Lekarka z Łap uratowała pasażerkę samolotu

IP: *.newark-06rh15rt.nj.dial-access.att.net 16.04.03, 06:29
Podobnie jak Pani pracownicy, rowniez i my czytelnicy Gazety,
jestesmy dumni z Pani postawy. Gratuluje!
Rodak z USA
    • Gość: kacper Re: Lekarka z Łap uratowała pasażerkę samolotu IP: *.lapy.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 12:39
      Naprawde sensacja!!!! Lekarz uratował życie chorej osobie!!!
      Niesamowite!!! Niedługo gazety zaczną pisać, że strażak "x"
      ugasił pożar, a policjant "y" złapał złodzieja (ten ostatni
      przykład chyba jest juz naprawde sensacyjny). Należy wspomnieć,
      że ta lekarka to siostra Burmistza Łap. Łapiacy dobrze wiedzą,
      że w Łapach nic się nie dzieje, więc mała sensacyjka dobrze
      zrobi tutejszej propagandzie. Ciekawe skąd ta "biedna" osoba
      wzieła pieniądze na trzytygodniową wycieczkę do USA, w czasie
      gdy w szpitalu w Łapach (gdzie pracuje) trwa konflikt z dyrekcja
      w sprewie drastycznych obniżek pensji pracownikom i jak to się
      ma do jej męza, który jest dyrektorem dużego zakładu w którym
      pracownicy zarabiaja grosze. Ciekawe co wzbudzi w Łapach większą
      sensację: normalny ludzki odruch, czy rozrzutność "elity"
      (nowobogackich)?
      • Gość: 4wd Re: Lekarka z Łap uratowała pasażerkę samolotu IP: *.newark-07rh16rt.nj.dial-access.att.net 16.04.03, 16:43
        wydaje mi sie, ze odpowiadanie tobie jest strata czasu.
        zaryzykuje jednak. nie wiem czy zauwazyles ale ta pani nie byla
        na dyzurze . byl to jej czas prywatny .mogla sie po prostu nie
        ujawniac. pewnie bys to zrobil. ona postapila odwrotnie, Widzisz
        roznice? watpie.
        nie jestem lekarzem ale rozpoznaje u ciebie powszechny,niestety,
        syndrom zawisci. leczenie tej choroby nie jest kosztowne.
        wystarczy tylko odrobina DOBREJ woli. czy wiesz co to znaczy?
        jezeli nie to spytaj o definicje kogos podobnego jak pani doktor
        z Lap. powodzenia.
        p.s. uprzedzajac twoje insynuacje - nie jestem ani krewnym ani
        znajomym tej pani.nie obchodzi mnie rowniez ile zarabiaja
        czlonkowie jej rodziny i ona sama. wesolych swiat!!!
        • Gość: kacper Re: Lekarka z Łap uratowała pasażerkę samolotu IP: *.lapy.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 19:30
          Gość portalu: 4wd napisał(a):

          > wydaje mi sie, ze odpowiadanie tobie jest strata czasu.

          to poco to robisz?

          > zaryzykuje jednak. nie wiem czy zauwazyles ale ta pani nie byla
          > na dyzurze . byl to jej czas prywatny .mogla sie po prostu nie
          > ujawniac. pewnie bys to zrobil. ona postapila odwrotnie, Widzisz
          > roznice? watpie.

          No... właśnie, robi się sensację z tego że lekarz zachował się po ludzku!
          Przecież to powinna być normalna rzecz! A, ocena co bym zrobił jest troche nie
          na miejscu :-)

          > nie jestem lekarzem ale rozpoznaje u ciebie powszechny,niestety,
          > syndrom zawisci. leczenie tej choroby nie jest kosztowne.
          > wystarczy tylko odrobina DOBREJ woli. czy wiesz co to znaczy?

          To troche źle rozpoznajesz. Gdybyś był z Łap to byś wiedział że ta pani jak i
          jej mąż należą do sitwy, która niepodzielnie rządzi Łapami. To nie zawiść,
          tylko spojrzenie zwykłego łapiaka, który pracuje w zaladzie, którego budowali
          moi przodkowie przez 4 pokolenia, a teraz klika podstępnie je przejeła (m.in
          mąz tej Pani), robiąc prywatny zakład, płacąc pracownikom 700-800 zł/mc na
          rękę, podczas gdy ich zarobki wynoszą kilkadziesiąt tysiecy złotych
          miesięcznie. To rozgoryczenie, a nie zawiść! Mnie nie stać na wczasy w Uhowie,
          a pani doktor sobie samolotami lata szukając taniego poklasku!

          > jezeli nie to spytaj o definicje kogos podobnego jak pani doktor
          > z Lap. powodzenia.

          pewnie chodzi o to, że inny lekarz udzieliłby pomocy po otrzymaniu "koperty"

          > p.s. uprzedzajac twoje insynuacje - nie jestem ani krewnym ani
          > znajomym tej pani.nie obchodzi mnie rowniez ile zarabiaja
          > czlonkowie jej rodziny i ona sama. wesolych swiat!!!

          Również życzę Wesołych Świąt i radzę zapoznać się z dzisiejszymi łapskimi
          realiami wtedy dużo łatwiej bedzie zrozumiec moje slowa.
          • alex.4 Re: Lekarka z Łap uratowała pasażerkę samolotu 16.04.03, 19:49
            etyka lekarza wskazuje, że powinna się ujawnić. Chwała jej za to co zrobiła,
            ale zrobiła to co powinna.
            Pozdr
          • Gość: zulu Re: Lekarka z Łap uratowała pasażerkę samolotu IP: 65.206.42.* 17.04.03, 20:15
            Najpierw kolego sprawdz czy ojciec tego czlowieka nie bral
            przypadkiem rowniez udzialu w budowie zakladow. Potem usiadz do
            ksiazek i dowiedz sie jak dziala rynek i jakie prawa tym
            kieruja. A dopiero potem mozesz oskarzac kogos o sitwe i
            zagarnianie sobie majatku. tak ten swiat zostal stworzony ze
            jedni sa do lopaty a inni do biurek. Inna sprawa ze firma ta
            zawdziecza swoja sytucje nie dyrektorom z wysokimi pensjami ale
            pracownikom ktorzy przez lata ja okradali, wynosili deski inne
            materialy, pili w czasie pracy i jednym slowem kladli laske na
            wszystko. Teraz jednak oczekuja ze beda miec dyrektorskie
            pensje. I nie mow mi ze najpierw trzeba isc do szkoly a zeby to
            zrobic trzeba miec pieniadze. Ten facet pochodzi tez z ubogiej
            rodziny a wszystko zawdziecza tylko sobie, nauce i ciezkiej
            pracy. A lekarka tez w dziecinstwie nie nalezala do bogaczy.
            Miala 4 rodzenstwa i charujacych rodzicow ktorzy wyksztalcili
            swoje dzieci. Tak wiec jak widzisz bez pieniedzy tez mozna sobie
            poradzic. A ze po 30 latach pracy stac ich na wiele? normalna
            sprawa. Tylko w Lapach takich dupkow jakty strasznie to kluje w
            oczy. zreszta o czym byscie gadal przy butelce?
            • Gość: kacper Re: Lekarka z Łap uratowała pasażerkę samolotu IP: *.lapy.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 20:58
              widze ze jestes wyznawca ukladu: rysio-stasio-tadzk!
        • Gość: Nikt Re: Lekarka z Łap uratowała pasażerkę samolotu IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.03, 22:56
          Tak biedna pani doktor może odejść na emeryturę i nie blokować miejsca innym
          młodym ludziom skoro mało zarabia i jeszcze chcą jej zabrać pieniądze to po co
          pracować.Co do ratunku to nie ma czy czas wolny czy nie Przysięga Hipokratesa
          obowiązuje zawsze.No ale tu mamy do czynienia z samolotem z USA,tu mam pytanie
          taka biedna a na bilet lotniczy stać???Coś jest w takim razie nie tak.
          Codziennie tysiące lekarzy ratuje komuś życie, no ale to nie odbywa się w
          samolocie.
          Proponował bym zająć się fiaskiem reformy zdrowotnej,a nie bzdurami
      • Gość: zulu Re: Lekarka z Łap uratowała pasażerkę samolotu IP: 65.206.42.* 17.04.03, 19:57
        Czlowieku najperw przemysl sprawe a potem sie wypowiadaj. Po
        pierwsze nie jest sensacja to ze udzielila ona pomocy chorej
        osobie a raczej to ze jako jedyna z kilku lecacych z nia lekarzy
        potrafila pomoc tej kobiecie. Zapewne rowniez fakt iz dzialo
        sie to kilka tysiecy kilometrow nad ziemia a samoloty przyznasz
        sam nie dysponuja sprzetem choc w przyblizeniu podobnym do izb
        przyjec; choc lekarka sama powiedziala ze mieli dobre
        zaopatrzenie. Takze miejsca w samolocie jest jak na lekarstwo,
        wiec nie opowiadaj takich bzdur.
        Po drugie co ty wiesz o jej rodzinie. Czyzbys chcial pod nimi
        dolki kopac, a moze nalezysz do rodziny dyrektora szpitala i
        chodzi ci o znieslawienie ciezko pracujacych ludzi? Po 30 latach
        pracy w zawodzie lekarza powinno ja stac na kazda podroz. Nie
        oni jedyni lataja do Stanow. Rozejrzyj sie dobrze po okolicy a
        znajdziesz wiecej takich podroznikow. ponadto nie twoj interes
        liczyc czyjes pieniadze. A skoro uwazasz ze jej maz za duzo
        zarabia w firmie w ktorej pracuje w porownaniu z innymi to
        prosze bardzo startuj na dyrektora. Wowczas ty bedziesz tyle
        zarabial. Tylko widzisz to nie jest praca dla takich matolow jak
        ty. A co do jej brata, to nie sadze aby opierala sie na jego
        funkcji a raczej odwrotnie.
        • Gość: kacper Re: Lekarka z Łap uratowała pasażerkę samolotu IP: *.lapy.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 20:35
          Gość portalu: zulu napisał(a):

          > Czlowieku najperw przemysl sprawe a potem sie wypowiadaj. Po
          > pierwsze nie jest sensacja to ze udzielila ona pomocy chorej
          > osobie a raczej to ze jako jedyna z kilku lecacych z nia lekarzy
          > potrafila pomoc tej kobiecie.

          Fakt niezwykle - lekarz potrafil udzielic pomocy, naprawde niezwykle!

          Zapewne rowniez fakt iz dzialo
          > sie to kilka tysiecy kilometrow nad ziemia a samoloty przyznasz
          > sam nie dysponuja sprzetem choc w przyblizeniu podobnym do izb
          > przyjec;

          O, to już się okazuje ze akcja miala miejsce w rakiecie (może promie kosmicznym)
          samoloty tak daleko od ziemi nie latają! Baranie!

          > Po drugie co ty wiesz o jej rodzinie. Czyzbys chcial pod nimi
          > dolki kopac, a moze nalezysz do rodziny dyrektora szpitala i
          > chodzi ci o znieslawienie ciezko pracujacych ludzi?

          Dużo. I, to jej rodzina kopie dolki pod kazdym kto sie im sprzeciwi! A z
          dyrektorem szpitala "gra ona w jedną trąbkę". Zresztą pracownicy szpitala mają
          juz tego układu dość i w referendum wyrazili wole dymisji dyrektora.

          Po 30 latach
          > pracy w zawodzie lekarza powinno ja stac na kazda podroz.

          Tyle kopert...

          Nie oni jedyni lataja do Stanow. Rozejrzyj sie dobrze po okolicy a
          > znajdziesz wiecej takich podroznikow. ponadto nie twoj interes
          > liczyc czyjes pieniadze.

          Co innego leciec "za chlebem", a co innego na urlop!

          A skoro uwazasz ze jej maz za duzo
          > zarabia w firmie w ktorej pracuje w porownaniu z innymi to
          > prosze bardzo startuj na dyrektora. Wowczas ty bedziesz tyle
          > zarabial.

          Wolne żarty, spróbował by ktoś zadrzec z "ojcem chrzestnym" Łap! byli tacy co
          startowali na dyrektora (przed pseudoprywatyzacją) dziś tego sromotnie żałują


          Tylko widzisz to nie jest praca dla takich matolow jak
          > ty.

          Znawca sie znalazł. Bez komentarza.

          A co do jej brata, to nie sadze aby opierala sie na jego
          > funkcji a raczej odwrotnie.

          Więc skoro nie znasz tutejszych "układów" to nie zabieraj glosu i siedź w
          swoich stanach i licz dolary.
          • Gość: zulu Re: Lekarka z Łap uratowała pasażerkę samolotu IP: 65.206.42.* 17.04.03, 21:55
            Co do mojej pomylki zgadzam sie- nie kilka tysiecy kilometrow a metrow nad
            ziemia a mianowicie 10.
            Natomiast co do reszty niestety ale ty nie masz racji. Znam realia Lap lepiej
            niz ty. Zgadza sie za chlebem do Ameryki lata duzo ale tyle samo na urlop, nie
            mowic juz o mlodziezy ktora lata aby sie tam uczyc lub spedzac milo czas. a to
            ze przy okazji tam pracuja to chwala im.
            Nastepne. Powiedz mi co takiego wiesz o tej rodzinie bo ja zaloze sie ze wiem
            wiecej. Nie pieprz tez ze graja razem z dyrektorem szpitala bo nie znasz
            faktow. A jesli jestes taki przekonany o swojej racji to przedstaw fakty.
            Co do brania kopert... Masz dowod? A moze sam jej dales... Rowniez bez
            komentrza.
            Podaj mi tez przyklad osoby ktora to tak zaluje ze zadarla z "ojcem chrestnym",
            bo mi sie raczej wydaje ze w Lapach nie ma drugiej rownie odpowiedniej osoby na
            to stanowisko.
            No i jeszcze raz o realiach Lap. czego to ja takiego nie wiem skoro obalsz moje
            twierdzenie ze to aczej jej braciszek wykorzystuje jej pozycje ktora zbudowala
            sobie przez tyle lat?
            • Gość: kacper Re: Lekarka z Łap uratowała pasażerkę samolotu IP: *.lapy.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 23:32
              > Podaj mi tez przyklad osoby ktora to tak zaluje ze zadarla z "ojcem
              chrestnym",

              Podam ale tylko inicjały, gdyż nie wiem czy te osoby by chcialy upubliczniania
              ichnazwisk. jeżeli jesteś tak zorientowany będziesz wiedzial o kogo chodzi. RC,
              SM, BS, WM. Starczy?
              • Gość: Nikit Re: Lekarka z Łap uratowała pasażerkę samolotu IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.03, 21:19
                Wiecie co wasza dyskusja jest już smutna.Nie ta pani nie gra z drektorem
                szpitala , Ona chce sprywatyzować "nerkę" i rąbać szmal.A co do referendum to
                i tak nie ma znaczenia bo szpital w takiej formie nie przetrwa gdyrz się
                zadłurza jest o ok 100 pracowników za dużo.Jeśli myślicie że łapski szpital
                jest komuś potrzebny to śnijcie dalej.Gwarantuje że odwołają drektora albo sam
                zrezygnuje,ale tak czy inaczej obnirzki i zzwolnienia pójdą.Dywagujcie sobie
                dalej na różne tematy,ja i tak wiem swoje.Znam zarówno łapskie środowisko jaki
                mi to lekarskie,i wiem troche więcej niż wy dzięki Bogu.Miłego rozczarowania
                za kilka miesięcy
                • Gość: Jerzy Re: Lekarka z Łap uratowała pasażerkę samolotu IP: *.lapy.sdi.tpnet.pl 21.04.03, 10:04
                  Los szpitala nie zalezy od tego czy zostanie obecny dyrektor, czy nie. Zależy
                  od nas samych! Wiadomo jest, ze nasz szpital jest w rekach powiatu
                  bialoruskiego. I ciekawe, czy im zależy na łożeniu w ten szpital?
                  Prawdopodobnie jego likwidacja była by dla nich na ręke. Wtedy wieksze środki
                  byłyby przeznaczane na bialostockie szpitale. Dlatego gdy dyrektor odejdzie
                  jego zona zrobi wszystko by pokazac jacy to oni byli wspaniali i załatwienie
                  szpitala to bedzie kwestia miesiecy! Nadzieje na uratowanie sytuacji można było
                  by miec w burmistrzu, ale to bałwan (łapiacy wiedzą o co chodzi).
    • Gość: knur przyszłość Łap w dobrych rękach ... IP: 81.15.236.* 17.04.03, 21:29
      sądząc po poziomie dalszej dyskusji
      a moje 3 gr: kobita spisała się na medal, na pewno uratowanej Szwedce finka by
      się naostrzyła, gdyby przeczytała niektóre komentarze
      • Gość: kacper Re: przyszłość Łap w dobrych rękach ... IP: *.lapy.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 23:37
        Niebardzo rozumiem co masz na myśli w tym tytule.
        • Gość: knur Re: przyszłość Łap w dobrych rękach ... IP: 81.15.236.* 17.04.03, 23:57
          Gość portalu: kacper napisał(a):

          > Niebardzo rozumiem co masz na myśli w tym tytule.


          widzisz, jakby ci tu powiedzieć, nie za bardzo wiem, jak ci to wytłumaczyć, ale
          przynajmniej podpowiem conieco: jaka jest przeciętna wieku forumowiczów, i czy
          do młodzieży świat należy?
          • Gość: kacper Re: przyszłość Łap w dobrych rękach ... IP: *.lapy.sdi.tpnet.pl 18.04.03, 00:08
            > przynajmniej podpowiem conieco: jaka jest przeciętna wieku forumowiczów, i
            czy
            > do młodzieży świat należy?

            Na pierwszą część pytania (podpowiedzi) odpowiedzi nie znam, ale myślę że
            chodzi o studentów. Natomiast może świat należy do młodzieży, ale nie w Łapach.
            Tu kto może to stąd ucieka, widząc profesjonalną lokalną władzę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja