Do LasVegasmana.

15.03.07, 10:27
Czekamy na fotorelację z wyburzenia stardust. Wklej ją gdzieś i daj link.
    • Gość: LasVegasMan Re: Do LasVegasmana. IP: *.dhcp.embarqhsd.net 15.03.07, 12:28
      Zdjec niestety nie mam z tego. Odbywalo sie to w nocy okolo 2:30. Gdybym mial
      wolne, to bym pojechal zobaczyc i porobic zdjecia, ale niestety to bylo zbyt
      pozno, a pracowac trzeba. Znalazlem filmowy link, na ktorym to jest pokazane.

      video.nbc5.com/player/?id=81203
      • skoropis Re: Do LasVegasmana. 15.03.07, 12:37
        Dzięki!
        • Gość: zainteresowany Re: Do LasVegasmana. IP: *.elpos.net 15.03.07, 23:29
          Czemu wysadzili to kasyno?
          • Gość: Vor v Zakonie Re: Do LasVegasmana. IP: *.asfd.broadband.ntl.com 16.03.07, 00:00
            tam sa inne kalkulacje ekonomiczne.
            kasyno na chodzie przynosi szalone dochody
            a takie w wiecznym remoncie narastajace straty.
            Zamiast sie martwic gdzie i jak zalozyc nowinki
            technologiczne, swiatlowody, pluskwy do szpiegowania
            klientow, lepiej juz rozpizdzic wszystko w jednym
            spektakularnym wybuchu. Zdziwilbys sie widzac tempo
            w jakim kasyno odbuduja. Bo ty za to przeciez zaplacisz,
            o ile tam kiedys pojedziesz.
            • skoropis Re: Do LasVegasmana. 16.03.07, 00:30
              To mi przypomina hotele w Hiszpanii. Jak mi kiedyś na miejscu mówili, nowy hotel
              ma 10 lat, by się zwrócić i zarobić. A potem rozbiórka i na starym miejscu
              budowany jest nowy - lepszy.
              • Gość: LasVegasMan Re: Do LasVegasmana. IP: *.dhcp.embarqhsd.net 16.03.07, 03:35
                Odpowiadajac na zadane mi pytania sprobuje odpowiedziec jak najbardziej
                realistycznie.

                Dlaczego zburzyli? Mialo 48 lat. Na kasyno w Las Vegas to bardzo stare. Sa
                wprawdzie starsze, ale w niedlugim czasie spotka ich ten sam los.
                Najprawdopodobniej nastepnym bedzie "New Frontier" po sasiedzku. Nie tylko wiek
                ma wplyw na decyzje o likwidacji. Ci ktorzy byli w Las Vegas moze pamietaja, ze
                po sasiedzku od polnocnej strony bylo do niedawna "Westward Ho". Juz go nie ma.
                Teren ten zostal kupiony przez wlasciciela "Stardust" Boyd Gaming. Od strony
                zachodniej "Stardust" byl hotel "Bagetel", ktory rowniez zostal przez nich
                kupiony. Rowniez w najblizszym czasie zrowna sie z ziemia. Powstanie OGROMNY
                plac, na ktorym juz sie zaczely prace budowlane pod nowe kasyno i resort pod
                nazwa "Echelon" www.echelonresort.com/main.html Beda tam cztery hotele i
                oczywiscie kasyno.
                Dlaczego sie burzy? Bo sie nie oplaca remontowac. Poza tym Stardust byl
                ulokowany zbyt centralnie na swoim placu i w sumie blokowal jego ewentualna
                rozbudowe. Cztery hotele jakie maja byc w tym miejscu zbudowane maja byc gotowe
                w roku 2010 i posiadac w sumie 5500 pokoi. W Polsce to przedsiewziecie na
                dwadziescia lat.

                Poza Stardust jak juz pisalem w kolejce czekaja juz New Frontier, Riviera,
                Circus Circus, Imperial Palace, Osheas, Flamingo, Barbary Coast i moze Sahara.
                Dla tych co znaja Barbary Coast informacja: kilka dni temu zmienilo nazwe na
                Bills, ale chyba tylko do czasu decyzji o zburzeniu.

                W Las Vegas tzw. Strip zmienia wyglad non stop. Jesli byles tu w ubieglym roku,
                to juz sa znaczne zmiany.
                • pijany_latarnik Re: Do LasVegasmana. 17.03.07, 03:06
                  Niewiarygodne a jednak prawdziwe! Las Vegas to dziwne miasto. Wszystko jest
                  drogie oprócz luksusowych hoteli. Przy odrobinie sprytu i odrobinie silnej woli
                  można za marne centy pławić się w tandetnym luksusie całkiem tanio. Silna wola
                  przyda się bo wszystkie drogi prowadzą do hazardu i najpiękniejszych
                  sprzedajnych urodziwych dziewczyn z całego świata. Ponieważ prostytucja jest tu
                  legalna, bo poza tym tylko w kilku stanach, to marne nędzne amerykańskie grubasy
                  średniego szczebla przyjeżdżają tu, przepłacają za panienki a i tak trafiaję do
                  cassina i tam resztę kasy zostawiają. Komu mało, może wciągnąć ścieżkę kokainy w
                  lub zajarać cracka w nieciekawym towarzystwie.
                  • Gość: LasVegasMan Re: Do LasVegasmana. IP: *.dhcp.embarqhsd.net 17.03.07, 05:10
                    Tu nalezy sie sprostowac kilka spraw, aby ktos nie zrozumial, ze tak naprawde
                    jest jak pijany latarnik pisze.

                    pijany_latarnik napisał:

                    > Niewiarygodne a jednak prawdziwe! Las Vegas to dziwne miasto. Wszystko jest
                    > drogie oprócz luksusowych hoteli. Przy odrobinie sprytu i odrobinie silnej woli
                    > można za marne centy pławić się w tandetnym luksusie całkiem tanio.

                    Czasy taniochy juz minely. Faktem jest, ze jeszcze czasami mozna znalezc pokoj w
                    ciekawym hotelu za dosc male pieniadze, ale tylko, gdy w miescie nic
                    specjalnego sie nie dzieje, a to sie zdarza coraz mniej. Bez stowki za noc w
                    ciekawszym hotelu niczego nie zwojujesz.

                    Silna wola
                    > przyda się bo wszystkie drogi prowadzą do hazardu i najpiękniejszych
                    > sprzedajnych urodziwych dziewczyn z całego świata. Ponieważ prostytucja jest tu
                    > legalna,

                    STOP. W Las Vegas i Clark County w ktorym to miasto sie znajduje prostytucja
                    jest NIELEGALNA!!! To, ze ona istnieje, to istnieje na takich samych zasadach,
                    jak w kazdym innym miescie.

                    bo poza tym tylko w kilku stanach, to marne nędzne amerykańskie grubas
                    > y
                    > średniego szczebla przyjeżdżają tu, przepłacają za panienki a i tak trafiaję do
                    > cassina i tam resztę kasy zostawiają. Komu mało, może wciągnąć ścieżkę kokainy
                    > w
                    > lub zajarać cracka w nieciekawym towarzystwie.

                    Tu tez wlasciwie sie nie zgodze. Panienkami interesuja sie glownie skosnoocy,
                    mlodzi, ktorym fujara stoi na widok byle dziewczyny lub ci, ktorzy maja
                    prawdziwe pieniadze. Kokaina i crack nie sa punktem zainteresowania
                    przyjezdnych. Maja to i tak w kazdym miescie.
                    • llatarnik nie oszukuj ludzi! 25.07.07, 15:54
                      Czy ty myślisz, że jak ja sobie czasami odpuszczam, to możesz BEZKARNIE ludzi
                      oszukiwać, degeneracie? Odpuściłem ze względu na twój żałośnie niski poziom
                      intelektu, ale od dzisiaj każda twoja kłamliwa wypowiedź będzie sprostowana i
                      napiętnowana a jak dotychczas, 95% twoich wypowiedzi o USA to były kłamstwa.
                      Jesteś zwykła, żałosna hiena żerująca na nieznajomości realiów USA.

                      Teraz do tematu. Byłem w Las Vegas 2 razy. Zapewniam wszystkich, że prostytucja
                      jest tam legalna, jakieś 20% populacji w kasynach to prostytutki, które wcale
                      się z tym nie kryją.

                      Podłym kłamstwem, że tak samo jest w innych stanach. W innych stanach w
                      miejscach, gdzie stoją prostytutki stoją również powabne policjantki przebrane
                      za prostytutki. Sama propozycja seksu czy pytanie o cenę kończy się zakuciem i
                      aresztem. W Las Vegas jest to niemożliwe. Oglądam czasami amerykańską wersję
                      programu Gliny czyli Cops i jak ten mitoman z burdelu zwanego Las Vegas będzie
                      się stawiał to coś chyba znajdę na ten temat na You Tube.

                      Przeraża mnie podła próba manipulacji tego degenerata waszymi umysłami. Owszem,
                      jest taki paragraf, że w hrabstwie Clark prostytucja jest nielegalna, ale drugie
                      prawo mówi, że jak ku..two trzyma się 400 jardów od kościołów szkół i uczelni,
                      to jest legalne. Welcome to America!

                      "Another statute clearly establishes, that where prostitution is legal, the safe
                      distance for a 'house of ill fame', from student classrooms or houses of God is
                      400 yards."
                      lasvegas.about.com/cs/legalprostitution/a/Sex_workers.htm
                      • Gość: kocur klakier brawo Latarniku, wyrwij chwasta! IP: 209.59.121.* 25.07.07, 18:03
                      • Gość: LasVegasMan Re: nie oszukuj ludzi! IP: 76.0.243.* 25.07.07, 19:08
                        llatarnik napisał:

                        > Przeraża mnie podła próba manipulacji tego degenerata waszymi umysłami. Owszem,
                        > jest taki paragraf, że w hrabstwie Clark prostytucja jest nielegalna, ale drugi
                        > e
                        > prawo mówi, że jak ku..two trzyma się 400 jardów od kościołów szkół i uczelni,
                        > to jest legalne. Welcome to America!
                        >
                        > "Another statute clearly establishes, that where prostitution is legal, the saf
                        > e
                        > distance for a 'house of ill fame', from student classrooms or houses of God is
                        > 400 yards."

                        Jestes jeszcze glupszy niz myslalem. Prostytutki sa wszedzie nawet w Bialymstoku
                        i to niedaleko kosciolow. Palniuj lbem w latarnie, to sie moze obudzisz z letargu.
                        • llatarnik Re: nie oszukuj ludzi! 25.07.07, 19:25
                          Coś ci puszcza, chamie z burdelu. Co to jest? Niech zgadnę - chyba nerwy! Muszę
                          się tobą zaopiekować. Nie dziękuj mi za to, bo nie zamierzam się z tobą zbytnio
                          przyjaźnić.
                          • Gość: LasVegasMan Re: nie oszukuj ludzi! IP: *.dhcp.embarqhsd.net 25.07.07, 19:31
                            llatarnik napisał:

                            > Coś ci puszcza, chamie z burdelu. Co to jest? Niech zgadnę - chyba nerwy! Muszę
                            > się tobą zaopiekować. Nie dziękuj mi za to, bo nie zamierzam się z tobą zbytnio
                            > przyjaźnić.

                            Mnie nerwy nie puszczaja. Ja sie smieje z oslow, ktorzy placza, a nie umieja
                            niczego udowodnic.
                      • Gość: Acro Re: nie oszukuj ludzi! IP: *.aster.pl 25.07.07, 21:48
                        Też byłem w LV dwa razy, straciłem trochę kasy w kasynach, ale żadnych dziwek
                        nie widziałem. Kilka moooooże - troche dziwnie ubrane, ale Amerykanie w ogóle
                        po robocie się dziwnie ubierają. W żadnym wypadku nie 20% - chyba ze dla
                        ciebie każda laska z ktrótkich spodenkach to qrwa.

                        poza tym, nawet jeśli - ale perfidna manipulacja LVMana! totalnie nas wykiwał!
                        Dzięki za czujnośc proleratiacką - to zupełnie zmiania mój swiatopogląd! :))
                        • Gość: LasVegasMan Re: nie oszukuj ludzi! IP: *.dhcp.embarqhsd.net 25.07.07, 22:25
                          Gość portalu: Acro napisał(a):

                          > Też byłem w LV dwa razy, straciłem trochę kasy w kasynach, ale żadnych dziwek
                          > nie widziałem. Kilka moooooże - troche dziwnie ubrane, ale Amerykanie w ogóle
                          > po robocie się dziwnie ubierają. W żadnym wypadku nie 20% - chyba ze dla
                          > ciebie każda laska z ktrótkich spodenkach to qrwa.
                          >
                          > poza tym, nawet jeśli - ale perfidna manipulacja LVMana! totalnie nas wykiwał!
                          > Dzięki za czujnośc proleratiacką - to zupełnie zmiania mój swiatopogląd! :))

                          Na tzw. Stripie dziwek nie znajdziesz chyba, ze podstawione policjantki, ktore
                          czasami wylapuja glupich i narwanych turystow.
                          Na Stripie, w 95% to turysci. Lokalni tam nie chodza chyba, ze pracuja w jakims
                          z biznesow na Stripie lub oprowadzaja znajomych.
                          Krotkie spodenki sa w modzie szczegolnie w Las Vegas przy 45*C. Jesli komus
                          kobiece nozki przeszkadzaja, proponuje pielgrzymke do Czestochowy. Ja wole ladne
                          nozki niz najpiekniejsza sutanne.
                        • gerwazjusz Re: nie oszukuj ludzi! 26.07.07, 21:22
                          Gość portalu: Acro napisał(a):

                          > Też byłem w LV dwa razy, straciłem trochę kasy w kasynach, ale żadnych dziwek
                          > nie widziałem. Kilka moooooże - troche dziwnie ubrane, ale Amerykanie w ogóle
                          > po robocie się dziwnie ubierają. W żadnym wypadku nie 20% - chyba ze dla
                          > ciebie każda laska z ktrótkich spodenkach to qrwa.
                          >
                          > poza tym, nawet jeśli - ale perfidna manipulacja LVMana! totalnie nas wykiwał!
                          > Dzięki za czujnośc proleratiacką - to zupełnie zmiania mój swiatopogląd! :))

                          pomyliłeś swiemianoukę z Las Vegas!
                          • Gość: amerykanin Re: nie oszukuj ludzi! IP: *.dhcp.gnvl.sc.charter.com 26.07.07, 21:34
                            "Another statute clearly establishes, that where prostitution is legal, the safe
                            distance for a 'house of ill fame', from student classrooms or houses of God is
                            400 yards."

                            Latarnik zacytował z website Las Vegas. Z tego wniosek, że Las Vegas Man nie
                            potrafi czytać po angielsku. Ja też mam wątpliwości, że kiedykolwiek był on w
                            USA, skoro zupełnie nie zna angielskiego i tutejszych realiów.
                            • Gość: Acro Re: nie oszukuj ludzi! IP: *.aster.pl 26.07.07, 22:10
                              Gość portalu: amerykanin napisał(a):

                              > "Another statute clearly establishes, that where prostitution is legal, the
                              saf
                              > e
                              > distance for a 'house of ill fame', from student classrooms or houses of God
                              is
                              > 400 yards."
                              >
                              > Latarnik zacytował z website Las Vegas. Z tego wniosek, że Las Vegas Man nie
                              > potrafi czytać po angielsku. Ja też mam wątpliwości, że kiedykolwiek był on w
                              > USA, skoro zupełnie nie zna angielskiego i tutejszych realiów.

                              Dobra uwaga. Jest oczywiste że człowiek, cytujący website LV, nie może znać
                              angielskiego. I na pewno nie był w USA bo przecież każdy, kto tam byl choć raz
                              wie, w którym stanie prostytucja jest legalna, a w którym nie jest.
                            • Gość: LasVegasMan Re: nie oszukuj ludzi! IP: *.dhcp.embarqhsd.net 26.07.07, 22:39
                              Gość portalu: amerykanin napisał(a):

                              > "Another statute clearly establishes, that where prostitution is legal, the saf
                              > e
                              > distance for a 'house of ill fame', from student classrooms or houses of God is
                              > 400 yards."
                              >
                              > Latarnik zacytował z website Las Vegas. Z tego wniosek, że Las Vegas Man nie
                              > potrafi czytać po angielsku. Ja też mam wątpliwości, że kiedykolwiek był on w
                              > USA, skoro zupełnie nie zna angielskiego i tutejszych realiów.

                              Do tych mundrych, co nie umieja korzystac z informacji lub probuja ja przekrecic.

                              Above statement is correct ONLY for the rest of the State of Nevada. NOT Clark
                              County. In Clark County prostitution is illegal. If you are so smart asshole and
                              can read English, you can learn it on your own. Here the link:

                              lasvegas.about.com/b/a/048707.htm
                              You don't need to make a full of yourself and call me a liar, because the only
                              full is the one, who mixes the truth with their own stupidities.

                              • Gość: idzikczortu Re: nie oszukuj ludzi! IP: *.sub-70-198-231.myvzw.com 26.07.07, 23:11
                                Panie "LasVegasMan":
                                Ja akurat sie teraz nie denerwuje bo wiem, ze ta panska furia po angielsku
                                (ubogacona plgawym jezykiem), nie jest skierowana do mnie. Ale, sadzac po
                                pisaniu, to ja na pana miejscu juz trzymal bym sie polskiego. Bo widzi pan to
                                jest internet i kazdy moze to przeczytac i sam ocenic. Ja juz nie mowie o
                                bledach w slowach ja mam takze na mysli konstruowanie zdan ktore w jednej
                                czesci sa, a jakze, "idiomatic" a w drugiej - "literatim" tj., doslownym
                                tlumaczeniem z polskiego. Mieszanki zas, jak wszedzie, nie maja dobrej renomy.
                              • llatarnik analfabeta, niestety. 27.07.07, 01:05
                                Gość portalu: LasVegasMan napisał(a):

                                > You don't need to make a full of yourself and call me a liar, because the only
                                > full is the one, who mixes the truth with their own stupidities.
                                >
                                Język rzeczywiście plugawy, to przetłumaczę tylko ostatnie zdanie:

                                Nie potrzebujesz robić pełnego siebie i nazywać mnie kłamcą, ponieważ jedyny
                                pełny jest jeden, kto miesza tą prawdę z ich własnymi (stupidities) - domyślam
                                się że miało być głupoty.

                                Just a fool!
                                • Gość: LasVegasMan Re: analfabeta, niestety. IP: *.dhcp.embarqhsd.net 27.07.07, 01:11
                                  Ciesze sie, ze udalo ci sie zlapac przeliterowanie. Ty nawet tego bez slownika
                                  nie potrafisz, bo nie umiesz zrozumiec tekstow.
                              • Gość: biaostoczanin Re: nie oszukuj ludzi! IP: *.dsl.bell.ca 28.07.07, 15:07
                                Ouch! you're trying hard but... Yeah, you need to improve your spelling and
                                grammar. Sorry bud, but if you do something, do it right. Greets.
                                • janou21 Re: nie oszukuj ludzi! 28.07.07, 15:19
                                  Gość portalu: biaostoczanin napisał(a):

                                  > Ouch! you're trying hard but... Yeah, you need to improve your spelling and
                                  > grammar. Sorry bud, but if you do something, do it right. Greets.
                                  -------------------------
                                  C'est très malin d'écrire en anglais,n'est ce pas?:)
                                  • Gość: białostoczanin Re: nie oszukuj ludzi! IP: *.dsl.bell.ca 03.08.07, 05:38
                                    Allo, ca va? C'est la vie. :))
                                    Sorry but my French has very rough edges, greets.
                          • Gość: Acro Re: nie oszukuj ludzi! IP: *.aster.pl 26.07.07, 22:06
                            gerwazjusz napisał:

                            > Gość portalu: Acro napisał(a):
                            >
                            > > Też byłem w LV dwa razy, straciłem trochę kasy w kasynach, ale żadnych dz
                            > iwek
                            > > nie widziałem. Kilka moooooże - troche dziwnie ubrane, ale Amerykanie w o
                            > góle
                            > > po robocie się dziwnie ubierają. W żadnym wypadku nie 20% - chyba ze dla
                            >
                            > > ciebie każda laska z ktrótkich spodenkach to qrwa.
                            > >
                            > > poza tym, nawet jeśli - ale perfidna manipulacja LVMana! totalnie nas wyk
                            > iwał!
                            > > Dzięki za czujnośc proleratiacką - to zupełnie zmiania mój swiatopogląd!
                            > :))
                            >
                            > pomyliłeś swiemianoukę z Las Vegas!

                            No faktycznie, mozliwe, takie podobne - tobie pewno tez się bez przerwy mylą?
                            • gerwazjusz Re: nie oszukuj ludzi! 26.07.07, 22:21
                              Ośmieszasz się arco. Takiemu durniowi jak ty nikt by wizy nie dał. Angielskiego
                              w szkole nie uczyli?
                              • Gość: Acro Re: nie oszukuj ludzi! IP: *.aster.pl 26.07.07, 22:49
                                A, bo to na angielskim uczą, że durniom nie dają wizy? No widać musiałem być
                                chory, jak to przerabialismy...
                                • Gość: LasVegasMan Re: nie oszukuj ludzi! IP: *.dhcp.embarqhsd.net 26.07.07, 22:55
                                  Gość portalu: Acro napisał(a):

                                  > A, bo to na angielskim uczą, że durniom nie dają wizy? No widać musiałem być
                                  > chory, jak to przerabialismy...

                                  Dawac to daja, ale laduja na dachach w Chicago i Nowym Jorku, albo szlifuja
                                  kible, a pozniej udaja, ze "znaja" angielski i jak znajda dwa lub trzy slowa,
                                  ktore im pasuja, to sie nimi chwala. Niestety trzeba umiec wiecej niz trzy po
                                  trzy. Pracujac w turystyce w Las Vegas wiem wiecej niz to co podaja na internecie.
                                  • gerwazjusz Re: nie oszukuj ludzi! 26.07.07, 23:07
                                    Dzisiaj pracę zmieniłeś mitomanie? Jeszcze dwa dni temu byłeś podobno kierowcą
                                    ciężarówki!

                                    "Another statute clearly establishes, that where prostitution is legal, the safe
                                    distance for a 'house of ill fame', from student classrooms or houses of God is
                                    400 yards."

                                    Inne prawo jasno ustala, że że prostytucja jest legalna, jeżeli odległość od
                                    domu uciech od szkół, uczelni i świątyń jest 400 jardów.

                                    P.S. Nie chodzi tu o burdele.
                                    • Gość: LasVegasMan Re: nie oszukuj ludzi! IP: *.dhcp.embarqhsd.net 27.07.07, 00:55
                                      gerwazjusz napisał:

                                      > Dzisiaj pracę zmieniłeś mitomanie? Jeszcze dwa dni temu byłeś podobno kierowcą
                                      > ciężarówki!

                                      Pewnie ci sie cos pop... lub nie znasz nawet jezyka polskiego.

                                      >
                                      > "Another statute clearly establishes, that where prostitution is legal, the saf
                                      > e
                                      > distance for a 'house of ill fame', from student classrooms or houses of God is
                                      > 400 yards."
                                      >
                                      > Inne prawo jasno ustala, że że prostytucja jest legalna, jeżeli odległość od
                                      > domu uciech od szkół, uczelni i świątyń jest 400 jardów.
                                      >
                                      > P.S. Nie chodzi tu o burdele.

                                      Prostytucja to burdele. Uprawianie seksu za pieniadze jest tez prostytucja. Jako
                                      taka jest zabroniona i za nia karaja w Las Vegas. To, ze znalesc mozna na ulicy
                                      cichodajke, to widzialem tez i Bialymstoku obok kosciola Rocha. To teraz
                                      powiesz, ze w Bialymstoku prostytucja tez jest oficjalnie dozwolona?
                                      Z kolei cyckarnie to nie prostytucja. Jesli nie umiesz tego odroznic, to nie ma
                                      o czym dyskutowac.
                                      • www.zieloni-bialystok.w.pl dziki zachód 27.07.07, 08:56
                                        w Polsce prostutucja nie jest karalna
                                        a wiec jest legalna
                                        karalne jest czerpanie korzysci z czyjegos nierzadu
                                        albo zmuszanie do nierzadu czyli prostytutki nie sa karane, ale alfonsi juz tak

                                        a najgorsze w USA sa:

                                        POWSZECHNY DOSTEP DO BRONI
                                        DZIKI ZACHÓD=BROŃ DLA KAŻDEGO=DLA
                                        NAJGŁUPSZYCH,PRZESTĘPCÓW,FRUSTRATÓW,TERRORYSTÓW,ZAMACHOWCÓW,PSYCHICZNIE CHORYCH
                                        tak ze nawet sprzeczka malzenska czy dzieciaków albo stluczka samochodowa
                                        konczyc sie moze stzrelanina

                                        I KARA SMIERCI (ZRODLO DO NADUZYC, FALSZYWYCH OSKARZEN, POMYLEK SADOWYCH)

                                        no i Bush ktory zostal prezydentem po sfalszowanych wyborach i oszukuje
                                        wszystkich Amerykanów, którzy haruja na niego i jego naftowe spółki z Ben
                                        Ladenem www.wojna-o-rope.w.pl

                                        nawiasem mowiac wedlug interia.pl benzyna kkosztuje w USa 2,33 zł, w Polsce
                                        4,40 zł :)
                                        • Gość: LasVegasMan Re: dziki zachód IP: *.dhcp.embarqhsd.net 28.07.07, 04:51
                                          www.zieloni-bialystok.w.pl napisał:

                                          > a najgorsze w USA sa:
                                          >
                                          > POWSZECHNY DOSTEP DO BRONI
                                          > DZIKI ZACHÓD=BROŃ DLA KAŻDEGO=DLA
                                          > NAJGŁUPSZYCH,PRZESTĘPCÓW,FRUSTRATÓW,TERRORYSTÓW,ZAMACHOWCÓW,PSYCHICZNIE CHORYCH
                                          > tak ze nawet sprzeczka malzenska czy dzieciaków albo stluczka samochodowa
                                          > konczyc sie moze stzrelanina

                                          Moze, ale nie musi. Nie raz mialem wymiane zdan z zona, a jednak broni nie
                                          uzywalem. Trzeba wiedziec, kiedy ja uzyc. Jednoczesnie mialem okazje pokazac
                                          lufe dwoch policjantom, ale to przez ich glupote. Walili do drzwi o 2:30 rano
                                          przez pomylke. Przeprosi i grzecznie pojechali.

                                          >
                                          > I KARA SMIERCI (ZRODLO DO NADUZYC, FALSZYWYCH OSKARZEN, POMYLEK SADOWYCH)

                                          Z naduzyciami to raczej sie nie zgodze, ale z reszta to tak. Mimo wszystko,
                                          jestem za kara smierci.

                                          Zakaz posiadania broni jest bezsensowny. Czlowiek, ktory nie chce nikomu zrobic
                                          nic zlego bedzie pozbawiony dostepu do broni, a dran i tak na ulicy kupi. To
                                          bezsens.
                                          • ogabignac Re: dziki zachód 31.07.07, 01:58
                                            To się rozczarowałem bo ja akurat i za jednym i drugim przeciw...
                              • gerwazjusz WSI-24 kłamie??? 26.07.07, 22:52
                                To, czego prawo zabrania w innych stanach, w Nevadzie jest dozwolone. Na ulicy
                                można pić alkohol, prostytucja jest dozwolona, a hazard jest niemal zalecany.
                                Trudno się temu dziwić - w hrabstwie Clark, gdzie leży Las Vegas
                                zarejestrowanych jest 1271 kasyn.

                                Na ulicach obcokrajowcy (najczęściej imigranci z krajów afrykańskich)
                                „naganiają” turystów do pobliskich klubów nocnych i agencji towarzyskich. Z
                                pobliskich kasyn dobiega charakterystyczny dźwięk lecących monet. Las Vegas
                                nigdy nie zasypia.

                                www.wiadomosci24.pl/artykul/prawdziwe_oblicze_ameryki_dzika_przyroda_las_vegas_i_mormoni_29209.html
                                • Gość: LasVegasMan Re: WSI-24 kłamie??? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 26.07.07, 23:04
                                  gerwazjusz napisał:

                                  > To, czego prawo zabrania w innych stanach, w Nevadzie jest dozwolone. Na ulicy
                                  > można pić alkohol, prostytucja jest dozwolona, a hazard jest niemal zalecany.
                                  > Trudno się temu dziwić - w hrabstwie Clark, gdzie leży Las Vegas
                                  > zarejestrowanych jest 1271 kasyn.
                                  >
                                  > Na ulicach obcokrajowcy (najczęściej imigranci z krajów afrykańskich)
                                  > „naganiają” turystów do pobliskich klubów nocnych i agencji towarzy
                                  > skich. Z
                                  > pobliskich kasyn dobiega charakterystyczny dźwięk lecących monet. Las Vegas
                                  > nigdy nie zasypia.
                                  >
                                  >
                                  www.wiadomosci24.pl/artykul/prawdziwe_oblicze_ameryki_dzika_przyroda_las_vegas_i_mormoni_29209.html

                                  Ten ktos, kto to pisal nie ma pojecia o Las Vegas. Przejechal sie pewnie
                                  samochodem po Stripie i juz jest starym bywalcem Las Vegas. "Imigranci z krajow
                                  afrykanskich" jakie to glupie i zalosne bzdury. Ten rodzaj "reklamy" zawsze byl
                                  opanowany przez nielegalnych latynosow, a nie Afrykanczykow. Trzeba las Vegas
                                  poznac, a nie obejrzec na filmie.
                                  • Gość: amerykanin Re: WSI-24 kłamie??? IP: *.dhcp.gnvl.sc.charter.com 27.07.07, 15:47
                                    Właściwie to nie ma sensu dyskutować z kimś wulgarnym, kto twierdzi, że mieszka
                                    w Las Vegas a nie potrafi sklecić ani jednego zdania po angielsku a później
                                    jeszcze głupio tłumaczy się że rzekomo chodzi o literówkę. Z tego co wiem, to w
                                    Polsce prostytucja nie jest karalna a tylko stręczycielstwo a więc czerpanie
                                    zysku z prostytucji przez osoby trzecie. Oczywiście możliwe jest skazanie
                                    prostytutki za zakłócenie porządku, czy za niepłacenie podatków, ale nie za
                                    prostytucję. Najbardziej rozbawiła mnie bajeczka o przebranych policjantkach w
                                    cassinach. Policja w cassinach bywa bardzo sporadycznie, bardzo dyskretnie bo
                                    każde cassino ma armię ludzi, którzy czuwają nad porządkiem i policja gdy nikt
                                    nie wzywa, to tam nie zagląda. Rzeczywiście podobnie jak w Polsce nie ma burdeli
                                    tylko agencje towarzyskie, tak w samym Las Vegas nie ma burdeli tylko tzw escort
                                    agencies. Przy takiej znajomości języka rzeczywiście można być trochę
                                    wystraszonym i wszędzie widzieć policję.
                                    • Gość: LasVegasMan Re: WSI-24 kłamie??? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 28.07.07, 04:40
                                      Gość portalu: amerykanin napisał(a):

                                      > Właściwie to nie ma sensu dyskutować z kimś wulgarnym, kto twierdzi, że mieszka
                                      > w Las Vegas a nie potrafi sklecić ani jednego zdania po angielsku a później
                                      > jeszcze głupio tłumaczy się że rzekomo chodzi o literówkę.

                                      Kazdemu sie zdarza przeliterowac. Swoja droga umiem sie przyznac do pomylki i to
                                      zrobilem od razu. Co do pozostalych "zainteresowanych" to smialo moge
                                      powiedziec, ze bez uzycia korektora 95% z was nie zlozy poprawnie kilku zdan po
                                      angielsku.

                                      Najbardziej rozbawiła mnie bajeczka o przebranych policjantkach w
                                      > cassinach.

                                      Udajac cwaniaka ze "znajomoscia" angielskiego i wytykaniu bledow u kogos,
                                      wypadalo by sie trzymac poprawnej pisowni samemu, a nie wskazywac palcem na
                                      kogos "amerykaninie". W trzech kolejnych zdaniach twoich wypocin napisales
                                      niepoprawnie slowo kasyno. Uzywajac angielskiej pisowni poprawnie jest "casino"
                                      a nie "cassino". No i co troche glupio teraz? Nalezy sie teraz chyba
                                      "przepraszam", jesli cie na to stac.

                                      Policja w cassinach bywa bardzo sporadycznie, bardzo dyskretnie bo
                                      > każde cassino ma armię ludzi, którzy czuwają nad porządkiem i policja gdy nikt
                                      > nie wzywa, to tam nie zagląda.

                                      Widze, ze niektorzy wlacznie z toba maja wybojala wyobraznie o angielskim, a po
                                      polsku tez nie umieja czytac. Podaj mi fragment, w ktorym pisze, ze policja
                                      siedzi w kasynach. Nie wspomnialem o tym ani jednym slowem. Niestety twoja i
                                      innych niewiedza o Las Vegas powoduje takie efekty. Pisalem, ze sa podstawione
                                      policjantki na tzw. Stripie, ale nie w kasynie. To duza roznica. Widac, ze
                                      "tonacy lapie sie brzytwy".

                                      Rzeczywiście podobnie jak w Polsce nie ma burdel
                                      > i
                                      > tylko agencje towarzyskie, tak w samym Las Vegas nie ma burdeli tylko tzw escor
                                      > t
                                      > agencies. Przy takiej znajomości języka rzeczywiście można być trochę
                                      > wystraszonym i wszędzie widzieć policję.

                                      Mam nadzieje, ze ten fragment jest skierowany nie do mnie. Bac sie nie mam czego
                                      i kogo. Ostatecznie moge poczestowac "Smith & Wesson".
                                      • jdbad A zaczęło się tak miło:( 28.07.07, 15:34
                                        Jeden pan poprosił drugiego o zdjęcia z burzenia kasyna....
                                        I do hope , I didn't make any mistakes:)))
                                        • jdbad Re: A zaczęło się tak miło:( 28.07.07, 21:16

                                      • llatarnik mitoman z las vegas 28.07.07, 17:52
                                        Co za obrzydliwie zakłamany człowiek! Trzech ludzi z USA i jeden z Kanady mu
                                        tłumaczy, że nie zna angielskiego a on nadal brnie w kłamstwa i próbuje swoją
                                        nieznajomość języka sprowadzić do rzekomych literówek! Przecież w tym zdaniu to
                                        ciężko wszystkie błędy zliczyć! I wcale nie chodzi, że w jednym 4-literowym
                                        wyrazie robisz dwa błędy, ale używasz wyrazów typu stupidities, które w twoim
                                        założeniu miały być mocne a takie nie są i nikt ich nie używa w tym kontekscie.

                                        Musisz zrozumieć, że nie wystarczy wziąć słownik i na żywca przetłumaczyć, by
                                        zaszpanować angielskim, bo podejrzewam, że przeciętny białostocki licealista
                                        lepiej by to napisał niż ty:

                                        "You don't need to make a full of yourself and call me a liar, because the only
                                        full is the one, who mixes the truth with their own stupidities."


                                        Takie typowe zachowanie zakompleksionego wieśniaka. Na szczęście coraz mniej
                                        takich na Greenpoincie czy Jackowie. Wrzucić do zdania jakiś plugawy wulgaryzm,
                                        gwara jackowska.

                                        Policjantki na "stripie"? A na sajdłoku i w storze na kornerze kapów nie widzieł
                                        ty? A może garbeciarze koło sabłeja to przebrane kapy! Szumny szpanerski nick
                                        las vegas man, kilka słów po angielsku na krzyż, kompleksy i nienawiść do Polski
                                        i katolików, ale jakieś chore i uparte podawanie się za Polaka. Właściwie to
                                        szkoda czasu na takiego mitomana, bo wiele razy tu głupoty pisał:

                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=61702656&a=61822093

                                        • gerwazjusz Re: mitoman z las vegas 28.07.07, 20:46
                                          Jak to możliwe, że są jeszcze ludzie, którzy myślą, że prostytucja w Polsce jest
                                          nielegalna, bo nie ma burdeli. Co za dziwna logika!
                                          • jdbad :((( 28.07.07, 21:16
                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=59060998&a=66626132
                                        • Gość: LasVegasMan Sieroto z pod latarni IP: *.dhcp.embarqhsd.net 29.07.07, 06:24
                                          llatarnik napisał:

                                          > Co za obrzydliwie zakłamany człowiek! Trzech ludzi z USA i jeden z Kanady mu
                                          > tłumaczy, że nie zna angielskiego a on nadal brnie w kłamstwa i próbuje swoją
                                          > nieznajomość języka sprowadzić do rzekomych literówek! Przecież w tym zdaniu to
                                          > ciężko wszystkie błędy zliczyć! I wcale nie chodzi, że w jednym 4-literowym
                                          > wyrazie robisz dwa błędy, ale używasz wyrazów typu stupidities, które w twoim
                                          > założeniu miały być mocne a takie nie są i nikt ich nie używa w tym kontekscie.
                                          >

                                          Sieroto z pod latarni, wkrec sobie zarowke do mozgu, to moze sie poczujesz
                                          lepiej. Ja umiem sie przyznac do bledu w odroznieniu do ciebie. K...sie nawet
                                          nie wiesz o czym piszesz. Blad, ktory zrobile to wyraz "full" vs. "fool". Tu nie
                                          ma mozliwosci zrobienia dwoch bledow, jak w niektorych polskich wyrazach, bo to
                                          zupelnie inne wyrazy. dzieciole nawet nie wiesz co piszesz. Wkrec zarowke do
                                          swojej latarni i nie przyklaskuj innym, jesli sam nie umiesz udowodnic racji.
                                          Wygladasz tylko jak piesek sasiada, ktory boi sie swego cienia.

                                          > Policjantki na "stripie"? A na sajdłoku i w storze na kornerze kapów nie widzie
                                          > ł
                                          > ty? A może garbeciarze koło sabłeja to przebrane kapy! Szumny szpanerski nick
                                          > las vegas man, kilka słów po angielsku na krzyż, kompleksy i nienawiść do Polsk
                                          > i
                                          > i katolików, ale jakieś chore i uparte podawanie się za Polaka.

                                          Sieroto z pod latarni, gdybys wiedzial, co to jest Strip, to bys sie nie
                                          wychylal z ta powyzsza glupota. Znow nie wiesz o czym piszesz. Zapoznaj sie
                                          najpierw z tematem "Strip", a pozniej pisz na ten temat. Porownywanie Stripy do
                                          "sajdłoku" nie ma najmniejszego sensu. Tu nie ma porownania. Kompleksy to ty
                                          masz. Ja ich nie potrzebuje i nie mam potrzeby miec. Zazdroscisz, ze mieszkam w
                                          Las Vegas? Tez mozesz. Nie mam nienawisci do katolikow czy innych wiar, tylko
                                          mam wolny sposob myslenia. Wyzwolilem sie z zacofania i feudalizmu przy ktorym
                                          wierzacy tak obstaja. Chcesz wierzyc w karaluchy czy inne robaki, to twoja
                                          sprawa, ale nie wmawiaj innym, ze to jedyny sposob, aby byc dobrym czlowiekiem.
                                          • Gość: białostoczanin Re: Sieroto z pod latarni IP: *.dsl.bell.ca 30.07.07, 04:08
                                            Witam, bez urazy Vegas guy ale jeśli chodzi o wmawianie innym różnych "prawd" to
                                            wydaje mi się że Ty w tym brylujesz. Przy każdej okazji gardłujesz (nawet teraz
                                            off topic) jakim to ateistą jesteś. Ja jestem chrześcijaninem ale nie wykrzykuję
                                            Ci swoich racji i nie atakuję z powodu tego że jesteś nie-wierzący. Niech każdy
                                            zostanie przy swoim, nie wolno ludzi obrażać tylko dlatego że są wierzący.
                                            Wybacz ale ja jestem człowiekiem wykształconym i wolałbym aby mnie nie określano
                                            epitetami w rodzaju: ciemnogród, zacofanie i feudalizm jak to Ty masz w
                                            zwyczaju, tylko dlatego że wierzę w Boga. Sorry, ale tak Ciebie odbieram.
                                            Pozdrawiam.
                                            • Gość: LasVegasMan Re: Sieroto z pod latarni IP: *.dhcp.embarqhsd.net 30.07.07, 05:26
                                              Gość portalu: białostoczanin napisał(a):

                                              > Witam, bez urazy Vegas guy ale jeśli chodzi o wmawianie innym różnych "prawd" t
                                              > o
                                              > wydaje mi się że Ty w tym brylujesz. Przy każdej okazji gardłujesz (nawet teraz
                                              > off topic) jakim to ateistą jesteś. Ja jestem chrześcijaninem ale nie wykrzykuj
                                              > ę
                                              > Ci swoich racji i nie atakuję z powodu tego że jesteś nie-wierzący. Niech każdy
                                              > zostanie przy swoim, nie wolno ludzi obrażać tylko dlatego że są wierzący.
                                              > Wybacz ale ja jestem człowiekiem wykształconym i wolałbym aby mnie nie określan
                                              > o
                                              > epitetami w rodzaju: ciemnogród, zacofanie i feudalizm jak to Ty masz w
                                              > zwyczaju, tylko dlatego że wierzę w Boga. Sorry, ale tak Ciebie odbieram.
                                              > Pozdrawiam.

                                              Nie ja pierwszy wyskoczylem pyskowkami.
                                            • Gość: LasVegasMan Re: Sieroto z pod latarni IP: *.dhcp.embarqhsd.net 03.08.07, 01:51
                                              Gość portalu: białostoczanin napisał(a):

                                              > Witam, bez urazy Vegas guy ale jeśli chodzi o wmawianie innym różnych "prawd" t
                                              > o
                                              > wydaje mi się że Ty w tym brylujesz.

                                              To jest punkt widzenia, ktory Tobie pasuje. Niemniej jednak, gdybys przyjrzal
                                              sie dokladniej, to moja reakcja jest dopiero, gdy ktos mi wejdzie w droge.
                                              Przyklad? Nie ja pierwszy uzywam pyskowki, ktorej nie chcesz zauwazyc:

                                              llatarnik napisał:

                                              > Czy ty myślisz, że jak ja sobie czasami odpuszczam, to możesz BEZKARNIE ludzi
                                              > oszukiwać, degeneracie? Odpuściłem ze względu na twój żałośnie niski poziom
                                              > intelektu, ale od dzisiaj każda twoja kłamliwa wypowiedź będzie sprostowana i
                                              > napiętnowana a jak dotychczas, 95% twoich wypowiedzi o USA to były kłamstwa.
                                              > Jesteś zwykła, żałosna hiena żerująca na nieznajomości realiów USA.

                                              Mozna sie nie zgadzac w temacie, ale na epitety w moim kierunku odpowiem tym
                                              samym, albo z wiekszym hukiem. Nie obracam tez prawdy kota ogonem.

                                              Gość portalu: białostoczanin napisał(a):

                                              Przy każdej okazji gardłujesz (nawet teraz
                                              > off topic) jakim to ateistą jesteś.

                                              Podaj mi prosze, gdzie jest ten "off topic".

                                              Niech każdy
                                              > zostanie przy swoim, nie wolno ludzi obrażać tylko dlatego że są wierzący.

                                              Mozna natomiast, jesli ktos jest niewierzacy? Przyklad? Tytul postu na tym forum:
                                              Polski agresywny ateizm bolszewicki.
                                              Autor: llatarnik
                                              Data: 23.07.07, 19:33

                                              O ile widze, to nie zauwazyles niczego zlego w ataku niewierzacych.

                                              > Wybacz ale ja jestem człowiekiem wykształconym i wolałbym aby mnie nie określano
                                              > epitetami w rodzaju: ciemnogród, zacofanie i feudalizm jak to Ty masz w
                                              > zwyczaju, tylko dlatego że wierzę w Boga. Sorry, ale tak Ciebie odbieram.

                                              Widzisz, tak sie sklada, ze ja rowniez jestem czlowiekiem wyksztalconym mimo, ze
                                              nie pracuje w swoim zawodzie i rowniez nie lubie, jesli mnie ktos ubliza.
                                              Ciemnogród, zacofanie i feudalizm jest tylko okresleniem faktow, a nie mitem.
                                              Okreslenie, ze Polska jest krajem biednym jest prawda, ale nie zmienia to faktu,
                                              ze sa tez i ludzie bogaci. Nie widze tez przez to powodu, aby czuc sie urazonym,
                                              chyba ze sie rozumie biale jest biale, ale na wszelki wypadek powiem, ze czarne,
                                              bo tak w kosciele uczono. Tak sie sklada, ze ja i inni w wielu postach pytalo o
                                              dowod na istnienie Boga. Odpowiedzia zawsze byla odpowiedz, aby udowodnic, ze
                                              nie istnieje. To jest wlasnie typowo zacofane. Jesli ktos udowadnia, ze kolo
                                              jest okragle pokazujac je, to znaczy ze to jest dowod. Nie mozna mowic, ze to
                                              nie jest dowod mimo wszystko.
                                              Jesli to rozumiesz inteletualnie, a mysle, ze tak, to powinienes rozumiec moja
                                              pozycje.
                                              • llatarnik mitoman Vegas 03.08.07, 03:34
                                                To mnie zaskoczyłeś. Byłem pewien, że wiesz kim jesteś, ale ty uważasz się za
                                                człowieka kulturalnego???????????????

                                                Znaczy to niechybnie, że nie masz żadnych znajomych Amerykanów. Specyfiką
                                                wielowyznaniowego USA jest to, że tu NAJWIĘKSZYM CHAMSTWEM jest poruszanie w
                                                towarzystwie spraw wiary czy wyznania. W pracy jeszcze gorzej, bo w porządnej
                                                firmie za próbę dyskusji o wyznaniach w pracy boss by cię zwolnił, bo by się
                                                bał, że ktoś to wykorzysta i zaskarży go, że był dyskryminowany za wyznanie i
                                                wygra grube miliony.

                                                Ty zaś prawie każdą dyskusję sprowadzasz do chamskich niewybrednych ataków na
                                                katolików. Nie przegapisz też żadnej okazji by chociaż plunąć w kierunku Polski
                                                i Polaków, że niby Polska to ciemnogród a Polacy to najgorsi, najgłupsi, itd.
                                                Ile razy można zwracać uwagę?

                                                Dlaczego wchodzisz prostaku na polskie forum i nas obrażasz? Skoro nas nie
                                                lubisz, to dlaczego tu piszesz? Przecież twierdzisz przeciw tylu osobom, że
                                                dobrze znasz angielski. Mam ci znaleźć jakieś forum czy grupę w Las Vegas? Czy
                                                ty nie uważasz, że ktoś z obcego kraju nie powinien pluć na Polskę? Że co wolno
                                                mieszkającym w Polsce, nie wypada komuś z USA? Czy nie uważasz, że TO CHAMSTWO?

                                                Poza tym jak piszesz swoje bajeczki, to myśl co robisz. Jak wymyślisz bajeczkę,
                                                że w USA mydło jest jadalne, to najwyżej ktoś dostanie rozwolnienia. Gdy jednak
                                                ktoś broń wyciągnie czy będzie trzymał w obecności policjanta, to jakbyś zabił
                                                człowieka.

                                                wiem, że ci jestem solą w oku, bo nie możesz wciskać swoich bajeczek o USA i Las
                                                Vegas oraz traktować polską tłuszczę z góry. Tu są ludzie z Kanady i wielu z
                                                USA. Dlaczego tylko ty próbujesz głupio Ameryką się chwalić zaś Polską, Polakami
                                                pogardzać i obrażać katolików?

                                                • Gość: LasVegasMan Re: mitoman llatarnik IP: *.dhcp.embarqhsd.net 03.08.07, 16:43
                                                  llatarnik napisał:

                                                  > Ty zaś prawie każdą dyskusję sprowadzasz do chamskich niewybrednych ataków na
                                                  > katolików. Nie przegapisz też żadnej okazji by chociaż plunąć w kierunku Polski
                                                  > i Polaków, że niby Polska to ciemnogród a Polacy to najgorsi, najgłupsi, itd.
                                                  > Ile razy można zwracać uwagę?

                                                  Piszesz o sobie mitomanie religijny. Ludzie wyksztalceni maja umieja rozroznic
                                                  rozsadek od glupoty. Ile razy tobie zwracac uwage, ze czas, aby Polacy mogli
                                                  wyjsc z tego niewolnictwa religijnego. Zejdz z tej ambony i wkrec sobie zarowe,
                                                  bo sie przepalila.
    • www.zielona-dobra-kasa.w.pl kocham kasę 28.07.07, 21:34
      Chrzanić lasvegasmana i innego skoropisa
      ja kocham zieloną kasę
      • skoropis Re: kocham kasę 28.07.07, 23:35
        Ale chrzan ma duże zielone liście, więc jest ok.
        :)
        • Gość: amerykanin apel-ostrzeżenie! IP: *.dhcp.gnvl.sc.charter.com 29.07.07, 17:08
          właściwie to ten biedny półgłówek las vegas man sam przypisujący sobie kosmiczne
          literówki a mi wypominający, że zbyt długo przytrzymałem palec na klawiszu s i
          wskoczyły dwie literki s zamiast jednej, nie zasługuje na ripostę a jeżeli już
          to na jedną taką autorstwa Tuwima. czuję się jednak w obowiązku ostrzec
          wszystkich, którzy kiedykolwiek przjadą do USA. nie wierzcie temu psychopacie!
          prawo własności jest tu silne, ale nigdy i nigdzie pod żadnym pozorem nie
          wyciągajcie broni w obecności policjantów! Zycie to nie amerykański film i nie
          usłyszycie tekstów typu put your gun on the ground, drop your gun, etc. pierwszy
          dźwięk jaki usłyszycie to będzie huk wystrzału. strzelający nie będzie celował,
          by ciebie zranić. on będzie celował, by ciebie zabić, bo tak został wyszkolony.
          • Gość: idzikczortu Re: apel-ostrzeżenie! IP: *.dyn.optonline.net 29.07.07, 17:26
            Niestety, to prawda o czym w sprawie policjantow w US pisze "Amerykanin".
            • Gość: LasVegasMan Re: apel-ostrzeżenie! IP: *.dhcp.embarqhsd.net 30.07.07, 05:41
              Gość portalu: idzikczortu napisał(a):

              > Niestety, to prawda o czym w sprawie policjantow w US pisze "Amerykanin".

              A jak Ty znasz te przepisy? Wyczytales w ksiazce?
          • Gość: LasVegasMan Re: apel-ostrzeżenie! IP: *.dhcp.embarqhsd.net 30.07.07, 05:37
            Gość portalu: amerykanin napisał(a):

            > właściwie to ten biedny półgłówek las vegas man sam przypisujący sobie kosmiczn
            > e
            > literówki a mi wypominający, że zbyt długo przytrzymałem palec na klawiszu s i
            > wskoczyły dwie literki s zamiast jednej,

            Moze sie to zdazyc kazdemu, ale w jednym wypadku, a nie w trzech kolejnych
            zdaniach tym samym wskazujac na kogos. To jaka widzisz roznice, jesli wpisalem
            wyraz "full" zamiast "fool"? Fonetycznie brzmia tak samo, ale spieszac sie nie
            pomyslalem nad tym. To jest typowy blad, a twoj przypadek typowa niewiedza.
            Problem w tym, ze nie umiesz sie do tego przyznac.

            nie wierzcie temu psychopacie!
            > prawo własności jest tu silne, ale nigdy i nigdzie pod żadnym pozorem nie
            > wyciągajcie broni w obecności policjantów! Zycie to nie amerykański film i nie
            > usłyszycie tekstów typu put your gun on the ground, drop your gun, etc. pierwsz
            > y
            > dźwięk jaki usłyszycie to będzie huk wystrzału.

            Gdybys mial legalne pozwolenie na bron, to bys wiedzial jakie jest prawo i jak
            nalezy postepowac. Dotyczy to zarowno wlasciciela broni, jak i policjanta. Za
            drzwiami nie wiem kto stoi i jak wali jak glupi do drzwi o 2:30 rano, to
            kwiatkami witac nie bede, tylko moge kwiatki polozyc na grob. Zapoznaj sie
            wiecej z przepisami i obowiazkami.

            Zycie to nie amerykański film i nie
            > usłyszycie tekstów typu put your gun on the ground, drop your gun, etc. pierwsz
            > y
            > dźwięk jaki usłyszycie to będzie huk wystrzału. strzelający nie będzie celował,
            > by ciebie zranić. on będzie celował, by ciebie zabić, bo tak został wyszkolony.

            Zalezy kto tym ewentualnym strzelajacym jest. Policjant ma swoje zycie i swoje
            obowiazki. Nie sadzisz chyba, ze kazdy policjant chce byc odstrzelony. Cienki
            jestes.
            • wesoly_zaskroniec Moze sie to "zdazyc" kazdemu ? 31.07.07, 01:32
              Może i morze. O kuźva! Ale uparty gigant! Ani po angielsku ani po polsku!
              • llatarnik Re: Moze sie to "zdazyc" kazdemu ? 02.08.07, 21:40
                wesoly_zaskroniec napisał:

                > Może i morze. O kuźva! Ale uparty gigant! Ani po angielsku ani po polsku!

                Tacy są najgorsi. Po polsku już zapomnieli a po angielsku jeszcze się nie
                nauczyli. Tacy tylko wstyd Polsce przynoszą.
                • Gość: bywalec salonow duch_zenona to ktory tutaj? IP: *.chello.pl 03.08.07, 05:27
                  • gerwazjusz Re: duch_zenona to ktory tutaj? 03.08.07, 14:31
                    Ponieważ las vegas to wyjątkowo odrażający osobnik, postanowiłem wkleić jeden z
                    jego chamskich paszkwili obrażających Polaków. Tu jest forum również dla
                    białostoczan zza oceanu. Nie będzie jednak jakiś niedouczony zakompleksiony
                    człowieczek pluł na mnie i się wywyższał, dlatego, że ja mieszkam w Polsce a on
                    w USA:

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=61702656&a=61736598
                    "A ja sie nie zgadzam. Wyjezdzaja ci, ktorym chce sie cos w zyciu zrobic, a nie
                    tylko narzekac, jacy my to biedni. Wyjezdzaja ci, ktorzy doceniaja potrzeby
                    swoich rodzin, ktore zostaly przez nich zalozone. Zostali glownie ci, ktorym czy
                    sie lezy, czy nie to sie nalezy. Wyjechali ci, ktorzy zauwazyli, ze w
                    szczegolnosci w Bialymstoku wszelkie innowacje koncza sie tylko na marzeniach,
                    bo "u nas sie tego nie da zrobic". Bo w Polsce KAZDA partia dazy tylko do
                    dobrego koryta. Jak juz sie tam dojdzie, to tylko jedna mysl jest na celowniku:
                    jak tu by utrudnic innym i miec jak najwieksze korzysci. Poza tym kosciol
                    wpier... sie wszedzie i niszczy kraj, i ich mieszkancow. Ogolnie Polacy nie
                    roznia sie od muzulumanow. Tez w wiekszosci sa maniakami religijnymi. To jest
                    to, co gubi Polakow. To jest to, dlaczego Polacy nie beda jeszcze przez
                    dziesieciolecia uwazani za powaznych wspolobywateli Europy i swiata. Nigdzie w
                    powaznym swiecie nie swieci sie kazdego kawalka jakiejkolwiek inwestycji przez
                    ksiedza. To sa dwa panstwa w jednym. Gdzie by nie poszedl jakis urzednik
                    panstwowy wyzszego szczebla, to ksiadz z woda swiecona goni za nim. To jest
                    parodia, z ktorej smieje sie caly swiat, a Polacy cierpia. Kiedys byla zelazna
                    kurtyna pomiedzy wschodem i zachodem, a dzis jest płot krzyzowy pomiedzy Polska
                    i reszta swiata.
                    Polacy wyjezdzaja, bo widza, ze jest jeszcze inny swiat."

                    Gdybyś miał za grosz kultury, to byś nie sugerował, że wyjechali ci lepsi a
                    zostali gorsi. Nie pisałbyś też w kółko, że katolicy to gorsi a ty jesteś
                    lepszy. A teraz marsz chamie na zmywak!


                    • Gość: LasVegasMan Re: duch_zenona to ktory tutaj? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 03.08.07, 16:36
                      gerwazjusz napisał:

                      > Gdybyś miał za grosz kultury, to byś nie sugerował, że wyjechali ci lepsi a
                      > zostali gorsi. Nie pisałbyś też w kółko, że katolicy to gorsi a ty jesteś
                      > lepszy. A teraz marsz chamie na zmywak!

                      Ku..sie niedouczony, jak chcesz cos udowodnic, to rob to z sensem. Pokaz choc
                      jeden fragment, gdzie atakuje katolikow. Jesli pisze cos na taki temat to o
                      ludziach "religijnych" bez wzgledu na wyznanie, idioto.

                      Poza tym przytoczony fragment powinien zastanowic wielu. Polska polityka jest
                      tego przykladem.
                      • pogromca_kojotow Re: duch_zenona to ktory tutaj? 03.08.07, 16:51
                        O ty kanalio amerykańska! Zamiast nas przeprosić za swe chamstwo wobec Polaków
                        i nietolerancję religijną to jeszcze śmiesz bluzgać, wyzywać i kłamać? Dlaczego
                        inni mieszkający a Ameryce potrafią się zachować i tylko ty tu głupio
                        szpanujesz i nas obrażasz? Jak ci się ciulu amerykański Polska nie podoba, to
                        won na forum amerykańskie.
                        • Gość: LasVegasMan Re: duch_zenona to ktory tutaj? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 03.08.07, 17:01
                          pogromca_kojotow napisał:

                          > O ty kanalio amerykańska! Zamiast nas przeprosić za swe chamstwo wobec Polaków
                          > i nietolerancję religijną to jeszcze śmiesz bluzgać, wyzywać i kłamać? Dlaczego
                          >
                          > inni mieszkający a Ameryce potrafią się zachować i tylko ty tu głupio
                          > szpanujesz i nas obrażasz? Jak ci się ciulu amerykański Polska nie podoba, to
                          > won na forum amerykańskie.

                          Tego typu odzywki sa wlasnie ze strony "poboznych". Poczytajcie i sie
                          zastanowcie nad tym. Przeciez jestescie tacy religijni, a to jest sprzeczne z
                          religia, aby sie tak odzywac. Wiec jak to jest? Odzywajacy sie do mnie w ten
                          sposob sa wiec tylko wrogami wiary sami w sobie. :-))
                          • llatarnik Re: duch_zenona to ktory tutaj? 03.08.07, 23:32
                            Ty raz na zawsze od naszej wiary się odpi-er-dol, bo człowiek wierzący też na
                            swój honor i nie da się byle zakompleksionemu chłystkowi nienawistnemu poniżać.
                            To wszystko.

                            Teraz dla rozrywki i trochę ku przestrodze przypomnę jak działa amerykańska
                            policja. Tu policjant ze stanowej drogówki wypowiada do kamery szczerze - I
                            wanted to kill him. I wanted to get him stoped before he kill me or kill
                            somebody alse. (Chciałem go zabić. Chciałem go zabić zanim on mnie zabije lub
                            zabije kogoś innego). Morderca dostał tylko jedenastokrotne dożywocie, bo
                            Montana jest (była?) jednym z nielicznych stanów, gdzie nie ma kary śmierci.

                            www.youtube.com/watch?v=KdwlZF12ir0
                            I jeszcze jedno. Policja amerykańska nosi kamizelki kuloodporne. Radzę o tym
                            pamiętać.

                            • Gość: LasVegasMan Zakompleksiony llatarnik IP: *.dhcp.embarqhsd.net 04.08.07, 02:37
                              zakompleksiony llatarnik napisał:

                              > Ty raz na zawsze od naszej wiary się odpi-er-dol, bo człowiek wierzący też na
                              > swój honor i nie da się byle zakompleksionemu chłystkowi nienawistnemu poniżać.
                              > To wszystko.

                              Ryczysz jak chora krowa na rykowisku z braku argumentow.

                              > Teraz dla rozrywki i trochę ku przestrodze przypomnę jak działa amerykańska
                              > policja. Tu policjant ze stanowej drogówki wypowiada do kamery szczerze - I
                              > wanted to kill him. I wanted to get him stoped before he kill me or kill
                              > somebody alse. (Chciałem go zabić. Chciałem go zabić zanim on mnie zabije lub
                              > zabije kogoś innego). Morderca dostał tylko jedenastokrotne dożywocie, bo
                              > Montana jest (była?) jednym z nielicznych stanów, gdzie nie ma kary śmierci.
                              >
                              > www.youtube.com/watch?v=KdwlZF12ir0

                              I co zakompleksiony llatarniku sie z tego dowiedziales? A co przekazales? Nie
                              wiem skad twoje twierdzenie, ze to morderca. Tego na filmie nie ma i nie ma o
                              tym mowy. Moze jest jakas inna dodatkowa wiadomosc, ale nie na tym filmie. Proba
                              morderstwa to nie morderstwo. Za probe morderstwa mozna tez slono oberwac.

                              > I jeszcze jedno. Policja amerykańska nosi kamizelki kuloodporne. Radzę o tym
                              > pamiętać.

                              I co z tego? Sa niesmiertelni? Znowu ryczysz jak krowa. Brak ci podstawowych
                              informacji na temat USA. A slyszales o takiej sprawie jak Simpson? On zyje, a
                              jego zona nie. I co mu zrobili? Puscili wolno.

                              Naogladales sie telewizji i nie rozumiesz rzeczywistosci.
                              • llatarnik śmiać się czy płakać? 04.08.07, 05:25
                                Gość portalu: LasVegasMan napisał(a):

                                > I co zakompleksiony llatarniku sie z tego dowiedziales? A co przekazales? Nie
                                > wiem skad twoje twierdzenie, ze to morderca. Tego na filmie nie ma i nie ma o
                                > tym mowy. Moze jest jakas inna dodatkowa wiadomosc, ale nie na tym filmie. Prob
                                > a
                                > morderstwa to nie morderstwo. Za probe morderstwa mozna tez slono oberwac.



                                Skąd moje twierdzenie? Bo znam angielski. 1 min 51 sek od początku filmu.
                                Narrator mówi:

                                "The killer is not going down without a fight"
                                ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

                                Czy ty wiesz Vegas jaką atrakcją jesteś teraz dla polskich licealistów? Masz
                                pecha Vegas, bo lektor czyta bardzo powoli i wyraźnie. Tak więc niektórym z nas
                                przynosisz wstyd podwójny. Jako Polak czy też prędzej za niego się podający
                                przynosisz nam w Ameryce wstyd jako Polakom.

                                Dodatkowo przynosisz nam wstyd jako mieszkający razem z nami za oceanem. Czy
                                wiesz jak teraz ci co znają angielski a więc dzieci, młodzież studenci i dorośli
                                w Polsce z ciebie boli zrywają? Mają niestety rację!

                                Tak sobie refleksyjnie myślę. Vegas jest w USA ładnych parę lat. Przez ten czas,
                                to ja bym chyba konia nauczył po angielsku.
                                • Gość: LasVegasMan Re: śmiać się czy płakać? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 04.08.07, 06:42
                                  llatarnik napisał:

                                  1 min 51 sek od początku filmu.
                                  > Narrator mówi:
                                  >
                                  > "The killer is not going down without a fight"

                                  OK, masz racje. Przeoczylem to. Przesluchalem jeszcze raz. Niejmniej jednak, nie
                                  zmienia to postaci rzeczy, ze nie rozumiesz przepisow w USA.
                                  • Gość: LasVegasMan Zakompleksiony llatarniku płacz IP: *.dhcp.embarqhsd.net 04.08.07, 07:06
                                    Gość portalu: LasVegasMan napisał(a):

                                    > llatarnik napisał:
                                    >
                                    > 1 min 51 sek od początku filmu.
                                    > > Narrator mówi:
                                    > >
                                    > > "The killer is not going down without a fight"
                                    >
                                    > OK, masz racje. Przeoczylem to. Przesluchalem jeszcze raz. Niejmniej jednak, ni
                                    > e
                                    > zmienia to postaci rzeczy, ze nie rozumiesz przepisow w USA.

                                    Zapomnialem dopisac, ze umialem sie przyznac znow do bledu, czego ty
                                    zakompleksiony llatarniku bez zarowy nie potrafisz. Ryczysz na rykowisku jak
                                    krowa i pewnie wcinasz trawe przez co masz takie zakompleksione maniery. A moze
                                    ty ta trawe palisz?
                          • Gość: białostoczanin Re: duch_zenona to ktory tutaj? IP: *.dsl.bell.ca 04.08.07, 02:24
                            Vegas guy pozwolisz że przytoczę mój poprzedni post.

                            Witam, bez urazy Vegas guy ale jeśli chodzi o wmawianie innym różnych "prawd" to
                            wydaje mi się że Ty w tym brylujesz. Przy każdej okazji gardłujesz (nawet teraz
                            off topic) jakim to ateistą jesteś. Ja jestem chrześcijaninem ale nie wykrzykuję
                            Ci swoich racji i nie atakuję z powodu tego że jesteś nie-wierzący. Niech każdy
                            zostanie przy swoim, nie wolno ludzi obrażać tylko dlatego że są wierzący.
                            Wybacz ale ja jestem człowiekiem wykształconym i wolałbym aby mnie nie określano
                            epitetami w rodzaju: ciemnogród, zacofanie i feudalizm jak to Ty masz w
                            zwyczaju, tylko dlatego że wierzę w Boga. Sorry, ale tak Ciebie odbieram.
                            Pozdrawiam.

                            Kto sieje wiatr ten zbiera burzę.

                            P.S.
                            Ateizm to też religia

                            • Gość: LasVegasMan Re: duch_zenona to ktory tutaj? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 04.08.07, 02:42
                              Gość portalu: białostoczanin napisał(a):

                              > Kto sieje wiatr ten zbiera burzę.

                              Wiec chyba pomyliles kierunki. Kazdy ma prawo do swojego zdania, ale jesli sie
                              te zdanie nie podoba innemu, to nie upowaznia do plucia, ktorego nie chcesz
                              zauwazyc, a na ktore podalem przyklad.

                              > Ateizm to też religia

                              Od kiedy? Powstala nowa biblia?
                              • drzazgarz Re: duch_zenona to ktory tutaj? 04.08.07, 17:22
                                Nie przejmuj się Latarniku. Faktycznie las vegas trochę obciachu wam amerykańcom
                                przynosi, ale jakaś sprawiedliwość musi być na tym świecie. My tu mamy
                                Kononowicza a wy tam las vegasa. Biedny Kononowicz nawet nie wie, że mu w
                                dalekim Las Vegas konkurencja rośnie. Kono tu u nas wszystko zlikwiduje a las
                                vegas zlikwiduje kościoły i katolików. Ciekawi mnie jeszcze jak taki las vegas
                                filmy amerykańskie ogląda?
                                • wesoly_zaskroniec Wielki Duch Zaskrońca to który tutaj? 05.08.07, 02:29
                                  Drzazgarz ma rację Latarniku. Baw sie dobrze tak jak ja czytając tego giganta.
                                  Szkoda że się przyznał, bo gdyby szedł w zaparte to ubaw byłby jeszcze większy.
                                  To taki nasz amerykański Kononowicz. Chyba będę tu częściej wpadał
                                  • pogromca_kojotow Re: Wielki Duch Zaskrońca to który tutaj? 05.08.07, 15:40
                                    Prośba do vegasa. Napisz coś, bo się nudzę za chcę się trochę pośmiać.
                              • Gość: białostoczanin Re: duch_zenona to ktory tutaj? IP: *.dsl.bell.ca 05.08.07, 18:49
                                Witam VegasGuy, jasne że każdy ma prawo do własnego zdania ale gdy ktoś te
                                zdanie zbyt hałaśliwie manifestuje to takiego człowieka zwą hmm... :)
                                nawiedzonym mówiąc z lekka. Pomijając epitety którymi zostałeś oklejony przez
                                niektórych co bardziej krewkich forumowiczów, uważam że każdy ma na co zasłużył.
                                Darzę Cię sporą sympatią
                                dlatego że: jesteś człowiekiem, jesteś białostoczaninem (nie mylić z moim
                                nick-iem :) ), mamy bardzo zbliżone zdanie w pewnych kwestiach (vide
                                komunikacja), jesteś polonusem, jesteś... Pozdrawiam.
                              • Gość: białostoczanin Re: duch_zenona to ktory tutaj? IP: *.dsl.bell.ca 05.08.07, 19:03
                                Witam ponownie, króciutko w kwestii formalnej. Popełniasz masę błędów, każdy je
                                popełnia, to fakt. Pomimo że znam angielski dosyć dobrze (skończyłem tu kilka
                                szkół, w tym wyższą) jednak język ten nigdy nie będzie moim ojczystym językiem i
                                błędy bedę popełniał zawsze (kanadyjczycy popełniają je też :) ). W odróżnieniu
                                od Ciebie jednak ja sprawdzam to co napisałem przed wysłaniem. Zapobiega to,
                                przynajmniej częściowo komentarzom w rodzaju: wracaj na zmywak, itp. Gorąco
                                polecam tę metodę. Pozdrawiam.
                                • pogromca_kojotow Re: duch_zenona to ktory tutaj? 06.08.07, 15:37
                                  Ja tylko chciałbym sprostować. Ponieważ to ja jestem autorem komentarza "wracaj
                                  na zmywak", to pragnę oświadczyć, że to nie żałosna znajomość angielskiego była
                                  powodem mego komentarza. Już bardziej drażnią mnie jego fatalne byki typu "z
                                  pod", itd, ale i to nie było powodem. Drażni mnie jego zakłamanie, pycha
                                  przerost ambicji, podejmowanie tematów, które go przerastają, choćby jego próba
                                  udowodnienia, że Bóg nie istnieje, co trafnie skomentował Drzazgarz.

                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=67014843&a=67048662
                                  Głównym powodem mojej niechęci do vegasa była jednak jego obraźliwa wypowiedź
                                  na temat Polski i Polaków, którzy zostali w kraju. Tak się składa, że i ja
                                  kiedyś spędziłem kilka lat w USA i bardzo chciałem zostać, ale gdy już miałem
                                  taką możliwość, to wybrałem jednak Polskę.

                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=61702656&a=61736598
                                  Uważam, że nam mieszkającym w Polsce należą się przeprosiny i mu nie odpuszczę.
                                  • Gość: biaołstoczanin Re: duch_zenona to ktory tutaj? IP: *.dsl.bell.ca 06.08.07, 17:04
                                    Witam, ja sądzę że każdy ma prawo mieszkać gdzie chce, wierzyć w co chce, jeść
                                    co chce (uwielbiam sushi właśnie się wybieram :) ), itp. To jest właśnie piękne
                                    na naszej cywilizowanej części świata że wolno nam robić co chcemy (w ramach
                                    obowiązującego prawa oczywiście) i nikt nie powinien być z tego powodu obrażany,
                                    czy atakowany. Niestety nie ma róży bez kolców ponieważ w naszym pięknym świecie
                                    jest też internet który daje możliwość (nie prawo) różnej maści krzykaczom do
                                    bezkarnego, ponieważ tożsamość delikwenta jest praktycznie nieweryfikowalna,
                                    chlapania inwektywkami w innych ludzi. Wydaje mi się że LasVegasMan jest troszkę
                                    jakby tu powiedzieć hot blooded ale nie jest złośliwy. Facet chce dobrze ale mu
                                    czasem cierpliwości i argumentów nie staje, tak jak większości nas, Polaków
                                    niestety. Jest on, LasVegasMan, postacią barwną i sądzę że dobrze jest mieć
                                    takiego kogoś na forum który tu i ówdzie i soli i pieprzu doda, i zamiesza
                                    czasem. Pozdrawiam.
                                    • drzazgarz do vegasa 08.08.07, 16:27
                                      Dlaczego vegas mnożysz wątki?

                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=67104889&v=2&s=0
                                      Nie prościej odpisać tam, gdzie do ciebie napisali. Czy myślisz, że jesteś aż
                                      tak ważny by być ciągle na topie i to w kilku wątkach?
                                      • wesoly_zaskroniec Re: do vegasa 09.08.07, 01:02
                                        To i ja zadam sakramentalne pytanie:

                                        Jou vegas - du ju spik inglisz?
                                    • Gość: białostoczanin Re: duch_zenona to ktory tutaj? IP: *.dsl.bell.ca 09.08.07, 02:02
                                      Cholibcia, VegasGuy potraktował mój powyższy post zbyt dosłownie i się skubaniec
                                      sklonował na forum, i to wiele razy. Zawsze coś muszę speprzyć, i po co mi to
                                      było?
                                      • wesoly_zaskroniec Re: duch_zenona to ktory tutaj? 09.08.07, 02:12
                                        Na przyszłość bądź większym realistą. Czy ty człowieku nie widzisz, że przy
                                        lasvegasie wszyscy jesteśmy marni? Tylko on jest nasz ajdol und debeściak!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja