Rozwód

IP: *.sav.tkb.net.pl 13.03.03, 21:11
Może ktoś mi powie, jak zacząć załatwiać sprawę rozwodową. Ile kosztuje taka
przyjemność? Z góry dziękuję.
    • habitus Re: Rozwód 13.03.03, 21:16
      Gość portalu: Dora napisał(a):

      > Może ktoś mi powie, jak zacząć załatwiać sprawę rozwodową. Ile kosztuje taka
      > przyjemność? Z góry dziękuję.
      Na stronie Centrum Praw Kobiet można uzyskać wszelkie informacje, łącznie z
      wzorem pozwu. A musisz się rozwieść? Może jeszcze Ci przejdzie...
    • saunne Re: Rozwód 13.03.03, 22:53
      1. Wnosisz do sadu cywilnego, wydzial rodzinny pozew przeciw mezowi o rozwod.
      Mozesz zazadac takze alimentow (jesli macie dzieci lub znajdziesz sie w trudnej
      sytuacji w wyniku rozwodu), podzialu majatku, ustalenia kwestii opieki nad
      dziecmi. Od pozwu oraz od zalaczonych do niego wnioskow (np. o przesluchanie
      kogos w charakterze swiadka) zostanie pobrany wpis oraz oplaty sadowe. Mozesz
      wystepowac sama, ale lepiej wziac adwokata lub radce prawnego.
      2. Przed wyznaczeniem pierwszej rozprawy Przewodniczacy sadu wezwie was na
      posiedzenie pojednawcze.
      3. Jesli pojednanie nie da rezultatu zostanie wyznaczona rozprawa.
      4. W trakcie rozprawy zostanie przeprowadzone postępowanie dowodowe majace na
      celu wykazanie, ze doszlo do trwalego, zupelnego i calkowitego rozkladu pozycia
      malzenskiego, strony winnej, sytuacji dzieci itp.
      5. Jesli sad w trakcie rozprawy uzna, ze istnieje szansa na uratowanie
      malzenstwa zawiesi postepowanie, Jesli nie - wyda wyrok.

      Jesli moge cos od siebie: przemysl sprawe dobrze zanim podejmiesz ostateczna
      decyzje. Rozprawy rozwodowe rzadko kiedy sa bezbolesne.

      pozdrawiam.
      • Gość: Stanislaw Re: Rozwód IP: *.dip.t-dialin.net 13.03.03, 23:10
        Saune - dzieki, zrelacjonowalas wykladnie prawa ale do cholery
        jakim gownianym prawem to sad ma decydowac o tym czy mam byc
        dalej z kobieta ktorej nienawidze?
        Moge cos z tego rozumiec jesli jedna strona chce rozwodu a druga nie.
        Ale kiedys w moim przypadku oboje; ja i zona marzylismy o rozwodzie
        i chcielismy to urzedowo "zglosic". Ale nie, najpierw pojednawczo,
        potem druga rozprawa, potem cale bagno z szukaniem winnego jakby
        nie dosc bylo, ze sie po prostu nie kochamy.
        • saunne Re: Rozwód 13.03.03, 23:27
          Gość portalu: Stanislaw napisał(a):

          > Saune - dzieki, zrelacjonowalas wykladnie prawa

          nie wykladnie a przepisy. Zreszta skrotowo. Wykladnia to co innego.

          ale do cholery
          > jakim gownianym prawem to sad ma decydowac o tym czy mam byc
          > dalej z kobieta ktorej nienawidze?
          > Moge cos z tego rozumiec jesli jedna strona chce rozwodu a druga nie.
          > Ale kiedys w moim przypadku oboje; ja i zona marzylismy o rozwodzie
          > i chcielismy to urzedowo "zglosic". Ale nie, najpierw pojednawczo,
          > potem druga rozprawa, potem cale bagno z szukaniem winnego jakby
          > nie dosc bylo, ze sie po prostu nie kochamy.

          posiedzenie pojednawcze jest obowiazkowe. Wynika nie z woli sadu a z ustawy
          (kodeks postepowania cywilnego). Sad nie moze (poza jednym wyjatkiem) jej
          pominac, bo postapilby niezgodnie z prawem.
          Jesli macie dzieci rozwod to nie jest tylko sprawa Twoja i Twojej zony. Sad ma
          obowiazek dbac o dobro rodziny, a to znaczy, ze musi sprawdzic czy nie istnieje
          choc mala szansa na to, ze jest mozliwa zgoda. Wlasnie dla dobra dzieci
          (maloletnich).
          Ustalenie osoby winnej jest istotne dla kwestii pozniejszych alimentow i
          przyznania opieki nad dziecmi. Mozna jednak tego uniknac jesli obie strony
          oswiadcza, ze nie chca wskazywac winnego.
          Postepowanie dowodowe ma wyjasnic, ze doszlo do trwalego rozkladu pozycia. Sad
          musi to ustalic biorac pod uwage wszystkie okolicznosci. Skad sedzia bez tego
          ma wiedziec, ze oboje sie nienawidzicie?

          Etapy, ktore opisalam nie biora sie z wyobrazni sadu, a z przepisow. Musza byc
          zrealizowane.

          Nie rozumiem czemu jestes na mnie wsciekly.

          • Gość: Stanislaw Re: Rozwód IP: *.dip.t-dialin.net 13.03.03, 23:43
            :))Nie jestem wsciekly ale dreszcze mnie przechodza jak sobie
            przypominam nasz rozwod. Swiadka falszywego musielismy sobie
            znalezc ktory by swiadczyl o rozpadzie malzenstwa.
            Nasze polskie przepisy sa restrykcyjne i 100 lat za murzynami.
            Ja wiem o co biega - Ty rzeczowo tlumaczysz mi przepisy a ja
            wkurzam sie na te przepisy. Nie martw sie - kiedys pierwszym
            winnym byl zawsze poslaniec albo tlumacz:)
            A prawo trzeba zmieniac i nie mowic, ze dla dobra dzieci -
            rozwodu nie nie damy.
            Jak bym mial prawo wydawac wyroki szybko nakazywalbym scianki
            dzialowe w mieszkaniach budowac, nowe wejscia wykuwac i szlus rozwod.
            Chyba nie wiesz co to znaczy mieszkac pod jednym dachem z osoba
            krorej sie nienawidzi i jak to wplywa na dzieci. Howgh.
            • saunne Re: Rozwód 13.03.03, 23:54
              Prawo zmieniaja i tworza poslowie, senatorowie i prezydent. Nie prawnicy.

              pozdrawiam.
      • Gość: ............ Re: Rozwód IP: 212.244.27.* 15.03.03, 00:19
        sprawy rozwodowe moze prowadzic tylko adwokat, nie radca prawny.
        • alex.4 Re: Rozwód 15.03.03, 11:09
          W każdym razie nie wiele sytuacji gdy człowiek jest tak bardzo zewstresowany.
          Rozwód daje tyle stresu, co smierć w najblizeszej rodzinie. Ponieką rezszta to
          jest śmierć
          Pozdr
    • Gość: roy Re: Rozwód IP: router:* / 10.102.3.* 15.03.03, 12:42
      Gość portalu: Dora napisał(a):

      > Może ktoś mi powie, jak zacząć załatwiać sprawę rozwodową. Ile kosztuje taka
      > przyjemność? Z góry dziękuję.
      _________________________________________________________________________-

      Jeżeli jesteś katoliczką i pragniesz również rozwodu kościelnego to służę radą.
      Niedawno mój znajomy takie coś otrzymał, więc posiadam spore informacje jak to
      zalatwić. Kabaret Olgi Lipińskiej przy tym wysiada.
      • freewolf Re: Rozwód 15.03.03, 12:47
        Gość portalu: roy napisał(a):

        > Jeżeli jesteś katoliczką i pragniesz również rozwodu kościelnego to służę
        radą.
        >
        > Niedawno mój znajomy takie coś otrzymał, więc posiadam spore informacje jak
        to
        > zalatwić. Kabaret Olgi Lipińskiej przy tym wysiada.

        Poproszę o te szczegóły, nigdy nie wiadomo, co się kiedyś przyda.
        • Gość: roy Re: Rozwód IP: router:* / 10.102.3.* 15.03.03, 13:35
          freewolf napisał:

          > Gość portalu: roy napisał(a):
          >
          > > Jeżeli jesteś katoliczką i pragniesz również rozwodu kościelnego to służę
          > radą.
          > >
          > > Niedawno mój znajomy takie coś otrzymał, więc posiadam spore informacje ja
          > k
          > to
          > > zalatwić. Kabaret Olgi Lipińskiej przy tym wysiada.
          >
          > Poproszę o te szczegóły, nigdy nie wiadomo, co się kiedyś przyda.


          Np. możesz uzyskać rozwód na tzw. przygłupa. Załatwiasz papiery że w dniu w
          którym zawarłeś związek małżeński leczyłeś się psychicznie, paru świadków
          trochę gotowki i sprawa załatwiona. Kobieta może załatwić sprawę
          na "dziewictwo", tzn. brak konsumpcji. Z rekonstrukcją błony nie ma żadnych
          problemów jak nie w Polsce to na wschodzie. Najwiekszym polem do popisu jest "
          niedojrzałość emocjonalna do zawarcia zwiazku mał". Pod to podlega niemal
          wszystko. Możesz powiedzieć że chciałeś mieć dużo dzieci a zona nie bo
          przyjmowała srodki antykocepcyjne, że zrobiła skrobankę,nie chciała z Tobą spać
          i inne farmazony. Dobrze też powiedzieć że żona każdą decyzję konsultowała ze
          swoją mamusią. Jeżeli masz dużo fantazji to nie będziesz miał zadnego problemu.
          Oczywiście do tego jest niezbedna gotówka.
    • Gość: Oszołom z RM Re: Rozwód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.03, 12:45
      Co Bóg złączył człowiek tego niech nie rozdziela
      • freewolf Re: Rozwód 15.03.03, 12:50
        Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

        > Co Bóg złączył człowiek tego niech nie rozdziela

        Tiaaa, stare przysłowie mrówków głosi:
        "Szanuj męża swego, mogłaś mieć gorszego." :)))
      • Gość: roy Re: Rozwód IP: router:* / 10.102.3.* 15.03.03, 13:04
        Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

        > Co Bóg złączył człowiek tego niech nie rozdziela
        _______________________________________________________________________

        To dlaczego kosciół rocznie udziela ok.1500 rozwodów? Mowił o tym w TVN pewien
        ksiądz z tzw. sądu biskupiego.
        • habitus Re: Rozwód 15.03.03, 13:10
          Będą i dziewice konsystorskie, oj będą.
          Te 1500 związków to matrimonia nonconsummata.
        • Gość: Oszołom z RM Re: Rozwód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.03, 13:14
          To nie rozwód tylko uniewaznienie ślubu. Bywa że do zawarcia aktu małżeńskiiego
          docghodzi pod przymusem otoczenia, bo tak sobie zaplanowali rodzice by wydać
          syna za tego a nie innego faceta bo ten jest np bogaty ma wpływy i wejscia itp
          ale oni ci młodzi nic do siebie nie czują..ale dla świętego spokoju powiedzieli
          sobie tak ale po jakims czasie doszli do wniosku że tak nie powinno byc, albo
          gdy ktoś coś zataił co mogoby mieć wpływ na relację miedzy tymi dwojga
          • habitus Re: Rozwód 15.03.03, 13:20
            Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

            > bo tak sobie zaplanowali rodzice by wydać
            > syna za tego a nie innego faceta bo ten jest np bogaty ma wpływy i wejscia
            itp
            ????????????????????????????????????????????????????????????
            To ja też bym takie coś unieważniła. Chyba, że syn się namyśli...
            • Gość: roy Re: Rozwód IP: router:* / 10.102.3.* 15.03.03, 13:49
              habitus napisała:

              > Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):
              >
              > > bo tak sobie zaplanowali rodzice by wydać
              > > syna za tego a nie innego faceta bo ten jest np bogaty ma wpływy i wejscia
              >
              > itp
              > ????????????????????????????????????????????????????????????
              > To ja też bym takie coś unieważniła. Chyba, że syn się namyśli...
              > ___________________________________________________________________
              ____________A może Oszołom nie jest takim konserwatystą za jakiego sie podaje?
              • ralston Re: Rozwód 15.03.03, 23:12
                :))))))))
          • Gość: roy Re: Rozwód IP: router:* / 10.102.3.* 15.03.03, 13:44
            Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

            > To nie rozwód tylko uniewaznienie ślubu. Bywa że do zawarcia aktu
            małżeńskiiego
            >
            > docghodzi pod przymusem otoczenia, bo tak sobie zaplanowali rodzice by wydać
            > syna za tego a nie innego faceta bo ten jest np bogaty ma wpływy i wejscia
            itp
            > ale oni ci młodzi nic do siebie nie czują..ale dla świętego spokoju
            powiedzieli
            >
            > sobie tak ale po jakims czasie doszli do wniosku że tak nie powinno byc, albo
            > gdy ktoś coś zataił co mogoby mieć wpływ na relację miedzy tymi dwojga
            ______________________________________________________________

            A jaka to róznica dla zainteresowanych? Najważniejsze dla nich jest to ze mogą
            po raz ponowny wziąć ślub czy to koscielny czy cywilny
            • alex.4 Re: Rozwód 15.03.03, 14:00
              Kiedyś Edward Kennedy unieważnił swoje małżeństwo, gdyz nie zdawał sobie sprawy
              czym jest małżeństwo.... Szczeże mówiąc nie widzę róznicy między rozwodem a
              unieważnieniem małżeństwa.
              • Gość: roy Re: Rozwód IP: router:* / 10.102.3.* 15.03.03, 14:13
                alex.4 napisał:

                > Kiedyś Edward Kennedy unieważnił swoje małżeństwo, gdyz nie zdawał sobie
                sprawy
                >
                > czym jest małżeństwo.... Szczeże mówiąc nie widzę róznicy między rozwodem a
                > unieważnieniem małżeństwa.

                ______________________________________________________________________________
                Tyle tylko że przy rozwodach kościelnych jest zbyt dużo obłudy. Przecież to
                papież zaapelował do sędziów do nieudzielania rozwodów, nic natomiast nie
                powiedział o rozwodach kościelnych. Moralność Kalego.
                • alex.4 Re: Rozwód 15.03.03, 14:16
                  To wszystko przez to, że kiedyś kościół zakazał rozwodów i nie chce się z tego
                  wycofać. stworzono wiec unieważnienie, któe tak na prawdę rózni się od rozwqodu
                  tylko nazwą......
    • Gość: Stanislaw Re: Rozwód IP: *.dip.t-dialin.net 15.03.03, 16:04
      Taki czy inny urzedas ma zapisac w papierach, ze malzenstwo jest niewazne
      i koniec dyskusji. Nic tu do tego czy sa dzieci , ani ze druga strona
      sie nie zgadza. To inna juz sprawa komu po rozwodzie powierzyc dzieci, kto
      i w jakiej wysokosci ma placic alimenty (i to nie tylko na dzieci czasami).
      W pierwszej kwestii tj. rozpadu malzenstwa i wpisaniu tego w kwity nie
      powinno sie robic zadnych bzdurnych barier. Z niewolnika nie ma robotnika.
      Za to te nastepne sprawy powinny byc dopracowane i powinno sie zrobic tak
      jak np. w Islandii, ze gosciowi co ma placic alimenty zabiera sie paszport,
      umieszcza w tanim hotelu zakladowym z wyzywieniem a cale zarobki ida na
      alimenty i tak do pelnoletnosci dzieci. W Niemczech alimenty placi sie i na
      wspolmalzonka po rozwodzie jesli rozwod spowodowal ktorejs ze stron po-
      gorszenie warunkow zycia a ze wszelkie wyplaty przechodza tylko przez
      konta bankowe nie ma z tym problemow. Sam widzialem swieta radosci gdy
      okazywalo sie, ze czyjas byla zona ponownie wychodzila za maz.
      Te bzdety z utrudnianiem rozwodu sa wlasnie brakiem uregulowan prawnych
      po rozwodzie, niemozliwoscia egzekwowania elimentow, szara sfera polskiej
      gospodarki, brakiem policji skarbowej i niedorozwojem systemu bankowego.
      Najlepiej nie dac rozwodu jak i tak sie juz rozwalilo.
      Albo udawac glupa, ze to ponoc Bog ludzi laczy..;)
      • habitus Re: Rozwód 15.03.03, 16:12
        Zgadzam się. Szybkie przecięcie węzła jest lepsze bo powoduje mniej szkód.
        Ratować małżeństwo trzeba dużo wcześniej, nie gdy już jest katastrofa i ludzie
        skaczą sobie do gardeł. A uregulowania prawne po rozwodzie u nas są
        schematyczne i nieżyciowe. Powodują ból i frustrację.
      • saunne Re: Rozwód 15.03.03, 19:12
        Gość portalu: Stanislaw napisał(a):

        >W Niemczech alimenty placi sie i na
        > wspolmalzonka po rozwodzie jesli rozwod spowodowal ktorejs ze stron po-
        > gorszenie warunkow zycia

        w Polsce tez jest taka mozliwosc. Przewiduje ja kodeks rodzinny i opiekunczy.

        Alex: roznica miedzy rozwodem a uniewaznieniem malzenstwa jest znaczna, choc ma
        charakter formalny. Rozwod oznacza, ze byles kiedys w zwiazku malzenskim.
        Uniewaznienie zas, ze w nim nie byles (czyli mozesz jeszcze raz wziac slub w
        formie wyznaniowej).

        Dziekuje za zwrocenie uwagi nt. radcy prawnego i przepraszam za niedopatrzenie
        z mojej strony.

        pozdrawiam.
        • alex.4 Re: Rozwód 15.03.03, 19:24
          Saunne formalnie tak. Ale w USA uniewaznienie małżeństw funkcjonuje jako
          katolicki rozwód. Jest czyms nagminnym. Choc jeżeli o litere prawa to
          oczywiscie masz racje
          Pozdr
          • saunne Re: Rozwód 15.03.03, 19:30
            alex.4 napisał:

            > Saunne formalnie tak. Ale w USA uniewaznienie małżeństw funkcjonuje jako
            > katolicki rozwód. Jest czyms nagminnym. Choc jeżeli o litere prawa to
            > oczywiscie masz racje
            > Pozdr

            Sorry Alex ale ma tu do rzeczy system prawny w USA??? Prawa polskiego i
            amerykanskiego NIE MOZNA porownywac bo to dwa calkiem ODMIENNE systemy! Inne
            zalozenia, inna tradycja, inne podstawowe rozwiazania. To tak jakbys porownywal
            za przeproszeniem koze i krowe. Jedno i drugie to zwierze, jedno i drugie daje
            mleko, ale przeciez to calkiem rozne stworzenia. Na trzecim roku powinienes
            miec wstep do nauk prawnych wiec cos o tym uslyszysz/uslyszales.

            pozdrawiam.
    • alex.4 Re: Rozwód 15.03.03, 19:39
      Saunne rozważania o unieważnienieach małżeństwa wynikały nie z określania
      sytuacji prawnej, ale z watku poruszonego przez niestrudzonego Oszołoma.
      Chodziło o pokazanie pewnego zakłamania, jakim we współczesnej praktyce stały
      się unieważnienia małżeństwa, któe tak na prawde w kilku krajach stały się
      quazirozwodami. Nie odnosiło się do głównego watku czyli rozwodu Dory (po
      grecku znaczy to dary)
      A na historii niestety nie ma wstepu do prawa.....
      Pozdr
      • saunne Re: Rozwód 15.03.03, 19:52
        alex.4 napisał:

        > Saunne rozważania o unieważnienieach małżeństwa wynikały nie z określania
        > sytuacji prawnej, ale z watku poruszonego przez niestrudzonego Oszołoma.
        > Chodziło o pokazanie pewnego zakłamania, jakim we współczesnej praktyce stały
        > się unieważnienia małżeństwa, któe tak na prawde w kilku krajach stały się
        > quazirozwodami.

        Dlaczego wiec odniosles sytuacje w Polsce do sytuacji w Stanach?
        W moim przekonaniu nie mozna postawic znaku rownosci miedzy rozwodem a
        uniewaznieniem malzenstwa. To dwie odrebne instytucje. Uniewaznienie ponadto
        nie jest tylko instytucja prawa kanonicznego, a wystepuje takze w prawie
        swieckim (vide: kodeks rodzinny i opiekunczy).

        > A na historii niestety nie ma wstepu do prawa.....

        alez jest (mowie o historii na Uniwersytecie w Bialymstoku)! Na 3 roku. Moi
        znajomi mieli okazje sie z nim pomeczyc :))) (z perspektywy powiem Ci jednak,
        ze to dosc latwy przedmiot - w porownaniu z innymi przedmiotami na prawie).

        pozdrawiam.
        • alex.4 Re: Rozwód 16.03.03, 18:17
          saunne napisała:

          > alex.4 napisał:
          >
          > > Saunne rozważania o unieważnienieach małżeństwa wynikały nie z określania
          > > sytuacji prawnej, ale z watku poruszonego przez niestrudzonego Oszołoma.
          > > Chodziło o pokazanie pewnego zakłamania, jakim we współczesnej praktyce st
          > ały
          > > się unieważnienia małżeństwa, któe tak na prawde w kilku krajach stały się
          >
          > > quazirozwodami.
          >
          > Dlaczego wiec odniosles sytuacje w Polsce do sytuacji w Stanach?
          > W moim przekonaniu nie mozna postawic znaku rownosci miedzy rozwodem a
          > uniewaznieniem malzenstwa. To dwie odrebne instytucje. Uniewaznienie ponadto
          > nie jest tylko instytucja prawa kanonicznego, a wystepuje takze w prawie
          > swieckim (vide: kodeks rodzinny i opiekunczy).
          >
          > > A na historii niestety nie ma wstepu do prawa.....
          >
          > alez jest (mowie o historii na Uniwersytecie w Bialymstoku)! Na 3 roku. Moi
          > znajomi mieli okazje sie z nim pomeczyc :))) (z perspektywy powiem Ci jednak,
          > ze to dosc latwy przedmiot - w porownaniu z innymi przedmiotami na prawie).
          >
          > pozdrawiam.
          Alex: O.K. przyznaje Ci rację w końcu Ty bedziesz prawnikiem. W Wawie nie ma
          prawodawstwa....
          Pozdr
        • aand Re: Wstep do prawa 17.03.03, 08:41
          Saunne tak na wszelki wypadek: udzielasz konsultacji ? I czy pozyczysz
          podrecznik...? :)
          • saunne Re: Wstep do prawa 17.03.03, 08:45
            aand napisał:

            > Saunne tak na wszelki wypadek: udzielasz konsultacji ?

            czemu nie? Ale Alex stwierdzil, ze w Warszawie tego przedmiotu nie ma, wiec
            chyba nie beda potrzebne.

            I czy pozyczysz
            > podrecznik...? :)

            z nieukrywana radoscia sprzedalam go zaraz po sesji :)
            • aand Re: Wstep do prawa 17.03.03, 08:48
              :)))))
    • wsk175 Re: Rozwód 20.10.14, 19:26
      damianero łopata roku za odkopanie wątku sprzed 11 lat.
      • gobo2 wsk175,lopata roku za donos...! 25.10.14, 17:43


        wsk175 napisał:

        > damianero łopata roku za odkopanie wątku sprzed 11 lat.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja