Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co ?

28.02.03, 15:20
Kiedy kupuje Cosmo w Bialymstoku, to kioskarki - ale nie panie z Empiku -
przygladaja mi szczegolnie, jakby chcialy mi cos powiedziec? Raz nawet jedna
burczala cos pod nosem o wyzwolonych feministkach. Rowniez moje kolezanki z
pracy na slowo "Cosmopolitan" usmiechaja sie ironicznie i szepca cos po
katach. Jestem w Bialymstoku od niedawna i nie bardzo jeszcze wiem ,co w
trawie piszczy ?
Czy Cosmo w Bialymstoku to grzech ?
    • Gość: anka1 Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co IP: 212.33.74.* 28.02.03, 15:59
      wez cos na uodpornienie organizmu a potem oszoloma zapytaj. mianowal sie
      ekspertem w tych sprawach :)))
      • marzena413 Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co 28.02.03, 16:23
        Gość portalu: anka1 napisał(a):

        > wez cos na uodpornienie organizmu a potem oszoloma zapytaj. mianowal sie
        > ekspertem w tych sprawach :)))

        Cos TY ! Ja mianowancow nie tykam . No chyba ze z kasa. A to raczej temu oszolo
        nie grozi. Na takich jestem uodporniona.
    • Gość: enigma Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co IP: *.ld.euro / 10.100.1.* 28.02.03, 16:15
      marzena413 napisał(a):

      > Kiedy kupuje Cosmo w Bialymstoku, to kioskarki - ale nie panie z Empiku -
      > przygladaja mi szczegolnie, jakby chcialy mi cos powiedziec? Raz nawet jedna
      > burczala cos pod nosem o wyzwolonych feministkach. Rowniez moje kolezanki z
      > pracy na slowo "Cosmopolitan" usmiechaja sie ironicznie i szepca cos po
      > katach. Jestem w Bialymstoku od niedawna i nie bardzo jeszcze wiem ,co w
      > trawie piszczy ?
      > Czy Cosmo w Bialymstoku to grzech ?

      Nie grzech, ale i też nie ma czym się chwalić.
      Może za długo szukasz drobnych, a może masz nietypową emalię na paznokciach?
      Panie kioskarki nie takie numery widziały w życiu, żeby przejmować się tym, co
      mają w kiosku.
      A że "szepcą po kątach"?
      To możliwe, że modlą się: "kup, dziewczyno, to barachło, bo brakuje mi miejsca
      na porządną prasę."

      A poza tym - witamy w Białymstoku.
      • marzena413 Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co 28.02.03, 16:36
        Gość portalu: enigma napisał(a):


        >
        > Nie grzech, ale i też nie ma czym się chwalić.

        Alez, ja sie nie chwale !. Pisze tylko o tym , bo tego rodzaju reakcje sa dla
        mnie czyms nowym, czyms co zastanawia.

        > A że "szepcą po kątach"?
        > To możliwe, że modlą się: "kup, dziewczyno, to barachło, bo brakuje mi
        miejsca
        > na porządną prasę."


        Porzadna prase ? Z techniczno-graficznego punktu widzenia to Cosmo trudno jest
        cokolwiek zarzucic. I farba rak nie brudzi.


        > A poza tym - witamy w Białymstoku.

        Dzieki za dobre slowo.



    • Gość: Oszołom z RM Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.03, 18:10
      Cosmopolitan...już sama nazwa tego periodyku brzmi złowieszczo. Cosmopolityzm
      oznacza człowieka który jest wyzutu z wszelkiech patriotuycznych uczuć..i
      hołduje bezkrytycznie nowinkom z zagranicy. Tp pismo wojuących feministek to
      prawda, które negują patriotyczną postawę Matki Polki. Kosmopolitki to kobiety
      puste prózne i najczęściej głupie. Z wielką przesadą dbają o swój wygląd
      zewnętrzny kompletnie zapominając o swym duchowym wnętrzu. Ba dla nich nawet
      pojęcie duchowaości nie istnieje jest abstrakcją..nie potrafią one kochać
      poświęcić sie dla kogoś. One są nastawione wyłacznie na branie na
      wykorzystywabnie drugiego człowieka..gdy im przestaje byc potrzebny po prostu
      go od siebie odp[ychają wyrzucają go ze swego życia. Takie właśnie treści
      krzewi Cosmopolitan. To pismo antypolskie i antykobiece! Nawet Claudia nie jest
      tak wyuzdana i próżna choć mozna jej to i owo zarzucić. Bardzo się cieszę że
      reakcja kioskarek jest własciwa. Tzn ze one nie są jeszcze zdeprawowane tym
      zachodnim euronihilizmem. Białystok to twierdza patriotyzmu i tradycyjnej
      religijnosci gdzie silna jest oprócz wiary rodzina oraz więzy sąsiedzkie...temu
      zagrażają antywartości lansowane m.in przez Cosmopolitan. My Polacy Katolicy
      wyborcy LPR i słuchacze RM nie pozwolimy na deptanie naszej kultury i wartości
      jakimiś popłuczynami lewackich ideologii z feminizmem na czele
      • Gość: habitus Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co IP: *.zigzag.pl 28.02.03, 22:51
        Feminizm nie jest lewacką ideologią. Ale cóż, profesor Pająk pewnie wie lepiej.
        Na twoim miejscu uważałabym co piszesz, bo matriarchat zacznie się lada dzień a
        wówczas zostaniesz naturalizowany i oddelegowany do pracy w pralni.
        • Gość: Oszołom z RM Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.03, 23:03
          domyślam sie że seksmisja zostanie zakazana i nie obejrzę jej wecej w
          telewizji...w USA juz to zrobiono!! Feministki wymusiły na rządzie USA taki
          zakaz bo film ten ponoć drwi z kobiet..pokazuje prawdziwe intencje feministek i
          to jak się te niemadre pomysły pań feministek moga skonczyć..a skoro feminizm
          nie jest lewicowy to dlaczego wśród feministek nie ma nikogo z prawicy?
          • Gość: habitus Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co IP: *.zigzag.pl 28.02.03, 23:09
            Ciekawe pytanie. Może dlatego, że prawicowcy sprawiedliwość i prawo rozumieją
            jako swoje rządy. A może dlatego, że jest wśród nich tylu hipokrytów. A może
            dlatego, że zostaje się prawicowcem jak się ma problemy z pewnymi sprawami.
            Zawsze to lepsze niż zapisać się do KZO.
          • Gość: habitus Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co IP: *.zigzag.pl 28.02.03, 23:10
            PS.: Ojciec Święty jest feministą. W dzisiejszym świecie nie być feministą =
            być łajdakiem.
            • Gość: aand Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.03, 23:36
              A mnie kolezanka namowila na pojscie na wyklad Pani Kazimiery Szczuki i
              zebranych tam genderow (tzn. feministek). Traf chcial ze trafilem na wyklad o
              anoreksji i bulimii, a raczej o dorabianiu ideologii do tych nieszczesc przez
              zebrane tam panie. Aha, bylo jeszcze o sztuce feministyczno-wyzwolonej
              (malowanie krwia z miesiaczki, plastyka z ekstrementow, wymiocin itp. wszystko
              bogato ilustrowane), moje pytanie: tylko po co? Ja nie jestem watlak ktorego
              mdli byle co, ale efekt jest taki ze stalem sie antyfeminista, chociaz pzedtem
              patrzylem na to jak na nieszkodliwa zabawe. To nie jest normalne, wybaczcie.
              • Gość: anka1 Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co IP: 212.33.74.* 01.03.03, 12:23
                aand w kazdej ideologii, partii czy jakimkolwiek innym pradzie znajda sie
                oszolomy : vide oszolom .
              • marzena413 Wspolczuje, ale co to ma wspolnego z Cosmo ? 01.03.03, 14:45
                Gość portalu: aand napisał(a):

                > A mnie kolezanka namowila na pojscie na wyklad Pani Kazimiery Szczuki i
                > zebranych tam genderow (tzn. feministek). Traf chcial ze trafilem na wyklad o
                > anoreksji i bulimii, a raczej o dorabianiu ideologii do tych nieszczesc przez
                > zebrane tam panie. Aha, bylo jeszcze o sztuce feministyczno-wyzwolonej
                > (malowanie krwia z miesiaczki, plastyka z ekstrementow, wymiocin itp.
                wszystko
                > bogato ilustrowane), moje pytanie: tylko po co? Ja nie jestem watlak ktorego
                > mdli byle co, ale efekt jest taki ze stalem sie antyfeminista, chociaz
                pzedtem
                > patrzylem na to jak na nieszkodliwa zabawe. To nie jest normalne, wybaczcie.


                Sztuka feministyczno-wyzwolona ? W Cosmo raczej o tym nie przeczytasz !!!
              • saunne Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co 01.03.03, 21:23
                Gość portalu: aand napisał(a):

                > A mnie kolezanka namowila na pojscie na wyklad Pani Kazimiery Szczuki i
                > zebranych tam genderow (tzn. feministek). Traf chcial ze trafilem na wyklad o
                > anoreksji i bulimii, a raczej o dorabianiu ideologii do tych nieszczesc przez
                > zebrane tam panie.

                a na czym to dorabianie polegalo?

                Aha, bylo jeszcze o sztuce feministyczno-wyzwolonej
                > (malowanie krwia z miesiaczki, plastyka z ekstrementow, wymiocin itp.
                wszystko
                > bogato ilustrowane), moje pytanie: tylko po co? Ja nie jestem watlak ktorego
                > mdli byle co, ale efekt jest taki ze stalem sie antyfeminista, chociaz
                pzedtem
                > patrzylem na to jak na nieszkodliwa zabawe. To nie jest normalne, wybaczcie.

                popieram. Ostatnio przyjelo sie, ze sztuka nie istnieje, jesli nie szokuje. Im
                wiekszy "dreszcz" tym wieksza "wartosc" przeslania... Szkoda tylko, ze po
                drodze gubi sie gdzies cel i odbiorca.

                pozdrawiam.
                • aand Re: Cosmodziewczyny w B - i nie tylko... 03.03.03, 17:00
                  Do Anki1 - masz racje z, w tym wypadku oszolomkami. Chociaz prowadzace zajecia
                  panie wygladaly na calkowicie swiadome i przekonane do slusznosci gloszonych
                  opinii, raczej oszolomione byly dziewczyny ktore tego sluchaly...

                  Do Marzeny413 - pozwolilem sobie zabrac glos wlasnie z powodu podejrzenia
                  Ciebie o feminizm. Jak widac to chyba dwa rozne swiaty, czyli i swiadomosc w
                  narodzie niewielka kto jest kim. "Cosmo" nie jest adresowane do mnie dlatego
                  nie bedze ocenial jego tresci ;) ale jest przygotowane b. porzadnie a
                  "Cosmitki" prezentuja sie ok.:)

                  Do Saunne - ideologia pan wygladala w ten sposob ze bulimia to pewne
                  fantomatyczne wyobrazenie ciazy (skoro zwraca tzn. rodzi...???), a anoreksja, a
                  raczej leczenie anoreksji to wyjatkowo perfidny meski sposob dreczenia kobiet.
                  Niestety pomimo wielkiego oburzenia panie nie potrafily powiedziec co zamiast
                  dotychczasowych metod terapii. Wszystko z powolywaniem sie na autorytety...

                  Pozdrawiam wszystkie Panie! Pa! :)
                  • saunne Re: Cosmodziewczyny w B - i nie tylko... 03.03.03, 21:40
                    aand napisał:

                    > Do Saunne - ideologia pan wygladala w ten sposob ze bulimia to pewne
                    > fantomatyczne wyobrazenie ciazy (skoro zwraca tzn. rodzi...???), a anoreksja,
                    a
                    >
                    > raczej leczenie anoreksji to wyjatkowo perfidny meski sposob dreczenia
                    kobiet.
                    > Niestety pomimo wielkiego oburzenia panie nie potrafily powiedziec co zamiast
                    > dotychczasowych metod terapii. Wszystko z powolywaniem sie na autorytety...

                    Mysle, ze gdyby ktoras z nich zetknela sie z tymi chorobami osobiscie, nie
                    mowilyby takich rzeczy. Zwlaszcza z anoreksja.

                    pozdrawiam.

                    ps. dlaczego masz tak niechetny stosunek do feminizmu?
                    • aand Re: Feminizm...;) 04.03.03, 10:52
                      saunne napisała:


                      > ps. dlaczego masz tak niechetny stosunek do feminizmu?

                      Mila Saunne, mój stosunek do feminizmu nie jest niechetny tylko wrogi. A to
                      dlatego ze feministki postanowily zrezygnowac z kobiecosci, myslac moze ze
                      wyjdzie z tego jakas trzecia plec... Niekobiece kobiety - to ja zycze
                      powodzenia. Przysluchiwalem sie temu co Pani Kazia i spólka ma do powiedzenia,
                      i mysle ze niewiele (dlatego nadrabiaja szokowaniem i agresywna postawa). Co do
                      równouprawnienia - dlaczego nie? byly juz kobiety na traktorach [z uszkodzonymi
                      od wibracji narzadami rodnymi].Moze Holy sprobuje swych sil jako
                      traktorzystka???) i kobiety-spawacze (zatrute wyziewami gazów) ale zapewne
                      sprowadzam kobiete do funkcji rozrodczej. Moze i tak ale ja najbardziej pragne
                      równouprawnienia w zdrowym rozsadku...
                      • bogo2 Jezeli tak bardzo pragniesz rownouprawnienia w.... 04.03.03, 12:11
                        aand napisał:

                        > saunne napisała:
                        >
                        >
                        > > ps. dlaczego masz tak niechetny stosunek do feminizmu?
                        >
                        > Mila Saunne, mój stosunek do feminizmu nie jest niechetny tylko wrogi. A to
                        > dlatego ze feministki postanowily zrezygnowac z kobiecosci, myslac moze ze
                        > wyjdzie z tego jakas trzecia plec... Niekobiece kobiety - to ja zycze
                        > powodzenia. Przysluchiwalem sie temu co Pani Kazia i spólka ma do
                        powiedzenia,
                        > i mysle ze niewiele (dlatego nadrabiaja szokowaniem i agresywna postawa). Co
                        do
                        >
                        > równouprawnienia - dlaczego nie? byly juz kobiety na traktorach [z
                        uszkodzonymi
                        >
                        > od wibracji narzadami rodnymi].Moze Holy sprobuje swych sil jako
                        > traktorzystka???) i kobiety-spawacze (zatrute wyziewami gazów) ale zapewne
                        > sprowadzam kobiete do funkcji rozrodczej. Moze i tak ale ja najbardziej
                        pragne
                        > równouprawnienia w zdrowym rozsadku...



                        Czyli, aand, feminizm to : niekobiece kobiety, pani Kazia i spolka,
                        traktorzystki , spawaczki i te , ktore postanowily zrezygnowac z kobiecosci.
                        Tylko tyle ?
                        Jezeli tak bardzo pragniesz rownouprawnienia w zdrowym rozsadku, to moze
                        sprobuj odpowiedziec sobie na pytanie dlaczego mezczyzna plodzacy bekarta
                        spotyka sie z zupelnie inna reakcja spoleczna niz rodzaca bekarta kobieta.
                        Ten pierwszy moze liczyc na taryfe ulgowa i przymruzenie oka, ta druga prawie
                        zawsze dotyka srodowiskowe potepienie i ostracyzm.
                        Czyzby feminizm byl winien ?
                        • aand Re: Nieee, mnie jest wszystko jedno ;) 04.03.03, 13:11
                          bogo2 napisał:

                          >
                          > Czyli, aand, feminizm to : niekobiece kobiety, pani Kazia i spolka,
                          > traktorzystki , spawaczki i te , ktore postanowily zrezygnowac z kobiecosci.
                          > Tylko tyle ?

                          niekobiece kobiety i te które zrezygnowaly z kobiecosci to chyba to samo, czyli
                          jeszcze mniej...;) A Pani Kazia na zywo- to trzeba przezyc aby zrozumiec...;)

                          > Jezeli tak bardzo pragniesz rownouprawnienia w zdrowym rozsadku, to moze
                          > sprobuj odpowiedziec sobie na pytanie dlaczego mezczyzna plodzacy bekarta
                          > spotyka sie z zupelnie inna reakcja spoleczna niz rodzaca bekarta kobieta.
                          > Ten pierwszy moze liczyc na taryfe ulgowa i przymruzenie oka, ta druga
                          prawie zawsze dotyka srodowiskowe potepienie i ostracyzm.
                          > Czyzby feminizm byl winien ?

                          No wlasnie o to mi chodzi, zdrowy rozsadek nie ma plci. Chocby paradoks ze
                          ojciec w Polsce nie ma szans aby dzieci zostaly przy nim po rozwodzie...
                          Dlaczego? To jest postanowione z urzedu? A feminizm jak kazda ideologia, niesie
                          bardziej lub mniej madre przeslanie - chociaz chyba jednak mniej... Podobnie
                          traktuje np. doktryne politycznej poprawnosci. Sa ludzie gotowi oddac za nia
                          zycie, ale to nie znaczy ze jest to jednak bzdura - summa sumarum, dzialajaca
                          na niekorzysc tych ktorych chce bronic...
                      • saunne Re: Feminizm...;) 04.03.03, 14:34
                        aand napisał:

                        > saunne napisała:
                        >
                        >
                        > > ps. dlaczego masz tak niechetny stosunek do feminizmu?
                        >
                        > Mila Saunne, mój stosunek do feminizmu nie jest niechetny tylko wrogi. A to
                        > dlatego ze feministki postanowily zrezygnowac z kobiecosci, myslac moze ze
                        > wyjdzie z tego jakas trzecia plec... Niekobiece kobiety - to ja zycze
                        > powodzenia. Przysluchiwalem sie temu co Pani Kazia i spólka ma do
                        powiedzenia,
                        > i mysle ze niewiele (dlatego nadrabiaja szokowaniem i agresywna postawa).

                        And alez to zupelnie nie tak! Feminizm to ruch bardzo szeroki, w ktorym postawa
                        skrajna (a rozumiem, ze owe panie ja wyrazaly) to tylko jeden z bardzo wielu
                        elementow. Glownym zalozeniem feminizmu jest dazenie do poprawy sytuacji kobiet
                        a takze mezczyzn w spoleczenstwie. Fakt postawy skrajne widac najwyrazniej, ale
                        to nie one stanowia istote tego ruchu.


                        >Co do równouprawnienia - dlaczego nie? byly juz kobiety na traktorach [z
                        >uszkodzonymi od wibracji narzadami rodnymi].

                        takie uszkodzenia wystepuja tez u mezczyzn (impotencja). Argumentu nie rozumiem.

                        Moze Holy sprobuje swych sil jako
                        > traktorzystka???) i kobiety-spawacze (zatrute wyziewami gazów)

                        takie zatrucia spotykaja takze mezczyzn. Choroba zawodowa plci nie wybiera.
                        Odrzucam ten argument.

                        Zauwaz, ze jednak feminizm przyczynil sie do znacznych zmian w zyciu
                        spolecznym. Zmian bardzo korzystnych! Takie drobnostki, ktore dzis wydaja nam
                        sie oczywistoscia, jak np. prawo do glosu, prawo do nauki na wyzszych
                        uczelniach (!), prawo do zajmowania prestizowych stanowisk takich jak sedzia,
                        lekarz, wysokiej klasy urzednik, dziennikarz, radca prawny, adwokat, inzynier
                        itd.
                        Mozliwosc zarabiania, a wiec mozliwosc odciazenia mezczyzny z koniecznosci
                        utrzymania rodziny. Mozliwosc pelnego rozwoju. To wszystko jeszcze niedawno
                        bylo nie do pomyslenia. To wlasnie jest feminizm.

                        ale zapewne
                        > sprowadzam kobiete do funkcji rozrodczej.

                        wiesz ja zawsze dziwie sie kiedy slysze jak mezczyzna mowi, ze obowiazek
                        wychowania dziecka spoczywa przede wszystkim na matce. Dlaczego sami
                        pozbawiacie sie cudownych przezyc jakie towarzysza dorastaniu wlasnych dzieci?
                        Dlaczego sami w mysl jakichs durnych stereotypow rezygnujecie z milosci??? Nie
                        rozumiem tego. Przeciez to, ze dzis w Polsce prawo do wychowania dzieci sady
                        przyznaja glownie kobietom jest efektem takich wlasnie postaw!

                        Moze i tak ale ja najbardziej pragne
                        > równouprawnienia w zdrowym rozsadku...

                        Racja.

                        pozdrawiam.


                        • aand Re: Niech zyje Holy! 04.03.03, 16:56
                          saunne napisała:

                          > And alez to zupelnie nie tak! Feminizm to ruch bardzo szeroki, w ktorym
                          postawa skrajna (a rozumiem, ze owe panie ja wyrazaly) to tylko jeden z bardzo
                          wielu elementow. Glownym zalozeniem feminizmu jest dazenie do poprawy sytuacji
                          kobiet a takze mezczyzn w spoleczenstwie. Fakt postawy skrajne widac
                          najwyrazniej, ale to nie one stanowia istote tego ruchu.

                          Saunne, jezeli to ma poprawic sytuacje WSZYSTKICH (bez wzgledu na plec) to ja
                          sie podpisuje oburacz. Ale to wtedy nie jest feminizm, prawda? Feminizm z
                          zalozenia stawia sobie za cel... no wlasnie tego chcialbym sie dowiedziec. A i
                          ruch o prawa kobiet nie ma wiele wspolnego ze wspolczesnym feminizmem. To tak
                          jakby uwazac ze wszyscy Zydzi sa syjonistami...

                          >
                          takie uszkodzenia wystepuja tez u mezczyzn (impotencja). Argumentu nie
                          rozumiem

                          Saunne jezeli to wczesniej bylo szkodliwe dla mezczyzn, to po co w to pakowac
                          kobiety czy kogokolwiek. No, ale to przeciez dyskryminacja...

                          > takie zatrucia spotykaja takze mezczyzn. Choroba zawodowa plci nie wybiera.
                          > Odrzucam ten argument.

                          Nie Saunne. Wlasnie z powodu budowy anatomicznej kobiety powinny unikac pewnych
                          zawodow. (Odpowiedzialnosc za zdrowie potomstwa. Oboje rodzice powinni o to
                          dbac) Podobnie jak mezczyzni innych profesji...
                          >
                          > Zauwaz, ze jednak feminizm przyczynil sie do znacznych zmian w zyciu
                          > spolecznym. Zmian bardzo korzystnych! Takie drobnostki, ktore dzis wydaja nam
                          > sie oczywistoscia, jak np. prawo do glosu, prawo do nauki na wyzszych
                          > uczelniach (!), prawo do zajmowania prestizowych stanowisk takich jak sedzia,
                          > lekarz, wysokiej klasy urzednik, dziennikarz, radca prawny, adwokat, inzynier
                          > itd.
                          > Mozliwosc zarabiania, a wiec mozliwosc odciazenia mezczyzny z koniecznosci
                          > utrzymania rodziny. Mozliwosc pelnego rozwoju. To wszystko jeszcze niedawno
                          > bylo nie do pomyslenia. To wlasnie jest feminizm.

                          Saunne, a ja myslalem ze to sie nazywa normalnosc. O swieta naiwnosci...!!!:)
                          Bzdura bylo i jest tworzenie spolecznych podzialów na plci. Bez tego (podzialu)
                          feminizm jest sztucznie kultywowanym anachronizmem


                          > wiesz ja zawsze dziwie sie kiedy slysze jak mezczyzna mowi, ze obowiazek
                          > wychowania dziecka spoczywa przede wszystkim na matce. Dlaczego sami
                          > pozbawiacie sie cudownych przezyc jakie towarzysza dorastaniu wlasnych
                          dzieci?
                          > Dlaczego sami w mysl jakichs durnych stereotypow rezygnujecie z milosci???

                          A wy to nie ??? ;) Dlaczego SAME w imie przelamywania durnych stereotypow
                          rezygnujecie z milosci???


                          Nie
                          > rozumiem tego. Przeciez to, ze dzis w Polsce prawo do wychowania dzieci sady
                          > przyznaja glownie kobietom jest efektem takich wlasnie postaw!

                          Wlasnie o tym pisalem Saunne.
                          >

                          > Racja.

                          Racja
                          >
                          > pozdrawiam.
                          >
                          Caluje :)
                          • Gość: saunne Re: Niech zyje Holy! IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 04.03.03, 17:49
                            aand napisał:

                            > Saunne, jezeli to ma poprawic sytuacje WSZYSTKICH (bez wzgledu na plec) to ja
                            > sie podpisuje oburacz. Ale to wtedy nie jest feminizm, prawda? Feminizm z
                            > zalozenia stawia sobie za cel... no wlasnie tego chcialbym sie dowiedziec.

                            Nie, nie stawia sobie z zalozenia walke, dyskryminacje czy jak chcesz to
                            nazywac, z mezczyznami! Przynajmniej ja to tak rozumiem. Celem jest
                            doprowadzenie do tego, zeby kobieta = czlowiek, walka ze stereotypami (Bogo
                            wspomnial juz tu o sytuacji gdy niezamezna kobieta zachodzi w ciaze), rowna
                            placa za te same obowiazki itd.

                            A i
                            > ruch o prawa kobiet nie ma wiele wspolnego ze wspolczesnym feminizmem. To tak
                            > jakby uwazac ze wszyscy Zydzi sa syjonistami...

                            ??? wciaz sprowadzasz feminizm do pani Kazi i jej kolezanek.

                            > Saunne jezeli to wczesniej bylo szkodliwe dla mezczyzn, to po co w to pakowac
                            > kobiety czy kogokolwiek. No, ale to przeciez dyskryminacja...

                            ??? ktos ta prace musi wykonac. Samo sie nie zrobi. Skoro ktos chce ja wykonac,
                            dlaczego mam tego zabraniac? Kobiety tez maja wolna wole. Jesli chca - OK.

                            > Nie Saunne. Wlasnie z powodu budowy anatomicznej kobiety powinny unikac
                            pewnych
                            >
                            > zawodow. (Odpowiedzialnosc za zdrowie potomstwa. Oboje rodzice powinni o to
                            > dbac) Podobnie jak mezczyzni innych profesji...

                            a jesli kobieta chce, to co zabronisz? Przeciez wprowadzenie rownouprawnienia w
                            tym wzgledzie nie oznacza przymusu. Poza tym cos mi sie wydaje, ze i Ty
                            uwazasz, ze o dzieci powinna dbac przede wszystkim matka Powiem Ci tak: to nie
                            jest dobry pomysl.

                            > Saunne, a ja myslalem ze to sie nazywa normalnosc. O swieta naiwnosci...!!!:)

                            To jest normalnosc!!! Zastanow sie od kiedy ona istnieje??? Wlasnie o taka
                            normalnosc walczyly feministki.

                            > Bzdura bylo i jest tworzenie spolecznych podzialów na plci. Bez tego
                            (podzialu)
                            >
                            > feminizm jest sztucznie kultywowanym anachronizmem

                            Sorry ale kto taki podzial stworzyl? Przeciez nie feministki. Piszesz bzdura a
                            przed chwila sam taki podzial przeprowadzales.

                            > A wy to nie ??? ;) Dlaczego SAME w imie przelamywania durnych stereotypow
                            > rezygnujecie z milosci???

                            ???? w jaki sposob rezygnujemy??? Nie rozumiem.


                            > Wlasnie o tym pisalem Saunne.

                            to zacznijcie sie tymi dziecmi zajmowac.
                            A tak na marginesie: nie mam nic przeciwko przyznawaniu praw rodzicielskich
                            ojcom.

                            > Caluje :)

                            :)
                            • aand Re: Samiec Twój wróg? ;) 04.03.03, 18:23
                              Gość portalu: saunne napisał(a):

                              > Nie, nie stawia sobie z zalozenia walke, dyskryminacje czy jak chcesz to
                              > nazywac, z mezczyznami! Przynajmniej ja to tak rozumiem. Celem jest
                              > doprowadzenie do tego, zeby kobieta = czlowiek, walka ze stereotypami (Bogo
                              > wspomnial juz tu o sytuacji gdy niezamezna kobieta zachodzi w ciaze), rowna
                              > placa za te same obowiazki itd.

                              Saunne, gdy patrzylem na dziewczyny-feministki to wiekszosc z nich wydawala mi
                              sie bardzo zagubiona i samotna. Moze próbowaly sie jakos odnalezc wsrod
                              podobnych sobie, wiec moze takie jest to ukryte przeslanie feminizmu... Szukaja
                              swego miejsca.


                              > ??? wciaz sprowadzasz feminizm do pani Kazi i jej kolezanek.

                              Toz to sztandarowa postac! Zrobila na mnie wrazenie - przyznaje, ale chyba nie
                              o takie jej chodzilo.;) Ma z pewnoscia ogromna wiedze i bryluje z wielka
                              swoboda... i co dalej? Pustka... (przypominam ze Pani Kazia byla przez pewien
                              czas mezatka...;)

                              > ??? ktos ta prace musi wykonac. Samo sie nie zrobi. Skoro ktos chce ja
                              wykonac, dlaczego mam tego zabraniac? Kobiety tez maja wolna wole. Jesli chca -
                              OK.

                              Wybacz Saunne ale to troche na zasadzie "na zlosc mamie odmroze sobie uszy"...


                              > a jesli kobieta chce, to co zabronisz?

                              Tu powinno sie tupac noga i wziac pod boki...;))

                              > Przeciez wprowadzenie rownouprawnienia w tym wzgledzie nie oznacza przymusu.
                              > Poza tym cos mi sie wydaje, ze i Ty
                              > uwazasz, ze o dzieci powinna dbac przede wszystkim matka Powiem Ci tak: to
                              nie jest dobry pomysl.

                              Tak sie sklada ze mnie wychowala babcia. Mojego brata mama - i tu wychowawcza
                              porazka. Chodzi o to co kto ma w glowie a nie jaka plec...


                              > To jest normalnosc!!! Zastanow sie od kiedy ona istnieje??? Wlasnie o taka
                              > normalnosc walczyly feministki.

                              Jezeli chodzi o scislosc to sufrazystki. A to zupelnie inne panie. Z klasa...


                              > Sorry ale kto taki podzial stworzyl? Przeciez nie feministki. Piszesz bzdura
                              a
                              > przed chwila sam taki podzial przeprowadzales.

                              Podzial, ale ze wgledu na troske o kobiety. A jesli chodzi o historie: byly
                              kultury matriarchalne. Dlaczego upadly? Czyzby tylko przez mezczyzn?


                              > ???? w jaki sposob rezygnujemy??? Nie rozumiem.

                              Widze ze trzeba uproscic sprawe. Wszystko to wytlumacze, patrzac Ci gleboko w
                              oczy i trzymajac za reke, ok? :)


                              > to zacznijcie sie tymi dziecmi zajmowac.
                              > A tak na marginesie: nie mam nic przeciwko przyznawaniu praw rodzicielskich
                              > ojcom.

                              Dziecko potrzebuje dwojga rodzicow, i ojca i matki. A nie wybiórczo któregos z
                              nich. Bo to Czlowiek, maly ale czlowiek.

                              Pa! :)


                              • Gość: saunne musi byc na Twoim, co? :))) IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 04.03.03, 20:58
                                aand napisał:

                                Wybacz Saunne ale to troche na zasadzie "na zlosc mamie odmroze sobie uszy"...

                                no i co z tego? Jesli chce, czemu nie? Kazdy ma rozum i zdaje sobie
                                konsekwencje z wlasnych wyborow.

                                > > Poza tym cos mi sie wydaje, ze i Ty
                                > > uwazasz, ze o dzieci powinna dbac przede wszystkim matka Powiem Ci tak: to
                                >
                                > nie jest dobry pomysl.
                                >
                                > Tak sie sklada ze mnie wychowala babcia. Mojego brata mama - i tu wychowawcza
                                > porazka. Chodzi o to co kto ma w glowie a nie jaka plec...

                                przeciez wlasnie o tym pisalam...

                                > Jezeli chodzi o scislosc to sufrazystki. A to zupelnie inne panie. Z klasa...

                                hehehehe w Wielkiej Brytanii nie raz aresztowano i wytaczano procesy
                                sufrazystkom za to, ze demonstrowaly domagajac sie prawa do glosowania. Nikt
                                ich wtedy nie posadzal o klase. Ba! Twierdzono, ze sa one wrecz szkodliwe albo
                                nienormalne. Czas zaciera zle wspomnienia? :)))

                                > Podzial, ale ze wgledu na troske o kobiety. A jesli chodzi o historie: byly
                                > kultury matriarchalne. Dlaczego upadly? Czyzby tylko przez mezczyzn?

                                tak, tak. Cywilizacja Inkow tez upadla. Upadl nawet Rzym, choc zdawalo sie
                                niektorym, ze jest niezwyciezony. Poza tym skad wiesz, ze taka kultura wlasnie
                                sie nie odradza? ;)))))

                                > Widze ze trzeba uproscic sprawe. Wszystko to wytlumacze, patrzac Ci gleboko w
                                > oczy i trzymajac za reke, ok? :)

                                och, wszyscy wiedza, ze byl juz taki jeden, ktory kazal sobie patrzec w oczy.
                                Nazywal sie bazyliszek. Wiadomo jak sie to skonczylo... ;)))

                                > Dziecko potrzebuje dwojga rodzicow, i ojca i matki.

                                Toz wlasnie caly czas to powtarzam!

                                A nie wybiórczo któregos z
                                > nich. Bo to Czlowiek, maly ale czlowiek.

                                Racja. Ale myslalam tu o sytuacji, gdy rodzice sie rozwodza lub matka ginie
                                przedwczesnie (sady bardzo czesto przyznaja wowaczas opieke np. babci).

                                pozdrawiam.
                                • Gość: aand Re: musi byc na Twoim, co? :))) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.03, 22:35
                                  :)))))))
                                  Saunne, jestes b. mila (dla mnie), grzeczna, wesola i kobieca (chociaz moze nie
                                  zdajesz sobie sprawy z zadnej z tych cech). A feminizm zupelnie do tego nie
                                  pasuje...wiec po co Ci to? :))

                                  PS.
                                  Jutro kontynuacja? :)))
                                  • saunne Re: musi byc na Twoim, co? :))) 05.03.03, 11:29
                                    Gość portalu: aand napisał(a):

                                    > :)))))))
                                    > Saunne, jestes b. mila (dla mnie), grzeczna, wesola i kobieca (chociaz moze
                                    nie
                                    >
                                    > zdajesz sobie sprawy z zadnej z tych cech).

                                    :)))))

                                    A feminizm zupelnie do tego nie
                                    > pasuje...wiec po co Ci to? :))

                                    czemu nie pasuje? Znowu pani Kazia & Co.? ;)

                                    >
                                    > PS.
                                    > Jutro kontynuacja? :)))

                                    :)
                                    • aand Re: Mała prowokatorko! ;))) 05.03.03, 11:38
                                      saunne napisała:

                                      >
                                      > czemu nie pasuje? Znowu pani Kazia & Co.? ;)

                                      Nie pasuje dlatego ze Ty jestes normalna a tamte panie nie...



                                      > > Jutro kontynuacja? :)))

                                      A mogla byc z Ciebie taka fajna dziewczyna... ale ja wróce i zemszcze sie! ;)))

                                      • saunne Re: Mała prowokatorko! ;))) 05.03.03, 11:47
                                        aand napisał:

                                        > Nie pasuje dlatego ze Ty jestes normalna a tamte panie nie...

                                        Dziekuje :) Ale powtarzam: pani K. nie uosabia calego feminizmu, a tylko jego
                                        niewielka czesc (wnioskuje po tym co sama o tym ruchu czytalam i slyszalam).
                                        Niestety postawy skrajne tak jak wszedzie widac najbardziej.

                                        > A mogla byc z Ciebie taka fajna dziewczyna...

                                        jak to mogla?! ;)))

                                        >ale ja wróce i zemszcze sie! ;)))

                                        pojdziemy na Rambo 1257? ;)))
                                        • aand Re: To ja poprosze... ;))) 05.03.03, 11:54
                                          saunne napisała:


                                          > Dziekuje :) Ale powtarzam: pani K. nie uosabia calego feminizmu, a tylko jego
                                          > niewielka czesc (wnioskuje po tym co sama o tym ruchu czytalam i slyszalam).
                                          > Niestety postawy skrajne tak jak wszedzie widac najbardziej.

                                          Saunne jezeli znasz jakas NORMALNA feministke to prosze zeby mi ja przedstawic.
                                          Moze wroce do rownowagi...;))


                                          > jak to mogla?! ;)))

                                          Jeszcze troche obcowania z f. byloby krucho. Ale jestes do uratowania jak
                                          najbardziej...:)))


                                          >
                                          > pojdziemy na Rambo 1257? ;)))

                                          Nieee, poszlibysmy na jakis "wyciskacz lez" i ryczalabys w meskie ramie...
                                          Ha!!! ;)))
                                          • saunne Re: To ja poprosze... ;))) 05.03.03, 12:10
                                            aand napisał:

                                            > Saunne jezeli znasz jakas NORMALNA feministke to prosze zeby mi ja
                                            przedstawic.
                                            >
                                            > Moze wroce do rownowagi...;))

                                            prof. Janion?

                                            > Jeszcze troche obcowania z f. byloby krucho. Ale jestes do uratowania jak
                                            > najbardziej...:)))


                                            bez przesady :))) Nie mysle, ze kobiety powinny robic wszystko, ale powinny
                                            miec do tego prawo. Kazdy ma swoj rozum i potrafi sam zdecydowac co jest dla
                                            niego dobre a co nie. A tak powaznie: kobiety nie powinny byc dyskryminowane
                                            tylko dlatego, ze sa kobietami (jak jest ladna to z pewnoscia glupia, nizsze
                                            place, itp.)

                                            > Nieee, poszlibysmy na jakis "wyciskacz lez" i ryczalabys w meskie ramie...
                                            > Ha!!! ;)))

                                            ojej chcesz ogladac: zaczerwienione, rozmazane oczy i spuchnieta buzie ;)))))
                                            • aand Re: To ja poprosze... ;))) 05.03.03, 12:24
                                              saunne napisała:


                                              >
                                              > prof. Janion?
                                              >

                                              Nieeeee!!! Litosci! Toz pani Kazia to uczennica pani profesor...;)


                                              > bez przesady :))) Nie mysle, ze kobiety powinny robic wszystko, ale powinny
                                              > miec do tego prawo. Kazdy ma swoj rozum i potrafi sam zdecydowac co jest dla
                                              > niego dobre a co nie. A tak powaznie: kobiety nie powinny byc dyskryminowane
                                              > tylko dlatego, ze sa kobietami (jak jest ladna to z pewnoscia glupia, nizsze
                                              > place, itp.)

                                              Saunne, jestes moim NAJWAZNIEJSZYM dowodem ze inteligentne (czyt. normalne)
                                              kobiety nie potrzebuja feminizmu jako supportu...:)

                                              >
                                              > ojej chcesz ogladac: zaczerwienione, rozmazane oczy i spuchnieta buzie ;)))))

                                              Postraszylem Cie i od razu spuscilas z tonu...;)))
                                              • saunne Re: To ja poprosze... ;))) 05.03.03, 12:35
                                                aand napisał:

                                                > Saunne, jestes moim NAJWAZNIEJSZYM dowodem ze inteligentne (czyt. normalne)
                                                > kobiety nie potrzebuja feminizmu jako supportu...:)

                                                hehehe zaraz ktos Ci powie: nie mow hop zanim nie doswiadczysz :)))))

                                                > Postraszylem Cie i od razu spuscilas z tonu...;)))

                                                to nie strach tylko tajny plan ;)))
                                                • aand Re: To ja poprosze... ;))) 05.03.03, 12:49
                                                  saunne napisała:


                                                  > hehehe zaraz ktos Ci powie: nie mow hop zanim nie doswiadczysz :)))))

                                                  A co tu doswiadczac, wszystko jasne. Saunne, jestes dziewczyna w porzadku. :))



                                                  > to nie strach tylko tajny plan ;)))

                                                  A co to za plan? Jak zwykle dowiaduje sie ostatni...;))
                                                  • saunne Re: To ja poprosze... ;))) 06.03.03, 09:42
                                                    aand napisał:

                                                    > A co tu doswiadczac, wszystko jasne. Saunne, jestes dziewczyna w porzadku. :))

                                                    :)) Dziekuje.

                                                    Ogladam wlasnie prace komisji sledczej w sprawie Rywina. Pytania zadaje
                                                    poslanka SLD. Jest mi wstyd. Podobne odczucia mialam po pytaniach poslanki
                                                    Beger z Samoobrony. Po co sie pchaly do komisji skoro teraz sie kompromituja?
                                                    Trzeba chyba uznac, ze komus bardzo zalezy na utopieniu sprawy.

                                                    pozdrawiam.

                                                  • aand Re: To ja poprosze... ;))) 06.03.03, 10:05
                                                    saunne napisała:


                                                    >
                                                    > Ogladam wlasnie prace komisji sledczej w sprawie Rywina. Pytania zadaje
                                                    > poslanka SLD. Jest mi wstyd. Podobne odczucia mialam po pytaniach poslanki
                                                    > Beger z Samoobrony. Po co sie pchaly do komisji skoro teraz sie kompromituja?
                                                    > Trzeba chyba uznac, ze komus bardzo zalezy na utopieniu sprawy.

                                                    Ale to chyba sprawa na inny watek Saunne. Chyba ze obie panie sa
                                                    feministkami...;)) Pa!
                                          • marzena413 Co to znaczy NORMALNA feministka ? 05.03.03, 13:27
                                            aand napisał:

                                            >>
                                            > Saunne jezeli znasz jakas NORMALNA feministke to prosze zeby mi ja
                                            przedstawic.


                                            CO to znaczy NORMALNA feministka ?
                                            A nie przyszlo ci do glowy ze NORMALNE kbiety sa feministkami, ze normalnosc i
                                            feminizm sa synonimami, a nie pojeciami wykluczajacymi sie nawzajem ? Tylko
                                            prosze nie zaczynaj znowu o pani Kazi, tych na traktorach, itd, itd. To juz
                                            bylo.

                                            • aand Re: Co to znaczy NORMALNA feministka ? 05.03.03, 14:53
                                              marzena413 napisała:


                                              > CO to znaczy NORMALNA feministka ?
                                              > A nie przyszlo ci do glowy ze NORMALNE kbiety sa feministkami, ze normalnosc
                                              i
                                              > feminizm sa synonimami, a nie pojeciami wykluczajacymi sie nawzajem ? Tylko
                                              > prosze nie zaczynaj znowu o pani Kazi, tych na traktorach, itd, itd. To juz
                                              > bylo.

                                              O Marzenko, wiadomo co mi moze przyjsc do glowy ( ;))) ) niestety nie bardzo
                                              rozumiem - chyba synonim, a moze to sa jednak pobozne zyczenia...:)))
                                              • marzena413 Re: Co to znaczy NORMALNA feministka ? 06.03.03, 11:54
                                                aand napisał:

                                                > marzena413 napisała:
                                                >
                                                >
                                                > > CO to znaczy NORMALNA feministka ?
                                                > > A nie przyszlo ci do glowy ze NORMALNE kbiety sa feministkami, ze normalno
                                                > sc
                                                > i
                                                > > feminizm sa synonimami, a nie pojeciami wykluczajacymi sie nawzajem ? Tylk
                                                > o
                                                > > prosze nie zaczynaj znowu o pani Kazi, tych na traktorach, itd, itd. To ju
                                                > z
                                                > > bylo.
                                                >
                                                > O Marzenko, wiadomo co mi moze przyjsc do glowy ( ;))) ) niestety nie bardzo
                                                > rozumiem - chyba synonim, a moze to sa jednak pobozne zyczenia...:)))




                                                Och , co za "typowa mezczyzna" !!! Jak trzeba konkretow to zaczynaja sie
                                                slodkosci - " O Marzenko", wybiegi -"niestety nie bardzo rozumiem", a takze
                                                filuterne mruganie oczkiem - "wiadomo co mi moze przyjsc do glowy". Ale skoro
                                                nie chcesz rozmawiac o synonimach, to sprobujmy inaczej ; odwrocmy pytanie i
                                                zapytajmy o to, czy NORMALNA kobieta moze byc feministka, czy tez, niewarta
                                                uwagi niedorzecznosc ?
                                                MOze tak bedzie latwiej ?




                                                • aand Re: Co to znaczy ? :) 06.03.03, 12:43
                                                  marzena413 napisała:


                                                  > Och , co za "typowa mezczyzna" !!!

                                                  Marzena, czuje sie jakbym dostal medal na wojnie... :)))


                                                  > Jak trzeba konkretow to zaczynaja sie
                                                  > slodkosci - " O Marzenko", wybiegi -"niestety nie bardzo rozumiem", a takze
                                                  > filuterne mruganie oczkiem - "wiadomo co mi moze przyjsc do glowy".

                                                  Marzenko, Marzenko... potrafia tylko lamentowac gdy trzeba konkretnie. Ale czy
                                                  mówilem Ci juz ze rodzice marzyli ze bedzie córka? Dlatego mam kobieca
                                                  intuicje...;))


                                                  > Ale skoro nie chcesz rozmawiac o synonimach, to sprobujmy inaczej ;

                                                  Ojej, nie moge sie doczekac jak...

                                                  >odwrocmy pytanie

                                                  eeeee...;((


                                                  > i zapytajmy o to, czy NORMALNA kobieta moze byc feministka, czy tez,
                                                  niewarta uwagi niedorzecznosc ?

                                                  Kobieta NIGDY nie jest niedorzecznoscia. Anatol France powiedzial ze kobieta
                                                  jest jak ksiazka. Cierpliwie wertujac kazdy znajdzie cos dla siebie...;) Inna
                                                  sprawa czym panie nabijaja sobie glowki (vide feminizm - nie szkoda aby czasu?
                                                  :))


                                                  > MOze tak bedzie latwiej ?

                                                  Ooo, bardziej sie docenia i lepiej smakuje gdy przelamuje sie opór...
                                                  • marzena413 Re: Co to znaczy ? :) 07.03.03, 11:46
                                                    aand napisał:

                                                    > marzena413 napisała:

                                                    >> > i zapytajmy o to, czy NORMALNA kobieta moze byc feministka, czy tez,
                                                    > niewarta uwagi niedorzecznosc ?
                                                    >
                                                    > Kobieta NIGDY nie jest niedorzecznoscia. Anatol France powiedzial ze kobieta
                                                    > jest jak ksiazka. Cierpliwie wertujac kazdy znajdzie cos dla siebie...;) Inna
                                                    > sprawa czym panie nabijaja sobie glowki (vide feminizm - nie szkoda aby
                                                    czasu?
                                                    > :))
                                                    >
                                                    >
                                                    > > MOze tak bedzie latwiej ?
                                                    >
                                                    > Ooo, bardziej sie docenia i lepiej smakuje gdy przelamuje sie opór...
                                                    >

                                                    No dobrze, juz, dobrze !!! Nie bede cie juz meczyla zadnymi "izmami" !!! Juz
                                                    wiem, ze za trudne. Za to :))) sie najladniej jak umiem. I ciesze sie bardzo ,
                                                    ze w koncu odkryles to, o czym my wiemy od .... zawsze. Dlatego tak bardzo
                                                    lubimy sie droczyc. Zwlaszcza noca :))).
                                                  • aand Re: Co to znaczy ? :) 07.03.03, 11:59
                                                    marzena413 napisała:

                                                    >
                                                    > No dobrze, juz, dobrze !!! Nie bede cie juz meczyla zadnymi "izmami" !!! Juz
                                                    > wiem, ze za trudne. Za to :))) sie najladniej jak umiem. I ciesze sie bardzo
                                                    , ze w koncu odkryles to, o czym my wiemy od .... zawsze. Dlatego tak bardzo
                                                    > lubimy sie droczyc. Zwlaszcza noca :))).

                                                    Ciesze sie ze Ty mnie rozumiesz. Wiesz jakie to trudne - bycie misiem o malym
                                                    rozumku, kiedy dlugie zdania sprawiaja trudnosc...? I po to jestescie nam
                                                    potrzebne, i za to was kochamy, zwlaszcza noca...:)))
      • marzena413 Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co 01.03.03, 14:34
        Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

        > Cosmopolitan...już sama nazwa tego periodyku brzmi złowieszczo. Cosmopolityzm
        > oznacza człowieka który jest wyzutu z wszelkiech patriotuycznych uczuć..i
        > hołduje bezkrytycznie nowinkom z zagranicy.

        >To pismo antypolskie i antykobiece!

        > My Polacy Katolicy
        > wyborcy LPR i słuchacze RM nie pozwolimy na deptanie naszej kultury i
        wartości
        > jakimiś popłuczynami lewackich ideologii z feminizmem na czele

        A ciebie, Oszolomie to z jakiego skansenu przygnalo ? Jezeli cokolwiek brzmi
        zlowieszczo to twoja zasciankowa ignoracja. Przeciwstawianie kosmopolizmu
        patriotyzmowi, oskarzenia o antypolskosc,wiecowe "nie pozwolimy na deptanie" -
        to przerabiali moi rodzice w latach 50-tych w PRL. Nie bardzo rozumiem ,po co
        wyciagasz te trupy z zakurzonego arsenalu komunistycznej propagandy. Przeciez
        to cuchnie na odleglosc padlina ideologicznego totalitaryzmu.

        Wyluzuj sie pajaczku !! Zamiast rozanca kup zonie kwiaty i czekoladki. Moze tym
        razem nie bedzie miala migreny.


        • Gość: Oszołom z RM Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.03, 17:38
          marzena413 napisała:


          > A ciebie, Oszolomie to z jakiego skansenu przygnalo ? Jezeli cokolwiek brzmi
          > zlowieszczo to twoja zasciankowa ignoracja. Przeciwstawianie kosmopolizmu
          > patriotyzmowi, oskarzenia o antypolskosc,wiecowe "nie pozwolimy na deptanie" -
          - Przywiało mnie do skansenu za jaki wśród was postępowców uchodzi Białystok

          > to przerabiali moi rodzice w latach 50-tych w PRL. Nie bardzo rozumiem ,po co
          > wyciagasz te trupy z zakurzonego arsenalu komunistycznej propagandy. Przeciez
          > to cuchnie na odleglosc padlina ideologicznego totalitaryzmu.

          - Jezus Maria!! Patrioityzm = komunizm?? Czyś ty sie babo z ksieżyca urwała??
          powiedz to weteranom AK...to co zaprezentowałaś to szczyt twojej głupoty i
          niewiedzy!!! Tak jak byds ppwoedziała że 2+2=5!!! Paranoja!!
          -Aha!! powiedz to Żydom albo Amerykanom zwłaszcza teraz po 11.
          września...powiedz to skandynawom że patriotyzm to przeżytek, ze to
          kmunizm...zlinczują cie!!
          > Wyluzuj sie pajaczku !! Zamiast rozanca kup zonie kwiaty i czekoladki. Moze
          tym
          >
          > razem nie bedzie miala migreny.
          >
          - A ty wracaj do szkoły bo masz olbrzymie luki edukacyjne!!!! Ile ty masz lat w
          ogóle? Twoja niewiedza jest wprost przrażająca!!! Kto cię uczy wzgl uczył??
          • marzena413 Prowokacja, glupi jakis , czy oszolom ? 05.03.03, 12:54

            Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

            > marzena413 napisała:
            >
            >
            > > A ciebie, Oszolomie to z jakiego skansenu przygnalo ? Jezeli cokolwiek brz
            > mi
            > > zlowieszczo to twoja zasciankowa ignoracja. Przeciwstawianie kosmopolizm
            > u
            > > patriotyzmowi, oskarzenia o antypolskosc,wiecowe "nie pozwolimy na deptani
            > e" -
            > - Przywiało mnie do skansenu za jaki wśród was postępowców uchodzi Białystok
            >
            > > to przerabiali moi rodzice w latach 50-tych w PRL. Nie bardzo rozumiem ,po
            > co
            > > wyciagasz te trupy z zakurzonego arsenalu komunistycznej propagandy. Przec
            > iez
            > > to cuchnie na odleglosc padlina ideologicznego totalitaryzmu.


            >
            > - Jezus Maria!! Patrioityzm = komunizm?? Czyś ty sie babo z ksieżyca
            urwała??

            Ja napisalam : "Przeciwstawianie kosmopolizmu patriotyzmowi, oskarzenia o
            antypolskosc,wiecowe "nie pozwolimy na deptanie" - to przerabiali moi rodzice w
            latach 50-tych w PRL. Oszolom z RM przeczytal: " Jezus Maria!! Patrioityzm =
            komunizm??". Zastanawiam sie: prowokacja, glupi jakis, czy rzeczywiscie
            oszolom ? Oszolom czyli jednostronnosc ideologicznego zacietrzewienia.
            A spadlam Oszlomie z RM z Venus. Na twoje nieszczescie.


            > powiedz to weteranom AK...to co zaprezentowałaś to szczyt twojej głupoty i
            > niewiedzy!!!

            Ja wiem Oszolom , ze tam u ciebie w RM, to mowia inaczej ,ale od weteranow
            AK , WARA !!! To slowo i ci ludzie zbyt wiele TUTAJ znacza, abys wycieral
            nimi swoja ideologiczna gebe.


            > - A ty wracaj do szkoły bo masz olbrzymie luki edukacyjne!!!! Ile ty masz lat
            > w ogóle? Twoja niewiedza jest wprost przrażająca!!! Kto cię uczy wzgl uczył??

            I znowu Twoja miala migrene, pajaczku !!! Wspolczuje ! Ale wiesz, nie zakladaj
            juz DUREXA na glowe. W ten sposob never turn her on !!!




            • aand Re: ....... glupi ....... 05.03.03, 13:00
              To Hubert. W dziecinstwie przekarmiony kartoflami. Nie zwracaj na niego
              uwagi...;)
    • holy-land Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co 01.03.03, 13:00
      Po pierwsze: wcale nie uwazam zeby Cosmopolitan byl pismem feministycznym.
      Stawiam go w tym samym rzedzie co CKM itp. Oszolomie musze sie z toba zgodzic w
      niektorych punktach, ze pismo to lansuje model kobiety "wyzwolonej" ale
      zniewolonej przez kulture patrialchalna, np. przesadna cielesnosc.
      Po drugie: sztuka rzadzi sie swoimi prawami jak komus sie nie podoba niech nie
      patrzy.
      Po trzecie: Marzeno witam w Bialymstoku:-) Ale jezeli chcesz przeczytac cos
      naprawde dobrego to kup Zadre:-)

      P.S.
      Oszolomie robisz naprawde dobra robote dla lewakow:-)
      • marzena413 kobieta"wyzwolona", ale zniewolona 01.03.03, 15:04
        holy-land napisała:

        > Po pierwsze: wcale nie uwazam zeby Cosmopolitan byl pismem feministycznym.

        Ja rowniez !!!

        > (...) pismo to lansuje model kobiety "wyzwolonej" ale
        > zniewolonej przez kulture patrialchalna, np. przesadna cielesnosc.

        Nie bardzo rozumiem Twoj koncept kobiety "wyzwolonej" i "zniewolonej" zarazem ?
        Kobieta "wyzwolona" - od czego? Kuchni, dzieci i kosciola - by przywolac stary,
        niemiecki,stereotyp. Co masz na mysli mowiac o zniewoleniu przez kulture
        patrialchalna, jak ja definiujesz.
        Jezeli mozesz to napisz kilka slow. Czekam z niecierpliwoscia.


        >> Po trzecie: Marzeno witam w Bialymstoku:-) Ale jezeli chcesz przeczytac cos
        > naprawde dobrego to kup Zadre:-)

        Dziekuje za powitanie.


    • freewolf Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co 01.03.03, 13:20
      Witam Cię wirtualnie w Białymstoku!
      Podlasie, fakt faktem, jest jeszcze odrobinę kulturowo zacofane, ale dzięki
      Bogu, szybko nadrabia różnicę i czytanie Cosmo nie jest u nas zbrodnią (a
      przynajmniej nie wsadzą Cię za to do więzienia:).
      A co do feminizmu, to jestem zdecydowanie przeciwny równości płci. Uważam, że,
      mimo wszystko, płeć piękna powinna być uprzywilejowana.
      • marzena413 Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co 01.03.03, 15:17
        freewolf napisał:

        > Witam Cię wirtualnie w Białymstoku!

        Ja rowniez !!!

        > Podlasie, fakt faktem, jest jeszcze odrobinę kulturowo zacofane, ale dzięki
        > Bogu, szybko nadrabia różnicę i czytanie Cosmo nie jest u nas zbrodnią (a
        > przynajmniej nie wsadzą Cię za to do więzienia:).

        O nie, wcale sie tego nie obawiam! Czy kulturowo zaniedbane ? Trudno mi oceniac
        po tak krotkim pobycie, ale jest zdecydownie "inne" od mojej wioski.

        > A co do feminizmu, to jestem zdecydowanie przeciwny równości płci. Uważam,
        że,
        > mimo wszystko, płeć piękna powinna być uprzywilejowana.

        Dlaczego "mimo wszystko" ?





        • freewolf Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co 01.03.03, 16:51
          marzena413 napisała:

          > freewolf napisał:
          >
          > > Witam Cię wirtualnie w Białymstoku!
          >
          > Ja rowniez !!!
          >
          > > Podlasie, fakt faktem, jest jeszcze odrobinę kulturowo zacofane, ale dzięk
          > i
          > > Bogu, szybko nadrabia różnicę i czytanie Cosmo nie jest u nas zbrodnią (a
          > > przynajmniej nie wsadzą Cię za to do więzienia:).
          >
          > O nie, wcale sie tego nie obawiam! Czy kulturowo zaniedbane ? Trudno mi
          oceniac
          >
          > po tak krotkim pobycie, ale jest zdecydownie "inne" od mojej wioski.
          >
          > > A co do feminizmu, to jestem zdecydowanie przeciwny równości płci. Uważam,
          >
          > że,
          > > mimo wszystko, płeć piękna powinna być uprzywilejowana.
          >
          > Dlaczego "mimo wszystko" ?

          Mimo tych wszystkich gadek o równouprawnieniu, wojujących "feministek", itd.
          (Patrz także posty Zaklinacza Koni).
          • Gość: holy-land Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co IP: *.biaman.pl 01.03.03, 21:01


            > >
            > > > A co do feminizmu, to jestem zdecydowanie przeciwny równości płci. Uw
            > ażam,
            > >
            > > że,
            > > > mimo wszystko, płeć piękna powinna być uprzywilejowana.
            > >
            > > Dlaczego "mimo wszystko" ?
            >
            > Mimo tych wszystkich gadek o równouprawnieniu, wojujących "feministek", itd.
            > (Patrz także posty Zaklinacza Koni).

            ja wyzej podpisana nie znam cie za dobrze wilku, ale wydaje mi sie ,
            ze 'uprzywilejowanie' o ktorym piszesz jest obludne i pozorne.
            chyba , ze masz na mysli parytety i inne dzialania normalizujace sytuacje w
            tym zacofanym kraju(czyli POLSCE)
            • freewolf Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co 01.03.03, 21:27
              Gość portalu: holy-land napisał(a):

              > ja wyzej podpisana nie znam cie za dobrze wilku, ale wydaje mi sie ,
              > ze 'uprzywilejowanie' o ktorym piszesz jest obludne i pozorne.
              > chyba , ze masz na mysli parytety i inne dzialania normalizujace sytuacje w
              > tym zacofanym kraju(czyli POLSCE)

              Chodzi o zwykłe drobiazgi typu ustąpienia miejsca w autobusie czy kolejce
              sklepowej, płacenie za dziewczynę na randce, itp. To miałem na myśli pisząc o
              pewnym uprzywilejowaniu.
              • saunne Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co 01.03.03, 21:32
                freewolf napisał:


                > Chodzi o zwykłe drobiazgi typu ustąpienia miejsca w autobusie czy kolejce
                > sklepowej

                a ja myslalam, ze to swiadectwo kultury osobistej (ustepujemy miejsca takze
                ludziom starszym, kobietom w ciazy itp.), a tu okazuje sie, ze nawet za tym
                kryje sie jakis cel... Szkoda.
                • freewolf Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co 01.03.03, 21:43
                  saunne napisała:

                  > freewolf napisał:
                  >
                  >
                  > > Chodzi o zwykłe drobiazgi typu ustąpienia miejsca w autobusie czy kolejce
                  > > sklepowej
                  >
                  > a ja myslalam, ze to swiadectwo kultury osobistej (ustepujemy miejsca takze
                  > ludziom starszym, kobietom w ciazy itp.), a tu okazuje sie, ze nawet za tym
                  > kryje sie jakis cel... Szkoda.

                  Saunne, jak zwykle źle mnie zrozumiałaś. Nie pisałem o żadnym celu. Chodziło
                  mi o to, że zdarzyło mi się już słyszeć, na przykład w autobusach, teksty w
                  stylu: "Mamy równouprawnienie, pani może sobie postać." kierowane do
                  staruszki, czy właśnie kobiety w ciąży. I to mnie bulwersuje.
                  • saunne Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co 01.03.03, 21:59
                    freewolf napisał:

                    > Saunne, jak zwykle źle mnie zrozumiałaś.

                    to pisz precyzyjnie.

                    Nie pisałem o żadnym celu. Chodziło
                    > mi o to, że zdarzyło mi się już słyszeć, na przykład w autobusach, teksty w
                    > stylu: "Mamy równouprawnienie, pani może sobie postać." kierowane do
                    > staruszki, czy właśnie kobiety w ciąży. I to mnie bulwersuje.

                    a to nie ma nic wspolnego z rownouprawnieniem a tylko z buractwem autora takich
                    slow. Poza tym wczesniej pisales o dziewczynach :)
                    • freewolf Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co 01.03.03, 22:41
                      saunne napisała:

                      > freewolf napisał:
                      >
                      > > Saunne, jak zwykle źle mnie zrozumiałaś.
                      >
                      > to pisz precyzyjnie.
                      >
                      > Nie pisałem o żadnym celu. Chodziło
                      > > mi o to, że zdarzyło mi się już słyszeć, na przykład w autobusach, teksty
                      > w
                      > > stylu: "Mamy równouprawnienie, pani może sobie postać." kierowane do
                      > > staruszki, czy właśnie kobiety w ciąży. I to mnie bulwersuje.

                      > a to nie ma nic wspolnego z rownouprawnieniem a tylko z buractwem autora
                      takich

                      Dlatego wcześniej zdarzało mi się brać słowo "równouprawnienie" w cudzysłów.

                      > slow. Poza tym wczesniej pisales o dziewczynach :)

                      No wiesz, ja tu dopiero co z pieluch wyrosłem, więc jeszcze mogę używać słów
                      dziewczyna - kobieta naprzemiennie. :)))
                      • saunne Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co 01.03.03, 22:51
                        freewolf napisał:

                        > > slow. Poza tym wczesniej pisales o dziewczynach :)
                        >
                        > No wiesz, ja tu dopiero co z pieluch wyrosłem, więc jeszcze mogę używać słów
                        > dziewczyna - kobieta naprzemiennie. :)))

                        stad moje zdziwienie.
                • Gość: holy-land Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co IP: *.biaman.pl 01.03.03, 22:20
                  saunne napisała:

                  > freewolf napisał:
                  >
                  >
                  > > Chodzi o zwykłe drobiazgi typu ustąpienia miejsca w autobusie czy kolejce
                  > > sklepowej
                  >
                  >

                  mysle ze nawet przy takich 'drobiazgach' nie nalezy uogolniac. ja tam nie
                  lubie, gdy mezczyzna OSTENTACYJNIE przepuszcza mnie w drzwiach...
                  a co gdy jakis mdlejacy mezczyzna bedzie chcial mi ustapic miejsca? czy mam
                  siadac i narazic go na upadek? czy tez nie przyjac jego kulturalnej, bedacej
                  odzwierciedleniem ' uwielbienia dla plci pieknej' propozycji i zrobic mu tym
                  niewatpliwa przykrosc;-)
                  drogi wilku poradz:-)
                  • freewolf Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co 01.03.03, 22:36
                    Gość portalu: holy-land napisał(a):

                    > mysle ze nawet przy takich 'drobiazgach' nie nalezy uogolniac. ja tam nie
                    > lubie, gdy mezczyzna OSTENTACYJNIE przepuszcza mnie w drzwiach...
                    > a co gdy jakis mdlejacy mezczyzna bedzie chcial mi ustapic miejsca? czy mam
                    > siadac i narazic go na upadek? czy tez nie przyjac jego kulturalnej, bedacej
                    > odzwierciedleniem ' uwielbienia dla plci pieknej' propozycji i zrobic mu tym
                    > niewatpliwa przykrosc;-)
                    > drogi wilku poradz:-)

                    Ja nie mówię o ostentacyjności, sztuka w tym, żeby starać się podobne
                    grzeczności wyświadczać dyskretnie. Zresztą, o czym większość facetów
                    zapomina, jak kobieta mówi nie, to oznacza to nie, i nie należy dalej nalegać
                    (a przynajmniej więcej niż raz).
                    A odpowiedź na podobną sytuację to już kwestia niesamowitego talentu
                    dyplomatycznego, właściwego tylko kobietom:), więc nie jestem w stanie Ci na
                    to odpowiedzieć.
                    • Gość: holy-land Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co IP: *.biaman.pl 01.03.03, 22:46
                      mam nadzieje, ze ktos powaznie potraktuje twoje rozwazania o kobiecych
                      talentach i bedzie nas wiecej np. w sejmie
                      a co do 'meskiej uprzejmosci' to moze nalezy zdjac z nich ten ciezar
                      niewatpliwej odpowiedzialnosci, czyli zadnych 'przywilejow
                      obyczajowych'(calowanie w reke-ochyda, przepuszczanie w drzwiach...). bo
                      przeciez nikt nie potrafi czytac w myslach. wiec gdy ktos, jakis pan ,
                      pocaluje mnie w reke niech spodziewa sie , ze mu zwyczajem wspomnianej K.
                      Szczuki, odcaluje :-)
                      a propos K. Sz. czy ktos wie co sie dzieje z DOBRYMI KSIAZKAMI, JEDYMY NAPRAWDE
                      dobrym PROGRAMIE W tvp???
                      • aand Re: A ja przepuszczam... 04.03.03, 10:33
                        Gość portalu: holy-land napisał(a):


                        > a co do 'meskiej uprzejmosci' to moze nalezy zdjac z nich ten ciezar
                        > niewatpliwej odpowiedzialnosci, czyli zadnych 'przywilejow
                        > obyczajowych'(calowanie w reke-ochyda, przepuszczanie w drzwiach...).

                        ...panie w drzwiach, szczególnie te barczyste...
        • Gość: holy-land Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co IP: *.biaman.pl 01.03.03, 20:54
          kobiety zostaly wyzwolone seksualnie czy z rol 'naturalnie' i przypisanych, ale
          w zamian nalozono na nie jazmo cielesnosci-obowiazujacych standardow piekna
          itp. i to wlasnie znajduje sie w twoim ulubionym, jak mniemam, pismie; do
          ktorego ja tez od czasu do czasu zagladam, choc nie zdazylo mi sie to ostatnimi
          czasy. czy cos sie w nim(cosmo-przyp.h-l) zmienilo?bardzo prosze o odpowiedz:-)
          • saunne pytanie 01.03.03, 21:30
            a tak ogolnie co Was pociaga w Cosmo, ze je czytacie?
            Jestem ciekawa, bo mialam je w reku dwa razy (raz edycje polska i raz
            brytyjska) i mialam wrazenie, ze jest bardzo infantylne. Obraz kobiety jaki
            kreuje jest dosc daleki od rzeczywistosci (wg mnie).

            pozdrawiam.
            • Gość: holy-land odpowiedz IP: *.biaman.pl 01.03.03, 22:35
              saunne napisała:

              > a tak ogolnie co Was pociaga w Cosmo, ze je czytacie?
              > Jestem ciekawa, bo mialam je w reku dwa razy (raz edycje polska i raz
              > brytyjska) i mialam wrazenie, ze jest bardzo infantylne. Obraz kobiety jaki
              > kreuje jest dosc daleki od rzeczywistosci (wg mnie).
              >
              > pozdrawiam.
              byc moze nie do mnie jest skierowane to pytanie, ale skor przyznalam sie do
              tego, ze troche czytuje cosmo, musze ci odpowiedziec.
              po pierwsze: to dobre pytanie
              po drugie: jest to ladne kolorowe pismo i zagladam do niego z takich samych
              powodow z jakich ogladam telenowele poludniowoamerykanskie i ally mcbeall, bo
              przy nich zwyczajnie na swiecie odpoczywam
              po trzecie: wydaje mi sie, ze moglabys poszukac odpowiedzi na to pyt w ksiazce
              A. Graff Swiat Bez Kobiet, w rozdziale ODCZEPCIE SIE OD URODY. nie jest to moj
              ulubiony rozdz. ale jej rozwazania sa interesujace. w wielkim skrocie: zyjemy w
              spoleczenstwie, a pewne obowiazujace standardy(mody, urody itp.)sa jakims
              kodem, ktorym sie porozumiewamy...
              po czwarte: moze kobiety przyzwyczaily sie do tego, ze ciagle musi je cos
              ograniczac, wiec otwieraja cosmo i wiedza co maja robic, taka instrukcja(to
              dosyc przykre i mam nadzieje, ze nieprawdziwe, czyli z cyklu.. nie chce byc
              zlym prorokiem, ale...)
              pozdrawiam
              • saunne Re: odpowiedz 01.03.03, 22:48
                Gość portalu: holy-land napisał(a):

                > byc moze nie do mnie jest skierowane to pytanie, ale skor przyznalam sie do
                > tego, ze troche czytuje cosmo, musze ci odpowiedziec.

                Dziekuje!

                > po pierwsze: to dobre pytanie

                :)))

                > po drugie: jest to ladne kolorowe pismo i zagladam do niego z takich samych
                > powodow z jakich ogladam telenowele poludniowoamerykanskie i ally mcbeall, bo
                > przy nich zwyczajnie na swiecie odpoczywam

                OK. Ali ogladam jak mam czas. Seriali nie.

                > po trzecie: wydaje mi sie, ze moglabys poszukac odpowiedzi na to pyt w
                ksiazce
                > A. Graff Swiat Bez Kobiet, w rozdziale ODCZEPCIE SIE OD URODY. nie jest to
                moj
                > ulubiony rozdz. ale jej rozwazania sa interesujace. w wielkim skrocie: zyjemy
                w
                >
                > spoleczenstwie, a pewne obowiazujace standardy(mody, urody itp.)sa jakims
                > kodem, ktorym sie porozumiewamy...

                chyba wreszcie siegne po te ksiazke :) Rozumiem, ze Cosmo pomaga w pewnym
                sensie wyznaczac te standardy? Troche mi sie to kloci z wspomnianym wczesniej
                rownouprawnieniem.


                > po czwarte: moze kobiety przyzwyczaily sie do tego, ze ciagle musi je cos
                > ograniczac, wiec otwieraja cosmo i wiedza co maja robic, taka instrukcja(to
                > dosyc przykre i mam nadzieje, ze nieprawdziwe, czyli z cyklu.. nie chce byc
                > zlym prorokiem, ale...)
                > pozdrawiam

                aha. To teraz zadam glupie pytanie. Czy kobiety naprawde sa takie jak
                przedstawia Cosmo czy tez moze kreuja sie na takie pod wplywem tej gazety?
                Przepraszam za to pytanie, ale mam troche inny obraz kobiety w ogolnosci.

                A co z ploteczkami, "historiami", felietonami, itp.?

                pozdrawiam.
              • Gość: Stanislaw Re: odpowiedz IP: *.dip.t-dialin.net 03.03.03, 08:06
                Holy -land - zawiesilem swe oblesne meskie uszy przy Waszych damskich
                dysputach i chcialbym swoje 3 grosze wtracic.
                Po pierwsze relacja damsko - meska:
                Co poleca, radzi lub proponuje to pismo w temacie oczekiwanie od faceta.
                A moze jest tam jednak wysublimowany swiat kobiet i tematow o facetach brak?
                Jezeli jednak to jak maja sie te oczekiwania w stos. do rzeczywistosci.
                Po drugie relacja mesko - damska:
                Blagam dziewczyny: nie odchudzajcie sie, a przynajmniej nie na sile.
                Jako juz troche posiwialy lew salonowy zauwazylem, ze w figurach
                wielu polskich dziewczyn widac duzo wysilku w walce o kalorie i
                bardzo malo wysilku fizycznego. Za malo cwiczen, moze tzw.fitnesu,
                biegania czy zwyklej domowej gimnastyki.
                • Gość: holy-land Re: odpowiedz IP: *.biaman.pl 03.03.03, 10:16
                  Gość portalu: Stanislaw napisał(a):

                  > Holy -land - zawiesilem swe oblesne meskie uszy przy Waszych damskich
                  > dysputach i chcialbym swoje 3 grosze wtracic.
                  > Po pierwsze relacja damsko - meska:
                  > Co poleca, radzi lub proponuje to pismo w temacie oczekiwanie od faceta.
                  > A moze jest tam jednak wysublimowany swiat kobiet i tematow o facetach brak?
                  > Jezeli jednak to jak maja sie te oczekiwania w stos. do rzeczywistosci.



                  czy chodzi ci oto, ze kobiety zbyt wiele oczekuja od mezczyzn???

                  >




                  Po drugie relacja mesko - damska:
                  > Blagam dziewczyny: nie odchudzajcie sie, a przynajmniej nie na sile.
                  > Jako juz troche posiwialy lew salonowy zauwazylem, ze w figurach
                  > wielu polskich dziewczyn widac duzo wysilku w walce o kalorie i
                  > bardzo malo wysilku fizycznego. Za malo cwiczen, moze tzw.fitnesu,
                  > biegania czy zwyklej domowej gimnastyki.

                  czy czytasz CKM???
                  • Gość: Stanislaw Re: odpowiedz IP: *.dip.t-dialin.net 03.03.03, 13:20
                    Gość portalu: holy-land napisał(a):

                    > Gość portalu: Stanislaw napisał(a):
                    >
                    > > Holy -land - zawiesilem swe oblesne meskie uszy przy Waszych damskich
                    > > dysputach i chcialbym swoje 3 grosze wtracic.
                    > > Po pierwsze relacja damsko - meska:
                    > > Co poleca, radzi lub proponuje to pismo w temacie oczekiwanie od faceta.
                    > > A moze jest tam jednak wysublimowany swiat kobiet i tematow o facetach bra
                    > k?
                    > > Jezeli jednak to jak maja sie te oczekiwania w stos. do rzeczywistosci.
                    >
                    >
                    >
                    > czy chodzi ci oto, ze kobiety zbyt wiele oczekuja od mezczyzn???
                    >
                    > >€€€€€ nie, tego nie powiedzialem, tylko czy w Cosmopolitanie jest
                    popierany jakis wizerunek faceta - czy to jest zgodny z natura pacyfista
                    w wyciagnietym swetrze czy moze tzw. "bialy kolnierzyk", ambitny stawiajacy
                    na kariere swiatowiec albo przedsiebiorca z grubym portfelem:)
                    >
                    >
                    >
                    >
                    > Po drugie relacja mesko - damska:
                    > > Blagam dziewczyny: nie odchudzajcie sie, a przynajmniej nie na sile.
                    > > Jako juz troche posiwialy lew salonowy zauwazylem, ze w figurach
                    > > wielu polskich dziewczyn widac duzo wysilku w walce o kalorie i
                    > > bardzo malo wysilku fizycznego. Za malo cwiczen, moze tzw.fitnesu,
                    > > biegania czy zwyklej domowej gimnastyki.
                    >
                    > czy czytasz CKM???
                    €€€€€€€€€ Bardzo dawno mialem raz w reku.Tu gdzie mieszkam nie moge tego
                    kupic.
          • bogo2 Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co 03.03.03, 01:42
            Gość portalu: holy-land napisał(a):

            > kobiety zostaly wyzwolone seksualnie czy z rol 'naturalnie' i przypisanych,
            ale
            >
            > w zamian nalozono na nie jazmo cielesnosci-obowiazujacych standardow piekna
            > itp. i to wlasnie znajduje sie w twoim ulubionym, jak mniemam, pismie; do
            > ktorego ja tez od czasu do czasu zagladam, choc nie zdazylo mi sie to
            ostatnimi
            >
            > czasy. czy cos sie w nim(cosmo-przyp.h-l) zmienilo?bardzo prosze o odpowiedz:-
            )

            To intrygujace ! W swojej wypowiedzi, Holu-land, uzywasz form
            nieokreslonych : "kobiety zostaly wyzwolone", "nalozono na nie jazmo", itd.
            Tego rodzaju konstrukcja wypowiedzi, przynajmniej dla mnie,jest dowodem na to ,
            ze podswiadomie ustawiasz kobiety w roli bezwolnych ofiar spolecznych i
            kulturowych manipulacji. A to przeciez - kobieta w roli ofiary - jest
            sztandarowym zawolaniem radykalnego feminizmu.
            PS. Cosmo czytaja moje corki, a ja razem z nimi.

            • Gość: holy-land Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co IP: *.biaman.pl 03.03.03, 10:08
              >
              > To intrygujace ! W swojej wypowiedzi, Holu-land, uzywasz form
              > nieokreslonych : "kobiety zostaly wyzwolone", "nalozono na nie jazmo", itd.
              > Tego rodzaju konstrukcja wypowiedzi, przynajmniej dla mnie,jest dowodem na
              to ,
              >
              > ze podswiadomie ustawiasz kobiety w roli bezwolnych ofiar spolecznych i
              > kulturowych manipulacji. A to przeciez - kobieta w roli ofiary - jest
              > sztandarowym zawolaniem radykalnego feminizmu.
              > PS. Cosmo czytaja moje corki, a ja razem z nimi.
              >

              wiesz co bogo2 teraz to ja nie wiem o co ci chodzi. ale napisze cos o sobie.
              jako kobieta mieszkajaca w Polsce wcale nie czuje sie w pelni wolna. mam
              nieodparte wrazenie, ze wszelkie decyzje w mojej sprawie sa podejmowane beze
              mnie( poczawszy od tych dotyczacych mojego ciala). dlatego jezeli tak wolisz
              uwaza, ze kobiety sa ofiarami spol. i kult. manipulacji, z reszta nie tylko
              one...
              na koniec cos optymistycznego: mam nadzieje, ze dzieki feministkom(takze tym
              radykalnym) skruszeje ta patriarchalna skala i bede mogla dobrze sie tu czuc.

              pozdrowienia dla ciebie i corek
              • bogo2 Jezeli Cie urazilem , to przepraszam ! 03.03.03, 13:25
                Gość portalu: holy-land napisał(a):

                > >
                > > To intrygujace ! W swojej wypowiedzi, Holu-land, uzywasz form
                > > nieokreslonych : "kobiety zostaly wyzwolone", "nalozono na nie jazmo", itd
                > .
                > > Tego rodzaju konstrukcja wypowiedzi, przynajmniej dla mnie,jest dowodem na
                >
                > to ,
                > >
                > > ze podswiadomie ustawiasz kobiety w roli bezwolnych ofiar spolecznych i
                > > kulturowych manipulacji. A to przeciez - kobieta w roli ofiary - jest
                > > sztandarowym zawolaniem radykalnego feminizmu.
                > > PS. Cosmo czytaja moje corki, a ja razem z nimi.
                > >
                >
                > wiesz co bogo2 teraz to ja nie wiem o co ci chodzi. ale napisze cos o sobie.
                > jako kobieta mieszkajaca w Polsce wcale nie czuje sie w pelni wolna. mam
                > nieodparte wrazenie, ze wszelkie decyzje w mojej sprawie sa podejmowane beze
                > mnie( poczawszy od tych dotyczacych mojego ciala). dlatego jezeli tak wolisz
                > uwaza, ze kobiety sa ofiarami spol. i kult. manipulacji, z reszta nie tylko
                > one...
                > na koniec cos optymistycznego: mam nadzieje, ze dzieki feministkom(takze tym
                > radykalnym) skruszeje ta patriarchalna skala i bede mogla dobrze sie tu czuc.
                >
                > pozdrowienia dla ciebie i corek

                Jezeli w jakikolwiek sposob czulas sie poirytowana, badz obrazona, holy-land,
                to przepraszam - nie bylo to w zadnym stopniu moja intencja. Twoja wypowiedz
                zastanowila mnie przede wszystkim poprzez zastosowana przec Ciebie bezosobowa
                forme okreslania sytuacji kobiety anno domini 2003.. Jezelibym - tak mi sie
                wydaje - okreslil Ciebie mianem feministki, to pewnie przyjelabys to nie jako
                komplement, a wrecz przeciwnie. A jednak - tak przynajmniej rozumiem Twoja
                wypowiedz( "jako kobieta w Polsce nie czuje sie calkowicie wolna") -
                przyjmujesz podobne jak feminizm zalozenia i konkluzje ("wszelkie decyzje w
                mojej sprawie sa podejmowane beze mnie( poczawszy od tych dotyczacych mojego
                ciala"...)
                Jeszcze raz powtarzam : nie jest to jakikolwiek zarzut, tylko takie ad hoc
                spostrzezenie.
                Dziekuje za pozdrowienia i przekazuje swoje.
                • Gość: holy-land Re: Jezeli Cie urazilem , to przepraszam ! IP: *.biaman.pl 03.03.03, 19:27

                  > > >
                  > >
                  > >




                  dzieki dzieki dzieki, stokrotne dzieki bogo2 za to , ze widzisz jakies
                  podobienstwo miedzy moimi i feministycznymi pogladami.to oznacza , ze mnie
                  swietnie rozumiesz, bo ja siebie TEZ uwazam za feministke(uwielbiam to slowo,
                  dlatego pisze je teraz tyle razy :-).ale przyznam sie szczerze, ze nie rozumiem
                  o co chodzi z ta 'bezosobowa forma'? pisalam o sobie, czyli kobiecie, a moja
                  sytuacja nie rozni sie zasadniczo od sytuacji innych kobiet.
                  jeszcze raz goraco pozdrawiam(moze sie troche podlizuje, ale ucieszyles mnie
                  tym porownaniem, no coz komputerowe kontakty tworza tyle nieporozumien)
                  • Gość: Stanislaw Re: Jezeli Cie urazilem , to przepraszam ! IP: *.dip.t-dialin.net 03.03.03, 22:04
                    Czesc holy-land. To masz bratnia dusze bo ja tez jestem feminista.
                    • Gość: Oszołom z RM Co za zniewieściały typ...fuj!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.03, 22:53
                      • Gość: Stanislaw Re: Co za zniewieściały typ...fuj!! IP: *.dip.t-dialin.net 03.03.03, 23:13
                        Feminizm to nie wyglad tylko system wartosci.
                        I nie zmieniaj nicku po wypowiedzi:)
                        • Gość: holy-land witaj bracie:-)! IP: *.biaman.pl 04.03.03, 00:45
                          mam nadzieje, ze twoje deklaracje sa szczere;)
                          pozdrawiam
                          • Gość: Stanislaw Re: witaj bracie:-)! IP: *.dip.t-dialin.net 04.03.03, 11:19
                            Gość portalu: holy-land napisał(a):

                            > mam nadzieje, ze twoje deklaracje sa szczere;)
                            > pozdrawiam

                            Czy to sa deklaracje? - po tym slowie spodziewalbym sie jakiejs
                            aktywnosci w organizacjach feministycznych.
                            Ja po prostu popieram dzialalnosc takowych, calkowicie identyfikuje
                            sie z ich dzialaniami a co widac na codzien to to, ze kobiety
                            traktuje calkiem na rowni z facetami. Nie probuje np. wyreczac
                            jakiejs pani gdy cos ciezkiego wnosi ale pytam czy pomoc
                            i jesli trzeba pomagam WSPOLNIE to wniesc. Tak samo jak
                            probowalbym w tym pomoc facetowi. Nie przepuszczam w drzwiach,
                            nie caluje w reke, nie zaczynam rozmowy od "jak pani dzis ladnie
                            wyglada", nie zartuje dwuznacznie w sensie erotycznym i nie epatuje
                            kobiet. Uwazam tez, ze po urodzeniu dzieci urlop wychowawczy powinien
                            byc rozlozony rowno na ojca i matke bez wyjatkow.
                            Ale tu mam male pytanko. Jesli aktywnie dzialasz na rzecz rowno-
                            uprawnienia to powiedz mi czy nie za malo czasu poswiecacie kobietom
                            ktore nie znaja Waszego ruchu a moze nie chca rownouprawnienia.
                            Co robicie wobec takich ktore poddaja sie dobrowolnie roli meza i pana.
                            Wobec takich ktorych mezowie nie potrafia przyszyc guzika, posprzatac
                            w domu czy zrobic jedzenie.
                            W Niemczech feministki probowaly wchodzic do tureckich mieszkan by zachecic
                            bite i wykorzystywane kobiety do przychodzenia na spotkania.
                            Zero reakcji i zainteresowania - ale moze Oszolom juz tam byl?
                            Pozdrawiam - twoj stronnik
                            Stanislaw
                            • Gość: saunne Re: witaj bracie:-)! IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 04.03.03, 14:43
                              Gość portalu: Stanislaw napisał(a):

                              Uwazam tez, ze po urodzeniu dzieci urlop wychowawczy powinien
                              > byc rozlozony rowno na ojca i matke bez wyjatkow.

                              juz jest! Zajrzyj do kodeksu pracy :) Panowie musza tylko przestac sie wstydzic
                              (i wzajemnie wysmiewac) poprosic o ten urlop.

                              pozdrawiam.
                        • Gość: Zastęp Oszołoma Re: Co za zniewieściały typ...fuj!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.03, 10:17
                          od 8 do 15 ja mam dyżur a po 15 Oszołom..ale dziś Oszołom robotę zacznie później
                          bo dziś mamy zjadz partyjny LPRu szczebla regionalnego
                          • aand Re: HUBERT!! 04.03.03, 11:09
                            Gość portalu: Zastęp Oszołoma napisał(a):

                            > od 8 do 15 ja mam dyżur a po 15 Oszołom..ale dziś Oszołom robotę zacznie
                            późnie
                            > j
                            > bo dziś mamy zjadz partyjny LPRu szczebla regionalnego

                            BEDZIECIE WSZYSCY TRZEJ !!!???
                            • Gość: poziom [...] IP: *.dip.t-dialin.net 04.03.03, 17:20
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • zet6 Re: HUBERT!! 04.03.03, 21:20
                                Gość portalu: poziom napisał(a):

                                > cosmo cosmo . a zapomnialas juz kurwo polskiego ?
                                > to nie ameryka tylko bialystok
                                > czy chcesz byc nowoczesna i uzywasz amerykanskich skrotow ?
                                > cosmopolitan kupuja tylko kurwy , worki na spewme ktore poza jebaniem sie z
                                > kazdym nei maja nic w glowie.

                                a ty co za kogo sie uwazasz ze piszesz takie rzeczy?!?
                                ciekawa jestem co ty masz w glowie...
                                nic?chyba zgadlam...
                                nie chyba tylko na pewno!
                                jest mi ciebie zal ty zakompleksiony zalosny typku.
                                szkoda mi czasu na pisanie wiecej o tobie.
                              • alex.4 Pieprzony poziom 05.03.03, 18:44
                                Szanowny poziomie, masz takie zdanie o kobietach, gdyż te po prostu Cię
                                przerażają, są poza twoim zasięgiem, chciałbyś którąś w końcu przelecieć, ale
                                nie ma takich głupich lyb tak bardzo pijanych aby zgodziła się pójść z takim
                                zerem do łóżka. Kobiety znasz więc tylko na odległość stąd rosnie twoja
                                niezmierzona frustracja. Więc jesteś popierdolonym poprapańcem, *********
                                ******, *********** *******, ***** ****,
                                Spierdalaj stąd nigdy więcej sie nie pokazuj
    • Gość: Oszołom z RM Cosmopolitan Nieznalska...poczet gorszycielstwa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.03, 00:02
      www.se.com.pl/iso/Dzisiaj/Wiadomosci/Kraj/kraj_6.shtml
    • marzena413 Hubert/Oszolom.NIe zasmiecajcie mi watku, prosze ! 05.03.03, 13:34
      • alex.4 Re: Hubert/Oszolom.NIe zasmiecajcie mi watku, pro 05.03.03, 18:47
        Nie rozumiem tego sprzeciwu wobec Cosmo. Gazeta jak Gazeta....
        To zdecydowanie bardziej zdrowe niz np. Nasz Dziennik. Jeżeli ktoś chce kupować
        Nasz Dziennik to jego sprawa. Ale niech żyje i pozwoli żyć innym. To proste
        Pozdr dal wszystkich oprócz tego poprapańca Pozioma
      • Gość: Oszołom z RM Re: Hubert/Oszolom.NIe zasmiecajcie mi watku, pro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.03, 21:21
        To ty zaśmiecasz portal kryptoreklamą amoralnego pisma!!
        • Gość: Stanislaw Re: Hubert/Oszolom.NIe zasmiecajcie mi watku, pro IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.03, 22:39
          Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

          > To ty zaśmiecasz portal kryptoreklamą amoralnego pisma!!
          Oszolomie to, ze tylko niewielu ludzi ci odpowiada
          nie wynika, ze pozostali akceptuja twoje poglady.
          Jesli mam byc szczery to moze nawet nie wiesz, ze
          swoim przywodcom ideowym robisz niedzwiedzia przysluge
          bo i radio maryja i nasz dziennik duzo stonowaly ze
          swojej wojowniczosci a ty skaczesz jak wesz po grzebieniu...:)
          Spamujesz(poprzedni twoj post) - bo juz wiem co to znaczy.
          Chyba, ze cie jakis duchowny bardzo skrzywdzil i probujesz
          sie tu odegrac.
          A jezeli robisz sobie jaja z eL-Pe-eR-u to zalozmy taki
          watek i razem bedziemy sie smiac z Wrzodakow i Giertychow.
          A teraz powaznie:
          Jak wiesz nad gustami sie nie dyskutuje bo to sa odczucia
          subiektywne.
          Tak samo nie dyskutuje sie nad kwestia dobra i zla bo
          zgodnie z przygniatajaca opinia filozofow to tez
          nalezy do odczuc subiektywnych. Tylko doktryna kosciola
          katolickiego twierdzi inaczej.
          CBDU - ze akurat ty sie jej nie potrafisz obronic.
          • Gość: Oszołom z RM Re: Hubert/Oszolom.NIe zasmiecajcie mi watku, pro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.03, 23:00
            Ale się krętacz znalazł..jak tak dalej pójdzie to niedługo dowiem sie ze
            kościól jestza aborcja i eutanazją
    • marzena413 Czy NORMALNA kobieta moze byc feministka ? 06.03.03, 12:12
      Co prawda, skierowalam to pytanie do "aand" juz wczesniej w tym watku, ale
      chyba warto postawic je na szerszym forum ?
      • Gość: Zastęp Oszołoma Re: Czy NORMALNA kobieta moze byc feministka ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.03, 12:46
        Nie!!!!!!!!!!
        • saunne Re: Czy NORMALNA kobieta moze byc feministka ? 06.03.03, 19:57
          Proponuje aby kazdy zainteresowany dyskusja zdefiniowal, jak najbardziej
          precyzyjnie, jak rozumie pojecia:
          1. normalna kobieta, oraz
          2. feminizm

          pozdrawiam.
          • Gość: Oszołom z RM Re: Czy NORMALNA kobieta moze byc feministka ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.03, 21:25
            ad 2 Feminizm - termin wieloznaczny używany jako etykieta dla ruchu społ.polit.
            nurtu myślowego światopoglądowego i ideologii. U jego podstaw leży przekonanie
            sfrustrowanych i niespełnionych kobiet że kobiety są podporządkowane mężczyznom
            i są przez nich dyskryminowane w życiu polit. rodzinnym zawodowym itd.
            Feminizm przeżywał kilka etapów w których za każdym razem walczył o co innego
            wpierw o prawa wyborcze kobiet później prawo do pracy a następnie poszły coraz
            to dalej idące żądania. . Poczatkowo Ruch ten był jak najbardziej normalny
            niestety od lat 60tych XX wieku feminizm zaczął staczać sie w kierunku patologii

            Feminizm dzieli się na trzy fazy
            1.II połowa XIX i pocz XX wieku - tu walka o prawa wyborcze i o pracę, również
            walka o dostęp do nauki w ogóle i nieco później o prawa kobiet do studiowania
            na wyższych uczelniach..póżniej o równe płace za tę samą pracę z
            mężczyznami...patologia do feminizmu jak już wspomniałem wkroczyła później w
            drugiej fazie -
            2.czyli w latach 60-tych XX wieku. (tzw prawo do aborcji czyli do zabijania
            dziecka zanim się ono narodzi, pigułka antykoncepcyjna. kopulacja bez
            opamiętania.
            3.Trzecia fala lata 90-te XX wieku pogłębienie się zjawisk patologicznych w
            feminiźmie. (prawo do lesbijstwa do jego prawnego usancjonowania i
            uprzywilejowania wzgl tradycyjnej rodziny. Głoszenie i promowanie postaw
            poglądów wzajemnie się wykluczajacych ( z jednej strony niczym nie ograniczona
            wolność seksualna , obsesyjne podkreślanie swej seksualności na każdym kroku a
            z drugiej nowoczesny purytanizm czyli walka z wszelkiego rodzaju (rzeczywistymi
            i wydumanymi ) przejawami seksizmu, molestowanuia seksualnego (brak powiązania
            zdjawisk które jedno wynika z drugiego czyli np Molestowanie wynika z
            obnoszeniem się ze swą seksualnością która jest niczym innym jak zaproszeniem
            do seksizmu molestwoania czy nawet do gwałtu. Przejmowanie ról
            męskich ,uniseks (zacieranie róznic płciowych między mężczyzną a kobietą)
            www.kobietologia.pl/feministki.htm
            2. Normalna kobieta to taka która niczego nie demonstruje publicznie swym
            sposobem zachowania ubiorem itd która niezwala winę za swe niepowodzenia na
            facetów nie rywalizuje nie wlczy z facetami ale akceptuje faceta takimi jakimi
            oni są i w miarę możliwości pokojowymi metodami próbują zmienić facetów ich
            zachowania w pożądanym przez siebie kierunku, przy tym nie rezygnują ze swych
            tradycyjnych atrybutów kobiecości. W Polsce kobiety nie musiały walczyć o to
            co walczyły sufrażystki iemancypantki z I fazy feminizmu bowiem była tu w
            pewnym sensie sytuacja odwrotna!! faceci szli do powstań i często w nich oni
            ginęli bądź do kónca życia zostawali kalekami. Ktoś musiał zająć w tym czasie
            miejsca pracy opuszczone przez męską część polskiego spoleczeństwa. Tak więc
            emancypacja dokonała się bez rewolucyjnych wstrząsów. Tak więc to o co walczą w
            większości polskie feministkidzis juz dawno zostało wywalczone przez ich babki
            i to pokojowymi metodami. Jedyne co im zostało do wywalczenia to
            równouprawnienie w sferze płac i dostępu do pracy ale w obecnej syt gospod przy
            tak wielkim bezrobociu i tu znika dyskryminacja..niestyety w drugą stronę...tzn
            i kobiecie i mężczyźnie równie trudno dziś zdobyć jakąkolwiek pracę..
            • Gość: poziom [...] IP: *.dip.t-dialin.net 07.03.03, 01:22
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: Pisces Re: Czy NORMALNA kobieta moze byc feministka ? IP: *.stclar01.mi.comcast.net 07.03.03, 02:33
                Gość portalu: poziom napisał(a):

                > alex.4 - cassanowa ze wsi pierdolony w dupe sie znalazl.
                > nie wymadrzaj sie tak matkojebco - na takich jak ty tez mamy sposoby.
                > Sloma ci z butow wstaje smarkaczu


                Z jakiej to klatki ucieklo?
              • Gość: Oszołom z RM No i jak tu z wami dyskutować na poziomie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.03, 21:54
                RzKiedy to na moje konkretne argumenty sypią się takie bluzgi ze nawet dla
                admina jest to za wiele i usuwa je..zreszta bardzo słusznie!
                • saunne Re: No i jak tu z wami dyskutować na poziomie? 07.03.03, 21:59
                  Dlaczego piszesz "z wami"???? W ten sposob wypowiedziala sie tylko jedna osoba.
                  Od kiedy w Polsce obowiazuje odpowiedzialnosc zbiorowa? Wypraszam sobie
                  takie "wycieczki".
                  • Gość: Oszołom z RM Re: No i jak tu z wami dyskutować na poziomie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.03, 22:39
                    saunne napisała:

                    > Dlaczego piszesz "z wami"???? W ten sposob wypowiedziala sie tylko jedna
                    osoba.
                    >
                    > Od kiedy w Polsce obowiazuje odpowiedzialnosc zbiorowa? Wypraszam sobie
                    > takie "wycieczki".

                    - to nie było do ciebie konkretnie ale na forum GW niestety takie wypowiedzi
                    jak ta skasowamna to niestety standard nie wyjątek zajrzyj sobie na forum kraj
                    a przekonasz się
                    • Gość: aand Re: No i jak tu z wami dyskutować na poziomie? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.03, 22:42
                      Hubert, dobrze ze zaczyna sie liga kopaczy, pojdziesz sobie na
                      mecz...przynajmniej bedzie troche spokoju w soboty i niedziele...
                      • Gość: Oszołom z RM Re: No i jak tu z wami dyskutować na poziomie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.03, 23:22
                        jakoś mnie futbbol nie ciągnie..lubie sporty siłowe
                        • Gość: Oszołom z RM Re: No i jak tu z wami dyskutować na poziomie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.03, 23:23
                          Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

                          > jakoś mnie futbbol nie ciągnie..lubie sporty siłowe

                          - aha! i oczywiście pływanie!
                          • Gość: aand Re: Osz... szacunek :) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.03, 20:02
                            Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

                            > - aha! i oczywiście pływanie!

                            ...musze przyznac ze jestem troche zaskoczony. Nie przypuszczalem ze stac Cie
                            na sympatyczne gesty. To jest docenienie przeciwnika...;)))

          • marzena413 NORMALNA kobieta, feminizm - moje definicje 07.03.03, 11:36
            saunne napisała:

            > Proponuje aby kazdy zainteresowany dyskusja zdefiniowal, jak najbardziej
            > precyzyjnie, jak rozumie pojecia:
            > 1. normalna kobieta, oraz
            > 2. feminizm
            >
            > pozdrawiam.

            1. normalna kobieta.

            Na potrzeby tego watku za "normalna " kobiete uwazam kobiete, ktora uznajac
            za "naturalne" nierownorzednosci plci wynikajace z roznic biologicznych nie
            chce i nie potrzebuje udowadniac mezczyznom niczego, zeby sie czuc psychicznie,
            spolecznie i kulturowo dowartosciowana.

            2. feminizm

            Powtarzam tu za innymi, ale ten sposob rozumowania jest mi bardzo bliski.
            Feminizm - to rodzaj myslenia, ktore przestaje widziec kobiety wylacznie
            poprzez pryzmat ich biologicznych funkcji, a zauwaza w nich indywidualna ,
            obdarzona wolna wola jednostke ludzka. To myslenie wedlug ktorego kobieta jest
            najpierw czlowiekim, a potem matka, zona czy kochanka.


            • Gość: Oszołom z RM a jak ci się podobają moje definicje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.03, 23:30
              • Gość: poziomk Re: a jak ci się podobają moje definicje? IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.03, 01:18
                cosmopolitam - cosmo kurwy
            • Gość: holy-land Re:NORMalna kobieta, feminizm IP: *.biaman.pl 09.03.03, 20:59
              marzena413 napisała:

              > saunne napisała:
              >
              > > Proponuje aby kazdy zainteresowany dyskusja zdefiniowal, jak najbardziej
              > > precyzyjnie, jak rozumie pojecia:
              > > 1. normalna kobieta, oraz
              > > 2. feminizm
              > >
              > > pozdrawiam.
              >
              > 1. normalna kobieta.
              >
              > Na potrzeby tego watku za "normalna " kobiete uwazam kobiete, ktora
              uznajac
              > za "naturalne" nierownorzednosci plci wynikajace z roznic biologicznych nie
              > chce i nie potrzebuje udowadniac mezczyznom niczego, zeby sie czuc
              psychicznie,
              >
              > spolecznie i kulturowo dowartosciowana.





              uwazam sie za normalna kobiete,
              uwazam za naturalne roznice biologiczne
              a z tym udowadnianiem???to przyznam sie szczeze , ze nie wiem o co chodzi
              (i pewnie sie tego nie dowiem, przynajmniej od tego szacownego grona, bo z 500
              razy probowalam wyswietlic te wszystkie wiadomosci zanim mi sie ostatecznie
              udalo)

              zaraz zaraz, czyzby o to, ze feministki zwracaja uwage na to ze kobiety i
              mezczyzni choc rozni sa ROWNI???
              >
              > 2. feminizm
              >
              > Powtarzam tu za innymi, ale ten sposob rozumowania jest mi bardzo bliski.
              > Feminizm - to rodzaj myslenia, ktore przestaje widziec kobiety wylacznie
              > poprzez pryzmat ich biologicznych funkcji, a zauwaza w nich indywidualna ,
              > obdarzona wolna wola jednostke ludzka. To myslenie wedlug ktorego kobieta
              jest
              > najpierw czlowiekim, a potem matka, zona czy kochanka.



              zgadzam sie
              normalna kobieta feministka holy-land
              >
              >
              • Gość: saunne Re:NORMalna kobieta, feminizm IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 10.03.03, 08:59
                Gość portalu: holy-land napisał(a):

                > [...] kobiety i mezczyzni choc rozni sa ROWNI [...]

                podpisuje sie pod tym obiema rekami.

                pozdrawiam!
                • alex.4 Re:NORMalna kobieta, feminizm 10.03.03, 20:12
                  Oczywiście że mężczyźni i kbiety są równi. Dlatego powinno się zlikwidować
                  takie anomalie jak brak równości w zarobkach przy wykonywaniu tej samej pracy
                  przez przedstawicieli różnych płci, czy pobłażania wobec molestowania
                  seksualnego.
                  Oczywiście czasami stanowi problem jak dokonać pewnych zmian. Tak jest z
                  udziałem kobiet w polityce. Kobiet w polityce jest mało. Ale czy należy
                  zmieniać to poprzez odgórne narzucanie liczby minimalnych miejsc jakie mają
                  przypadać kobietom na listach? Efekty tego są na razie komiczne (kobiety
                  umiszczane były z reguły pod koniec list jako paprotki), ale co ważniejsze jest
                  niezgodne z pojęciem równości wszystkich wobec prawa. Moja liberalna dusza
                  cierpi przy takich próbach jednak ograniczania ogólnych praw człowieka. Choć
                  oczywiście nie mam nic przeciwko obecności kobiet w polityce. Uważam że
                  sprawdzaja się tam jak mężczyźni, w końcu wszyscy jestesmy ludzmi
                  Pozdr
                  • Gość: holy-land re:parytet IP: 212.33.74.* 11.03.03, 13:58
                    alex.4 napisał:

                    > Oczywiście że mężczyźni i kbiety są równi. Dlatego powinno się zlikwidować
                    > takie anomalie jak brak równości w zarobkach przy wykonywaniu tej samej
                    pracy
                    > przez przedstawicieli różnych płci, czy pobłażania wobec molestowania
                    > seksualnego.
                    > Oczywiście czasami stanowi problem jak dokonać pewnych zmian. Tak jest z
                    > udziałem kobiet w polityce. Kobiet w polityce jest mało. Ale czy należy
                    > zmieniać to poprzez odgórne narzucanie liczby minimalnych miejsc jakie mają
                    > przypadać kobietom na listach?

                    ****a masz jakis lepszy pomysl???

                    Efekty tego są na razie komiczne (kobiety
                    > umiszczane były z reguły pod koniec list jako paprotki),
                    ***hej, dlatego, ze sie tam "wepchnely nieproszone"(zgodnie z zasada, jak one
                    nam tak to my je na sam dol, ze nikt ich nie wybierze)

                    ale co ważniejsze jest
                    >
                    > niezgodne z pojęciem równości wszystkich wobec prawa.
                    ***a znasz pojecie dyskryminacji pozytywnej??
                    przecierz poglad ze kobiety nie nadaja sie do polityki to samospelniajace sie
                    proroctwo?

                    Moja liberalna dusza
                    > cierpi przy takich próbach jednak ograniczania ogólnych praw człowieka.
                    ****a moja dusza cierpi, gdy uswiadomi sobie, ze w sejmie jest tylko ok. 20%
                    kobiet???
                    a co twoja dusza czuje w zwiazku z tym, ze mniejszosci narodowe w sejmie maja
                    swoj parytet???
                    Choć
                    > oczywiście nie mam nic przeciwko obecności kobiet w polityce. Uważam że
                    > sprawdzaja się tam jak mężczyźni, w końcu wszyscy jestesmy ludzmi
                    > Pozdr
                    *****wiecej obecnosci:))))))))))))))))))


                    pozdrawiam holy-land
                    • alex.4 Re: re:parytet 11.03.03, 18:43
                      Gdybym miał lepsze pomysły, jakiś cudowny lek to bym o tym napisał. Ale
                      najłatwiej zwiększy reprezentacje kobiet w polityce głosowanie na kobiety przez
                      kobiety. Tym czasem u nas sytuacja na razie wygląda prozaicznie z reguły to mąż
                      decyduje za współmałżonkę jak głosować. W takiej sytuacji żadne parytety nic
                      nie zmienią. Zmianę spowoduje połozenie nacisk na wykształcenie. Myslę, że za
                      kilka-kilkanaście lat udział kobiet w polityce bez parytetów ulegnie
                      powiekszeniu.>
                      Widziałęm jak wygladało pozyskiwanie liczby kobiet na miejsca na listach
                      wyborczych. Przy wiekszości list miejsce z któego mozna zostać wybranym to
                      pierwsze, ewentualnie gdy lista jest silniejsza pierwsze 3-5. Nastepne miejsce
                      zajmowane są przez osoby które kandyduja bo tak wypada, ale nie zależy im aby
                      być wybranym, albo młodzi-zdolni, którzy chca pokazać, że zasługują żeby na
                      nich postawic. Reszta miejsc obsadzane jest gdyż daje to śladowe liczby głosów
                      i ładniej wygląda na liscie ewentualnie aby uzyskać wiekszy czas antenowy. Tu
                      przeprowadza się nagonkę i szuka się do upadłego kandydatów. Tak jest we
                      wszystkich partiach, z wyjatkiem sytuacji gdy partia może liczyć na 40% głosów
                      lub wiecej, tu ten podział jest słabszy. Z tego co widziałęm w partiach gdzie
                      obowiazywał parytet w ostatnich wyborach, normalnie szukano kandydatów do
                      pierwszej grupy kandydatów. A potem zaczął się wielkie szukanie tych do ogonów.
                      Ponieważ kobiet w polityce jest mniej, to szczególnie one były
                      cennym "towarem". Dlatego szczególnie duzo zasilały one końcowe częsci listy.
                      Ale wracając do rzeczy ogólnych. Wprowadzenie parytetu nic nie da. Dojdzie
                      tylko do sytuacji gdy kobiety będą gościc przede wszystkim na końcu list.
                      Przeciwieństwie do tego rozwijajac samoświadowmość wśród kobiet spowoduje, że
                      kobiet będzie wiecej gdyż będą na nie głosowały kobiety (a tak na marginesie to
                      nie prawda, że mężczyźni nie głosuja na kobiety. Pierwsz kobieta na liście
                      dostuje proporcjonalnie wiecej głosów niż wskazywało to miejsce na którym jest.
                      Szczególnie gdy wyglada atrakcvyjnie. Ale to zreguły nie głosów pań powoduja ta
                      dysproporcję, ale męzczyzn), a wtedy bedzie ich wiecej w zyciu politycznym. Bez
                      parytetu, który dzieli ludzi na mężczyzn i kobiety.
                      Pozdr

    • Gość: kasia Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co IP: *.dip.t-dialin.net 11.03.03, 02:10
      www.sexyadulthost.com/users/smallfucks/24/3er_im_garten_s4f_27.jpg
      • bogo2 Kasiu, dziecko ! Nie ten adres, nie ten watek,.. 11.03.03, 03:51
        ... nie ta rozmowa. Szukaj pod "Czemu tak wielu z was ma fiola na punkcie
        seksu". Albo skontaktuj sie z Oszolomem z RM. On lubi takie obrazki.
    • Gość: x Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co IP: *.yp.net.au 11.03.03, 05:22
      Wedlug znanej mi klasyfikacji dziewczyn, cosmo (kosmitki), to sa te, ktore maja
      nieziemskie dupy. Jestem pewien, ze ten gatunek jszcze nie wymarl.
      • alex.4 Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co 11.03.03, 18:18
        Gość portalu: x napisał(a):

        > Wedlug znanej mi klasyfikacji dziewczyn, cosmo (kosmitki), to sa te, ktore
        maja
        >
        > nieziemskie dupy. Jestem pewien, ze ten gatunek jszcze nie wymarl.
        Alex: Brawo X. Tyle masz do powiedzenia? Ale duzo? Gdyby głupota mmogła fruwać
        fruwałbyś jak gołąb/gołębica
    • Gość: Oszołom z RM Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.03, 20:25
      marzena413 napisał(a):

      > Kiedy kupuje Cosmo w Bialymstoku, to kioskarki - ale nie panie z Empiku -
      > przygladaja mi szczegolnie, jakby chcialy mi cos powiedziec? Raz nawet jedna
      > burczala cos pod nosem o wyzwolonych feministkach. Rowniez moje kolezanki z
      > pracy na slowo "Cosmopolitan" usmiechaja sie ironicznie i szepca cos po
      > katach. Jestem w Bialymstoku od niedawna i nie bardzo jeszcze wiem ,co w
      > trawie piszczy ?
      > Czy Cosmo w Bialymstoku to grzech ?

      tak! i to smiertelny!
      • Gość: poziomk Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co IP: *.dip.t-dialin.net 11.03.03, 22:33
        cosmo kurwy
      • Gość: poziom Re: Cosmodziewczyny w B - wymarly gatunek, czy co IP: *.dip.t-dialin.net 11.03.03, 22:34
        cosmo kurwy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja