Gość: Na Pochybel
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.11.06, 22:29
Hmm...
Czytam wpisy ludzi z Polski oraz sporej części Białostoczan i co widzę?
Oto wyłania sie obraz zakompleksionych, prześladowanych smutasów, wietrzących spisek na każdym kroku.
Sprawa Kononowicza dobitnie to pokazała. Te rozpaczliwe wpisy o wstydzie, o obciachu, o hanbie... Po prostu dramat.
Czytam te forum od lat, czytam fora w innych miastach i niestety. Takich kompleksów jak tu (z Łomżyniakami włącznie) próżno szukać gdzie indziej.
Ktoś się śmieje z Białegostoku, bo kandyduje Kononowicz??? Ok- niech się śmieje. A Wy bierzecie to do bańki???
OJOJOJ OJOJOJ!
A może bardziej trzeba się wstydzić za to, jak wyglądało kilkanaście ostatnich lat w tym mieście? Jak traktowano ludzi, którzy chceili tu coś zrobić, zainwetować własną kasę... Wtedy Kononowicza nie było- nikt się nie śmiał? Dziwne... Nikt się nie smiał jak Prezydent 300 tysięcznego miasta niczym uczestnik wypraw krzyżowych stał w pełnym orężu jako Rycerz czegoś (kogoś) tam? To nie budziło smiechu a śmiech budzi sweterek Kononowicza?
Trzeba było Krzyśka, żeby pokazać jaka pustynia polityczna jest w tym mieście? Nikt do tej pory nie dostrzegł radnych pokroju Beatki Antypiuk, czy Decówny? To nie był obciach? Sorry- dla mnie był i to dużo większy niz Kononowicz. Ten zdobędzie ileś tam głosów i przepadnie. A w/w babkom przez 4 lata udawalo się uprawiac destrukcję w tym mieście i jakoś nikogo to nie mierziło (o Fedorowiczu, Szafrańcu i innych zjawiskach nie wspominam).