Błędów mniej, ale ciągle są

IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 19.12.06, 07:47
Cieszę się, że trener przyznaje się do błędu ze zmianami. W nastepnych
meczach musi byc bardziej czujny. Ponadto wydaje mi się, że ocena gry Pyci
jest zbyt pochlebna. Trzeba to jasno powiedziec - grała beznadziejnie.
Poza tym panie trenerze - prosimy , by nauczył pan nasze zawodniczki tak "
wbijać gwożdzie" jak to czyniły smarkule 17 letnie z Wrocławia. Bez tego nie
mamy co szukac w LSK!
Liczymy na pana i na te zawodniczki , bo wielkim wstydem będzie ewentualny
spadek z LSK. Zyczę powodzenia !
    • Gość: gość Re: Błędów mniej, ale ciągle są IP: 195.117.23.* 19.12.06, 09:58
      Szkoda i przykro czytać te głupoty.
      Mają kibiców za durnie, przecież mamy oczy i widzimy co grają, a tu wypisują
      jakieś bzdury.( co raz lepiej, poprawa i t.d.)
      Prawda jest taka- jest bardzo-bardzo źle, ciekawie kto każe pisać takie
      kłamstwa.
      Szkoda mnie te zawodniczki.
      • Gość: jerzy Re: Błędów mniej, ale ciągle są IP: 83.151.32.* 19.12.06, 15:53
        Do gość IP 195 117 23; ile w tobie zawiści,widać że nie jesteś kibicem
        białostockim.Naszym dziewczynom potrzeba teraz dopingu,pociechy a nie
        szyderstw,zachowujesz się jak ten nie z Białegostoku,jak zazdrościsz nam
        kibicom drużyny to idż do lasu i wyj,a na siatkówce i sporcie to wogóle się nie
        znasz!!!
        • Gość: hehe Re: Błędów mniej, ale ciągle są IP: *.chilan.net 19.12.06, 18:10
          do jerzy-przesadziles z tym komentarzem do goscia....nasze dziewczyny-sorry
          kolego ale tam nie ma ani jednej bialostoczanki i powim Ci jedno jka rzady
          wynajmowaly do roznych zadan legie cudzoziemska lub najemnikow to szybko i
          skrupulatnie egzekwowaly osiagniecia tych organizacji...dlatego czesc kibicow
          moze czuc sie niesmacznie,popatrz w historie bialostockiego sportu kibice
          dopingowali jage kiedy grali tam wychowankowie,wlokniarki mialy pelne sale i
          mnostwo wielbicieli,koszykarze tez n brak frekwencji nie narzekali ale grali
          tam zawodnicy z ktorymi ludzie sie identyfikowali z zwodnikami wystarczy
          wspomniec tylko a.misiejuka z instalu-moze nie byl wiodaca postacia ale kazdy
          go lubil i dopingowal a tu?glowy w chmury-mamy umiejetnosci na treningach
          wychodzi itp frazesy a wynikow nie ma-z autentyczna sympatia patrzylem na
          siatkarki gwardii pelne zaangazowania i radosci z gry.niech sobie graja
          te ,,nasze''siatkarki tylko krew mnie zalewa ze nadal w azsie nie ma grup
          szkoleniowych nie m a gdzie poslac dzieciakow zeby sie grac uczyly a pompuje
          sie kase w cos co mozna nazwac kolosem na glinianych nogach-taki kolos moze cos
          tam zdobyc ale moze tez runac z wielkim hukiem!
          • Gość: jerzy Re: Błędów mniej, ale ciągle są IP: 83.151.32.* 20.12.06, 10:03
            DO hehe;pisałem już kiedyś że w sporcie jest transfer na całym swiecie tak już
            jest,że kluby szukają gwiazd bo to one przyciągają tłumy.Aby wychować swoje
            zawodniczki to trzeba mieć Kupę forsy i talentów,w Polsce jest szkoła SMS która
            zapewnia kadry,Dialog Wrocław ma dziewczyny z całego województwa i ze
            Słoweni,mimo że średnia wieku jest o dwa lata mniejsza to razem grają już długo
            w jednym klubie,a Marta Haładyn jest pierwszą rozgrywającą polskiej kadry
            juniorek,Proponuję kibicom przed każdym meczem poczytać strony klubowe to
            unikniemy nieporozumień.
        • Gość: gość Re: Błędów mniej, ale ciągle są IP: 195.117.23.* 20.12.06, 08:42
          O czym ty mówisz?
          Jeszcze raz podkreślam, szkoda zawodniczek , bo to ich nazwiska są podawane pod
          wynikiem(marnym wynikiem)i wcale nie poprawi atmosfery
          mówienie że to co jest złe jest wspaniałe.
          Każdy ma prawo do własnego zdania.
        • Gość: gość Re: Błędów mniej, ale ciągle są IP: 195.117.23.* 20.12.06, 14:39
          A"ten co nie z Białegostoku" ty mówisz o Kardasie....?
          I kto to mówi o zawiści.
    • Gość: MISICA Błędów mniej, ale ciągle są IP: *.pl 19.12.06, 20:55
      WIEM ZE SPORT JEST SPORTEM ALE ZEBY NA WLASNEJ HALI PRZY WLASNEJ PUBLICZNOSCI
      PRZEGRAC Z PRZESTRASZONYMI JUNIORKAMI KTORYCH GLOWNYM ZALOZENIEM W TYM ROKU JEST
      UTRZYMANIE W LSK!!!!!!!!!! PRZECIEZ U NAS W ZESPOLE SA BYLE KADROWICZKI POLSKI I
      NIE TYLKO!!!!!!!!!! WEZCIE PRZYKLAD Z MIELCA KTORY NIE PRZESTRASZYL SIE BIELSKA
      BIALEJ I WYGRAL DZIS U SIEBIE 3:1 !!!!!!!! KIEDY W KONCU ZOBACZYMY SIATKOWKE NA
      WYSOKIM POZIOMIE W WYKONANIU TEZ NASZEGO ZESPOLU A NIE TYLKO PRZYJEZNYCH? POWODZENIA
    • Gość: Zyga Błędów mniej, ale ciągle są IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.06, 23:35
      Ponieważ ciągle słyszę o młodym wieku zawodniczek Gwardii, znalazłem na
      siatce.org zestawienie , zktórego wynika, że była w tej drużynie jedna 17-
      latka. Uznański dał w transmisji wystawiającej nawet 16 lat. Średnia wieku w
      tamtej drużynie 20,1 a w AZS-ie -22,1.

      1 Daniela Rojkova 1984 179 przyjmująca
      2 Katarzyna Mroczkowska 1980 181 środkowa
      3 Wioletta Szkudlarek 1980 193 środkowa
      4 Joanna Kowalska 1988 184 środkowa
      5 Joanna Koprowska 1985 178 przyjmująca
      6 Marta Haładyn 1988 180 rozgrywająca
      7 Małgorzata Lubera 1986 183 środkowa
      8 Aleksandra Krzos 1989 180 libero/przyjmująca
      9 Anna Wiśniewska 1985 175 rozgrywającą
      10 Bogumiła Barańska 1986 180 przyjmująca
      11 Agnieszka Jagiełło 1984 167 libero
      13 Paulina Gomułka 1984 184 atakująca.

      Oczywiście jak nie ma zwycięstw, musimy na nie czekać lecz widać teraz, ile
      było nadmiernego optymizmu w wypowiedziach sprzed kilku miesięcy. W obecnych
      czasach trudno znaleźć klub grający własnymi wychowankami. I takie jest właśnie
      życie klubów sportowych. Wydawało się, ze przyszły do klubu wspaniałe
      siatkarki, a ich nawet nie wpuszczają na boisko. Okazuje, się, że w innych
      klubach są jeszcze wspanialsze i na dodatek zgrane ze sobą i na dodatek
      wygrywają mecze. Obawiam się, że jesli nic się nie zmieni, to wszystkie nasze
      drużyny ligowe siatkarskie spadną, może z wyjątkiem Supraśla. Tylko, czy
      docinki dla zawodniczek coś dadzą, wątpię. Mogą tylko spowodować zwątpienie w
      klub, kibiców i swoje umiejętności.
      W I lidze zespół z Gorzowa naściągał siatkarskich "gwiazd" a efektów żadnych.
      Zarząd klubu obniżył pensje zawodnikom i szuka trenera.
      Mimo wszystko mam nadzieję, że zespół się w końcu przełamie, bo ma już momenty
      dobrej gry. Szkoda, że brakuje drugiej dobrej przyjmującej.
      • Gość: hehe Re: Błędów mniej, ale ciągle są IP: *.elpos.net 20.12.06, 13:00
        oczywiscie ze ciezko jest grac samymi wychowankami dla rozwoju zespolu
        potzrebna jest swieza krew i zakupy paru klasowych zawodniczek jednak jak
        pokazuja przyklady z koszykowki gdzie wprowadzono dzikie karty kluby budowane w
        oparciu o pieniadze a nie tradycje wytzrymywaly sezon lub dwa i zosatwialy po
        sobie spalona ziemie...na zgranie zespolu potrzeba 2-3 sezonow wtedy mozna
        myslec o 4 i msc medalowych-tutaj cale szczescie zaczynaja tonowac
        optymistyczne nastroje..a mowiac o wychowankach -nalezy wykorzystac ta
        koniunkture zeby mlode dziewczyny uczyly sie od lepszych-pci koczorowskiej saad
        czy pluty-tak postepuja przesi ktorym zalezy na tym zeby siatkowka sie
        rozwijala i szla do przodu a nie na tym zeby kogos prezesem tytuowac...niestety
        wydaje mi sie ze w najblizszym meczu punkt wywalczony bedzie wilkim sukcesem
        • Gość: Z ZEWNĄTRZ Re: Błędów mniej, ale ciągle są IP: *.telkonet.pl 22.12.06, 11:40
          Mysle ze problem nie polega na tym skad kto jest, tylko w przypadku
          Białegostoku, na tym jak dochodzic powinno się do pewnych rzeczy. Wybaczcie ale
          z tego co się orientuje to Wasz pierwszy awans do Ib został kupiony . Zakończył
          się spadkiem z wielkim hukiem , który nie nauczył Was niczego i z tego co
          obserwuje w tej chwili, po kolejnym kupnie awansu pokory w Waszym zespole ani
          za grosz. Pamietam zespól ( a w szczególności działaczy i trenerów )który przy
          pierwszych meczach 2 lata temu nosił głowy wyżej dachów hal w których
          wystepował . Nadmuchany i napompowany twór , który nie posiadał za grosz
          samokrytyki spadł szybciej niż powstał . Kolejny sezon dał Wam awans , ale z
          zespołu który go dokonał nie pozostało nic . Chore chyba ambicje zarządu i
          trenera postawiły Was po raz kolejny w sytuacji tworzenia kolejnego absurdu ale
          tym razem w LSK . Nie sądze zeby srednia wieku Gwardii czy innego zespołu miała
          tak ogromne znaczenie dla rozgrywanych przez Was spotkań . Nadal chyba nie
          zdajecie sobie sprawy , że gracie przede wszystkim przeciwko ZESPOŁOM. Może nie
          mają takich nazwisk i dorobku jak Wasze gwiazdy ale są ZESPOŁAMI , które razem
          czegoś dokonały , w których przebiega bardziej lub mniej poukładana praca
          szkoleniowa ale która jest. A co najwazniejsze są to kluby które swój sukces
          zawdzięczaja swojej pracy a nie pieniądzom prezesów i chęci zapewnienia
          cieplych stołków trenerskich grupce znajomych . Więcej pokory , pracy i czasu a
          sukces być może przyjdzie, z tym , że na pewno nie sam . Zostawcie sobie
          buńczuczne hasła o pierwszej czwórce , o potędze Białostockiej siatkówki itp.
          na razie na boku. Gwardia i Mielec , ktore przez Waszych działaczy i trenerów
          określane były na początku sezonu jako dziewczynki do bicia powinny się stać
          dla Was wzorem a wygrana z nimi ogromnym krokiem do przodu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja