Nożem w serce

IP: *.osiedle.net.pl 13.11.06, 00:40
skoro sad pozwolil na pokazanie ich wizerunkow to czemu jeszcze nie
pokazaliscie ich twarzy?
    • Gość: Bo po co? Re: Nożem w serce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.06, 01:43
      Co cie to obchodzi jak wygladają białostockie szumowiny? I tak siedzą w więzieniu.
      Powinni pokazać wszystkich tych, którzy dostali wyroki w zawieszeniu

      A tak naprawde nie pokazali bo nie moga bo wyrok jest nie prawomocny
      • edico Re: białostockie szumowiny? - to glancmózgowce? 13.11.06, 04:08
        Skinheadzi (skini, skiny, łysogłowi, glancmózgowce)

        Subkultura oparta na kulcie siły i przemocy. W Polsce pojawiła się na początku
        lat 80, spora część jej członków wywodziła się z kręgu młodzieży społecznie
        zaniedbanej i kryminogennie zagrożonej, stanowiąc swoistą kontynuację
        dawniejszego "ruchu" gitów. Na początku ideologia skinów zdominowana była przez
        hasła faszystowskie i kult Hitlera, z biegiem czasu ewoluowała w kierunku
        polskiego nacjonalizmu i haseł w rodzaju "Polska dla Polaków" czy "Polska ponad
        wszystko" opierając się na głoszonej miłości do Polski i Boga oraz głębokiej
        niechęci wobec obcych, a zwłaszcza Cyganów, Murzynów, Niemców, Arabów oraz
        Żydów. Skini uważają, iż Polacy są manipulowani przez żydowskich nacjonalistów
        oraz że USA, Niemcy i Izrael przejmują nasze dobra narodowe, spychając Polaków
        do roli "robola". Skini dbają o własną kondycję fizyczną. Skin musi być silny,
        odważny, dumny, gotowy do walki. Musi też wyrabiać w sobie odporność na
        cierpienia, stąd jego ciało pokrywają liczne "sznyty" i "tatuaże".
        Charakterystyczny jest też wygląd skinów: buty Martena lub glany, kurtki typu
        "fleyers", wojskowe spodnie. Często noszą też koszulki z napisami typu:
        "Skinhead 0I" lub krzyżami celtyckimi. Do tego oczywiście krótko ostrzyżone
        włosy, (aby nie przeszkadzały w walce). Łatwo ich rozpoznać po; ogolonej głowie,
        lub krótko przy skórze przyciętych włosach oraz po ubiorze na który składają
        się; kurtka typu "Flayers" z pomarańczową podszewką i kieszonką na rękawie,
        obcisłe spodnie z podwiniętymi nogawkami, flanelowa koszula, szelki oraz wysokie
        sznurowane buty zwane ojkami lub glanami, ewentualnie półbuty, typu "martensy".
        Wielu skinów ma charakterystyczne tatuaże.

        Polscy skini nie stanowią jednolitego ugrupowania, dzielą się na kilka odłamów:
        Naziskinów - utożsamiają się z ideologią faszystowską
        Ojskinów - głównie kibice sportowi, charakteryzuje ich skrajny nacjonalizm, ich
        domeną są burdy i awantury wszczynane z kibicami innych drużyn.
        Redskinów - na kurtkach noszą naszyte czerwone trójkąty, określają się jako
        antyfaszyści, nie tolerują podziałów rasowych, popierają punków.
        Skinheadzi to podkultura młodzieżowa, mająca silne powiązania polityczne, z
        ugrupowaniami prawicowymi, przez które często wykorzystywani są jako wyszkolone
        bojówki uliczne.

        Ruch skinów w Polsce zaczął powstawać w połowie lat 80-tych. Za "debiut" skinów
        uważa się festiwal w Jarocinie z 1984 roku. Uczestniczyli w nim młodzi ludzie
        zafascynowani skinami z zachodu (głównie z Anglii) i słuchając ich muzyki,
        oglądając filmy, naśladowali ich zachowania. Druga grupa sympatyzująca ze
        skinami i innymi radykalnymi ruchami prawicowymi, wyszła z podziemia
        postsolidarnościowego. Rozczarowana "miękką" postawą starych działaczy oraz
        lansowanej przez nich zasadzie nie używaniem przemocy, rozpoczęła własne
        radykalne działania, zakładając różnorodne narodowo-niepodległościowe
        organizacje. Te grupy działały głównie w Warszawie (Niepodległość, KPN), Gdańsku
        (RSA), Wrocławiu (Solidarność Walcząca) i w Krakowie. Jednak największy rozwój
        ruchu skinów rozpoczął się po upadku komuny (1989 rok). Wówczas obie grupy
        połączyły się i rozpoczęły oficjalną działalność. Przejawiały swoją aktywność
        głównie w czasie meczów piłkarskich, koncertów rockowych oraz demonstracji
        ulicznych. Ich ilość w 1990 roku szacowano na około 2 tysiące.

        W pierwszym okresie swojej działalności rozpoczęli walkę z wówczas liczniejszymi
        punkami. W walce byli bezwzględni. Ich łupem padały skórzane kurtki Punków, co
        nazywano "krojeniem". Skini dosyć szybko wyparli punków z ulic. Śladem swoich
        poprzedników na zachodzie, skini szybko pojawili się w zorganizowanych grupach
        na stadionach. Na początku działo się to w Warszawie (Legia), we Wrocławiu
        (Śląsk) oraz w Gdańsku (Lechia). Potem pojawili się na innych stadionach. Skini
        nigdzie nie stanowili większości szalikowców, ale byli aktywni. Często jeździli
        na wyjazdy (niekiedy stanowiąc większość grupy wyjazdowej) gdzie byli z powodu
        swego "obycia w walce" bardzo cenieni. W pierwszym etapie "wygonili" z trybun
        punków, których i tak nie było nigdy zbyt wielu na stadionach. Zaraz potem
        "wzięli się" za metalowców. Jednocześnie coraz bardzie wpływali na zwyczaje i
        "ideologię" szalikowców.
        • Gość: białostoczanin Re: białostockie szumowiny? - to glancmózgowce? IP: *.osiedle.net.pl 13.11.06, 10:01
          nie no skad ty takie wypociny bierzesz czlowieku? oi skini nacjonalisci hahaha
          i gdzie ty masz w Polsce redskinow (moze z 5 by sie znalazlo). jesli juz to
          s.h.a.r.p. skinheadzi -(dowiedz sie co to znaczy )w polsce wystepuja. nie
          wklejaj takich pseudo naukowych bzdur bo sie osmieszasz. a jesli chodzi o
          wizerunki skazancyh to spytalem sie dlatego bo jak wiadomo bialostockie gazety
          lubia to robic przed uprawomocnieniem sie wyrokow.no i z ciekawosci moze
          jakiegos znam z widzenia
          • Gość: Głos ludu :) Re: białostockie szumowiny? - to glancmózgowce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.06, 12:00
            red, s.h.a.r.p. - co za różnica jak się zwą - przecież to tylko szumowiny.
            Brak epitetów, żeby ich opisać. Skini to żenada, ta całą ich pseudoideologia
            trafia tylko to nieuków, matołów, którzy nie potrafią sami myśleć i czekają, aż
            ktoś za nich pomyśli, wskaże drogę, podpowie co robić. Mam jedno pytanie do
            tych jak im tam skinów: co ta banda wam moze zapewnić w przyszłosci? Pomyslcie
            o przyszłości, jak bedziecie mieli np 40 lat. Bez szkoły, wykształcenia, dobrej
            kultury itd.. nie poradzicie sobie w życiu. POzostanie wam tylko walka, siła
            fizyczna, pijaństwo i menelizm. A co bedzie, jak już nie bedziecie mieli siły,
            jak bedziecie chorzy, starzy? NIC SOBĄ NIE REPREZENTUJECIE. Wzbudzacie jedynie
            pożałowanie i litość. Litość nad głupotą, jaka siedzi w waszych głowach. I tak
            was postrzegają wszyscy normalni ludzi, nie bawiący się w żadne subkultury...
            Chyba nie jest to dla was radosne.

            Pozdrawiam z nadzieją na wasze "nawrócenie", póki jest czas. Bo kiedyś może być
            już za późno.
    • Gość: vlad79 Re: Nożem w serce IP: 195.177.196.* 13.11.06, 14:10
      Gość portalu: białostoczanin napisał(a):

      > skoro sad pozwolil na pokazanie ich wizerunkow to czemu jeszcze nie
      > pokazaliscie ich twarzy?

      Właśnie dlaczego ? W dzisiejszym Kurierze Porannym pokazano te nazistowskie
      odmóżdżone modry
Pełna wersja