koczisss
23.08.06, 11:17
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3565975.html
Choć miasto jest mniejsze, powieżchniowo, a przede wszystkim ludnościowo, to
tam władze miejskie widzą jednak potrzebę wprowadzenia tramwajów.
Oczywiście w naszym ciemnogrodzie ich nie potrzebujemy, bo "mądre głowy" z
Warszawy w strategii rozwoju komunikacji ich nie przeidziały. Lepiej niech
nadal jeżdżą śmierdzące, hałaśliwe autobusy, przecież to najbardziej
ekologiczny środek transportu.
A gdzie są te pasy ruchu wyłącznie dla autobusów?
Przecież miały być budowane?
A gdzie udogodnienia dla autobusów na wyremontowanej Skłodowskiej, KAlinowskiego?
Przecież przed remontem mówiono, że jakoś to będzie zorganizowane i co, nie
wyszło?
Nie tylko Olsztyn przymierza się do tramwajów, ale również Zielona Góra, to
tam się opłaca i da się?
A u nas nie?
Prawda, przecież się nie da, bo trzeba by było w magistracie dupę ruszyć,
zainteresować się tematem, projekty, plany przygotować, postarać się o
fundusze z Unii (a na takie cele chętnie je daje), a później należy wyłonić
wykonawcę no i budować!
No, ale ile z tym zachodu, ile bałaganu, więc pierdzistołki nadal pierdzą i
nic nie robią, bo najważniejsze, ze oni mają dobrze, a reszta się nie liczy,
po co się przepracowywać, ba, nawet skalać się pracą.
To co napisałem, można ro wnie dobrze dopasować do budowy lotniska, pozwoleń
na budowę sklepów, przyciągnięcie inwestorów i wiele innych rzeczy, tylko
trzeba pozmieniać gdzie niegdzie wyrazy.
Jest jak jest i fest, zdaje się, ze to jest dewiza naszych "niemogących" w
magistracie!