Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW?

IP: *.metronet.pl 16.04.03, 16:27
Białorusini powinni głosować ZA. Dlatego, że:

1) Decyzje dotyczące RP będą podejmowane w Brukseli, a nie w Warszawie. A
więc Polska będzie miała znikomy wpływ na procesy decyzyjne - i to jest
bardzo dobre. Wiadomo dlaczego...

2) Tzw. "prawdziwi Polacy", po wejściu do UE, niejednokrotnie doświadczą
wielu upokorzeń. Za ich katolicko-radiomaryjno-misyjne "posłannictwo". Należy
się.

3) UE dopłaci do rolnictwa. To zawsze coś. Państwo polskie raczej tylko
zabiera.
4) Pozostawienie RP samej sobie zepchnie ją do głębokiego średniowiecza, z
śmiesznym bożkiem w nazwie 50% ulic i tyluż szkół. Nic więcej chyba nie
trzeba dodawać... Wiadomo o co chodzi.

5) Białorusini ze swoją białostocką ziemią i uduchowionym prawosławiem
stanowią swoiste bogactwo. Dla Europejczyków to duża wartość, a dla
Białorusinów powód do dumy.

Pozdraw
    • Gość: .................. Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 17.04.03, 03:28
      Bruksela czy Warszawa, co za roznica. Wazne zeby nie bili. Dostac
      za nic, boli dwa razy. Od dwoch na raz -podobnie.
    • Gość: TYP Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.04.03, 03:35
      Gość portalu: Ortheu napisał(a):

      > Białorusini powinni głosować ZA. Dlatego, że:
      >
      > 1) Decyzje dotyczące RP będą podejmowane w Brukseli, a nie w Warszawie. A
      > więc Polska będzie miała znikomy wpływ na procesy decyzyjne - i to jest
      > bardzo dobre. Wiadomo dlaczego...


      Nie wiadomo niestety.


      > 2) Tzw. "prawdziwi Polacy", po wejściu do UE, niejednokrotnie doświadczą
      > wielu upokorzeń. Za ich katolicko-radiomaryjno-misyjne "posłannictwo". Należy
      > się.


      Nie martw sie , prawdziwi Polacy dalej was beda upokorzac czy w Unii czy bez.
      Bialoruskim komuchom kolchozowym sie kontrolnie nalezy upokarzanie.


      > 3) UE dopłaci do rolnictwa. To zawsze coś. Państwo polskie raczej tylko
      > zabiera.


      To won do bialoruskiego kolchozu jak ci sie Polska nie podoba, tam sie toba
      Lukaszenka zajmie i doplaci do kolchozu. Bedziesz zarabial 5 dolarow na miesiac
      i kupowal ocet w sklepach to zatesknisz za polska ziemia.


      > 4) Pozostawienie RP samej sobie zepchnie ją do głębokiego średniowiecza, z
      > śmiesznym bożkiem w nazwie 50% ulic i tyluż szkół. Nic więcej chyba nie
      > trzeba dodawać... Wiadomo o co chodzi.

      Hehhehe tak jasne Bialorus to jakze nowoczesne panstwo w porownaniu z "glebokim
      sredniowieczem" w Polsce.


      > 5) Białorusini ze swoją białostocką ziemią i uduchowionym prawosławiem
      > stanowią swoiste bogactwo. Dla Europejczyków to duża wartość, a dla
      > Białorusinów powód do dumy.


      Nie martw sie Polacy jeszcze sie upomna o Brzesc, Nowogrodek i inne polskie
      miasta. Bialorusini nadal beda czyscic polskie kible tak jak czyscili za
      Sobieskiego, Potockich, Branickich i jak czyszcza dzisiaj.


      > Pozdraw

      Pozdrow Lukaszenke bialoruski dziadzie.
      • Gość: ................. Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 17.04.03, 05:45
        Prawdziwy jestes typ. To pewnie od czyszczenia kibli takie twoje
        pisanie, one przeciez granic nie znaja, a gowno smierdzi (dla ciebie
        pachnie niektore) wszedzie jednakowo. Zauwaz, ze tu nie jest
        porownywanie Polski z Bialorusia, Unia czy czyms innym, ani tez
        Polakow czy kogos innego z innymi narodami. Wspominasz Potockich,
        Branickich, a zapomniales ze twoi dziadkowie naczyscili sie butow
        dla carskich oficerow, a ty byc moze niedawno przestales to robic
        dla sowieckich. Z twoja psychologia zapowiada sie podobna przyszlosc
        dla ciebie biedaku. Cale szczescie, ze takich jak ty, sa wyjatki.
      • Gość: Ortheu Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? IP: *.metronet.pl 17.04.03, 21:27
        Gość portalu: TYP napisał(a):

        > Nie martw sie Polacy jeszcze sie upomna o Brzesc, Nowogrodek i inne polskie
        > miasta.

        Jeśli o ten wątek chodzi, to można zgrubnie przyjąć, że ziemia na wschód od
        linii Białystok-Biała Podlaska-Chełm-Przemyśl jest ziemią etnicznie
        ruską. "Polskość" niektórych miast tam położonych była efektem polityki "ognia,
        miecza i krzyża" (katolickiego). Cud się nie zdarzy. To se ne wrati - jak
        mawiali starożytni Czechosłowacy. :-)

        Z bardzo dużym prawdopodobieństwem można będzie natomiast dokonać
        przyporządkowania: Pomorze->Pommeren, Prusy->Ostpreussen, Śląsk->Schlezien,
        itd. (jeśli popełniłem "literówki", to sprawdź w jakimś atlasie - najlepiej
        niemieckim przedwojennym)

        P.S. Reszty nie będę komentował, bo to tak jakby gadać z bejsbolem (po naszemu -
        kołak)
        • Gość: polak Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? IP: *.kopernet.org 21.04.03, 14:34
          Gość portalu: Ortheu napisał(a):

          > Gość portalu: TYP napisał(a):
          >
          > > Nie martw sie Polacy jeszcze sie upomna o Brzesc, Nowogrodek i inne polski
          > e
          > > miasta.
          >
          > Jeśli o ten wątek chodzi, to można zgrubnie przyjąć, że ziemia na wschód od
          > linii Białystok-Biała Podlaska-Chełm-Przemyśl jest ziemią etnicznie
          > ruską. "Polskość" niektórych miast tam położonych była efektem
          polityki "ognia,
          >
          > miecza i krzyża" (katolickiego). Cud się nie zdarzy. To se ne wrati - jak
          > mawiali starożytni Czechosłowacy. :-)
          > Ziemie na wschód od Białej Podlaskiej i Chełma ruskie? Pierwsze słyszę.
          Myślę, że powinien pan pojechać w tamte okolice i zapytać się ludzi tam
          mieszkających i to mieszkających od wielu pokoleń jakie to ziemie. Natomiast
          polskie i katolickie sa tereny północno-zachodniej Białorusi mniej więcej na
          linii Grodno-Lida-Smorgonie-Postawy-Brasław.Jesli chodzi o politykę "ognia,
          miecza i krzyża" to wiem, że politykę taką uprawiali prawosławni próbując po
          1875 roku na Chełmszczyźnie i południowym Podlasiu "nawrócić" Unitów na
          prawosławie. Polityka ta poniosła jednak klęskę ponieważ w 1905 roku po
          ogłoszeniu edyktu tolerancyjnego większość "prawosławnych" przeszła na
          katolicyzm i spolonizowała się. Dzisiaj o ich ruskim pochodzeniu świadczą
          jedynie nazwiska nic poza tym. Ale niech pan tylko spróbuje udowadniać tym
          ludziom, że są Rusinami a ich ziemie są ruskie to może pan dostać po ryju.
          > Z bardzo dużym prawdopodobieństwem można będzie natomiast dokonać
          > przyporządkowania: Pomorze->Pommeren, Prusy->Ostpreussen, Śląsk->Schle
          > zien,
          > itd. (jeśli popełniłem "literówki", to sprawdź w jakimś atlasie - najlepiej
          > niemieckim przedwojennym)
          > Szczerze mówiąc to nie wiem o co chodzi. Oczywiście, że Pomorze to Pommern a
          Śląsk to Schlesien tak samo jak Muenchen to Monachium a Leipzig to Lipsk. Nie
          wiem tylko co z tego wynika. Prosiłbym o wyjasnienie.
          > P.S. Reszty nie będę komentował, bo to tak jakby gadać z bejsbolem (po
          naszemu
          > -
          > kołak)
          • Gość: .................. Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 21.04.03, 22:56
            Gość portalu: polak napisał(a):

            chodzi o politykę "ognia,
            > miecza i krzyża" to wiem, że politykę taką uprawiali prawosławni próbując po
            > 1875 roku na Chełmszczyźnie i południowym Podlasiu "nawrócić" Unitów na
            > prawosławie.
            Skoro juz o Unitach tu mowisz, to moze bys napisal kto, kiedy
            jak i dlaczego nich stworzyl. Ich przeciez nie bylo na
            prawoslawnej Rusi. Sami dobrowolnie tez sie nimi nie stali. Nie
            wstydz sie!
            • Gość: polak Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? IP: 213.216.66.* 22.04.03, 11:10
              Gość portalu: .................. napisał(a):

              > Gość portalu: polak napisał(a):
              >
              > chodzi o politykę "ognia,
              > > miecza i krzyża" to wiem, że politykę taką uprawiali prawosławni próbując
              > po
              > > 1875 roku na Chełmszczyźnie i południowym Podlasiu "nawrócić" Unitów na
              > > prawosławie.
              >
              > Skoro juz o Unitach tu mowisz, to moze bys napisal kto, kiedy
              > jak i dlaczego nich stworzyl. Ich przeciez nie bylo na
              > prawoslawnej Rusi. Sami dobrowolnie tez sie nimi nie stali. Nie
              > wstydz sie!
              Unia Brzeska została podpisana w roku 1596. Inicjatywa podpisania Unii wyszła
              od władyki Hipacego Pocieja, urodzonego zresztą w Różance pod Włodawą.
              Oczywiście strona rzymskokatolicka natychmiast tą ideę podchwyciła. Między
              innymi gorącym zwolennikiem Unii był Piotr Skarga. Podpisanie Unii poróżniło
              Rusinów. Jedni byli za (mniejszość) a inni tzw. dyzunici przeciw (większość).
              Potężnym przeciwnikiem Unii był ruski magnat Konstanty Ostrogski. Pomiędzy
              Rusinami zaczęły się walki o świątynie. Po jakimś czasie prawosławie ponownie
              zalegalizowano. Jeśli chodzi o wiernych to na ziemiach białoruskich większość
              bez protestu przyjęła Unię podobnie jak duchowieństwo. Trudno się zresztą temu
              dziwić dlatego, że Unia nie wprowadziła żadnych zmian w obrządku prawosławnym.
              Jedyna zmianą było to, że Unici w przeciwieństwie do prawosławnych uznawali
              papieża za głowę swojego kościoła. Odmiennie wyglądała sytuacja na ziemiach
              ukraińskich gdzie zdecydowana większość ludności była przeciw Unii i między
              innymi z tego powodu doszło do powstania Chmielnickiego. Wiem, że na ziemiach
              ukraińskich szlachta wraz z duchowieństwem unickim zmuszała wiernych siłą do
              przejścia na Unię, nie słyszałem natomiast o podobnych wypadkach na ziemiach
              białoruskich. W 1720 roku podczas synodu w Zamościu doszło do znacznych zmian w
              obrzędowości unickiej i znacznej latynizacji Unitów. Zmian tych dokonali jednak
              sami Unici bez jakiejkolwiek ingerencji ze strony kościła rzymskokatolickiego.
              Z czasem większość Unitów przyzwycziła sie do nowego kościoła, nastąpiło też
              znaczne zbliżenie między Unitami a Łacinnikami, między innymi znacznie wzrosła
              liczba małżeństw mieszanych. Szczególnie silna latynizacja i polonizacja
              kościoła unickiego miała miejsce na Chełmszczyźnie i Podlasiu stąd też na tych
              terenach był bardzo duży opór przeciw prawosławiu podczas gdy np. na Wołyniu,
              Podolu czy Białorusi opór był słaby albo wcale go nie było. W konsekwencji byli
              unici na Ukrainie, Białorusi czy też np Białostocczyźnie pozostali już
              prawosławnymi, natomiast większość unitów na południowym Podlasiu i
              Chełmszczyźnie nigdy nie pogodziła się ze zmuszeniem jej do prawosławia i przy
              pierwszej nadarzającej się okazji czyli w roku 1905 masowo przeszła do kościoła
              rzymskokatolickiego, przez co w nastepnych latach uległa całkowitej polonizacji
              i dzisiaj tylko po nazwiskach można poznać, że ich przodkowie byli Rusinami. Co
              do mojej oceny Unii to może cię zaskoczę ale jest ona negatywna. Przede
              wszystkim dlatego, że spowodowała sztuczny podział Rusinów na unitów i
              prawosławnych, podział odczuwany do dziś. Jeśli chodzi o zmuszanie do przyjęcia
              nowej religii to praktyk takich dopuszczali sie zarówno katolicy i unici wobec
              prawosławnych w XVII i XVIII wieku jak też prawosławni wobec unitów i nawet
              łacinników w wieku XIX i na początku XX. Myślę,że zmuszanie ludzi siłą do
              zmiany wiary jest zbrodnią i jako takie powinno być potępione. Jako polak i
              katolik przepraszam więc was braci prawosławnych za zmuszanie do przyjęcia Unii
              Brzeskiej w czasach I Rzeczpospolitej, natomiast od was oczekuję przeprosin za
              zmuszanie unitów i łacinników do przejścia na prawosławie w czasach carskiej
              Rosji. Myślę, że każdy uczciwy człowiek i chrześcijanin podpisze się pod takim
              stanowiskiem.
              • ortheu Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? 22.04.03, 11:40
                Gość portalu: polak napisał(a):

                > Myślę,że zmuszanie ludzi siłą do
                > zmiany wiary jest zbrodnią i jako takie powinno być potępione. Jako polak i
                > katolik przepraszam więc was braci prawosławnych za zmuszanie do przyjęcia
                Unii
                >
                > Brzeskiej w czasach I Rzeczpospolitej, natomiast od was oczekuję przeprosin
                za
                > zmuszanie unitów i łacinników do przejścia na prawosławie w czasach carskiej
                > Rosji. Myślę, że każdy uczciwy człowiek i chrześcijanin podpisze się pod
                takim
                > stanowiskiem.

                ...każdy uczciwy człowiek i chrześcijanin... Hmm... Papież też?
              • Gość: ................. Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 22.04.03, 22:54
                Gość portalu: polak napisał(a):


                > Unia Brzeska została podpisana w roku 1596. Inicjatywa podpisania Unii wyszła
                > od władyki Hipacego Pocieja, urodzonego zresztą w Różance pod Włodawą.
                > Oczywiście strona rzymskokatolicka natychmiast tą ideę podchwyciła. Między
                > innymi gorącym zwolennikiem Unii był Piotr Skarga. Podpisanie Unii poróżniło
                > Rusinów. Jedni byli za (mniejszość) a inni tzw. dyzunici przeciw (większość).
                > Potężnym przeciwnikiem Unii był ruski magnat Konstanty Ostrogski. Pomiędzy
                > Rusinami zaczęły się walki o świątynie. Po jakimś czasie prawosławie ponownie
                > zalegalizowano. Jeśli chodzi o wiernych to na ziemiach białoruskich większość
                > bez protestu przyjęła Unię podobnie jak duchowieństwo. Trudno się zresztą
                temu
                > dziwić dlatego, że Unia nie wprowadziła żadnych zmian w obrządku
                prawosławnym.
                > Jedyna zmianą było to, że Unici w przeciwieństwie do prawosławnych uznawali
                > papieża za głowę swojego kościoła. Odmiennie wyglądała sytuacja na ziemiach
                > ukraińskich gdzie zdecydowana większość ludności była przeciw Unii i między
                > innymi z tego powodu doszło do powstania Chmielnickiego. Wiem, że na ziemiach
                > ukraińskich szlachta wraz z duchowieństwem unickim zmuszała wiernych siłą do
                > przejścia na Unię, nie słyszałem natomiast o podobnych wypadkach na ziemiach
                > białoruskich. W 1720 roku podczas synodu w Zamościu doszło do znacznych zmian
                w
                >
                > obrzędowości unickiej i znacznej latynizacji Unitów. Zmian tych dokonali
                jednak
                >
                > sami Unici bez jakiejkolwiek ingerencji ze strony kościła
                rzymskokatolickiego.
                > Z czasem większość Unitów przyzwycziła sie do nowego kościoła, nastąpiło też
                > znaczne zbliżenie między Unitami a Łacinnikami, między innymi znacznie
                wzrosła
                > liczba małżeństw mieszanych. Szczególnie silna latynizacja i polonizacja
                > kościoła unickiego miała miejsce na Chełmszczyźnie i Podlasiu stąd też na
                tych
                > terenach był bardzo duży opór przeciw prawosławiu podczas gdy np. na Wołyniu,
                > Podolu czy Białorusi opór był słaby albo wcale go nie było. W konsekwencji
                byli
                >
                > unici na Ukrainie, Białorusi czy też np Białostocczyźnie pozostali już
                > prawosławnymi, natomiast większość unitów na południowym Podlasiu i
                > Chełmszczyźnie nigdy nie pogodziła się ze zmuszeniem jej do prawosławia i
                przy
                > pierwszej nadarzającej się okazji czyli w roku 1905 masowo przeszła do
                kościoła
                >
                > rzymskokatolickiego, przez co w nastepnych latach uległa całkowitej
                polonizacji
                >
                > i dzisiaj tylko po nazwiskach można poznać, że ich przodkowie byli Rusinami.
                Co
                >
                > do mojej oceny Unii to może cię zaskoczę ale jest ona negatywna. Przede
                > wszystkim dlatego, że spowodowała sztuczny podział Rusinów na unitów i
                > prawosławnych, podział odczuwany do dziś. Jeśli chodzi o zmuszanie do
                przyjęcia
                >
                > nowej religii to praktyk takich dopuszczali sie zarówno katolicy i unici
                wobec
                > prawosławnych w XVII i XVIII wieku jak też prawosławni wobec unitów i nawet
                > łacinników w wieku XIX i na początku XX. Myślę,że zmuszanie ludzi siłą do
                > zmiany wiary jest zbrodnią i jako takie powinno być potępione. Jako polak i
                > katolik przepraszam więc was braci prawosławnych za zmuszanie do przyjęcia
                Unii
                >
                > Brzeskiej w czasach I Rzeczpospolitej, natomiast od was oczekuję przeprosin
                za
                > zmuszanie unitów i łacinników do przejścia na prawosławie w czasach carskiej
                > Rosji. Myślę, że każdy uczciwy człowiek i chrześcijanin podpisze się pod
                takim
                > stanowiskiem.
                Zgadzam sie z Toba gdy chodzi o koncowe podsumowanie. Mam jednak
                odmienne zdanie co do potrzeby Unii ze strony narodow ruskich.
                Nie nastapila ona dobrowolnie, lecz pod presja Polski, a
                dokladniej jej kosciola katolickiego, co bylo zreszta powiazaniem
                lancucha z zebatka (nawet dzisiaj podobnie to wyglada, choc czasy
                sie zmienily -ksiadz to polityk w Polsce). Sam piszesz, ze Unici
                szybko sie przyzwyczaili do nowe kosciola, wiec nie bylo to z
                milosci do niego. Skoro Rusini jak piszesz, tak mocno kochali
                Polakow, to dlaczego nie przyjeli ich katolicyzmu, pozostajac
                jednoczesnie "ni tu ni tam" czyli Unitami? Z tym oporem masz
                racje. Nie wszedzie on byl jednakowy. Bialorusini np. nie byli
                zorganizowani jak Ukraincy, dlatego tez poslusznie na swych
                siolach sluchali sie co pan kaze. A panem wiesz kto byl.
                Powstanie Chmielnickiego tez nie nastapilo tylko i wylacznie dla
                oporu czy ze sprzeciwu do Unii. Otoz jeden ze szlachty, o
                nazwisku Czaplinski bodajze, zajechal na majatek Chmielnickiego z
                szabelka, wraz ze swoja paczka, zgwalcil mu zone..................i
                pewnie cos wiecej uczynil. Jak wiesz Chmielnicki nie widzac szansy
                wygrania, wybral Rosje, nie Polske. To tez cos mowi, a mial za
                soba wiekszosc narodu ukrainskiego. Ukraincy sa do dzisiaj
                podzielonym narodem, gdy chodzi o orientacje, czy stosunek do
                swoich sasiadow, a te "zasluge" moga w wielkim stopniu Polakom
                zawdzieczac (wlasnie Unii i nie tylko). Rosja ze Stalinem
                szczegolnie tez im sie przysluzyla, wiesz o tym. Historii sie nie
                zmieni. Wymazac plamy niesposob. Kazdy narod je ma. Jeden wiecej,
                drugi mniej.
                • Gość: polak Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? IP: *.kopernet.org 23.04.03, 07:31
                  Gość portalu: ................. napisał(a):

                  > Gość portalu: polak napisał(a):
                  >
                  >
                  > > Unia Brzeska została podpisana w roku 1596. Inicjatywa podpisania Unii wys
                  > zła
                  > > od władyki Hipacego Pocieja, urodzonego zresztą w Różance pod Włodawą.
                  > > Oczywiście strona rzymskokatolicka natychmiast tą ideę podchwyciła. Między
                  >
                  > > innymi gorącym zwolennikiem Unii był Piotr Skarga. Podpisanie Unii poróżni
                  > ło
                  > > Rusinów. Jedni byli za (mniejszość) a inni tzw. dyzunici przeciw (większoś
                  > ć).
                  > > Potężnym przeciwnikiem Unii był ruski magnat Konstanty Ostrogski. Pomiędzy
                  >
                  > > Rusinami zaczęły się walki o świątynie. Po jakimś czasie prawosławie ponow
                  > nie
                  > > zalegalizowano. Jeśli chodzi o wiernych to na ziemiach białoruskich większ
                  > ość
                  > > bez protestu przyjęła Unię podobnie jak duchowieństwo. Trudno się zresztą
                  > temu
                  > > dziwić dlatego, że Unia nie wprowadziła żadnych zmian w obrządku
                  > prawosławnym.
                  > > Jedyna zmianą było to, że Unici w przeciwieństwie do prawosławnych uznawal
                  > i
                  > > papieża za głowę swojego kościoła. Odmiennie wyglądała sytuacja na ziemiac
                  > h
                  > > ukraińskich gdzie zdecydowana większość ludności była przeciw Unii i międz
                  > y
                  > > innymi z tego powodu doszło do powstania Chmielnickiego. Wiem, że na ziemi
                  > ach
                  > > ukraińskich szlachta wraz z duchowieństwem unickim zmuszała wiernych siłą
                  > do
                  > > przejścia na Unię, nie słyszałem natomiast o podobnych wypadkach na ziemia
                  > ch
                  > > białoruskich. W 1720 roku podczas synodu w Zamościu doszło do znacznych zm
                  > ian
                  > w
                  > >
                  > > obrzędowości unickiej i znacznej latynizacji Unitów. Zmian tych dokonali
                  > jednak
                  > >
                  > > sami Unici bez jakiejkolwiek ingerencji ze strony kościła
                  > rzymskokatolickiego.
                  > > Z czasem większość Unitów przyzwycziła sie do nowego kościoła, nastąpiło t
                  > eż
                  > > znaczne zbliżenie między Unitami a Łacinnikami, między innymi znacznie
                  > wzrosła
                  > > liczba małżeństw mieszanych. Szczególnie silna latynizacja i polonizacja
                  > > kościoła unickiego miała miejsce na Chełmszczyźnie i Podlasiu stąd też na
                  > tych
                  > > terenach był bardzo duży opór przeciw prawosławiu podczas gdy np. na Wołyn
                  > iu,
                  > > Podolu czy Białorusi opór był słaby albo wcale go nie było. W konsekwencji
                  >
                  > byli
                  > >
                  > > unici na Ukrainie, Białorusi czy też np Białostocczyźnie pozostali już
                  > > prawosławnymi, natomiast większość unitów na południowym Podlasiu i
                  > > Chełmszczyźnie nigdy nie pogodziła się ze zmuszeniem jej do prawosławia i
                  > przy
                  > > pierwszej nadarzającej się okazji czyli w roku 1905 masowo przeszła do
                  > kościoła
                  > >
                  > > rzymskokatolickiego, przez co w nastepnych latach uległa całkowitej
                  > polonizacji
                  > >
                  > > i dzisiaj tylko po nazwiskach można poznać, że ich przodkowie byli Rusinam
                  > i.
                  > Co
                  > >
                  > > do mojej oceny Unii to może cię zaskoczę ale jest ona negatywna. Przede
                  > > wszystkim dlatego, że spowodowała sztuczny podział Rusinów na unitów i
                  > > prawosławnych, podział odczuwany do dziś. Jeśli chodzi o zmuszanie do
                  > przyjęcia
                  > >
                  > > nowej religii to praktyk takich dopuszczali sie zarówno katolicy i unici
                  > wobec
                  > > prawosławnych w XVII i XVIII wieku jak też prawosławni wobec unitów i nawe
                  > t
                  > > łacinników w wieku XIX i na początku XX. Myślę,że zmuszanie ludzi siłą do
                  > > zmiany wiary jest zbrodnią i jako takie powinno być potępione. Jako polak
                  > i
                  > > katolik przepraszam więc was braci prawosławnych za zmuszanie do przyjęcia
                  >
                  > Unii
                  > >
                  > > Brzeskiej w czasach I Rzeczpospolitej, natomiast od was oczekuję przeprosi
                  > n
                  > za
                  > > zmuszanie unitów i łacinników do przejścia na prawosławie w czasach carski
                  > ej
                  > > Rosji. Myślę, że każdy uczciwy człowiek i chrześcijanin podpisze się pod
                  > takim
                  > > stanowiskiem.
                  > Zgadzam sie z Toba gdy chodzi o koncowe podsumowanie. Mam
                  jednak
                  >
                  > odmienne zdanie co do potrzeby Unii ze strony narodow
                  ruskich.
                  >
                  > Nie nastapila ona dobrowolnie, lecz pod presja Polski, a
                  > dokladniej jej kosciola katolickiego, co bylo zreszta
                  powiazaniem
                  >
                  > lancucha z zebatka (nawet dzisiaj podobnie to wyglada, choc czasy
                  > sie zmienily -ksiadz to polityk w Polsce). Sam piszesz, ze
                  Unici
                  > szybko sie przyzwyczaili do nowe kosciola, wiec nie bylo to z
                  > milosci do niego. Skoro Rusini jak piszesz, tak mocno kochali
                  > Polakow, to dlaczego nie przyjeli ich katolicyzmu, pozostajac
                  > jednoczesnie "ni tu ni tam" czyli Unitami? Z tym oporem masz
                  > racje. Nie wszedzie on byl jednakowy. Bialorusini np. nie byli
                  > zorganizowani jak Ukraincy, dlatego tez poslusznie na swych
                  > siolach sluchali sie co pan kaze. A panem wiesz kto byl.
                  > Powstanie Chmielnickiego tez nie nastapilo tylko i wylacznie dla
                  > oporu czy ze sprzeciwu do Unii. Otoz jeden ze szlachty, o
                  > nazwisku Czaplinski bodajze, zajechal na majatek Chmielnickiego z
                  > szabelka, wraz ze swoja paczka, zgwalcil mu
                  zone..................i
                  > pewnie cos wiecej uczynil. Jak wiesz Chmielnicki nie widzac
                  szansy
                  >
                  > wygrania, wybral Rosje, nie Polske. To tez cos mowi, a mial za
                  > soba wiekszosc narodu ukrainskiego. Ukraincy sa do dzisiaj
                  > podzielonym narodem, gdy chodzi o orientacje, czy stosunek
                  do
                  > swoich sasiadow, a te "zasluge" moga w wielkim stopniu Polakom
                  > zawdzieczac (wlasnie Unii i nie tylko). Rosja ze Stalinem
                  > szczegolnie tez im sie przysluzyla, wiesz o tym. Historii sie nie
                  > zmieni. Wymazac plamy niesposob. Kazdy narod je ma. Jeden wiecej,
                  > drugi mniej.
                  Nie twierdzę, że Unia to był całkowicie dobrowolny i naturalny odruch ze strony
                  Rusinów. Ale nie mozna też przyjąć, że Unia powstała na rozkaz ze strony
                  Polaków. Myślę, że można się zgodzić z użytym przez ciebie słowem presja.Była
                  to zresztą głownie presja ze strony Kościoła rzymskokatolickiego dlatego, że
                  większość szlachty była Unii przeciwna. Zresztą najlepszym dowodem, że nic tu
                  nie odbyło sie na rozkaz jest to, że diecezje łucka, lwowska i przemyska
                  przystapiły do Unii dopiero na przełomie XVII i XVIII wieku. Nigdzie nie
                  napisałem, że Rusini kochali Polaków nie wiem skąd to wziąłeś. Jeśli chodzi o
                  powstanie Chmielnickiego to przyczyn było wiele przede wszystkim społeczno-
                  ekonomicznych i sprawa Unii wcale nie była tu najważniejsza. Nie chciałbym
                  tutaj być adwokatem polskiej szlachty ale mimo wszystko porównywanie jej z
                  największym zbrodniarzem w historii ludzkości Stalinem uważam za nie na miejscu.
                  • Gość: .................. Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 23.04.03, 19:13
                    Gość portalu: polak napisał(a):




                    Nie chciałbym
                    > tutaj być adwokatem polskiej szlachty ale mimo wszystko porównywanie jej z
                    > największym zbrodniarzem w historii ludzkości Stalinem uważam za nie na
                    miejscu
                    > .
                    Zle mnie zrozumiales w tym wzgledzie. Ja wcale nie porownywalem
                    Stalina ze szlachta. Musialbym w tym przypadku byc Ukraincem i
                    dostac po tylku od jednych i od drugiego, by powiedziec, ktory
                    bardziej bije, czy od ktorego bardziej boli. Chcialem jedynie
                    powiedziec, ze i jeden i drudzy przyczynili sie do tego, ze
                    Ukraincy dzisiaj mocno "kochaja" i jednych i drugich (Polakow i
                    Rosjan). Zreszta nie tylko oni sie do tego przyczynili, byli tez
                    inni. Nie chce tez powiedziec, ze Ukraincy byli, czy sa bez winy
                    (nie mnie zreszta osadzac), ale poczatek korzenny podzialow i
                    antagonizmow na te ziemie przyniesli tam Polacy, szczegolnie dbajac
                    o poszerzenie sobie wiernych, nawracajac innych na swoje
                    wiarowyznanie. Szlachta litewska, bialoruska czy ukrainska
                    przyjmowala katolicyzm moze nie z koniecznosci ale tez w pewnym
                    sensie, w niektorych przypadkach z wyboru. Np. Radziwillowie byli
                    przeciez prawoslawnymi. Zrobili sie katolikami tylko i wylacznie by
                    nie stracic swoich pozycji czy wplywow. Katolicyzm na tych ziemiach
                    gdzie Polacy rzadzili, otwieral w pewnym sensie bramy do
                    sukcesu, byl jakgdyby paszportem, obywatelstwem, czy cos w tym
                    sensie. Bez niego czlowieka wtedy tam zamieszkujacego mozna by
                    bylo porownac do ludzi obecnie mieszkajacych w Polsce bez zadnych
                    praw, czyli nielegalnie (moze niezbyt trafne porownanie, ale bliskie).
                    Nie bez przyczyny na tych ziemiach panowala bieda, bo polska
                    szlachta nie dbala o poprawe zycia dla ludzi "nieliczacych sie",
                    bedacych praktycznie bez praw. Nie bez przyczyny zreszta niektorzy
                    wciaz marza o wschodnich, niegdysiejszych terenach Polski (jak TYP
                    np., tu na tym watku, bo opiera swoje marzenia na historii,
                    prawdziwej zreszta, gdzie Polak byl pan, a inni...........do uslug
                    szlachcica. Co do Bialorusi, Ukrainy, Litwy, to te narody
                    wyraznie mowia, ze nie chca juz obcych, chca zyc sami i decydowac
                    tez sami. Jak? To juz nie mnie doradzac, pomagac itp. Mysle, ze
                    Tobie tez nie. Oczywiscie, na tych ziemiach zamieszkuja tez Polacy.
                    Byc moze wiekszosc z nich, i pewnie tak, zyczylaby sobie byc znowu
                    pod plaszczem Rzeczypospolitej, ale..........chyba prawo wiekszosci
                    powinno decydowac (demokracja ostatnio jest w modzie). Zreszta, nie w
                    granicach lezy dobrobyt, bo on ich nie zna, taksamo jak i nedza
                    ich nie posiada. Nastepnym sprawdzianem, z ktorego mozesz taksamo
                    duzo wyciagnac prawdziwych wnioskow, jest obecny realny fakt na
                    Bialorusi. Oni prowadza rozmowy, by zlaczyc sie z Rosja. Znaczna
                    tez czesc z nich, widzialaby swoj kraj w Unii. Jakos nie spieszno
                    im do Polski. Pewnie wiesz dlaczego. To, ze przyjezdzaja do Polski,
                    pracuja, handluja itd. niczego tu nie mowi. Polacy zreszta robia
                    dokladnie to samo, tyle ze gdzie indziej.Pozdrawiam
                    • Gość: polak Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? IP: *.kopernet.org 23.04.03, 19:41
                      Gość portalu: .................. napisał(a):

                      > Gość portalu: polak napisał(a):
                      >
                      >
                      >
                      >
                      > Nie chciałbym
                      > > tutaj być adwokatem polskiej szlachty ale mimo wszystko porównywanie jej z
                      >
                      > > największym zbrodniarzem w historii ludzkości Stalinem uważam za nie na
                      > miejscu
                      W zasadzie zgadzam się z tobą, z tym, ze jeżeli chodzi o prawo, żeby ludzie
                      rządzili sie sami to są na Litwie czy Białorusi całkiem spore tereny gdzie
                      Polacy stanowią wiekszość, ale nie będę pisać dalej bo jeszcze ktoś uzna, że
                      dążę do zmiany granic. Pozdrawiam
                      > > .
                      > Zle mnie zrozumiales w tym wzgledzie. Ja wcale nie porownywalem
                      > Stalina ze szlachta. Musialbym w tym przypadku byc Ukraincem i
                      > dostac po tylku od jednych i od drugiego, by powiedziec, ktory
                      > bardziej bije, czy od ktorego bardziej boli. Chcialem jedynie
                      > powiedziec, ze i jeden i drudzy przyczynili sie do tego, ze
                      > Ukraincy dzisiaj mocno "kochaja" i jednych i drugich (Polakow i
                      > Rosjan). Zreszta nie tylko oni sie do tego przyczynili, byli tez
                      > inni. Nie chce tez powiedziec, ze Ukraincy byli, czy sa bez winy
                      > (nie mnie zreszta osadzac), ale poczatek korzenny podzialow i
                      > antagonizmow na te ziemie przyniesli tam Polacy, szczegolnie
                      dbajac
                      > o poszerzenie sobie wiernych, nawracajac innych na swoje
                      > wiarowyznanie. Szlachta litewska, bialoruska czy ukrainska
                      > przyjmowala katolicyzm moze nie z koniecznosci ale tez w
                      pewnym
                      > sensie, w niektorych przypadkach z wyboru. Np. Radziwillowie byli
                      > przeciez prawoslawnymi. Zrobili sie katolikami tylko i wylacznie
                      by
                      >
                      > nie stracic swoich pozycji czy wplywow. Katolicyzm na tych ziemiach
                      > gdzie Polacy rzadzili, otwieral w pewnym sensie bramy do
                      > sukcesu, byl jakgdyby paszportem, obywatelstwem, czy cos w tym
                      > sensie. Bez niego czlowieka wtedy tam zamieszkujacego mozna by
                      > bylo porownac do ludzi obecnie mieszkajacych w Polsce bez zadnych
                      > praw, czyli nielegalnie (moze niezbyt trafne porownanie, ale bliskie).
                      > Nie bez przyczyny na tych ziemiach panowala bieda, bo polska
                      > szlachta nie dbala o poprawe zycia dla ludzi "nieliczacych sie",
                      > bedacych praktycznie bez praw. Nie bez przyczyny zreszta
                      niektorzy
                      > wciaz marza o wschodnich, niegdysiejszych terenach Polski (jak
                      TYP
                      > np., tu na tym watku, bo opiera swoje marzenia na historii,
                      > prawdziwej zreszta, gdzie Polak byl pan, a inni...........do uslug
                      > szlachcica. Co do Bialorusi, Ukrainy, Litwy, to te narody
                      > wyraznie mowia, ze nie chca juz obcych, chca zyc sami i decydowac
                      > tez sami. Jak? To juz nie mnie doradzac, pomagac itp. Mysle, ze
                      > Tobie tez nie. Oczywiscie, na tych ziemiach zamieszkuja tez Polacy.
                      > Byc moze wiekszosc z nich, i pewnie tak, zyczylaby sobie byc
                      znowu
                      >
                      > pod plaszczem Rzeczypospolitej, ale..........chyba prawo wiekszosci
                      > powinno decydowac (demokracja ostatnio jest w modzie). Zreszta, nie
                      w
                      > granicach lezy dobrobyt, bo on ich nie zna, taksamo jak i nedza
                      > ich nie posiada. Nastepnym sprawdzianem, z ktorego mozesz taksamo
                      > duzo wyciagnac prawdziwych wnioskow, jest obecny realny fakt na
                      > Bialorusi. Oni prowadza rozmowy, by zlaczyc sie z Rosja. Znaczna
                      > tez czesc z nich, widzialaby swoj kraj w Unii. Jakos nie
                      spieszno
                      >
                      > im do Polski. Pewnie wiesz dlaczego. To, ze przyjezdzaja do Polski,
                      > pracuja, handluja itd. niczego tu nie mowi. Polacy zreszta robia
                      > dokladnie to samo, tyle ze gdzie indziej.Pozdrawiam
                      • Gość: .................. Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 23.04.03, 20:39
                        Gość portalu: polak napisał(a):



                        > W zasadzie zgadzam się z tobą, z tym, ze jeżeli chodzi o prawo, żeby ludzie
                        > rządzili sie sami to są na Litwie czy Białorusi całkiem spore tereny gdzie
                        > Polacy stanowią wiekszość, ale nie będę pisać dalej bo jeszcze ktoś uzna, że
                        > dążę do zmiany granic. Pozdrawiam

                        Z ta wiekszoscia roznie bywa i sprawa moze byc bardziej
                        skomplikowana nizby sie wydawalo, lub wcale nie byc sprawa istotna
                        dla nikogo. Tu, gdzie obecnie siedze, najwiecej jest Chinczykow.
                        Pomimo roznic pomiedzy nami, staramy sie znalezc "laczniki" by
                        upiekszyc sobie codziennosc. Wiem, ze to sluszna droga. W koncu nie
                        historia czlowiek zyje, lecz chlebem dzisiejszym. Wazne w tym
                        wszystkim, zeby kazdy z nas jadl go swoj i nikt nikomu go od
                        geby bezprawnie nie odejmowal, bo nikt dwoch kawalkow naraz z nas
                        nie je. W chwilach trudnych, kryzysu, dobrze by tez bylo jakby nim
                        kazdy potrafil sie dzielic ze swoim sasiadem. Moze tego
                        powinnismy sie bardziej uczyc. Uzywanie miecza zna historia, a on
                        jak wiadomo jest obusieczny.


          • ortheu Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? 22.04.03, 12:13
            Gość portalu: polak napisał(a):

            > > Szczerze mówiąc to nie wiem o co chodzi. Oczywiście, że Pomorze to Pommern
            > a
            > Śląsk to Schlesien tak samo jak Muenchen to Monachium a Leipzig to Lipsk. Nie
            > wiem tylko co z tego wynika. Prosiłbym o wyjasnienie.

            To proste. Niemcy od 1000 lat byli i są nadal bardzo przywiązani do tych ziem
            (wszak to ok. 5-6 mln "wypędzonych"). Okres powojenny to tylko mało znacząca
            chwila w historii. Ten naród ceni swoje korzenie i swój język. Panimajesz???
            • ortheu Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? 22.04.03, 12:28
              Aha - na marginesie. Jak myślisz dokąd zostaną przeniesione amerykańskie bazy
              wojskowe z Niemiec (chodzi o rzekę Wisłę jako punkt orientacyjny)? To może się
              nie powieść (wiadomo - decydujący głos będzie miała Rosja w tej sprawie), ale
              kto wie, targować się można...
            • Gość: polak Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? IP: 213.216.66.* 22.04.03, 12:50
              ortheu napisał:

              > Gość portalu: polak napisał(a):
              >
              > > > Szczerze mówiąc to nie wiem o co chodzi. Oczywiście, że Pomorze to Po
              > mmern
              > > a
              > > Śląsk to Schlesien tak samo jak Muenchen to Monachium a Leipzig to Lipsk.
              > Nie
              > > wiem tylko co z tego wynika. Prosiłbym o wyjasnienie.
              >
              > To proste. Niemcy od 1000 lat byli i są nadal bardzo przywiązani do tych ziem
              Tak sie składa, że sam pochodzę z tych ziem (Górny Śląsk)a mój dziadek był
              Ślązakiem opcji niemieckiej i miał II grupę Volkslisty. Pomimo to ja uważam się
              za Polaka. Jeśli chodzi o Śląsk to pierwsi Niemcy pojawili się u nas nie 1000
              ale jakieś 700 lat temu, przy czym jeszcze na przełomie XVIII i XIX wieku we
              wsiach podwrocławskich mówiono po polsku co opisał twórca pierwszego słownika
              języka polskiego Samuel Bandtke. Największe postepy germanizacja poczyniła w
              XIX wieku kiedy Polska zniknęła z mapy Europy. Co do przywiązania Niemców do
              tych ziem, to wierz mi, mam kontakty rodzinne z osobami które opuściły Śląsk po
              1945 roku i oni oczywiście cały czas wspominają rodzinne tereny. Natomiast dla
              ich dzieci czy wnuków nie ma to żadnego znaczenia. Ich interesuje tylko
              robienie pieniędzy a nastepnie ich wydawanie na Kanarach albo innych Karaibach
              a nie jakiś tam Śląsk.
              > (wszak to ok. 5-6 mln "wypędzonych"). Okres powojenny to tylko mało znacząca
              > chwila w historii. Ten naród ceni swoje korzenie i swój język. Panimajesz???
              • ortheu Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? 22.04.03, 13:14
                Gość portalu: polak napisał(a):

                > Co do przywiązania Niemców do
                > tych ziem, to wierz mi, mam kontakty rodzinne z osobami które opuściły Śląsk
                po
                >
                > 1945 roku i oni oczywiście cały czas wspominają rodzinne tereny. Natomiast
                dla
                > ich dzieci czy wnuków nie ma to żadnego znaczenia.

                To kwestia edukacji i wychowania patriotycznego. W krótkim czasie. Naród, który
                od prawie 1000 lat żył na tej ziemi nie zrezygnuje... Okazja taka jak jest
                teraz może się szybko nie powtórzyć. Niemcy są wielomilionowym narodem.
                Nie mam na myśli oczywiście zmiany granic, bo to ramach Unii nie ma większego
                sensu. Wystarczy być.
                • Gość: polak Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? IP: 213.216.66.* 22.04.03, 13:25
                  ortheu napisał:

                  > Gość portalu: polak napisał(a):
                  >
                  > > Co do przywiązania Niemców do
                  > > tych ziem, to wierz mi, mam kontakty rodzinne z osobami które opuściły Ślą
                  > sk
                  > po
                  > >
                  > > 1945 roku i oni oczywiście cały czas wspominają rodzinne tereny. Natomiast
                  >
                  > dla
                  > > ich dzieci czy wnuków nie ma to żadnego znaczenia.
                  >
                  > To kwestia edukacji i wychowania patriotycznego. W krótkim czasie. Naród,
                  który
                  >
                  > od prawie 1000 lat żył na tej ziemi nie zrezygnuje... Okazja taka jak jest
                  > teraz może się szybko nie powtórzyć. Niemcy są wielomilionowym narodem.
                  > Nie mam na myśli oczywiście zmiany granic, bo to ramach Unii nie ma większego
                  > sensu. Wystarczy być.
                  Owszem Niemcy są wielomilionowym narodem ale obecnie mają ujemny przyrost
                  naturalny (podobnie zresztą jak Polska i wiekszość krajów europejskich) i już
                  niedługo może się okazać, że typowy Niemiec to będzie krępy brunet o śniadej
                  skórze modlący się parę razy dziennie do Allaha. Być może to lekka przesada ale
                  wszystko zmierza w tym kierunku.
                  • ortheu Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? 22.04.03, 13:58
                    Gość portalu: polak napisał(a):

                    > Owszem Niemcy są wielomilionowym narodem ale obecnie mają ujemny przyrost
                    > naturalny (podobnie zresztą jak Polska i wiekszość krajów europejskich) i już
                    > niedługo może się okazać, że typowy Niemiec to będzie krępy brunet o śniadej
                    > skórze modlący się parę razy dziennie do Allaha. Być może to lekka przesada
                    ale
                    >
                    > wszystko zmierza w tym kierunku.

                    No i nie może stąd wyniknąć znowu potrzeba "oczyszczenia rasy"? Tak jak chce
                    kościół katolicki w Polsce, żądając "wartości chrześcijańskich" w konstytucji
                    UE?
                    • Gość: polak Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? IP: 213.216.66.* 22.04.03, 14:06
                      ortheu napisał:

                      > Gość portalu: polak napisał(a):
                      >
                      > > Owszem Niemcy są wielomilionowym narodem ale obecnie mają ujemny przyrost
                      > > naturalny (podobnie zresztą jak Polska i wiekszość krajów europejskich) i
                      > już
                      > > niedługo może się okazać, że typowy Niemiec to będzie krępy brunet o śniad
                      > ej
                      > > skórze modlący się parę razy dziennie do Allaha. Być może to lekka przesad
                      > a
                      > ale
                      > >
                      > > wszystko zmierza w tym kierunku.
                      >
                      > No i nie może stąd wyniknąć znowu potrzeba "oczyszczenia rasy"? Tak jak chce
                      > kościół katolicki w Polsce, żądając "wartości chrześcijańskich" w konstytucji
                      > UE?
                      Kościołowi rzymskokatolickiemu z pewnością wiele można zarzucić tak samo
                      zresztą jak innym kościołom, ale rasizm? Chyba troche przesadziłeś.
                      • ortheu Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? 22.04.03, 14:30
                        Gość portalu: polak napisał(a):

                        > Kościołowi rzymskokatolickiemu z pewnością wiele można zarzucić tak samo
                        > zresztą jak innym kościołom, ale rasizm? Chyba troche przesadziłeś.

                        Miałem na myśli Piusa XII i Hitlera - udane "małżeństwo" z jednej strony,
                        Żydzi - z drugiej.
                        Teraz są muzułmanie zamiast Żydów. Taka analogia. I nie ma żadnych podstaw
                        twierdzić, że nic nie może się powtórzyć. Atmosfera już jest sprzyjająca.
                        • Gość: polak Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? IP: *.kopernet.org 22.04.03, 15:04
                          ortheu napisał:

                          > Gość portalu: polak napisał(a):
                          >
                          > > Kościołowi rzymskokatolickiemu z pewnością wiele można zarzucić tak samo
                          > > zresztą jak innym kościołom, ale rasizm? Chyba troche przesadziłeś.
                          >
                          > Miałem na myśli Piusa XII i Hitlera - udane "małżeństwo" z jednej strony,
                          > Żydzi - z drugiej.
                          > Teraz są muzułmanie zamiast Żydów. Taka analogia. I nie ma żadnych podstaw
                          > twierdzić, że nic nie może się powtórzyć. Atmosfera już jest sprzyjająca.
                          Celem Hitlera była likwidacja narodu polskiego a w pierwszej kolejności
                          polskiego duchowieństwa. W Dachau zginęło kilkuset polskich księży. Pisanie o
                          jakimś "małżeństwie" Piusa XII z Hitlerem to kompletna bzdura. Co Pius XII miał
                          zrobić, podpalić się w geście protestu a może ruszyć z gwardią papieską na
                          Berlin. Przecież tysiące Żydów szczególnie dzieci przeżyło wojnę dzięki pomocy
                          kościoła katolickiego. A inne wyznania to co, protestowały przeciwko mordowaniu
                          Żydów? W czasie gdy polscy księża siedzieli w Dachau ukraińscy popi prawosławni
                          gorliwie kolaborowali z Hitlerem, choćby na Chełmszczyźnie, Podlasiu czy
                          Wołyniu. Co do muzułmanów to pewnie masz na mysli Czeczenię.
                          • ortheu Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? 22.04.03, 18:05
                            Gość portalu: polak napisał(a):

                            > Pisanie o
                            > jakimś "małżeństwie" Piusa XII z Hitlerem to kompletna bzdura.

                            Nawet amatorom wiadomo, że Pius XII to przydupas Hitlera, wtajemniczony w jego
                            plany ludobójstwa. To jest Watykan - wróg Polski. Na marginesie - granice
                            Polski uznał dopiero w latach 70-tych!!!
    • Gość: Clod Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 09:11
      Gość portalu: Ortheu napisał(a):

      > 2) Tzw. "prawdziwi Polacy", po wejściu do UE, niejednokrotnie doświadczą
      > wielu upokorzeń. Za ich katolicko-radiomaryjno-misyjne "posłannictwo". Należy
      > się.




      A TY JESTEŚ TZW. "PRAWDZIWYM BIAŁORUSINEM" ?!

    • Gość: knur Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? IP: 81.15.236.* 17.04.03, 09:34
      Gość portalu: Ortheu napisał(a):

      > 5) Białorusini ze swoją białostocką ziemią

      ????? a ja, głupi, myślałem, że białostocka ziemia jest po prostu polska,
      a "Białorusini" to po prostu tacy jak ja obywatele Polski, tylko narodowość
      mają białoruską (co jest zupełnie ok).

      NIE POZDRAW
    • Gość: Ja z Bojar Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? IP: 212.244.27.* 17.04.03, 12:19
      Byłem przekonany, że motłoch jest groźny, jeszcze straszniejszy , gdy
      uzbrojony w kije, kamienie, śruby,petardy słucha inteligentnego, schowanego w
      nim głęboko człowieka o zbrodniczych instynktach.Tu natomiast schował się w
      sieci zaślepiony nienawiścią perfidny manipulator z kręgów oszołomstwa
      polskiego.Wygrywa podwójnie: raz szczując maluczkich przeciwko naszym sąsiadom
      i współmieszkańcom czyli odwołuje się do ksenofobicznych urojeń np. słuchaczy
      tego Radia znango najlepiej kruchcie; dwa - obrzydzając samą Unię , bo skoro
      decyzje będą podejmowane w Brukseli, to prawdziwy Polak,
      (przedmurze, "winkilered", katolik,obrońca życia nienarodzonego, etc., itepe)
      wie, gdzie ma taką unię. A po trzecie wymyśleć taką misterną prowokację mogł
      tylko jakiś wierny ,rydzykowy aktywista z kręgów tego rycerstwa czystego.
      Ciekawym (sic!)jest on absolwentem ATK czy KUL a może nawrócony prymus WSNS w
      rodzaju prof.prof. Bendera, Nowaka, ostatecznie tej pyskatej małej złotoustej
      posłanki Zyty Gie?
      • Gość: Ortheu Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? IP: *.metronet.pl 17.04.03, 21:29
        Muszą istnieć polskie oszołomy - żeby Polska była Polską.
        • Gość: knur Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? IP: 81.15.236.* 17.04.03, 21:34
          Gość portalu: Ortheu napisał(a):

          > Muszą istnieć polskie oszołomy - żeby Polska była Polską.


          jeżeli sądzisz, że uda ci się kogokolwiek obrazić, to jesteś w błędzie, a
          jeżeli Polska taka jaka jest ci nie odpowiada? no cóż, sam jej nie zmienisz -
          wnioski pozostawiam tobie
    • Gość: Kira Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? IP: 80.51.58.* 18.04.03, 10:41
      Zdumiewa mnie głupota TYPA.Chcę jedynie dodać,że jeśli chodzi o Brześć i
      Nowogródek,to swoje pretensje "do tronu"wsadz sobie gdzieś.Poczytaj trochę,od
      tego głowa nie boli,to miasta białoruskie,choćbyś najbardziej tego chciał NIE
      ZMIENI TO FAKTU,ŻE,należą do pogardzanych Toba Białorusinów,tak czy owak-TWOICH
      SĄSIADÓW!Nie należą do Polski
    • Gość: czytelnik Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? IP: *.user.nortelnetworks.com 22.04.03, 13:41
      Gość portalu: Ortheu napisał(a):

      > 5) Białorusini ze swoją białostocką ziemią i uduchowionym prawosławiem
      > stanowią swoiste bogactwo. Dla Europejczyków to duża wartość, a dla
      > Białorusinów powód do dumy.

      te sformulowanie podoba mi sie najbardziej. Mam rodzine na "bialostockiej
      bialorusi" i wiem jak w praktyce wyglada to uduchowienie. No coz, poczekajmy do
      Swiat Wielkiejnocy...
      Uduchowione prawoslawie jak najbardziej uwazam, za bogactwo tej ziemi.
      A swoja droga to sie zastanawiam, czy ty aby na pewno jestes (?!) Bialorusinem,
      bo jesli tak, to skad to pieniactwo.
      • ortheu Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? 22.04.03, 14:32
        Gość portalu: czytelnik napisał(a):

        > Gość portalu: Ortheu napisał(a):
        >
        > > 5) Białorusini ze swoją białostocką ziemią i uduchowionym prawosławiem
        > > stanowią swoiste bogactwo. Dla Europejczyków to duża wartość, a dla
        > > Białorusinów powód do dumy.
        >
        > te sformulowanie podoba mi sie najbardziej. Mam rodzine na "bialostockiej
        > bialorusi" i wiem jak w praktyce wyglada to uduchowienie. No coz, poczekajmy
        do
        >
        > Swiat Wielkiejnocy...

        Też "praktykuję"... Ech, dusza śpiewa... Pośród lasów i łąk...
    • ortheu Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? 23.04.03, 14:22
      Można by jeszcze dodać to, że Białorusini jako jedni z pierwszych w Europie
      (wcześniej niż Polacy w każdym razie) przetłumaczyli Biblię. Oczywiście z tego
      faktu nie wynika chęć "ewangelizacji" Europy przez Białorusinów.
      W przeciwieństwie do polskiego kleru katolickiego, który jako rychło przypomina
      w swych zapędach krzyżowców (tylko miecze nie te :-))).
      Niech Europa pozostanie różnorodna - trochę muzułmańska, trochę protestancka,
      trochę pogańska, no i oczywiście - dzięki naszej akcesji - słowiańsko-
      prawosławna.
      • psie.pole Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? 24.04.03, 12:31
        Przetłumaczyli bo żyli w takim kraju jak Rzeczpospolita gdzie się nikt nie
        wtrącał do tego kto co robi. Gwoli ścisłości na Bialostoczczyźnie jest niewielu
        Białorusinów, do linii Hajnówka Bielsk są to etniczni Ukraińcy. W dodatku do
        1875 roku wszyscy rusini byli Unitami, prawosławia w ogóle nie było na
        Białostocczyźnie od XVII wieku. Częśc ludności też wróciła do Unii po 1918 r.
        np w okolicach Hajnówki. Śmieszne w związku z tym są obłudne opisy jakoby
        prawosławie było czymś bardzo starym na tym terenie. W książkach opisujących
        cerkwie żadko są wzmianki że jakaś cerkiew była greko-katolicka mimo że to
        widać na pierwszy rzut oka.
        • psie.pole Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? 24.04.03, 12:34
          Ortheu masz jakiś problem z klerem katolickim ? co jakiś ksiądz był dla Ciebie
          zbyt miły w dzieciństwie ? Staraj się wznieść trochę ponad rynsztok.
          • ortheu Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? 24.04.03, 14:34
            psie.pole napisał:

            > Ortheu masz jakiś problem z klerem katolickim ?

            To pytanie nie do mnie.
            Ale jeśli jesteś zainteresowany "tymi problemami", to sledź prasę codzienną,
            internet, itd. - tam znajdziesz niemal codziennie wiele
            interesujacych "rewelacji" z "życia" katolickiego kleru. Miłych przeżyć
            duchowych... :-)
        • Gość: thomas Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? IP: *.kopernet.org 24.04.03, 14:07
          psie.pole napisał:

          > Przetłumaczyli bo żyli w takim kraju jak Rzeczpospolita gdzie się nikt nie
          > wtrącał do tego kto co robi. Gwoli ścisłości na Bialostoczczyźnie jest
          niewielu
          >
          > Białorusinów, do linii Hajnówka Bielsk są to etniczni Ukraińcy. W dodatku do
          > 1875 roku wszyscy rusini byli Unitami, prawosławia w ogóle nie było na
          > Białostocczyźnie od XVII wieku. Częśc ludności też wróciła do Unii po 1918 r.
          > np w okolicach Hajnówki. Śmieszne w związku z tym są obłudne opisy jakoby
          > prawosławie było czymś bardzo starym na tym terenie. W książkach opisujących
          > cerkwie żadko są wzmianki że jakaś cerkiew była greko-katolicka mimo że to
          > widać na pierwszy rzut oka.
          Do tej pory słyszałem o przejściu Unitów na obrządek łaciński po roku 1905 na
          Chełmszczyźnie i południowym Podlasiu. Czy w okolicach Hajnówki i w ogóle na
          Białostocczyźnie też były przejścia do Kościoła rzymskokatolickiego? Jeśli
          wiesz coś o tym to napisz. Pozdrawiam
          • psie.pole Re: Białorusini i Unici 24.04.03, 16:03
            Np. we wsi Kuraszewo koło Hajnówki. Były tam niezłe jatki między unitami i
            prawosławnymi. Unici odbili w końcu cerkiew i odprawiali tam nabożeństwa dopóki
            nie przyszli znowu Rosjanie. Tu masz link na potwierdzenie tego co piszę.

            www.republika.pl/instytut_hajnowka/tkuras.htm
            • Gość: .................. Re: Białorusini i Unici IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 24.04.03, 19:16
              Klotnie pomiedzy Unitami i Prawoslawnymi mogly byc, to nie powinno
              nikogo dziwic (te klotnie wynikly z podzialu, o czym wczesniej tu
              byla mowa). Klotnie moga i pewnie sa w kosciele katolickim jak tez
              i prawoslawnym. Na jednej i tej samej parafii, tez moga byc
              klotnie. W rodzinie tez one sie zdarzaja. Nie wciskaj ciemnoty
              ludziom jakoby prawoslawie na Bialostocczyznie pojawilo sie dwa
              stulecia temu. Juz sam fakt, z kogo powstali Unici mowi cala
              prawde (przeciez nie z lacinnikow ich zrobiono). Poczatek Unitow
              datuje sie raczej z Unia Brzeska. Sprawdz jej date. Do dzisiaj
              zachowaly sie starsze cerkwie na Bialostocczyznie, niz Unici moga
              sobie liczyc swoj zywot. Sam wiec widzisz, ze to co napisales
              jest nieprawdziwa historia. Ktos pewnie ja napisal dla ciemnych
              umyslow, by klamstwo przyjeli jako prawde.
              • psie.pole Re: Białorusini i Unici 25.04.03, 12:34
                Nie zgadzam się z Tobą. To co twierdzisz jest dla mnie dziwne bo to oznacza że
                należałoby odmówić prawa do istnienia protestantom bo pochodzą (jak to piszesz)
                od katolików.

                ps. możesz mi podać przykład istniejącej świątyni prawosławnej na
                Białostoczczyźnie starszej niż najstarsza świątynia unicka ?
                (poza Supraślem bo to podróba jak warszawska starówka)
                • psie.pole Re: Białorusini i Unici 25.04.03, 12:37
                  poza tym nie napisałem że prawosławie na podlasiu powstało 2 stulecia temu.
                  Tylko ze potem po unii już prawie nigdzie tu prawosławia nie było i obecnie
                  jest to na tych terenach bardzo młoda religia wprowadzona siłą po 1875 roku
                  przez Rosjan czego nie przyznają tutejsi prawosławni hierarchowie.
                  • Gość: polak Re: Białorusini i Unici IP: 213.216.66.* 25.04.03, 12:45
                    psie.pole napisał:

                    > poza tym nie napisałem że prawosławie na podlasiu powstało 2 stulecia temu.
                    > Tylko ze potem po unii już prawie nigdzie tu prawosławia nie było i obecnie
                    > jest to na tych terenach bardzo młoda religia wprowadzona siłą po 1875 roku
                    > przez Rosjan czego nie przyznają tutejsi prawosławni hierarchowie.
                    Prawosławie ponownie wprowadzono na Białostocczyźnie w 1839 roku a nie w 1875.
                    • Gość: .................. Re: Białorusini i Unici IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 25.04.03, 21:17
                      Twierdzenie, ze prawoslawia nie bylo, jest w tym przypadku zupelna
                      nieznajomoscia sprawy. Nie musze Ci chyba przypominac, ze Polski
                      tez nie bylo chyba przez 123 lata, i sasiedzi uwazali jej ziemie
                      za swoje, uczyli swojego jezyka itp. Jak widzisz, Polska jest. To
                      samo dotyczy prawoslawia na Bialostocczyznie, choc w mniejszym
                      stopniu drastycznie. Co do cerkwi najstarszej, to naprawde nie moge
                      Ci powiedziec ktora z nich jest. Nie moj temat i nic tu nie mam
                      pod reka by Ci napisac, co wcale nieoznacza, ze nie mam nic do
                      powiedzenia, czy ot tak sobie zmyslam. Wiem, odwiedzajac niektore z
                      nich przejazdem, spotykalem starsze niz datuje sobie Unia.
                      Podroba??? Co masz na mysli? Mozesz sobie zdawac zapewne sprawe
                      z tego, ze kazdy budynek wymaga z czasem remontu. Nie oczekujesz
                      chyba zeby np. jeden i ten sam dach przetrwal stulecia, i
                      wojny w nich. To samo dotyczy warszawskiej starowki jak i
                      kosciolow katolickich. Wydaje mi sie, ze dekret carski wlasnie
                      jak zaznaczyl tu polak (z rokiem wlasciwym), jest bardziej moralny
                      w tej sprawie niz bylo wdrazanie Unii Brzeskiej. Dlaczego?? Otoz
                      dlatego, ze Rus (Rus Kijowska jako pierwsza) chrzcila sie w
                      prawoslawnej wierze. W takiej byla od poczatku i w takiej tez
                      pozostaje (glownie pozostaje mam na mysli). Co do praw, protestantow,
                      katolikow, prawoslanych i innych, to co napisales jest tylko
                      pretekstem do tego tematu. Uwazam, ze Tobie i mnie wolno jest
                      byc kazdym z wyzej tutaj wymienionych, nawet wiecej, lub w zadnej
                      na wlasne zyczenie. Prawa czlowieka nie powinne byc zadna religia
                      ograniczone czy przez nia mu narzucane (a w historii naszej niestety
                      tak bylo). Mowiac o tym, automatycznie trzeba zastrzec jedno, a
                      dokladniej postawic siebie w tejze sytuacji. Jak bys sie czul,
                      gdyby Ciebie ktos probowal przechrzcic z katolicyzmu na.............
    • polak11 Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? 13.05.03, 20:29
      To i tak nie ma wiekszego znaczenia czy Polska wejdzie do UE czy nie. Czy z
      Bialorusinami czy bez. Niewazne czy Polska bedzie biedna, czy bogada, jak ktos
      powiedzial. Wazne ze Polska pozostanie katolicka.
      Od roku 1945 do 1980 zbudowano w Polsce 400 koscilow, ale od 1980 juz ponad
      4000!!!
      Kosciol odzyskuje coraz wiecej ziemi i nieruchomosci. Wazny jest mocny
      kregoslup i w tym jest nasza sila.
      • Gość: .................. Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 14.05.03, 03:01
        No to wyglada na to, ze sredniowiecze powraca. W tamtym okresie
        Kosciol Katolicki mial tez duzo kosciolow (ksiezy tez wiadomo),
        duzo ziemi itp. Tylko z tym "kregoslupem" roznie dla roznych
        bywalo. Niektorym go nawet spalono na stosie, bo kosciol (ten
        silny) tak zadecydowal.
      • ortheu Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? 14.05.03, 09:57
        polak11 napisał:

        > Od roku 1945 do 1980 zbudowano w Polsce 400 koscilow, ale od 1980 juz ponad
        > 4000!!!

        Będzie co nacjonalizować niebawem
    • ortheu Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? 14.05.03, 09:04
      Kto gwizdał na wiecu prezydenta Kwaśniewskiego w Białymstoku?
      Jedna z moich tez zdaje się sprawdzać. Radiomaryjne i temu podobne oszołomstwo
      boi się Unii.

      Białorusini - głosujmy ZA!
    • ortheu Re: Białorusini i UE. ZA czy PRZECIW? 10.06.03, 10:50
      Gość portalu: Ortheu napisał(a):

      > Białorusini powinni głosować ZA. Dlatego, że:
      >
      > 1) Decyzje dotyczące RP będą podejmowane w Brukseli, a nie w Warszawie. A
      > więc Polska będzie miała znikomy wpływ na procesy decyzyjne - i to jest
      > bardzo dobre. Wiadomo dlaczego...
      >
      > 2) Tzw. "prawdziwi Polacy", po wejściu do UE, niejednokrotnie doświadczą
      > wielu upokorzeń. Za ich katolicko-radiomaryjno-misyjne "posłannictwo". Należy
      > się.
      >
      > 3) UE dopłaci do rolnictwa. To zawsze coś. Państwo polskie raczej tylko
      > zabiera.
      > 4) Pozostawienie RP samej sobie zepchnie ją do głębokiego średniowiecza, z
      > śmiesznym bożkiem w nazwie 50% ulic i tyluż szkół. Nic więcej chyba nie
      > trzeba dodawać... Wiadomo o co chodzi.
      >
      > 5) Białorusini ze swoją białostocką ziemią i uduchowionym prawosławiem
      > stanowią swoiste bogactwo. Dla Europejczyków to duża wartość, a dla
      > Białorusinów powód do dumy.
      >
      > Pozdraw

      No i po referendum - to był dobry pierwszy krok!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja