robert_c
22.12.06, 02:26
Czy może mi ktoś wyjasnić o co w tym wszystkim chodzi?
Dyrektor Topczewski wszem i wobec mówi, że trasa bedzie kosztować 250 mln. zł. Kwota 300 mln. pojawiła się po raz pierwszy w ustach podlaskich drogowców dopiero gdy minister Szyszko nakazał doprojektowanie dwóch dużych przejść dla zwierząt o szerokosci 60 metrów (wstepny koszt jednego przejścia to około 20 mln.). Na kwotę 250-300 mln opiewał też ogłoszony przetarg.
Teraz Pan Maciejewski mówi, że "już kilka miesięcy temu zlecili zrobienie nowego kosztorysu i wyszło im 535 mln".
Tylko dlaczego nie powiedzieli tego te kilka miesięcy temu?
Cały czas natomiast bylismy karmieni propagandą 250 mln za zbudowanie trasy.
Czy tylko ja mam wrażenie, że coś tu śmierdzi?