Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w tym..

27.04.03, 12:19
. tygodniu do stadniny?
    • Gość: aasd Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w IP: *.ld.euro / 10.100.48.* 27.04.03, 13:03
      czolem. moze po tym poscie zostane skazany na banicję z miasta, ale mam
      pytanie. Czy koniecznie trzeba rozmawiac z kolega na łamach forum i robic z
      niego smietnik? Czy to nie ma innych form komunikacji? moze wymienie kilka:
      telefonia analogowa, telefonia cyfrowa z cala gama uslug, poczta zwykla i
      mailowa, zawsze mozna wyslac poslanca lub przejsc sie do kolegi osobiscie i
      zapytac? Czy to jest chwalenie sie przed innymi znajomosciami, że sie zna Ralsa
      i Ulę? (ja ich nie znam i gdybym nawet znal to bym sie tym nie chwialil). Chyba
      ze takie posty sa zaproszeniem dla wiekszej rzeszy userow forum. Jak tak to
      prosze o szczegoly dotyczace miejsca i czasu spotkania. Moze wpadne ze
      znajmomymi. A teraz czekam na odpowiedzi, pokroju że nie mam racji piszac ten
      post i bana na ip ze strony admina forum.
      • wolny_wilk Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w 27.04.03, 13:16
        Gość portalu: aasd napisał(a):

        > czolem. (itd.)

        Ten wątek (mimo sugestii z tematu) został założony dla szerszej grupy
        forumowiczów (którzy wiedzą o co chodzi) i faktycznie będzie traktować o
        ewentualnej możliwości spotkania forumowiczów, niemniej, aby do niego doszło,
        potrzebna mi jest opinia wymienionej w temacie osoby.
        Innymi słowy, jak nie wiesz o co chodzi, to nie wychodź przed szereg.
        • Gość: rick Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w IP: *.home.cgocable.net 27.04.03, 17:18
          wolny_wilk napisał:

          > Gość portalu: aasd napisał(a):
          >
          > > czolem. (itd.)
          >
          > Ten wątek (mimo sugestii z tematu) został założony dla szerszej grupy
          > forumowiczów (którzy wiedzą o co chodzi) i faktycznie będzie traktować o
          > ewentualnej możliwości spotkania forumowiczów, niemniej, aby do niego
          doszło,
          > potrzebna mi jest opinia wymienionej w temacie osoby.
          > Innymi słowy, jak nie wiesz o co chodzi, to nie wychodź przed szereg.


          jezeli aasd grzecznie wyraza swoja opinnie dlaczego mu nie wyjasnisz o co
          chodzi.Matka partia nie pozwalala wychodzic przed szereg.Mniej agresji i
          wiecej szacunku dla opinji innych ludzi
          dziecko.
          pozdrawiam
          rick
          • alex.4 Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w 27.04.03, 17:23
            Gość portalu: rick napisał(a):


            > jezeli aasd grzecznie wyraza swoja opinnie dlaczego mu nie wyjasnisz o co
            > chodzi.Matka partia nie pozwalala wychodzic przed szereg.Mniej agresji i
            > wiecej szacunku dla opinji innych ludzi
            >
            dziecko.
            > pozdrawiam
            >
            rick
            >Alex; Rick jestes chyba troche przewrażliwiony. Ja nie zauważyłem u Wilka
            agresji. Jesli już to Aasd mógłby zastanowić sie czy jego wypowiedź była
            potrzebna. Jeśli nie interesuje go watek to niech na niego nie wchodzi. Zyj i
            pozwól żyć innym...
            Pozdr

            • wolny_wilk Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w 27.04.03, 17:30
              alex.4 napisał:

              > >Alex; Rick jestes chyba troche przewrażliwiony. Ja nie zauważyłem u Wilka
              > agresji. Jesli już to Aasd mógłby zastanowić sie czy jego wypowiedź była
              > potrzebna. Jeśli nie interesuje go watek to niech na niego nie wchodzi. Zyj
              i
              > pozwól żyć innym...
              >
              Pozdr

              Alex, dzięki.
          • wolny_wilk Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w 27.04.03, 17:27
            Gość portalu: rick napisał(a):

            > jezeli aasd grzecznie wyraza swoja opinnie dlaczego mu nie wyjasnisz o co
            > chodzi.Matka partia nie pozwalala wychodzic przed szereg.Mniej agresji i
            > wiecej szacunku dla opinji innych ludzi
            >
            dziecko.

            Chciałbym zauważyć, że ostatnim słowem podważyłeś cały sens swojej wypowiedzi.
            Więcej komentarza z mojej strony tu nie potrzeba.
            Jednocześnie zaznaczam, że więcej nie wdaję się na tym wątku w bezproduktywne
            dyskusje. Czekam na odpowiedź Ralsa na postawione pytanie.
        • Gość: aasd Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w IP: *.ld.euro / 10.100.48.* 27.04.03, 18:37
          > Innymi słowy, jak nie wiesz o co chodzi, to nie wychodź przed szereg.

          Widze wolny wilku ze nalezysz do grona tych rowniejszych. super, ale miej ta
          swiadomosc ze tez kiedys przyszedles na to forum i nikt Ciebie nie znal, ale
          tez zapewne nikt nie bronił Ci dostepu do poznawania nowych ludzi. mam
          propozycje moze sobie zalozcie forum tylko dla wybranych, bo ja i wielu innych
          jestesmy za maluczcy na wasze spotkania.
          • Gość: habitus Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.03, 18:56
            Zawsze mi mówiono, że jeżeli chcę kogoś poznać i zaprzyjaźnić się z kimś, to
            uwagi na temat jego zachowania czy stroju nie są najlepszym początkiem
            znajomości. Mało kto po wstępnej negatywnej ocenie swojego zachowania zechce
            być uprzejmy dla krytykanta. Raczej odpowie opryskliwie, że nie prosił o
            recenzję.
            Uważam, że wychodzenie z krytyką w stosunku do jakiegoś wątku tylko dlatego, że
            nie wiemy co dopisać jest trochę dziecinne. Tak jak w przypadku łobuziaka,
            który psuje dzieciom babki w piaskownicy, bo nie umie się miło przyłączyć do
            wspólnej zabawy. Tak się boi odrzucenia, że od razu jest wkurzony, zanim
            usłyszy "spadaj". Szkoda życia na kompleksy. Pozdrawiam.
            PS. Każdy sam decyduje o tym, czy jest gorszy od innych. Powiedz sobie "jestem
            interesujący, wszyscy mnie lubią" i wchodź śmiało w każde towarzystwo. Każdy
            tak samo się boi odrzucenia jak Ty.
            • Gość: aasd Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w IP: *.ld.euro / 10.100.48.* 27.04.03, 19:14
              widze ze zaczyna sie doglebna analiza mojego charakteru. ja w pierwszym poscie
              napisalem ze takie posty czekam na odpowiedzi, ze nie mam racji wiec sie nie
              mylilem co do tego. uwazam ze post wolnego wilka wlasnie byl tym ogrodzeniem
              ktore zatrzymalo jakakolwiek inicjatywe wspolnego spotkania. pokaz mi fragment
              tego post ktory wg. Ciebie i wolnego wilka zaprasza do wspolnego spotkania sie
              w owej stadninie? czy uwazasz ze jakbys sie spotkal po raz pierwszy ze mna i
              np. z moim kolega i ja bym do kolegi powiedzial "Marek, chodz na piwo" to bylo
              by to jednoznaczne z tym ze Ty tez jestes zaproszony? Nie wierzę.
              • Gość: habitus Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.03, 19:29
                Gość portalu: aasd napisał(a):

                > np. z moim kolega i ja bym do kolegi powiedzial "Marek, chodz na piwo" to
                bylo
                > by to jednoznaczne z tym ze Ty tez jestes zaproszony? Nie wierzę.

                Ten wątek jest skierowany do konkretnej osoby. Ale zaproszenie było w innym
                wątku. Wszyscy byli zaproszeni, wszyscy którzy mogli i chcieli przyjechać.
                Przyjechały 3 osoby. Ralston - przyjechał z żoną i dziećmi. Ula jest malutką
                córeczką Ralstona. Wolf swoim wątkiem chcoiał zwrócić uwagę Ralstona na to, że
                jest możliwość pojeżdżenia na koniku, bo Uli bardzo się to spodobało. Ten wątek
                nie jest skierowany przeciwko nikomu. Mam nadzieję że nie obrażasz się np.
                czytając napisy na murach.
                W książce Skinnera i Cleas'a (tego z Latającego Cyrku Monty Pythona) jest
                przykład pasujący do tej sytuacji. "Jeżeli przestajesz chodzić na mecze rugby
                bo zawodnicy co chwila robią na boisku "młyn", żeby cię obgadywać to to może
                być paranoja". Ktoś do kogoś wysłał informację tą drogą. Czy to jest naganne,
                czy to Cię krzywdzi i upokarza? Jeżeli regularnie bywasz na forum zaczynasz
                rozpoznawać posty niektórych ludzi. Lubisz ich poczucie humoru albo sympatyczny
                sposób wyrażania myśli. Czy lubienie kogoś musi być przeciwko komuś?
                • Gość: aasd Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w IP: *.ld.euro / 10.100.48.* 27.04.03, 20:00
                  wygrales poddaje sie. tylko jedna osoba zrozumiala moje intencje. tutaj nie
                  mozna wyrazac opinii negatywnych i krytykujacych zachowanie innych, bo jest to
                  niemile przyjmowane i jak juz pisalem oczywiscie ja nie mam racji. nie robie z
                  siebie jakiegos meczennika czy kogos w tym stylu ale nie lubie zachwianej
                  rownosci (jednym cos mozna, drudzy musza na to patrzec i milczec), wiec zegnam
                  sie z uczestnikami forum, bo jakos mnie ono nie zachecilo do dlalszego
                  odwiedzania i zabierania glosu (kiedys byl post o tym dlaczego forum schodzi na
                  psy. tez wg wiekszosci opiniujacych nie mialem racji). czesc.
                  • Gość: habitus Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.03, 20:17
                    Gość portalu: aasd napisał(a):

                    > wygrales poddaje sie. tylko jedna osoba zrozumiala moje intencje. tutaj nie
                    > mozna wyrazac opinii negatywnych i krytykujacych zachowanie innych, bo jest
                    to
                    > niemile przyjmowane i jak juz pisalem oczywiscie ja nie mam racji. nie robie
                    z
                    > siebie jakiegos meczennika czy kogos w tym stylu ale nie lubie zachwianej
                    > rownosci (jednym cos mozna, drudzy musza na to patrzec i milczec), wiec
                    zegnam
                    > sie z uczestnikami forum, bo jakos mnie ono nie zachecilo do dlalszego
                    > odwiedzania i zabierania glosu (kiedys byl post o tym dlaczego forum schodzi
                    na
                    >
                    > psy. tez wg wiekszosci opiniujacych nie mialem racji). czesc.
                    Nieeee, no coś ty. Gdzie będziesz szedł? Nie widzę jakiejś zachwianej równości.
                    Kiedy wchodzisz np na przyjęcie to mówisz pierwszej spotkanej osobie: " A pani
                    nie powinna rozmawiać tylko z tym panem, ale też z tamtym, no i ze mną". A
                    komuś innemu: "Pański krawat nie pasuje do koszuli". Czy ci państwo
                    powiedzą: "Tak, ma pan rację, dziękujemy za wnikliwe uwagi", czy oburzą się
                    uważając Twoje uwagi za impertynencję? Cuś mi się widzi, że jednak to drugie.
                    Internet jest bardzo demokratyczny. Są tu na forum wątki gdzie wpisują się
                    tylko 2 osoby. Nie przeszkadza mi to, zachowuję dyskrecję i zakładam sobie swój
                    wątek, żeby nie psuć innym zabawy. Każdy może to zrobić. Nie mogę zrozumieć
                    tych zarzutów na temat równości. Dlaczego i w czym jest ta nierówność ?
                  • ogabiniak Aasd... 27.04.03, 21:45
                    Gość portalu: aasd napisał(a):

                    > wygrales poddaje sie. tylko jedna osoba zrozumiala moje intencje. tutaj nie
                    > mozna wyrazac opinii negatywnych i krytykujacych zachowanie innych, bo jest
                    to
                    > niemile przyjmowane i jak juz pisalem oczywiscie ja nie mam racji. nie robie
                    z
                    > siebie jakiegos meczennika czy kogos w tym stylu ale nie lubie zachwianej
                    > rownosci (jednym cos mozna, drudzy musza na to patrzec i milczec), wiec
                    zegnam
                    > sie z uczestnikami forum, bo jakos mnie ono nie zachecilo do dlalszego
                    > odwiedzania i zabierania glosu (kiedys byl post o tym dlaczego forum schodzi
                    na
                    >
                    > psy. tez wg wiekszosci opiniujacych nie mialem racji). czesc.



                    ...nie odchodz nawet jesli sie sparzyles. Piszesz ciekawie a ze z innych
                    watkow nie wyczailes, ze Wolny wilk zapraszal tam wszystkich to Ci to
                    wlasnie mowie a Habitus tez wspominala. Wracaj nawet jesli Ci sie nie
                    zawsze tu wszystko podoba. Nawet w rodzinie nie zawsze jest idylla.
                    Pozdrawiam Stanislaw
                    • ralston Re: Aasd... 27.04.03, 22:40
                      Aasd - to forum, prawdopodobnie jak mało które, przybrało charakter forum
                      towarzyskiego. Ludzie często tu zaglądają, żeby pogadać w miły sposób z innymi.
                      Z czasem grupują się na poszczególnych wątkach, według wspólnych zainteresowań,
                      albo żeby po prostu pogadać, a temat nie jest najważniejszy. Natomiast nie jest
                      to forum zamknięte i wiele straciłoby, gdyby takim się stało. Dowodem niech
                      będą liczne nowe osoby, które sie tu pojawiają. Niektóre z nich odchodzą, inne
                      zostają na dłużej. Ja jestem tu od roku i też kiedyś musiałem przełamać obawę
                      przed pierwszym wpisem a zachęciło mnie to, że większość osób pisała w miły
                      sposób, dbając o to, żeby nie urazić innych dyskutantów, nawet, jeśli różnice
                      zdań były znaczne. Nie było tu obrzucania się błotem i wyzwiskami, typowego dla
                      wielu innych forów. Dlatego zostałem. Jak również dlatego, że wierzę iż ten
                      charakter forum uda się utrzymać. I że jest tu miejsce dla każdego, kto chce i
                      potrafi prowadzić dyskusję albo luźne pogaduchy w taki sposób, aby innych nie
                      obrażać. Twoją deklarację odejścia uważam za błąd. Oczywiście zrobisz, jak
                      będziesz uważać. W każdym razie pozdrawiam.
            • awee Habi, mam zapytanie... 27.04.03, 19:16

              ....dlaczego 30 maja ? Czyżby umówiona wizyta na Warszawskiej?
              • Gość: habitus Re: Habi, mam zapytanie... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.03, 19:31
                :))) Nie, już byłam. Wyjeżdżamy na Mazury z kolegami i koleżankami ze studiów.
                Będziesz w Białymstoku?
                • awee Re: Habi, mam zapytanie... 27.04.03, 19:54
                  Gość portalu: habitus napisał(a):

                  > :))) Nie, już byłam. Wyjeżdżamy na Mazury z kolegami i koleżankami ze studiów.
                  > Będziesz w Białymstoku?

                  30 maja ? Jak widac w kalendarzu jest to piątek - czyli do 16 w pracy jakby nie
                  było...
                  • Gość: habitus Re: Habi, mam zapytanie... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.03, 19:57
                    awee napisała:


                    > 30 maja ? Jak widac w kalendarzu jest to piątek - czyli do 16 w pracy jakby
                    nie
                    >
                    > było...
                    Kurcze, miałam napisać - 30 kwietnia. To jest środa...:)))
                    • awee Re: Habi, mam zapytanie... 27.04.03, 20:09
                      Gość portalu: habitus napisała:

                      > awee napisała:

                      > 30 maja ? Jak widac w kalendarzu jest to piątek - czyli do 16 w pracy jakby
                      nie było...

                      > Kurcze, miałam napisać - 30 kwietnia. To jest środa...:)))

                      Ach środa 30 kwietnia. W takim razie 30 kwietnia....również pracuję do 16 :)))))
                      • Gość: habitus Re: Habi, mam zapytanie... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.03, 20:20
                        :)))))) Wyślę SMSa!
                        • awee Re: Habi, mam zapytanie... 27.04.03, 20:30
                          Gość portalu: habitus napisał(a):

                          > :)))))) Wyślę SMSa!

                          Bardzo proszę i bardzo dziękuje z góry i dołu:) - a już teraz życzę słonecznej
                          pogody. Jedziesz 30-go kwietnia czy 1 maja ?
                          • Gość: habitus Re: Habi, mam zapytanie... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.03, 20:47
                            awee napisała:

                            > Gość portalu: habitus napisał(a):
                            >
                            > > :)))))) Wyślę SMSa!
                            >
                            > Bardzo proszę i bardzo dziękuje z góry i dołu:) - a już teraz życzę
                            słonecznej
                            > pogody. Jedziesz 30-go kwietnia czy 1 maja ?
                            Mamy rezerwację od 16.00 1-go maja.
          • wolny_wilk Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w 27.04.03, 19:49
            Gość portalu: aasd napisał(a):

            > Widze wolny wilku ze nalezysz do grona tych rowniejszych. (itd.)

            Na jakiej podstawie tak sądzisz?
            Chciałbym zwrócić Twoją uwagę na pewien fakt. Jest na tym forum wiele wątków
            kierowanych do konkretnych grup czy osób (ot choćby "jeśli to sobota, to jutro
            pod Sprint"), które mnie nie dotyczą. Czy udzielam się na nich? Nie. I to jest
            właśnie unikanie niepotrzebnego wychylania się przed szereg. Jak coś Cię nie
            dotyczy, to po co się udzielasz? I to jeszcze bezpodstawnie krytykując. Gdybyś
            uważniej czytał inne wątki na forum, wiedziałbyś, dlaczego kieruję ten wątek
            do tej konkretnej osoby i o co w nim chodzi.
      • alex.4 Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w 27.04.03, 16:51
        Gość portalu: aasd napisał(a):

        > czolem. moze po tym poscie zostane skazany na banicję z miasta, ale mam
        > pytanie. Czy koniecznie trzeba rozmawiac z kolega na łamach forum i robic z
        > niego smietnik? Czy to nie ma innych form komunikacji? moze wymienie kilka:
        > telefonia analogowa, telefonia cyfrowa z cala gama uslug, poczta zwykla i
        > mailowa, zawsze mozna wyslac poslanca lub przejsc sie do kolegi osobiscie i
        > zapytac? Czy to jest chwalenie sie przed innymi znajomosciami, że sie zna
        Ralsa
        >
        > i Ulę? (ja ich nie znam i gdybym nawet znal to bym sie tym nie chwialil).
        Chyba
        >
        > ze takie posty sa zaproszeniem dla wiekszej rzeszy userow forum. Jak tak to
        > prosze o szczegoly dotyczace miejsca i czasu spotkania. Moze wpadne ze
        > znajmomymi. A teraz czekam na odpowiedzi, pokroju że nie mam racji piszac ten
        > post i bana na ip ze strony admina forum.

        Alex; A dlaczego by nie.... część osób poznaje się dzieki forum. Trochę więcej
        tolerancji dla wątków innych....
        Pozdr
      • Gość: knur Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w IP: *.pl 27.04.03, 23:59
        w pierwszej chwili, gdy zacząłem czytać ten watek, moje odczucia, aasd, były
        podobne do Twoich, ale przeczytawszy resztę, już wiem, że nie miałem racji.
        Kings... o przepraszam, Forum dla każdego!
      • chatka_ Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w 28.04.03, 00:56
        Gość portalu: aasd napisał(a):

        > czolem. moze po tym poscie zostane skazany na banicję z miasta, ale mam
        > pytanie. Czy koniecznie trzeba rozmawiac z kolega na łamach forum i robic z
        > niego smietnik? Czy to nie ma innych form komunikacji? moze wymienie kilka:
        > telefonia analogowa, telefonia cyfrowa z cala gama uslug, poczta zwykla i
        > mailowa, zawsze mozna wyslac poslanca lub przejsc sie do kolegi osobiscie i
        > zapytac? Czy to jest chwalenie sie przed innymi znajomosciami, że sie zna
        Ralsa
        >
        > i Ulę? (ja ich nie znam i gdybym nawet znal to bym sie tym nie chwialil).
        Chyba
        >
        > ze takie posty sa zaproszeniem dla wiekszej rzeszy userow forum. Jak tak to
        > prosze o szczegoly dotyczace miejsca i czasu spotkania. Moze wpadne ze
        > znajmomymi. A teraz czekam na odpowiedzi, pokroju że nie mam racji piszac ten
        > post i bana na ip ze strony admina forum.

        Aasd nie dziw sie prosze, tak rzadko udaje sie nam Forumowiczom spotkac, ze
        jesli do spotkania dochodzi to chcemy sie tym cieszyc i chwalic!! :)))
        Znamy sie juz tak dlugo, to tutaj na Forum sie poznalismy, tyle godzin ze soba
        przegadalismy i nie da sie ukryc ze przepadamy za soba :)))
    • ralston Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w 27.04.03, 18:19
      Dziś rano obudziła się z tekstem: ciem na koniki! :) Kakao chce pić tylko z
      kubeczka z konikiem. Tak więc nie ma rady i trzeba będzie zawitać ponownie w
      Popówku. Natomiast z pewnością nie w najbliższym tygodniu. Po długim weekendzie
      będę próbował się kontaktować.
      Pozdrowienia dla wszystkich amatorów konnej jazdy i sympatyków koni.
      • wolny_wilk Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w 27.04.03, 19:51
        ralston napisał:

        > Dziś rano obudziła się z tekstem: ciem na koniki! :) Kakao chce pić tylko z
        > kubeczka z konikiem. Tak więc nie ma rady i trzeba będzie zawitać ponownie w
        > Popówku. Natomiast z pewnością nie w najbliższym tygodniu. Po długim
        weekendzie
        >
        > będę próbował się kontaktować.
        > Pozdrowienia dla wszystkich amatorów konnej jazdy i sympatyków koni.

        Przepraszam za zasianie fermentu w twoim domu. :)))
        Tym razem i Ty wsiadasz - nie ma zmiłuj.
        I będę bardzo wdzięczny, jak pomożesz namówić Habi.
        • Gość: habitus Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.03, 19:53
          wolny_wilk napisał:


          > Tym razem i Ty wsiadasz - nie ma zmiłuj.
          > I będę bardzo wdzięczny, jak pomożesz namówić Habi.
          A Wy się tam na mnie nie namawiajcie! Wszystko widziałam!!!:)))
          • aand Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w 27.04.03, 20:08
            Ale ze Ralstona nie spotkalem...:(( A on mi pewnie specjalnie przywiózl pare
            Herbowych...;(((
            • wolny_wilk Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w 27.04.03, 21:24
              aand napisał:

              > Ale ze Ralstona nie spotkalem...:(( A on mi pewnie specjalnie przywiózl pare
              > Herbowych...;(((

              Rals, niestety, był zmotoryzowany. :((
            • ralston Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w 27.04.03, 22:44
              aand napisał:

              > Ale ze Ralstona nie spotkalem...:(( A on mi pewnie specjalnie przywiózl pare
              > Herbowych...;(((


              Aandzie - czyżbyś też był w Popówku?
              • wolny_wilk Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w 28.04.03, 14:37
                ralston napisał:

                > Aandzie - czyżbyś też był w Popówku?

                Był, rozpoznał mnie, a nawet nie podszedł i nie zagadał. :(((
                • aand Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w 28.04.03, 20:30
                  wolny_wilk napisał:

                  > ralston napisał:
                  >
                  > > Aandzie - czyżbyś też był w Popówku?
                  >
                  > Był, rozpoznał mnie, a nawet nie podszedł i nie zagadał. :(((

                  ...eee tam nie ma czego zalowac. Mozesz zapytac o wrazenia Saunne i Chatke
                  mialy nieszczescie mnie poznac...;) (Dodam ze chcialem na poczatku przyjac nick
                  Quasimodo...;)
                  • wolny_wilk Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w 28.04.03, 20:56
                    aand napisał:

                    > ...eee tam nie ma czego zalowac. Mozesz zapytac o wrazenia Saunne i Chatke
                    > mialy nieszczescie mnie poznac...;) (Dodam ze chcialem na poczatku przyjac
                    nick
                    >
                    > Quasimodo...;)

                    1. Chatko, Saunne jak wrażenia?
                    2. Aand, i tak mam Ci za złe, że się nie ujawniłeś. Nie tłumacz się.
                    • Gość: habitus Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.03, 02:50
                      wolny_wilk napisał:


                      > 1. Chatko, Saunne jak wrażenia?
                      > 2. Aand, i tak mam Ci za złe, że się nie ujawniłeś. Nie tłumacz się.

                      Wilczku, ujawni się jak przyjdzie pora. A z tym Quasimodo to gruuuba przesada,
                      albo męska kokieteria.
                    • ralston Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w 29.04.03, 09:12
                      wolny_wilk napisał:

                      > 2. Aand, i tak mam Ci za złe, że się nie ujawniłeś. Nie tłumacz się.

                      Tylko przez wrodzoną dyskrecję nie powiem, że kiedyś było spotkanie w Famie.
                      Taki wieczorek mongolski. I nie powiem kto wtedy był i się nie ujawnił :)))
                      • chatka_ Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w 29.04.03, 10:46
                        ralston napisał:

                        > wolny_wilk napisał:
                        >
                        > > 2. Aand, i tak mam Ci za złe, że się nie ujawniłeś. Nie tłumacz się.
                        >
                        > Tylko przez wrodzoną dyskrecję nie powiem, że kiedyś było spotkanie w Famie.
                        > Taki wieczorek mongolski. I nie powiem kto wtedy był i się nie ujawnił :)))

                        Raalsie daruj Wolfowi, mlody wtedy byl :)
                        • ralston Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w 29.04.03, 12:40
                          chatka_ napisała:

                          > ralston napisał:
                          >
                          > > Tylko przez wrodzoną dyskrecję nie powiem, że kiedyś było spotkanie w Fami
                          > e.
                          > > Taki wieczorek mongolski. I nie powiem kto wtedy był i się nie ujawnił :))
                          > )
                          >
                          > Raalsie daruj Wolfowi, mlody wtedy byl :)

                          A teraz, kiedy jest już wiekowy... ;)))
                      • wolny_wilk Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w 30.04.03, 19:36
                        ralston napisał:

                        > wolny_wilk napisał:
                        >
                        > > 2. Aand, i tak mam Ci za złe, że się nie ujawniłeś. Nie tłumacz się.
                        >
                        > Tylko przez wrodzoną dyskrecję nie powiem, że kiedyś było spotkanie w Famie.
                        > Taki wieczorek mongolski. I nie powiem kto wtedy był i się nie ujawnił :)))

                        Ale nadrobiłem! :))
                        Teraz kolej na Aand'a.
        • ralston Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w 27.04.03, 22:43
          wolny_wilk napisał:

          >
          > Przepraszam za zasianie fermentu w twoim domu. :)))
          > Tym razem i Ty wsiadasz - nie ma zmiłuj.
          > I będę bardzo wdzięczny, jak pomożesz namówić Habi.

          Dobra, dobra - przepraszać łatwo a co zasiane i tak wzrasta :)) Następnym razem
          oczywiście,że wsiadam (pierwszy raz od około dwudziestu lat) ale pod warunkiem,
          że wcześniej podsadzę Habi :)))
          • wolny_wilk Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w 28.04.03, 14:39
            ralston napisał:

            > Dobra, dobra - przepraszać łatwo a co zasiane i tak wzrasta :)) Następnym
            razem
            >
            > oczywiście,że wsiadam (pierwszy raz od około dwudziestu lat) ale pod
            warunkiem,
            >
            > że wcześniej podsadzę Habi :)))

            Nie będziesz musiał. Tak na pierwszy rzut oka, Habi definitywnie poradzi sobie
            sama.
            • Gość: habitus Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.03, 15:27
              wolny_wilk napisał:


              > Nie będziesz musiał. Tak na pierwszy rzut oka, Habi definitywnie poradzi
              sobie
              > sama.
              A może ja bym chciała, żeby mnie Ralston podsadził...:)) Ale, cóż, poradzę
              sobie sama, dzięki za uznanie. Wyglądam na osobę o żelaznej kondycji. :)))
              Grunt, to robić dobre wrażenie.:))
              • wolny_wilk Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w 28.04.03, 20:53
                Gość portalu: habitus napisał(a):

                > A może ja bym chciała, żeby mnie Ralston podsadził...:)) Ale, cóż, poradzę
                > sobie sama, dzięki za uznanie. Wyglądam na osobę o żelaznej kondycji. :)))

                I charakterze.
                Czy to oznacza, że zostałaś namówiona na konie?
                to teraz spróbujemy jeszcze namówić Chatkę do przyjazdu...
                • ralston Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w 29.04.03, 09:09
                  wolny_wilk napisał:

                  > Gość portalu: habitus napisał(a):
                  >
                  > > A może ja bym chciała, żeby mnie Ralston podsadził...:)) Ale, cóż, poradzę
                  >
                  > > sobie sama, dzięki za uznanie. Wyglądam na osobę o żelaznej kondycji. :)))
                  >
                  > I charakterze.
                  > Czy to oznacza, że zostałaś namówiona na konie?
                  > to teraz spróbujemy jeszcze namówić Chatkę do przyjazdu...


                  No to kiedy się umawiamy na to podsadzanie? ;)
                  • wolny_wilk Re: Rals, czy Ula daje Ci, żyć, czy wpadniecie w 30.04.03, 19:37
                    ralston napisał:

                    > No to kiedy się umawiamy na to podsadzanie? ;)

                    Mi pasuje dowolny termin, byleby była to środa za tydzień rano.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja