Cos śmiesznego, gdy na dworzu ziąb.....

05.04.03, 19:20
Znalzłem to w internecie. Parodia Baśki. Jak wam sie podoba?.... :)

Aśka

Aśka miała fajną rzecz

Ala nos, a Gośka rzeczy obie

Ola odkurzała cudnie

Ale miała wstążki na głowie

Z Kryśką można było radia kraść

I w trabancie chciała przeżyć

Ze mną swój pierwszy raz

Majka - pstro, Ulka też

I na nogach miała sierść

A Aneta była jak zwierz



Piękne jak traktor

Z ogromnymi światłami

Jak słonie na niebie

Jak sernik z muchami



Oh, Ewelina w Lądku Zdrój

Z Baśką wszystko zdawało się słodkie

Karolina zimna jak lód,

Więc na noc umówiłem się z Włodkiem

I Markowi wszystko mógłbym dać - jak Tomkowi

Ale oni wolą pod klatką stać

Ciotka Wanda - jeden pies

Obojętne już mi jest

Stryj Mieczysław może być też



Piękni jak traktor

Pod Skierniewicami

Jak portki na chłopie

Jak śledź z rodzynkami
    • aureliano.83 Re: Cos śmiesznego, gdy na dworzu ziąb..... 05.04.03, 23:38
      Hihihi... :)))))

      Rzeczywiście, może poprawić humorek... :)))
    • freewolf Re: Cos śmiesznego, gdy na dworzu ziąb..... 05.04.03, 23:54
      Taki duży, taki mały...

      Taki duży, taki mały może wino pić
      Taki gruby, taki chudy może wino pić
      Taki ja, taki ty może wino pić
      Taki ja i taki ty może wino pić

      Pijak chleje wina to nie jego wina
      Chleje jabole w pracy i w szkole

      Taki...

      Kto się napije ten długo żyje
      Każdy pijany chodzi roześmiany
      Tylko podpita jest znakomita
      Każda pijana chodzi roześmiana

      Taki...

      Nic nie potrzebuję zawsze tankuję
      Bo nasza załoga tonie w nałogach

      Taki...

      Byczek
      Tur
      Odlot
      Ani Be ani Me
      Disco Polo Hit
      Komandos
      mocne 18
      patykiem pisane

      Gdzie można dzisiaj żuli zobaczyć
      Chleją po kątach w szkole i w pracy
      • Gość: Art Re: Cos śmiesznego, gdy na dworzu ziąb..... IP: *.biaman.pl 06.04.03, 13:53
        Może to już było. Znalazłem gdzieś w sieci.

        Nigdy nie rozumialem, dlaczego potrzeby seksualne mezczyzn tak bardzo
        odbiegaja od potrzeb seksualnych kobiet. Wszystkie te gadki o Marsie i
        Wenus... Nigdy rowniez nie rozumialem, dlaczego tylko mezczyzni sa w stanie
        myslec racjonalnie...
        W zeszlym tygodniu poszedlem z moja zona do lozka. Zaczelismy sie pod
        koldra glaskac i dotykac. Bylem juz goracy jak cholera i myslalem,
        ze ona rowniez poniewaz to, co robilismy mialo jednoznacznie podloze
        seksualne.
        Lecz wlasnie w tym momencie rzekla do mnie:
        - Posluchaj, nie mam teraz ochoty sie kochac, chce tylko, zebys wzial mnie
        w ramiona, dobrze?
        Odpowiedzialem:
        - Coooooooooo?????????
        W odpowiedzi uslyszalem, no jak sadzicie, co? To przeciez jasne:
        - Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z emocjonalnych potrzeb kobiet!
        W koncu zrezygnowalem i skapitulowalem. Nie mialem tej nocy seksu i tak
        zasnalem...
        Nastepnego dnia poszedlem z zona do Centrum Handlowego na zakupy.
        Patrzylem na Nia, gdy przymierzala 3 piekne, ale bardzo drogie sukienki.
        Poniewaz nie mogla sie zdecydowac, powiedzialem Jej, zeby wziela wszystkie
        trzy. Nie wierzyla wlasnym uszom i zmotywowane przez moje pelne
        wyrozumialosci slowa, stwierdzila, ze do nowych sukienek potrzebuje
        przeciez nowe buty, zreszta te, ktore na wystawie oznaczone byly cena 600
        zl. Na to rzeklem, ze, oczywiscie, ma racje. Nastepnie przechodzilismy obok
        stoiska z bizuteria.
        Zona podeszla do wystawy i wrocila z diamentowa kolia. Gdybyscie mogli Ja
        widziec!!! Byla wniebowzieta! Prawdopodobnie myslala, ze nagle zwariowalem,
        ale to bylo Jej w gruncie rzeczy obojetne.
        Sadze, ze zniszczylem wszelkie schematy myslenia filozoficznego na ktorych
        sie do tej pory opierala, gdy po raz kolejny powiedzialem "tak" i dodalem
        "piekna kolia"...
        Teraz byla wrecz seksualnie podniecona. Ludzie!!! Jej twarz wyrazala tyle
        uczuc, musielibyscie to widziec! W tym momencie powiedziala ze swoim
        najpiekniejszym usmiechem:
        - Chodz, pojdziemy do kasy zaplacic.
        Trudno mi bylo nie wybuchnac smiechem, gdy Jej odpowiedzialem:
        - Nie, kochanie, nie mam teraz ochoty tego wszystkiego kupowac... Jej
        twarz zbladla jak sciana, a jeszcze bardziej, gdy dodalem:
        - Mam tylko ochote na to, zebys mnie wziela w ramiona.
        Gdy z wscieklosci i nienawisci juz prawie pekala, wbilem ostatni gwozdz:
        -Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z finansowych mozliwosci mezczyzn.

        :))
        • freewolf Re: Cos śmiesznego, gdy na dworzu ziąb..... 06.04.03, 14:33
          Gość portalu: Art napisał(a):

          > Może to już było. Znalazłem gdzieś w sieci.
          >
          > Nigdy nie rozumialem,...

          Jestem przeciwny takiemu postępowaniu ze strony faceta. Kobieta to bardzo
          skomplikowany mechanizm i ma prawo do nietypowych i niekonwencjonalnych
          zachowań. To logiczne, że prosty facet nie może jej zrozumieć, ale to nie
          powód, żeby się na niej odgrywać.
          • alex.4 Re: Cos śmiesznego, gdy na dworzu ziąb..... 06.04.03, 17:51
            A propos przeróbek piosenek, moze znacie to:
            To nie zjadłem żeton, to nie ja to telefon....
            Pozdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja