Kociokwik prawny z deklaracjami

IP: *.cnb.com.pl 18.01.07, 21:23
Cała akcja, będąca w istocie prowokacją PiSu, nie powiodła się - a przyniosła
wręcz odwrotny skutek. Mandat straci członek tej partii. Kto wejdzie na jego
miejsce?
    • Gość: natt Re: Kociokwik prawny z deklaracjami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.07, 22:49
      Kto pod kim dołki kopa, ten sam w nie wpada. Z drugiej strony animatorzy całej
      zadymy, chociaż nie udfało im się wyciąć połowy radnych PiS, odniesli pewien
      sukces. Pozbyli się jedynego człowieka Jurgiela w radzie miasta. I tak to
      małymi kroczkami putrowi zawłaszczaja wszystko. niedługo strach będzie otworzyć
      lodówkę.
      • Gość: wkoronkieiwcz Re: Kociokwik prawny z deklaracjami IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 18.01.07, 23:17
        bo co będzie w lodówce?
        • Gość: mar Re: Kociokwik prawny z deklaracjami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.07, 07:50
          KAzimierz Romanowski! hehe
          • Gość: wkoronkiewicz Re: Kociokwik prawny z deklaracjami IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 19.01.07, 09:50
            przykro mi, ale nie kojarzę pana kazimierza. jedynym romanowskim, który zapadł
            w mą pamięć jest rolnik ze wsi woszczele koło ełku. mieszkał w poniemieckim
            budynku koło torów i zastawiał na jeziorze sawinda tzw. sznury na węgorze.
            kiedy zaś do pobliskiego lasu przyjeżdżali harcerze - odbierał od nich resztki
            posiłko do skarmiania świń, przypływał swą wielka drewnianą łodzią zwaną przez
            nas "ognistym feniksem" z reguły kiedy jedliśmy obiad. wychodził na brzeg z
            wielkim blaszanym garem do prania bielizny i na oczach wszystkich wlewał
            resztki z kuchni. na taki widok ludzie o słabszych nerwach odstawiali nieraz
            cały obiad.
            czyżby zatem pan romanowski zagościć teraz w naszych lodówkach? a co zjego
            łódką?
            • Gość: czytelnik Re: Kociokwik prawny z deklaracjami IP: 80.50.228.* 19.01.07, 17:21
              Ludzie czy Wy jesteście normalni? Zabieracie zdanie w sprawach, o których nie
              macie pojęcia... pisząc o jakimś Romanowskim z łodzią jak "feniks", a czemu
              miała służyć ta aluzja? Ja akurat znam Pana Kazimierza i jest to bardzo
              porządny i oddany ludziom człowiek... Przecież to żałosne... zastanówie się kim
              Wy jesteście pisząc takie bzdury!!! Bałagan, który powstał to skutek
              nielogicznie i bełkotliwie sformułowanego prawa w naszym kraju, które jest
              niejednoznaczne i pozwala na różną jego interpretację... i TO JEST TEMAT DO
              DYSKUSJI!!!!!! Każdy zna ten temat z różnych dziedzin codziennego życia.
              • natt Re: Kociokwik prawny z deklaracjami 19.01.07, 18:37
                Gość portalu: czytelnik napisał(a):

                > Ludzie czy Wy jesteście normalni? Zabieracie zdanie w sprawach, o których nie
                > macie pojęcia... pisząc o jakimś Romanowskim z łodzią jak "feniks", a czemu
                > miała służyć ta aluzja? Ja akurat znam Pana Kazimierza i jest to bardzo
                > porządny i oddany ludziom człowiek... Przecież to żałosne... zastanówie się
                kim
                >
                > Wy jesteście pisząc takie bzdury!!! Bałagan, który powstał to skutek
                > nielogicznie i bełkotliwie sformułowanego prawa w naszym kraju, które jest
                > niejednoznaczne i pozwala na różną jego interpretację... i TO JEST TEMAT DO
                > DYSKUSJI!!!!!! Każdy zna ten temat z różnych dziedzin codziennego życia.

                Tak. Biedny pan Kazimierz, co on teraz będzie robił. Może przypomni sobie jak
                się przyjmuje porody. Chociaż przez wzgląd na młode mamy i tautusiów i ich
                pociechy może lepiej nie, bo obawiam się że swojego zawodu zupełnie zapomniał.

                Ale co tam, Jurgiel Krzysztof krewniakowi zginąć nie da
                • Gość: wkoronkiewicz Re: Kociokwik prawny z deklaracjami IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 20.01.07, 01:37
                  pana kazimierza przepraszam, rzeczywiście trochę pojechałem ze wspomnieniami.
                  ale nazwisko jakby podobne mi się zdało. ten "mój" romanowski miał dwóch
                  synów. nie pamiętam imion. na jednego wołali "sztetke". strasznie skubany kopał
                  podczas gry w nogę.
                • Gość: czytelnik Re: Kociokwik prawny z deklaracjami IP: 80.50.228.* 21.01.07, 11:21
                  Głupia ta dyskusja i do nieczego sensownego nie prowadzi... najwięcej mają do
                  powiedzenia Ci, którzy nie znają konkretów, a tylko żywią się głupkowatymi
                  plotkami z gazet.
Pełna wersja