Gość: ras
IP: *.elpos.net
13.04.07, 21:35
Nie jest to żaden akt rozpaczy, tylko przemyślana strategia, bez liczenia się
z kosztami i każdym możliwym sposobem dążenia do celu - jak cała polityka
PiSu. Strategia polegająca na pokazaniu Komisjii Europejskiej stanowczości
polskiego rządu w forsowaniu swoich planów, a dokładnie ustaleniu obszarów
Natura 2000 w Polsce. Rządowy program zakłada utworzenie obszarów N2000 tylko
tam, gdzie istnieją ustanowione już wcześniej rezerwaty (Biebrza, Białowieża,
Tatry...), natomiast organizacje eko (których obecnie KE bardziej jest skłonna
słuchać niż naszego rządu) postulują objęcie N2000 kilkakrotnie większe
obszary (Shadow list) w tym cały PK Puszczy Knyszyńskiej i P. Augustowską.
"Nie będzie nam komisarz europejski wciskał nosa w nasze sprawy, jak chcemy
sobie wybetonować ostatnie kawałki lasu, to sobie wybetonujemy - proszę, w
referendum wykazaliśmy, że tubylcy są za betonowaniem, a jak dalej będziecie
się upierać to was ukrzyżujemy jak tych ekologów..."
Jest to prymitywna, ale polityka. Naprawdę, od mieszkańców regionu zależy
teraz, czy pozwolimy zabetonować nasze obszary przyrodnicze, czy obejmiemy je
prawdziwą ochroną - bo gwarantowaną przez UE. Być może dobrym wyjściem byłby
bojkot referendum i głosowanie na sejmik.