Gość: mocniak
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.12.06, 17:54
Jechałem sobie dzisiaj rowerem ul. Pałacową i zastałem takie o to zjawisko.
Godziny szczytu godzinami szczytu, ale rzadko kiedy korek do skrzyżowania
przed bramą pałacową zaczynał się już od skrzyżowania Warszawska/Pałacowa.
Rowerem jak to rowerem, przejmować się korkiem zbytnio nie ma, ale po
dojechaniu do ww. skrzyżowania przed bramą ukazała się rzeczywista wyjątkowego
zatoru na drogach. Otóz na środku stoi sobie pani policjant i zatrzymuje
samochody aby... wypuścić kierowców włączających się do ruchu z terenu Pałacu
Branickich. Ja rozumiem, raz na 4 lata mamy sobie zaprzysiężenie prezydenta, w
jednym miejscu zbiera się cała śmietanka miasta - urzędnicy, politycy, radni,
księża, etc. etc., ale dlaczego z tego powodu ma się zakłócać ruch i stawiać
wyżej niż innych ww. służby? Dlaczego dla wygody paru urzędników blokuje się
całe skrzyżowanie?