obserwer11
13.03.07, 03:19
Plutycze grudzień 1964 - pamiętam tą zimę, śniegu dowaliło, uśmiechnięta
babcia na progu wienikom obmiata śnieg, z domu wydobywa się zapach pieczonego
chleba razowego ( dla mnie wówczas był on ogromny ).
Świeżą pajdę dostałem na przywitanie, zapach ten uleciał mi gdzię hen w dal.
Obrazek ten pamiętam do dziś.
Pierwszy mój nocleg na zapiku, cudnr ciepło, zapach suszonych jabłek i
gruszek w białych woreczkach zawieszonych przy suficie ...czekających w
kolejce do koladki. Było minęło .