a moze by tak jutro na rower?

IP: w3cache:* / *.gazeta.pl 02.05.03, 22:48
W Bialymstoku sprzedaje sie co roku mnostwo dobrych rowerow, a jeszcze
wiecej tych slabszych. Co sie z nimi potem dzieje? Stoja w piwnicach? Sluza
do wozenia na bagazniku samochodu?
Moze by tak wybrac sie gdzie razem? Wiecie jak fajnie jezdzi sie w grupie?
Mam propozycje. Niech kazdy kto ma rower i chce sie czasami przejechac, a
nie wie gdzie, albo nie ma z kim, albo mu sie samemu niechce, niech sie
odezwie. Zorganizujmy sobie regularne wycieczki. Takie prawdziwe wycieczki,
bez liczenia sredniej, przejechanych kilometrow, scigania sie pod kazda
napotkana gorke.
Mamy naprawde ladne lasy, a i tuz pod miastem jest gdzie pojezdzic. Np
Pietrasze, lotnisko, Olmonty, Hryniewicze. Brak kondycji? A po co ona?
Chcecie sie scigac? To pod Sprint zapraszam. W niedziele, o 10 :)))
Zapraszam do dyskusji.
    • Gość: |andy| Re: a moze by tak jutro na rower? IP: *.com / 192.168.4.* 02.05.03, 22:53
      OOOOO to może i ja bym się załapał? Warto pomyśleć...

      Pozrawiam
      Andrzej
      • Gość: rowerzyk Re: a moze by tak jutro na rower? IP: w3cache:* / *.gazeta.pl 03.05.03, 15:09
        Gość portalu: |andy| napisał(a):

        > OOOOO to może i ja bym się załapał? Warto pomyśleć...
        Nie ma nad czym myslec, tylko trzeba sie umowic. Najlepiej poinformuj tez
        znajomych rowerzystow i moze sie wkoncu gdzies razem wybierzemy.


        Moje GG 1971612
    • Gość: zorro Re: a moze by tak jutro na rower? IP: *.tkb.net.pl 03.05.03, 12:38
      chętnie bym się wybrał , ale wy jeżdzicie po 60-100km. Jak dla mnie to za dużo.
      ale 30-40 b,chętnie i to w odpowiednim tempie
      • Gość: rowerzyk Re: a moze by tak jutro na rower? IP: w3cache:* / *.gazeta.pl 03.05.03, 15:21
        Gość portalu: zorro napisał(a):

        > chętnie bym się wybrał , ale wy jeżdzicie po 60-100km. Jak dla mnie to za
        dużo.
        > ale 30-40 b,chętnie i to w odpowiednim tempie

        Odrobine wiary w siebie... Przyjedz jutro, sprobuj... Co ci zalezy, najwyzej
        odlaczysz sie i wrocisz do domu. Taki wstyd przyznac sie ze sie nie da rady?
        Wkoncu bez przesady, pod Sprint nie przyjezdzaja cyborgi, tylko ludzie. A
        przeciez kazdy kiedys zaczynal...
    • Gość: rowerzyk Kondycja, kondycja, kondycja... IP: w3cache:* / *.gazeta.pl 03.05.03, 16:01
      Ludzie! troche wiecej wiary w siebie!
      To chyba naturalne, ze jak ktos jezdzil cala zime to jego kondycja bedzie
      lepsza niz kogos, kto dopiero wyciagna rower z piwnicy.
      Kilka dni temu bylem swiadkiem sytuacji ze, 2 dziewczyny za zadne skarby nie
      chcialy sie dac namowic na 20 kilometrowa wycieczke za miasto. (umre! dostane
      zawalu! ja nie dam rady! ja nie mam _kondycji_ itp...) Poczym pojechalismy do
      Ogrodniczek. Wrocily z usmiechem na twarzy. I nawet zadowolone popimo ze bylo
      pare gorek i wracalismy pod wiatr. I jak myslicie ile przejechalismy km? :)
      Ja oczywiscie popisywalem sie wyscigami pod gorki i poscigami z autobusami
      PKS, ale to juz moja prywatna sprawa :)
      Nie obylo sie bez kilku postojow, "az wszyscy dojada" ale czy to wkoncu cos
      zlego? Przeciez jechalismy dla samej przyjemnosci z jazdy, a nie by dotzec
      gdzies na czas...

      Poza coniedzielnymi zbiorkami pod Sprintem staram sie pojawiac na Plantach
      przy duzej fontannie codziennie o 18. Jak cos to nie bac sie, podchodzic i
      pytac :) Ja pacierze odmawiam, ale rowerowania nigdy :)
      Jak by co, to moj rower wyglada mniejwiecej tak:
      www.fizol.ne.pl/Ludzie/Sprzet/sprzet.html
      Albo tak:
      80.240.169.83/raiders/foto/r_rowerz.jpg (bardziej ludzki adres stronki
      to www.ptr.dojlidy.prv.pl jednak serwer stoi na slabiutkim laczu wiec
      niestety laduje sie wolniutko)

      Acha co sadzicie o spotkaniach w soboty o 11 pod pomnikiem Pilsudskiego?
      • Gość: annabl Re: Kondycja, kondycja, kondycja... IP: *.student.pw.edu.pl / 10.7.52.* 04.05.03, 10:38
        mowiac o kondycji: niektorym ludziom sprawia problem wjechanie pod 10 gorke
        (np. mnie) a niektorym nie (np. mojemu bratu)
        pozdrowienia wszystkim rowerzystom miedzy tirami na drogach
        ;)
    • Gość: MaCieK^^ Re: a moze by tak jutro na rower? IP: *.tkb.net.pl 04.05.03, 19:38
      Ja jestem jak najbardziej za takiemi "normalnymi" spotkaniami :) Sobota tez
      pasuje, oby nie bylo samych zawodowcow, moge jezdzic i caly dzien ale z jakimis
      przystankami od czasu do czasu i bez forsowania, tak...rekreacyjnie :)
Pełna wersja