edico
24.10.06, 04:43
Tak się zastanawiam nad powiedzeniem "cel uświęca środki". Chronienie księży
pedofili dla dobra kościoła i w ogóle nie przejmowaniem hierarchów kościoła
się zgwałconymi dziećmi:
serwisy.gazeta.pl/kosciol/1,64807,3657228.html
Czy unikanie lustracji księży, też dla dobra kościoła i bohaterska postawa
księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, który jest "tak miłosiernie" przecież
atakowany przez biskupów za chęć ujawnienia prawdy o agentach w kościele nie
świadczy o tym, że dobro biskupiego "kościoła" jest ponad wszystko?
A co z ludźmi którzy ucierpieli (bądź mogli ucierpieć) przez donosy księży TW?
Przeciecz donosili oni także na wznoszonego dziś na ołtarze księdza Popiełuszkę.:
dzienik.ovh.org/index.php/2006/grzech-zaniedbania-lustracji-kosciol-knebluje-isakowicza-zaleskiego/
Czy biuskupów już nie interesuje, kto z grona księży donosił na niego?
Czy nikt nie ujawni grzechów kociła dla dobra kościoła ?