Gość: z Pisza piszę
IP: 80.48.173.*
12.11.06, 13:28
Pojawienie się kandydata takiego typu było jak powiew świeżego powietrza.
Było potrzebne do wyciągnięcia wniosków z faktyczej dzialalnosci naszych
wybrańców narodu. Dzięki niemu pomyślałem chwilę ii pomyślałem, że "król jest
nagi" i uświadomiłem sobie:człowieku, czym różni się jego program od
programów innych kandydatów, którzy są może lepiej wykształceni i wygładzeni,
opakowani w garnitur za 3000złociszy. Ale w gruncie rzeczy wciskają nam,
uczciwym obywatelom KIT. Jeden wielki KIT. Czy to w samorządach czy w Sejmie/
Senacie. Uczciwy człowiek uczciwie pracuje, a jeśli jest leniwy lub ma dwie
lewe ręce albo chce jakiś przewał zrobić - idzie kandydować ( nie licząc ok
10 % tych, którzy zrealizowali się zawodowo i chcą naprawdę coś naprawić ).
Nie naśmiewajcie się z Kononowicza. On jest przynajmniej szczery i ma jakąś
tam koncepcję naprawy świata. Nie powierzajcie mu rownież władzy, bo hieny
różnej maści wykorzystają jego niewiedzę,łatwowierność i załatwią swoje
interesy, a wszelkie nieszczęścia przypiszą własnie jemu.
Nie traktujcie mojego posta jako agitacji wyborczej. NIe taki mialem zamiar.
Zresztą nie miałbym miliona na karę nałożoną przez PKW:). Te parę zdań to
tylko moje przemyślenia obywatelskie.
Pozdrawiam Białystok, w którym przez chwilę studiowałem i brać z akademyków
na Zwierzynieckiej.
ps. Wyremontowali to chociaż :P?