Proroczy wiersz o lustracji sprzed lat.

24.04.07, 08:45
oczywście nie mój:


Za ten strach w sobie
Winy i długi
Znowu biegniemy
Oskarżać drugich

Znów biegniemy
My skundleni
Przypłaszczeni
Do samej ziemi

Po co nam siebie
Z grzechów spowiadać
Można wiatr chwycić
Znowu ujadać

Można szczekać
Z buty swojej
Patrzeć, czekać
Czy ktoś się boi

Lepiej jest gonić
Niż być gonionym
Trzeba odważnie
Merdać ogonem

Nic nie gadać
Zamknąć oczy
I ujadać
W dzień i w nocy

Deszcz krew obmyje
Świat się nie zawali
Byśmy wytrwali
I szczekali
I czekali
I służyli
I wierzyli

Czy pobiegniemy
Znów skundleni
Przypłaszczeni
Do samej ziemi
Czy wstaniemy
Czy upadniemy
Czy jak pies zbity
Zawyjemy
    • stefan.bialystok Re: Proroczy wiersz o lustracji sprzed lat. 24.04.07, 10:24
      Czy te psy to Michnik i s-ka w przenośni (wedle Twojej interpretacji)?
      • pijany_latarnik Re: Proroczy wiersz o lustracji sprzed lat. 25.04.07, 14:37
        stefan.bialystok napisał:

        > Czy te psy to Michnik i s-ka w przenośni (wedle Twojej interpretacji)?

        Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. Psy według mojej interpretacji to wszyscy ci,
        którzy teraz kłamliwie skamlą i ujadają.

        Normalny człowiek ma sumienie, zdaje sobie sprawę ze swoich czynów, stara się
        naprawić wyrządzone innym krzywdy.
Pełna wersja