IP: 217.97.203.* 21.08.06, 08:31
                      Ciekawe jakich ty miales rodzicow, rowerzysto z pedalami zamiast mozgu.
          • Gość: vlad79 Re: Rowerzysci - nieodpowiedzilani zabojcy. IP: 195.177.196.* 20.08.06, 14:42
            Gość portalu: kor napisał(a):
            ...> 000 000 000 000% racji, sa ta najbardziej zdegenerownia mordercy, i tu moim
            > zdaniem jedynym rozwiazaniem (oczywiscie nierealnym i ostatecznym) sa dorazne
            > sady policyjne polaczone z plutonem egzekucyjnym w jedno, po zatrzymaniu
            > pijanego kierowcy, powinni niezwlocznie zastrzleic go w rowie jak psa i trupa
            > rucic w cholere, mysle ze kilkanascie takich przykladow natychmiast ostudzila
            > by chec pozostalych do prowadzenia pod wplywem. I nie jestem wcale jakims
            > krwiozerczym potworem, poprostu, jesli ktos chce mnie zabic - mam prawo do
            > obrony!!! I nie tylko stanowione, ale przedewszystkim zwykle, ludzkie."

            kor "nie jestem wcale jakims
            krwiozerczym potworem, poprostu" ...jesteś imbecylem, który wszystkich wrzuca do
            jednego wora ... ja proponowałbym tych "bandziorów" palić na stosach albo
            zagazowywać .....y esesmanie
            • Gość: kor Re: Rowerzysci - nieodpowiedzilani zabojcy. IP: *.pl 20.08.06, 14:57
              kolego, mas rowniez 100...% racji, wrzucam wszystkich pijanych kierowcow do
              jednego wora, i moim zdaniem ten wor trzba dobrze zawiazac, dociazyc lux
              kamieniem i do glebokiego jeziora.... :) a skory ty lubisz prowadzic po
              kielichu, to sam jestes zabojca, i to wyjatkowo okrotnym i bezmyslnym.
              • Gość: wkoronkiewicz Re: Rowerzysci - nieodpowiedzilani zabojcy. IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 20.08.06, 16:25
                ja zaś jestem rowerzystą i jestem z tego powodu dumny. nigdy jazda samochodem
                nie dawała mi tyle przyjemności co przejażdżka rowerem. po dzisiejszej
                dyskusji, postanowiłem dac innym cyklistom przykład i oprócz lampki z tyłu i
                przodu - dodatkowo zakupiłem na allegro oświetlenie kół.
                wkrótce będę się świecił jak turecka ciężarówka! do zobaczenia w parku!
                • Gość: fan Re: Rowerzysci - nieodpowiedzilani zabojcy. IP: *.koba.pl / *.koba.pl 20.08.06, 17:27
                  A mi jazda moim wózkiem sprawia mnóstwo frajdy, sportowej również. Bez niego też nie byłoby mnie i rodzinki w tym roku w Chorwacji, nie mógłbym pomóc mamie przy zakupach do remontu, nie połowiłbym dorszy na Bałtyku i sandaczy w Bugu. I pewnie nie zobaczyłbym wielu rzeczy, bo po prostu na rowerze z rodziną bym tam nie dojechał. Rowery mam jednak dwa i ich używam, jednak sporadycznie. Teraz czekam na argumenty, że nawet zimą można dzieciaka do żłobka odwieźć rowerem z przyczepką,:DDDD.
              • Gość: vlad79 Re: Rowerzysci - nieodpowiedzilani zabojcy. IP: 195.177.196.* 21.08.06, 19:53
                nie jerzdzę samochodem po pojaku bo go nieposiadam (po za tem nigdy bym tego
                niezrobił) , jezdze tzw. Komunikacją zbiorową bądż rowerem ... proponował bym
                synka trzymać w złotej klatce (tyle niebezpieczeństw na jego czycha )
    • Gość: sbs Re: Rowerzysci - nieodpowiedzilani zabojcy. IP: 217.97.203.* 21.08.06, 08:35
      Dla "pocieszenia" powiem ci ze ci z bozej łaski rowerzysci przechwalaja sie
      pozniej na swoich stronach w internecie jak to smigali pomiedzy ludzmi na
      chodnikach i przejsciach dla pieszych.
      Oto stosowny cytat z ich strony www:
      "Już jadąc na plac pod węgierką zauważyłem wzmożony ruch rowerzystów
      podążających w kierunku centrum. Byli wszędzie - na jezdniach, na chodnikach, na
      przejściach dla pieszych [:-P], a nawet na nielicznych drogach dla rowerów. Niby
      kolejne upalne popołunie w którymś z postkomunistycznych przybytków Europy. Ale
      był to dzień wyjątkowy - comiesięczne święto rowerzystów, którzy nazywają siebie
      Masonami Krytycznymi :-)"
      • Gość: wkoronkiewicz kierowcy to pijani mordercy IP: 89.161.28.* 21.08.06, 17:13
        oczywiście, że nikt nie będzie woził rowerem 4 osobowej rodziny na ramie i
        jeszcze dodatkowo nie będzie ładował 3 worków cementu na bagażnik. podobnie jak
        nikt nie wozi autem osobowym rzeźniego bydła.
        jeśli chodzi o dłuższe wyjazdy z rodziną, to oczywiście lepszy jest samochód.
        choć znam wiele przypadków, gdy ludzie montowali sobie przy aucie bagażnik na
        rowery.
        znam też wiele przypadków, gdy rowerem wyruszali w podróż przez pół świata.
        jechać samochodem? żaden szpan! pokonać trasę rowerem - nie każdy już potrafi.
        ale oczywiście, każdy wybiera to co mu najbardziej odpowiada, jeden wygodę,
        inny przygodę.
        co do rowerzystów "z bożęj łaski" to przyznać muszę, że rzeczywiście trafiają
        się tacy. ale jazda na chodniku nie wynika wcale z zamiłowania do lawirowania
        między ludźmi. tylko ze strachu przed kierowcami, ktorzy wielokrotnie mijają
        rowerzystów na grubość lakieru. zdarzały się też przypadki celowego
        przyciskania do krawężnika.
        to że jeździmy zatem po chodnikach jest spowodowane zachowaniem właścicieli
        aut. i oczywiście brakiem ścieżek.
        co zaś się tyczy tras rowerowych zwróć kiedyś uwagę kolego ilu tam pieszych. my
        im nie robimy awantur. my na nich nie wjeżdżamy. zarzucasz rowerzystom
        warcholstwo? ujrzyj belkę we własnym oku!
        • buntownik.z.wyboru właśnie, właśnie 22.08.06, 12:23
          wkoronkiewicz:

          > co zaś się tyczy tras rowerowych zwróć kiedyś uwagę kolego ilu tam pieszych.

          też widzę, że jest ich multum
          ciekawe po co tam chodzą
          przecież mają chodniki obok
          --
          wystarczy ruszyć się
      • Gość: vlad79 Re: Rowerzysci - nieodpowiedzilani zabojcy. IP: 195.177.196.* 21.08.06, 19:55
        widzę sbs że choroba się ciągle pogłębia...
        • Gość: fan Re: Rowerzysci - nieodpowiedzilani zabojcy. IP: *.koba.pl / *.koba.pl 21.08.06, 22:31
          U ciebie to już chyba stan agonalny, bo bredzisz, a nie piszesz konkretnie. Przeczytaj czasem co wstukałeś przed przycisnięciem "wyślij".
          • Gość: vlad79 Re: Rowerzysci - nieodpowiedzilani zabojcy. IP: 195.177.196.* 22.08.06, 11:58
            Gość portalu: fan napisał(a):

            > U ciebie to już chyba stan agonalny, bo bredzisz, a nie piszesz konkretnie. Prz
            > eczytaj czasem co wstukałeś przed przycisnięciem "wyślij".

            dokładnie gnoju zastanów się czasami
            • Gość: nutopia jak widać... IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 22.08.06, 20:09
              nie trzeba być pijanym zeby zostać mordercą
              fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/Kierowca_wjechał_w_przechodniów_na_przej¶ciu,783711,2943
              • Gość: mocniak Re: jak widać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 21:14
                Tak to jest jak się buduje autostrady w centrum, a nie bulwary miejskie. W
                normalnym mieście coś takiego byłoby już dawno zaorane, a nowo wybudowana droga
                nie pozwalałaby po prostu na osiąganie prędkości niebezpiecznych dla pieszych i
                rowerzyści mogliby spokojnie jechać ulicą razem z samochodami - np. w Gdańsku
                ponad 180km ulic w centrum ma być przekształcone w strefy 30. I nie polega to na
                postawieniu znaku, ale na zwężeniu ulic, wybudowaniu mikrorond uspokajających
                ruch (leżący policjanci w wydaniu Białostockim to raczej średnie rozwiązanie).
                • koczisss Re: jak widać... 22.08.06, 21:49
                  Al. Piłsudskiego nie jest dziś wybudowana, a jakiś czas temu.
                  Ciekawe Mocniak, jak Ty sobie wyobrażasz zwężenie tejże ulicy?
                  Którędy auta będą miały jechać?
                  Przecież to główna ulica w tym grajdole i bez niej raczej się ciężko by było
                  przedostać choćby z Dojlid na Antoniuk!
                  Pomyśl czasem chłopcze, a później pisz!
                  To tak jakby w Gdańsku zamknąć ul. Podwale Grodzkie, czy Al. Zwycięstwa (przyp.
                  te dwie ulice, to główny ciąg komunikacyjny Trójmiasta, okolice Dworca PKP GD.
                  GŁ.), a to kolego ścisłe centrum tegoż miasta.
                  Coś Ci się nie pozajączkowało? Chcesz zwężać głóne ulice miejskie?
                  Chyba rower Ci już w tej rozczochranej czuprynce całkiem zamieszał!
                  • Gość: vlad79 Re: jak widać... IP: 195.177.196.* 23.08.06, 10:29
                    koczisss napisał:

                    > Al. Piłsudskiego nie jest dziś wybudowana, a jakiś czas temu.
                    > Ciekawe Mocniak, jak Ty sobie wyobrażasz zwężenie tejże ulicy?
                    > Którędy auta będą miały jechać?
                    > Przecież to główna ulica w tym grajdole i bez niej raczej się ciężko by było
                    > przedostać choćby z Dojlid na Antoniuk!
                    > Pomyśl czasem chłopcze, a później pisz!
                    > To tak jakby w Gdańsku zamknąć ul. Podwale Grodzkie, czy Al. Zwycięstwa (przyp.
                    > te dwie ulice, to główny ciąg komunikacyjny Trójmiasta, okolice Dworca PKP GD.
                    > GŁ.), a to kolego ścisłe centrum tegoż miasta.
                    > Coś Ci się nie pozajączkowało? Chcesz zwężać głóne ulice miejskie?
                    > Chyba rower Ci już w tej rozczochranej czuprynce całkiem zamieszał!

                    Koczkissie budowanie coraz szerszych dróg w miastach niczemu nie zaradzi ( i tak
                    będą zawsze zatłoczone) , chodzi oto aby część tego ruchu przenieść na
                    alternatywne środki komunikacji (transport zbiorowy w tym tramwajowy (ale tego
                    się chyba w moherowym mieście nie doczekamy), infrastruktura rowerowa
                    -zachęcająca do korzystania z niej , a nie buble budowane dotychczas w
                    bialym-które wręcz odstraszają od korzystania z niej
                    • koczisss Re: jak widać... 23.08.06, 10:59
                      Ja to wiem, ale sugestia Mocniaka jest idiotyczna, gdzie mówi, iz trzeba
                      Piłsudskiego zwęzić!

                      A inna sprawa, rower jest dobry na ciepłą porę i do tego bez deszczu, a co jak
                      popada, albo przyjdzie zima?
                      Poprzedniej zimy pojexdziłem se rowerem, bo musiałem, no i cóż, trzeba było
                      kilka części wymienić, bo soli nie wytrzymały, po każdej jeździe gruntowne
                      pranie ubrań i siebie oczywiście itd., a do tego zimno i nieprzyjemnie, nie
                      mówiąc już o niebezpieczeństwie.
                      Rower na cały rok jest dobry, ale w Holandii, gdzie śniegu prawie nigdy nie ma.
                      Sól jest zabójcza i nawet, gdyby były fest ścieżki, to jak je utrzymać, aby były
                      bezpieczne w ruchu rowerowym?
                      Sól odpada, to co pozostaje?
                      I nie mów mi, ze po śniegu można, bo nie zawsze, jak jest świeży, nie głeboki to
                      tak, ale jak się zajeździ, to staje się bardzo śliski.
                      Podsumowując, rower tak, ale nie zawsze, bo aura nie sprzyjająca.
                      • czarownik_czarownik Re: jak widać... 23.08.06, 12:22
                        Ruch rowerowy zimą nie zamiera po wystąpieniu mrozów, a dopiero po intensywnych opadach śniegu kiedy to brak odśnieżonych ścieżek czyni jazdę męczącą albo niezgodną z prawem.
                      • czarownik_czarownik Re: jak widać... 23.08.06, 12:27
                        koczisss napisał:

                        > Ja to wiem, ale sugestia Mocniaka jest idiotyczna, gdzie mówi, iz trzeba
                        > Piłsudskiego zwęzić!

                        Widzisz Koczisss. To nie twoja wina ze uwazasz zwężanie za idiotyczne. Poprostu takie skonczyłeś szkoły i tak cie w nich nauczono że szersze znaczy lepsze. Przykro mi to mówić, ale z tego powodu nie nadajesz się do zabierania głosu w dyskusjach nt dróg. Lekarz ma przynajmniej obowiązek stałego kształcenia się, a ty już do emerytury będziesz potwarzał głupoty które wyniosłeś ze szkoły.
                        • zewsi Re: jak widać... 23.08.06, 12:42
                          Czrowniku_czarowniku. Zwężać ulice można w takiej Holadnii czy Danii gdzie
                          system komunikacyjny jest już zbudowany. Naszemu miastu wciąż brakuje np.
                          obwodnic. Stąd duży ruch w centrum. Zwężenie ulic temu nie zaradzi.
                          • Gość: mocniak Re: jak widać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 14:07
                            zewsi napisał:

                            > Czrowniku_czarowniku. Zwężać ulice można w takiej Holadnii czy Danii gdzie
                            > system komunikacyjny jest już zbudowany. Naszemu miastu wciąż brakuje np.
                            > obwodnic. Stąd duży ruch w centrum. Zwężenie ulic temu nie zaradzi.

                            Nie wiem czy zaiuważyłeś, ale korki się tworzą przed skrzyżowaniami, a nie tam
                            gdzie ulice są za wąskie. To właśnie przepustowość krzyżówek ograniza zdolności
                            komunikacyjne miasta. Weźmy np. ulicę Mickiewicza - przy pałacu Branickich gdzie
                            utworzono parking dla autobusów [zwężając jezdnie] podobno dochodzi do mniejszej
                            ilości stłuczek. A korków jakoś nie przybyło.

                            • koczisss Re: jak widać... 23.08.06, 14:26
                              Ha, ha ha, a na Piłsudskiego, jak czasem jakieś autko nawali, to koreczki
                              momentalnie się nie tworzą?
                              Tak by było non stop, gdyby po jednym pasie się odjęło!
                              A przykłąd Mickiewicza jest marny, gdyż to i tak była ulica jednojezdniowa,
                              tylko od strony Węgierki kawałek był dwu.
                              Zabierz kolego po jednym pasie na Sienkiewicza, Antoniukowskiej, ciekawe co by było?
                              Powiem Ci, szybciej pieszo by ludzie się przemieszczali.
                              Jednach rozumek wywiało z pod tej kudłatej czuprynki i nawet kask nie pomógł!
                        • koczisss Re: jak widać... 23.08.06, 14:22
                          No tak, ja nie mam pojęcia co mówię, ale za to ma pojęcie jakiś nawiedzony
                          małolat, który oprócz swego roweru nic na świecie nie widzi.
                          Powiedz mi, jak by zmniejszyć przepustowaość Piłsudskiego, to gdzie te auta by
                          jeździły?
                          Bo chyba nie liczysz na to, ze większosć kierowców na rowery się przesiądzie.
                          W tym mieście nie ma miejsca, a co dopiero zwężać istniejące drogi.
                          Zabierz jeden po jednym pasie i zobaczysz, jak to korek przy rondzie obok P.
                          Branickich się zacznie, a skończy na Zwycięstwa.
                          Myśląc tak jak Wy, nie należy poszerzać Mazowieckiej, Monte Cassino, naprawiać
                          Produkcyjnej (bo teraz chociaż wolno się jeździ, czyli bezpiecznie), a i
                          Popiełuszki do Boboli niech taka pozostanie, bo jest wąska i połamana, czyli
                          bezpieczna.
                          Oj mądre te rowerowe głowy, mądre, ale dlaczego inaczej?
                          • czarownik_czarownik Re: jak widać... 23.08.06, 14:59
                            koczisss napisał:

                            > No tak, ja nie mam pojęcia co mówię, ale za to ma pojęcie jakiś nawiedzony
                            > małolat, który oprócz swego roweru nic na świecie nie widzi.

                            Ja rower? Coś ci się pomyliło.

                            > Powiedz mi, jak by zmniejszyć przepustowaość Piłsudskiego, to gdzie te auta by
                            > jeździły?

                            Chcesz leczyć otyłość przez popuszczanie paska i poszerzanie spodni? Ciekawe, ciekawe...

                            > Bo chyba nie liczysz na to, ze większosć kierowców na rowery się przesiądzie.

                            Na dystansach do 4-5 km rower w mieście jest bezkonkurencyjny. Niestety mało kto ma odwagę się o tym przekonać, bo brakuje przyjaznej rowerzystom infrastruktury.

                            > W tym mieście nie ma miejsca, a co dopiero zwężać istniejące drogi.

                            Na samochody nigdy nie będzie dość miejsca. Szacunki wykazują, że aby zaspokoić oczekiwania kierowców drogi i parkingi musiały by mieć uwaga... 150% powierzchni miasta. Jeżeli uznasz to za bujdę to zwróć uwagę, że w tą stronę się zmierza - wielopoziomowe parkingi i ulice. Wiesz ile to kosztuje?

                            > Zabierz jeden po jednym pasie i zobaczysz, jak to korek przy rondzie obok P.
                            > Branickich się zacznie, a skończy na Zwycięstwa.

                            Zbuduj na odzyskanym terenie pas autobusowo - rowerowy a nie będzie. Ale ty tego prędko nie zrozumiesz.
                            • zewsi Re: jak widać... 23.08.06, 15:07
                              czarownik_czarownik napisał:

                              Chcesz leczyć otyłość przez popuszczanie paska i poszerzanie spodni? Ciekawe,
                              ciekawe...

                              Zgodnie z Twoją logiką otyłość trzeba leczyć poprzez zwężenie spodni i
                              ściągnięcie paska. Ciekawe, ciekawe...
                            • koczisss Re: jak widać... 23.08.06, 17:44
                              A na Dąbrowskiego gdzie ten pas zmieścisz?
                              Myślisz, ze jak z drogi zabierzesz jeden pas, to osobówki po nich nie będą śmigać?
                              A o myślacym tylko o rowerze mówiłem, fakt, ale tyczyło się to Mocniaka.
                              Rowerem jeżdżę, raz więcej, raz mniej i nie martw się o moją otyłość.
                              • czarownik_czarownik Re: jak widać... 23.08.06, 18:04
                                > A na Dąbrowskiego gdzie ten pas zmieścisz?

                                To jak z tym prorytetem dla komunikacji miejskiej?

                                > Myślisz, ze jak z drogi zabierzesz jeden pas, to osobówki po nich nie będą
                                > śmigać?

                                Jakoś w Warszawie na Modlińskiej praktycznie nie jeżdzą. Zwyczajnie nie opłaca się to tak czasowo (długa rozmowa z policjantem) jak i finansowo (mandat).
                            • koczisss Re: jak widać... 23.08.06, 17:47
                              Jedź do Warszawy i zaproponuj zabranie po jednym pasie z Al. Jerozolimskich,
                              powiesz, że to jest sposób na stojące tam wiecznie korki.
                              Na pewno nikt nie popuka się w głowę i nikt nie powie, ze to chory pomysł, a
                              wręcz odwrotnie, przyklaśnie, pochwali i wdroży do realizacji:)
                              • Gość: mocniak Re: jak widać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 20:51
                                > Jedź do Warszawy i zaproponuj zabranie po jednym pasie z Al. Jerozolimskich,
                                > powiesz, że to jest sposób na stojące tam wiecznie korki.
                                > Na pewno nikt nie popuka się w głowę i nikt nie powie, ze to chory pomysł, a
                                > wręcz odwrotnie, przyklaśnie, pochwali i wdroży do realizacji:)

                                Widać, że nie masz zielonego pojęcie o charakterystyce ruchu samochodów. Takie
                                drobne pytanko - przy jakiej prędkości stosunek prędkości samochodów do
                                zachowania bezpiecznej odległości pomiędzy samochodami jest najlepszy? Czyli
                                jaka prędkość projektowa ulicy zapewni jej największą przepustowość?
                                • koczisss Re: jak widać... 23.08.06, 21:21
                                  Byłeś w Warszawie i widziałeś tą ulicę w szczycie?
                                  I Ty jeszcze chcesz tam ograniczać ilość pasów?
                                  • Gość: mocniak Re: jak widać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 22:27
                                    koczisss napisał:

                                    > Byłeś w Warszawie i widziałeś tą ulicę w szczycie?
                                    > I Ty jeszcze chcesz tam ograniczać ilość pasów?

                                    Nie wiem czy wiesz, ale biorąc pod uwagę obecne upowszechnienie się
                                    indywidualnego transportu samochodowego i jego negatywne skutki dąży się do jego
                                    ograniczania i promowania alternatywnych środków transportu [i nie mówię tu
                                    bynajmniej tylko o rowerach]. Miasto nie jest miejscem na budowę
                                    kilkunastopasowych ulic, tylko publiczną przestrzenią w której spotykają się
                                    ludzie. Wiem, że twój sposób myślenia wyklucza jakiekolwiek zwężanie czy
                                    ograniczanie asfaltowania kolejnych skwerów, ale gdyby wszyscy myśleli tak jak
                                    ty, to nie mięlibyśmy już kamienic na Lipowej i Rynku Kościuszki tylko jeden
                                    wielki wielopoziomowy parking [w imię rozwoju oczywiście].

                                    Byłem ostatnio w Paryżu i mimo mnogości autostrad, wiaduktów, wielojezdniowych
                                    ulic ruch w mieście wygląda jak jeden wielki korek [przynajmniej w godzinach
                                    8.00 - 18.00]. Niestety byłem zmuszony do korzystania z autokaru, ale w ścisłym
                                    centrum dużo szybciej jest przejść z jednego miejsca na drugie niż przejechać
                                    samochodem. O rowerze nie wspominając.

                                    W Białymstoku ciągle mnóstwo ludzi myśli, że oznaką wielkomiejskości są szerokie
                                    ulice po których można blaszakiem śmigać bez problemów 100km/h. Niestety nie
                                    obywa się przy tym bez ofiar, co przykład potrącenia na Pisudskiego ukazuje.
                                    Centrum miasta nie jest miejscem na autostrady.

                                    --
                                    Mocniak
                                    • koczisss Re: jak widać... 23.08.06, 22:51
                                      A gdzie widzisz w Białymstoku dobrze zorganizowany transport publiczny?
                                      Zdezelowane autobusy to nie wszystko!
                                      • dodu Re: jak widać... 23.08.06, 23:36
                                        Czyżby i tym razem zawinili ekolodzy?
                                        • koczisss Re: jak widać... 23.08.06, 23:40
                                          Ty to powiedziałeś!
            • Gość: fan Re: Rowerzysci - nieodpowiedzilani zabojcy. IP: *.koba.pl / *.koba.pl 22.08.06, 22:36
              Gość portalu: vlad79 napisał(a):


              > dokładnie gnoju zastanów się czasami

              Nie mów vladziu, że należysz do grupy "Rowerowy Białystok". Bo jeśli tak to zabronię dzieciom śmigać z Wami z flagami po mieście. Po co mają się uczyć od takich buców jak ty arogancji i chamstwa. Pogrążasz się i tyle.
              • Gość: sbs Re: Rowerzysci - nieodpowiedzilani zabojcy. IP: 217.97.203.* 23.08.06, 08:23
                > Nie mów vladziu, że należysz do grupy "Rowerowy Białystok". Bo jeśli tak to zab
                > ronię dzieciom śmigać z Wami z flagami po mieście. Po co mają się uczyć od taki
                > ch buców jak ty arogancji i chamstwa. Pogrążasz się i tyle.
                No no, w koncu ktos jeszcze to zauwazyl.
                BTW ja nie naleze do Grupy Trzymajacej Rowery ;)
              • Gość: vlad79 Re: Rowerzysci - nieodpowiedzilani zabojcy. IP: 195.177.196.* 23.08.06, 10:18
                Gość portalu: fan napisał(a):

                > Gość portalu: vlad79 napisał(a):
                >
                >
                > > dokładnie gnoju zastanów się czasami
                >
                > Nie mów vladziu, że należysz do grupy "Rowerowy Białystok". Bo jeśli tak to zab
                > ronię dzieciom śmigać z Wami z flagami po mieście. Po co mają się uczyć od taki
                > ch buców jak ty arogancji i chamstwa. Pogrążasz się i tyle

                dla ciebie chłopcze mogę być nawet czarnym żydem należącym do spisku przeciw IV
                szplitej... ty masz dzieci?! oj biedne one mieć za tatusia tyrana imbecyla
                ,oszczędz im dalszych męk i dla ich dobra oddaj je chociarzby do domu dziecka .

                Po co mają się uczyć od taki
                > ch buców jak ty arogancji i chamstwa. Pogrążasz się i tyle


                Heee za to ty pokazaleś kulturę i inteligęcję , ale nawet "fani" mają potrzebę
                sie od czasu do czasu dowartościować
                • Gość: fan Re: Rowerzysci - nieodpowiedzilani zabojcy. IP: *.koba.pl / *.koba.pl 27.08.06, 00:04
                  Gość portalu: vlad79 napisał(a):


                  > dla ciebie chłopcze mogę być nawet czarnym żydem należącym do spisku przeciw IV
                  > szplitej... ty masz dzieci?! oj biedne one mieć za tatusia tyrana imbecyla
                  > ,oszczędz im dalszych męk i dla ich dobra oddaj je chociarzby do domu dziecka .
                  >
                  Widzisz gościu, potrafisz kogoś obrażać, ubliżać, robiąc przy tym mnóstwo błędów. Tym właśnie można scharakteryzować jełopa. Mógłbyś to wszystko powtórzyć mi prosto w oczy?
    • Gość: kor Re: Rowerzysci - nieodpowiedzilani zabojcy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.06, 21:36
      Widze ze poruszane sprawy nie maja wiele wspolnego z tematem - szalonych
      rowerzystow pedzacych slalomem miedzy bawiacymi sie dziecmi i spacerujacymi
      ludzmi. Oczywiscie, wszystkie sprawy "sa na czasie i bardzo wazne spolecznie",
      ale nie na temat!! NIe jest tematem brak sciezek rowerowych, pijani kierowcy
      aut, ani relacje midzy rowerzystami a kierowcami na drodze!! Mowa jest o
      nieodpowiedzialnym zachowaniu rowerzystow w parku, o sprowadzaniu przez nich
      zagrozenia zdrowia lub zycia dla innych!! To jest tematem, oraz jak zwalczac to
      bydlo!!!
    • czarownik_czarownik Re: Rowerzysci - nieodpowiedzilani zabojcy. 22.08.06, 22:18
      > Witam, chce poruszyc nowy temat - rowerzysci

      Hehe, dobre :DDD

      > Moze
      > jak beda ofiary, ciezko ranni, zabici, wtedy rozpeta sie wielka nagonka
      > medialna????

      Najskuteczniejsza metoda to brak społecznego przyzwolenia. Głośno, ale kulturalnie zwróć uwagę np. głośnym komunikatem w stylu "rowerzysto w niebieskiej koszulce - zwolnij!" I domaganie się od policjantów interweniowania.

      Howk!
      • Gość: vlad79 Re: Rowerzysci - nieodpowiedzilani zabojcy. IP: 195.177.196.* 23.08.06, 10:22
        czarownik_czarownik napisał:

        > > Witam, chce poruszyc nowy temat - rowerzysci
        >
        > Hehe, dobre :DDD
        >
        > > Moze
        > > jak beda ofiary, ciezko ranni, zabici, wtedy rozpeta sie wielka nagonka
        > > medialna????
        >
        > Najskuteczniejsza metoda to brak społecznego przyzwolenia. Głośno, ale kultura
        > lnie zwróć uwagę np. głośnym komunikatem w stylu "rowerzysto w niebieskiej kos
        > zulce - zwolnij!" I domaganie się od policjantów interweniowania.
        >
        > Howk!

        ale przykładni chrześćjanie jak "kor", "fan","sbs" nie potrafili na to wpaść .
        Oni by tych wszystkich rowerzystów (cyklistów-masonów) od razu pod mur albo do gazu
        • czarownik_czarownik Re: Rowerzysci - nieodpowiedzilani zabojcy. 23.08.06, 12:15
          > ale przykładni chrześćjanie jak "kor", "fan","sbs" nie potrafili na to wpaść .
          > Oni by tych wszystkich rowerzystów (cyklistów-masonów) od razu pod mur albo do
          > gazu

          Zapomniałeś dodać że to wszystko w imię chrześcijańskiej miłości bliźniego i w imię naprawiania moralości mieszkańców tego państwa
      • Gość: kor Re: Rowerzysci - nieodpowiedzilani zabojcy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.06, 11:17
        A kto powiedzial ze jestem chrzescijaninem..? I gwoli wyjasnienia, dzwonilem
        kilkanascie razy na Policje (ufny w jej dzialanie) - i kilka razy czekalem na
        reakcje (ok 0,5h) - i co sie stalo? ZADNEJ REAKCJI. A raz specjalnie
        zadzwonilem jak radiowoz czekal w krzakach, podalem nawet jego numer boczny....
        i co? i nic!!! A co do ostrzezen slownych :D no tu sie usmialem :) setnie....
        No ale sprobuje :) choc bardzo watpie zeby podzialalo, chyba ze bedzie STOJ BO
        STRZELAM i i kilka strzalow ostrzegawczych w opony i du..pe... :D pozdrawiam
    • Gość: rowerzysta Re: Rowerzysci - nieodpowiedzilani zabojcy. IP: *.bsk.vectranet.pl / 194.246.108.* 22.08.06, 23:00
      Sam jeżdżę zarówno rowerem jak i samochodem i skóra mi cierpnie, kiedy widzę na
      trzypasmowej ulicy rowerzystę na środkowym pasie, gdy obok biegnie piękna nowa
      ściężka rowerowa. Idiota jedzie między autobusami i naraża siebie i innych.
      Policja nie reaguje, a to przecież wykroczenie.
      • Gość: Stanisław Re: Rowerzysci - nieodpowiedzilani zabojcy. IP: *.pools.arcor-ip.net 23.08.06, 09:11
        W dużo większym mieście widzę rowerzystów na pasach mimo, że obok są ścieżki
        rowerowe. Na tych rowerowych ruch ślamazarny bo wśród rowerzystów to i babcie
        emerytki jeżdżą.
        Kurierzy z przesyłkami na plecach nie bawią się w spacery tylko zasuwają bo od
        tego zależy ich zarobek.
        Fakt, że w razie dużego ruchu samochodów nie blokują środka pasa tylko jadą z
        prawej strony kilka centymetrów obok linii.
        Wystarczy szanować się nawzajem.
        • Gość: kierowca morderca kierowcy- zabójcy dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 17:50
          80-letnia kobieta nie żyje, a trzy jej wnuczki są w szpitalu. Kierowca
          chryslera nie zauważył, że wchodzą na przejście dla pieszych na alei
          Piłsudskiego.

          Było tuż po godz. 15. Aleją, jak zwykle o tej porze, jechał sznur samochodów.
          Przy przejściu dla pieszych nieopodal banku Millennium zebrała się grupka
          ludzi. Wśród nich babcia z trzema wnuczkami. Wszyscy kierowcy zauważyli
          przygotowującą się do przejścia na drugą stronę ulicy grupę. Zatrzymali się.
          Ale nie 57-letni kierowca chryslera, który, jadąc lewym pasem jezdni, z impetem
          wjechał na przejście dla pieszych. Uderzył 80-letnią kobietą przechodzącą z
          trzema dziewczynkami.

          • Gość: kor Re: kierowcy- zabójcy dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.06, 19:21
            oczywiscie ze to wielka tragedia - ale kompletnie nie na temat, to jak u
            ruskich, to nic ze nie ma kielbasy, za to w ameryce murzynow bija....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja