Szukam dobrych pomysłów na życie

04.11.06, 21:11
Liczę na Waszą kreatywność ;)

Leniwiec

a propos leniwców to -

Dwa leniwce wisiały na gałęzi przez 4 miesiące.
Na początku piątego jeden z nich poruszył wolniutko głową w prawą,a następnie
w lewą stronę...
Drugi otworzył jedno oko i taki txt zapodał:

"Ty Stary kuźwa co Ty taki nerwowy dziś jesteś?....."
    • duch_zenona Re: Szukam dobrych pomysłów na życie 04.11.06, 21:17
      Teraz nie mam czasu, Morfi. Wpadłem tylko na chwilę. Poźniej
      • morfeusz_1 Re: Szukam dobrych pomysłów na życie 04.11.06, 21:22
        Później ja nie będę miał czasu...

        mmagi fajny dowcip mi opowiedziała,dla rozgrzewki zapodam bo zimno...
        • b.mamma to i ja dla rozgrzewki :-) 04.11.06, 21:39
          Akademik, noc, impreza na całego. Na środku korytarza leży nachlany,
          zarzygany student. Obok dwóch jego kolegów z pokoju przygląda mu się paląc
          papierosy:
          - Widzisz jaki kut.as - bełkocze jeden - przysięgał, że to nie on wpier.dolił
          cały makaron...




          Ojciec z synem handluja kartoflami po osiedlach.
          Zajezdzaja na podwórko i wołają " Kartofelki! Kartofelki! "
          Z drugiego pietra babeczka sie wychyla, ze chce.
          - Ile?
          - Cztery worki.
          - Synu idz - mowi ojciec.
          Na gorze babka pyta: Dobra. Ile place? - 200 zl.
          - Hmm, nie mam tyle, ale pan jest dorosly, mi tez niczego nie brakuje,moze
          seks? -
          - Hmmm, wie pani, musialbym sie skonsultowac z tata.
          - Ale, no wie pan, przeciez pan jest dorosly, po co takie pytania?
          - Jednak wolalbym zapytac.
          - Ale dlaczego?
          - Bo w zeszlym roku przeyebalismy 8 ton




          Wypadek samochodowy.
          Kierowca siedzi w rozpier.dolonym samochodzie z wybałuszonymi oczami, a
          policjant zwraca się do niego z ojcowskim pouczeniem w te słowa:
          - No i widzi pan? Pan zapiął pas i nawet pan nie draśnięty, a pana kobita nie
          zapięła i teraz się wala tam w krzakach z penisem w zębach...




          Odprowadza chłopak dziewczynę późnym wieczorem do domu. Przed bramą, po
          ostatnim buziaczku, nagle mówi do lubej.- Słuchaj Zosiu, chodzimy ze
          sobą już cztery miesiące. Chodź na pół godzinki wpadniemy do mnie. Mam
          wolną chatę.- Nie mogę - odpowiada panna. - Chodź, proszę. No dobrze ale
          muszę na trzy minutki wpaść do domu i powiedzieć rodzicom, że wrócę
          później. Dobrze, tylko się pośpiesz - zgadza się radośnie chłopak
          Dziewczyna wbiega do klatki, po trzech minutach wraca, całuje chłopaka w
          policzek. No to chodźmy – mówi W tym momencie otwiera się z trzaskiem
          okno jej mieszkania, wychyla się ojciec i wrzeszczy: Zośka, do kur.wy
          nędzy! Nasrałaś to nasrałaś, a wodę to kto spuści?!



          Wpada facet w kominiarce do banku spermy.
          Przystawia kobiecie, która tam pracowała do głowy pistolet i mówi:
          - Otwieraj sejf!
          Ta mu usiłuje tłumaczyć, że tu nie ma żadnego sejfu, że mu się coś pomyliło..
          Ale facet nie reaguje i wrzeszczy.
          - Wyciągaj pojemnik!
          Kobieta posłusznie wyciąga.
          - Otwieraj! Wypij i połknij!
          Kobieta robi co bandyta nakazuje. Wtedy mężczyzna ściąga kominiarkę...
          okazuje się, że jest to jej własny mąż, który wykrzykuje !!
          - I co KU..? Da się to zrobić???



          Są dwa okopy: niemiecki i polski. I tak walczą ze sobą, strzelają się ale jak
          na razie żadna ze stron nikogo nie trafiła. Aż wreszcie jeden z polaków
          powiedział:

          - Te jakie jest najpopularniejsze imię niemieckie?
          - Hmmmm... Może Hans?
          - O! Dobre! Krzykniemy Hans, i może jakiś jeleń się wychyli to go zastrzelimy.

          No i wołają:
          - Hans!
          - Ja!? - Szwab się wychylił... JEB! Dostał kulkę.
          - Hans!
          - Ja!? - JEB! Następny...
          - Hans!
          - Ja!? - JEB!

          I tak ich powybijali, zostało tylko kilku...
          Siedzą te szwaby i myślą:

          - Może my też tak zrobimy?
          - Ja! Jakie jest popularne imię polskie?
          - Może Zdzichu?
          - Ja gut!

          I ryczą:

          - Żdżychu!
          - (cisza)
          - Żdżychu!!
          - (cisza)
          - Zdżychu!!!
          - Zdzicha nie ma jest na wakacjach... To ty Hans?
          - Ja!




          Idzie ksiądz polna droga, przechodzi obok takiego skromnego gospodarstwa.
          Patrzy a tam chłop cos z desek kleci. Ksiądz zagaduje:
          - Pochwalony, drogi parafianinie, nad czymże tak ciężko pracujesz?
          - A kur,wa, kibel nowy stawiam, bo się stary rozyebał.
          - O, mój drogi! A nie mógłbyś tego tak trochę owinąć w bawełnę?
          - Co mam owijać w bawełnę? Dechami opier.dole naokoło i chooj!




          Amerykańskie sondy potwierdziły istnienie prymitywnej cywilizacji na Marsie,
          wiec jankesi postanowili wysłać ekspedycję powitalna. Zabrali ze sobą
          cukierki, batony, gumę do żucia, czekoladę, broń z demobilu. Gdy rakieta
          wylądowała pośród tłumu nieufnie spoglądających tubylców, z megafony
          popłynęły słowa prezydenta USA skierowane do bratniej ludności Czerwonej
          Planety obiecujące przyjaźń, współprace, profity i sojusz wojskowy. Po
          przemówieniu załoga stanęła przed drzwiami gotowa otworzyć je i wpaść w
          ramiona Marsjan. Okazało się jednak ze delegacja zielonych zaspawała im właz.
          Kosmici rozeszli się, zostawiając rakietę na pastwę losu. Na trzeci dzień
          przechodzący Marsjanin zastukał w rakietę:
          -Jest tam kto?
          -Taaak!!- zakrzyknęli gromko astronauci
          -czemu tam siedzicie??
          -Przecież nas zaspawaliście, a my mamy dla was prezenty. Każdy z was cos
          dostanie tylko nas wypuście -błagała kapitan.
          -He he spawanie to taki nasz zwyczaj, ale jak byli tu Polacy, to sobie w 5
          minut poradzili z włazem
          -Co Polacy tu byli?
          -Byli i tez mieli dla nas prezenty
          -A co takiego oni mogli wam dać?
          -Nie wiem dokładnie , co to było bo akurat byłem w robocie, ale nazywało się
          to "wpier.dol" i wszyscy to dostali.




          Bal inwalidów. Chłopak z dziewczyną na wózkach kręcą się od pewnego czasu
          w jedną stronę. Nagle panienka zwraca się do chłopca:
          - Słuchaj, może zmienimy kierunek rotacji?
          - A dlaczego?
          - Bo gwint mi się kur.wa kończy!




          Na ławce w londyńskim parku siedzi dystyngowana, dobrze ubrana i zadbana
          kobieta, czytając z zainteresowaniem jakąś książkę. W pewnym momencie dosiada
          się brudny, zapuszczony kloszard i z zatłuszczonej gazety zaczyna wyciągać
          nadgryzioną kanapkę.
          - Może się pani poczęstuje? - pyta.
          - Nie, dziękuję! - odpowiada zniesmaczona kobieta.
          Po skonsumowaniu kanapki, kloszard grzebie w pobliskim śmietniku i wyciąga z
          niego batonik czekoladowy, lekko już zazieleniały.
          - A może coś słodkiego? - pyta.
          - Nie, dziękuję!!! - ostrym głosem odpowiada kobieta.
          - Mniemam, iż na laseczkę też nie mogę liczyć...?



          Pewien młynarz bardzo bił swoją żonę, więc ta poszła i poskarżyła się
          sołtysowi. Sołtys postanowił ukarać młynarza, więc zorganizował naradę. Na
          drugi dzień zebrali się na placu i myślą jak go ukarać. Myślą myślą,godziny
          mijają aż wreszcie głos zabiera kowal:
          - Wiem mówi. Ja mu przyp.ier.dolę!
          Na to sołtys:
          - Kowalu. Nie możesz. Jak mu przyp.ier.dolisz to go zabijesz, a to nasz
          jedyny młynarz.
          Kowal usiadł posmutniały a reszta znowu myśli jak tu by ukarać młynarza.
          Myślą, myślą, godziny mijają, gdy nagle głos znów zabiera kowal:
          - Wiem mówi. Przyp.ier.dolę ślusarzowi, mamy ich dwóch.

          Rozmawiają ABS-y na disco:
          - Fajną dupencje wczoraj w mojej Beemce miałem - mówi najmłodszy dres.
          - Opowiadaj młody ku.rwa!!
          - No nie ma co za dużo opowiadać, napalona taka sucz była, od razu w ślinę
          zaczeła wchodzić...
          - No no i...
          - No i ku.rwa rozebrała mi się i włazi mi okrakiem na kolana...
          - No...
          - No i mówi do mnie "A teraz mi pokaż to co potrafisz najlepiej"
          - No i co dalej ku.rwa!?
          - No i zayebałem jej z bani...



          Dzwoni gość do pracy:
          - Szefie nie mogę dziś przyjść do roboty... jestem tak skacowany, że i tak
          nie będę mógł pracować, więc
          chyba wezmę zwolnienie lekarskie.
          Szef na to:
          - No co ty, na kaca jest super sposób. Ja zawsze jak mam kaca to proszę moją
          żonę żeby zrobiła mi laskę i
          potem czuję się doskonale. Powinieneś to wypróbować.
          - Hmm? OK spróbuję.
          Po godzinie pracownik przychodzi na swoje stanowisko w pełni sił.
          Szef podchodzi i zagaduje:
          - I co, jak działa mój sposób ?
          - Doskonale, a w ogóle to fajną ma szef chałupe

          Idzie Polak przez pustynie i spotkał Beduina. Polak miał na ramieniu papugę a
          Beduin węża owiniętego wokół szyi. Beduin zagaduje:
          - Cześć. Skąd jesteś? – Pyta Beduin.
          - Ja z Polski.
          - A słyszałem że u was w Polsce to lubicie sobie wypić?
          - A lubimy.
          - A napiłbyś się takiej ciepłej wódeczki z bukłaka?
          - Mogę się napić.
          Beduin wlał Polakowi szklane wódki, ten wypił a Beduin na to:
          - Ale jesteś gość. Nawet żeś się nie skrzywił. A napiłbyś się jeszcze jedną?
          - Mogę się napić.
          Beduin wlał Polakowi drugą szklane wódki, ten wypił a Beduin cieszy się,
          klaszcze w dłonie i mówi:
          - Ale jesteś gość. Bez popity. Super. A napiłbyś się trzecią?
          Na to papuga się odzywa.
          - I trzecią i czwartą i piątą i wpier.dol dostaniesz i tego robaka ci zjem
          • morfeusz_1 Re: to i ja dla rozgrzewki :-) 04.11.06, 21:42
            fajnie - dowcipy są jakąś formą rozładowania napięcia forumiastego,lecz ja
            poważnie pytanie zadałem,masz jakiś pomysł...
            • b.mamma Re: to i ja dla rozgrzewki :-) 04.11.06, 21:45
              mam swój własny i dzielić się nie zamierzam ;-)
              • morfeusz_1 Re: to i ja dla rozgrzewki :-) 04.11.06, 21:56
                :(
          • koczisss Re: to i ja dla rozgrzewki :-) 04.11.06, 21:56
            Ten ostatni jest świetny:)
            • morfeusz_1 Re: to i ja dla rozgrzewki :-) 04.11.06, 21:58
              O Ciebie jeszcze w moim wątku nie było...
              Tylko mi nie mów że patentem na życie jest jazda na rowerku,bo niewytrzymię
              • koczisss Re: to i ja dla rozgrzewki :-) 04.11.06, 22:15
                Niektórzy tak twierdzą:)
                • morfeusz_1 Re: to i ja dla rozgrzewki :-) 04.11.06, 22:19
                  tjaaa dowiaduj się ;)
                  • lullu1 Re: to i ja dla rozgrzewki :-) 04.11.06, 22:47
                    -Przechodzi ulicą nasz mistrz Robert Korzeniowski,patrzy na wystawę sex-shopu,
                    a tam "zestaw olimpijski",wchodzi i pyta ekspedientki,cóż to za rarytas?
                    -Wie pan,te prezerwatywy, one są po prostu w kolorach medali
                    olimpijskich,złote,srebrne i brązowe...
                    -Biorę.
                    -Wraca do do domu i chwali się żonie ,co kupił.
                    -Żona pyta,którą założysz dziś wieczorem?
                    -Oczywiście,że złotą..
                    -Żona na to,wiesz ,załóz srebrną,chciałabym żebyś raz doszedł jako drugi..

                    I tak widzę pomysł na udane życie..:)
                    • duch_zenona Re: to i ja dla rozgrzewki :-) 04.11.06, 23:30
                      No tak, wszystko jasne! Speedy Gonzales, Szybki Bil, Czarna Błyskawica, Miszczu
                      Szaolin, itd szpanują a Polacy sobie spokojnie kłusują.
                    • duch_zenona Re: to i ja dla rozgrzewki :-) 04.11.06, 23:32
                      A teraz poważnie, Morfi. Temat rzeka. Od czego mam zacząć?
                      • morfeusz_1 Re: to i ja dla rozgrzewki :-) 04.11.06, 23:37
                        może nie zaczynaj od zdania że ; Na początku wymarły dinozaury...
    • morfeusz_1 Re: Szukam dobrych pomysłów na życie 04.11.06, 23:43
      No nieźle dokładnie rok temu odpowiedziałem sobie po części na to pytanie...
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=30744562&wv.x=1&a=31429229
      • duch_zenona Re: Szukam dobrych pomysłów na życie 05.11.06, 00:22
        Postaram się nie pisać rozwlekłych postów, Morfi. Jeśli nie masz pomysłu na
        życie, to nie przejmuj się. Jesteś w większości.

        Najlepszym pomysłem na życie jest ZACZĄĆ ŻYĆ. Wtedy prawdopodobieństwo, że
        znajdziesz SWÓJ pomysł na życie wydatnie wzrasta. Gdy będziesz tylko szukał
        pomysłu na życie marnując czas, to odpowiedzią będzie moja sygnaturka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja