Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj.

03.05.07, 10:43
Wątek z myślą o jak największej liczbie postów.
Uprasza sie każdego o przyjrzenie się, co mu koło wieży leży;-)
Ja:
F.Liszt - Sonata h-moll (Richter)
Dzięcięce i szkolne concertina skrzypcowe w wyk. Staniendy i Nizioła (praca;-((()
koncerty gitarowe - Arnold, Benett, Rodrigo (Bream)
Różne moje nieoficjalne nagrania (nauka i analiza)

...nie ma Szostakowicza...ale heca...
    • arana Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 03.05.07, 10:56
      W tym momencie "Pstrąg" (Kwintet) - moja miłość od zawsze i na zawsze.

      Poza tym też "heca", bo leży pod ręką od jakiegoś czasu nie klasyka,tylko jazz
      (Garbarek i "Jazzsinfonica" - zapis inauguracji z Festiwalu Beethovenowskiego)
      • schaetzchen Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 03.05.07, 11:13
        Dang Thai Son + Bruggen - Koncerty Chopina.
        To dość często.
        Anderszewski - Partity Bacha (dlaczego nagrał tylko 3???)
        To jako lekarstwo na zbolałą duszę i uszy (czyli też dość często)
        W pracy - 2 i 3 Symfonia Szymanowskiego.
        I tak na okrągło. A dziś zamierzam posłuchać nowojorczyków w Ravelu, Strawińskim i Brahmsie. Na
        żywo.
        I zła jestem sama nie wiem na co (kogo).
        • arana Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 03.05.07, 17:40
          Schaetzchen napisała:
          > I zła jestem sama nie wiem na co (kogo).


          Ja też, ale wiem na kogo, bo przed chwilą wróciłam z FN, która cała
          wytapetowana jest informacją: "Uprzejmie komunikujemy, że na dzisiejszy koncert
          wejściówek nie przewiduje się". A biletów oczywiście nie ma od dawna.

          Schaez, jedyna nadzieja w Tobie,tzn. Twojej relacji. Napisz jeszcze dziś,
          przecież i tak nie będziesz mogła usnąć. Chyba że będziesz mogła, wtedy nie
          napiszesz, a ja będę wiedziała, że koncert był nie najciekawszy. :)
    • jdrk Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 04.05.07, 00:06
      U mnie leży:
      - Handel "Dixit Dominus" (Minkowski - geniusz)
      - Haydn "The Last Piano Sonatas", G.Gould (właśnie zakupiłem)
      - Bach, Wariacje Goldbergowskie i Partity (Rosalyn Tureck - to po lekturze RFI)
    • geesje Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 04.05.07, 07:55
      Buxtehude (rocznica!) w genialnym wykonaniu Kirkby/Mortensen/Schroeder,/ter
      Linden
    • antekgrzymala Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 04.05.07, 10:23
      > Uprasza sie każdego o przyjrzenie się, co mu koło wieży leży.

      Co mileży... Mileżą jakieś przypadkowe zupełnie kassety, kompakty. Mileży sztuka fugi na pfte z Kocsisem, ruski zespół rokowy Liube, ofiara muzyczna Musica Antiqua Koeln/Goebel; Orlanda di Lasso Psalmi Davidis Poenitentiales
      • antekgrzymala Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 04.05.07, 10:37
        > Teusch

        Sam jesteś Tojsz, gamoniu. Teutsch, oczywiście.
    • eeela Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 04.05.07, 15:31
      Teraz, ostatnio, dzisiaj? Ostatnio dosc w kolko lecial Ockeghem (missa pro
      defunctis) na przemian z motetami Gilles'a Binchois. Treaz wlasnie sciagam sobie
      troche Thomasa Morleya oraz Steve'a Reicha, wiec jak sie skompletuja, pewnie
      przerzuce sie na nich :-)
    • b1uenote Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 04.05.07, 17:46
      Anderszewski - Beethoven, Wariacje Diabellego. Anderszewski i Mullova - sonaty
      Brahmsa.
      • rumburakk1 Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 05.05.07, 18:34
        czego słucham ostatnio? na talerzu Tauber z pieśniami schumana i brahmsa . Oh
        wusst ich doch... bajka po prostu
        • j1850ej.reszke Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 05.05.07, 20:00
          Teraz Orfeusz Monteverdiego pod Savallem:
          www.radio.com.pl/dwojka/audycja.aspx?idaud=8650&idaut=4
          Bardzo lubię Orfeusza.Piękna muzyka z 1607. Mam miłe wspomnienia z jednych
          dawnych wykonań tej opery.
    • apfelbaum Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 05.05.07, 22:48
      o zgrozo nic, mały post. Przedostatnio słuchałem litery T, Tiszczenko, Tubin,
      Terterian, Tuur. No i W, jak Wajnberg. Sama dziwna liga, choć czasami znakomite.
      Wczoraj dla równowagi próbowałem zbliżenia z Symfonią psalmów, nie wyszło, nie
      mogłem.
      PS. Sorry za braki w komunikacji, a to brak środków na koncie, a to po prostu
      jakaś pisanina, hmmm....
      ... i tu mi się przypomina, jak Szostakowicz naśmiewał się (w Świadectwie) z
      kompozytorów, jak im ciężko, że listonosze i kierowcy mają lepiej, bo 8 godzin
      i basta, a ten biedny kompozytor to na okrągło. No więc ja się nie uskarżam,
      jeno tłumaczę i przepraszam :-)
      apf
    • zamek Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 06.05.07, 00:17
      Zamek powrócon z urlaubu z radością wita ciekawe posty :)
      Ponieważ w podróży nie słucham klasyki (bo się kiepsko kombinuje z końmi
      mechanicznymi), zatem sprawdzam, co leży odłogiem od czasów mojej ostatniej
      bytności.
      Stwierdzono: całe stado płyt z Lutosławskim. Wszystko wskazuje na to, iż są to
      zaszłości po ostatnich zajęciach z propedeutyki muzyki nie za dawnej ;)
      • the_woman_in_violet Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 06.05.07, 12:17
        Tak cię zmęczył mój pobyt w Łodzi, że musiałeś na urlop wybyć?;-)
        • zamek [prv] żenszczyna_w_fiołetach 06.05.07, 18:02
          Bestyja jedna złośliwa ;)
          Bym Ci powiedział, kto mnie zmęczył, ale tylko na ucho. Dane do identyfikacji:
          nikt z forum, nikt z Krakowa, Tarnowa et consortes, ale za to inicjał imienia ma
          taki, jak Ty ;)
          • the_woman_in_violet Re: [prv] żenszczyna_w_fiołetach 07.05.07, 21:27
            I tak nie wiem:)
    • kanarek2 Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 09.05.07, 00:31
      Nie tyle słucham co mam kłopoty ze słuchaniem 8 Szostakowicza, że tak powiem.
      Dla równowagi kwartety Ravela i Debussyego.
      • apfelbaum Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 09.05.07, 06:08
        szacunek! Żywię ogromny respekt w stosunku do Ósmej, zatem życzę wytrwałości,
        bo to wspaniałe dzieło.
        • bwv1004 Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 09.06.07, 01:17
          Koncert skrzypcowy Brahmsa Milstein/Fistoulari. Strasznie mi się podoba, barwny
          i zachwycający.
    • b1uenote Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 09.06.07, 19:11
      Wariacje Diabellego w wyk. Richtera - dla porównania z Anderszewskim.
      Rachmaninow, koncerty fortepianowe 1 i 2 w wyk. Zimermana. Anderszewski, partity
      Bacha 1, 3, 6.
      • the_woman_in_violet Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 09.06.07, 22:16
        kwartety Szostakowicza:) (Emerson)
        Dalej Bream, także z Lobosem...:) gitara rulez:)
    • onufry_z_oddali Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 17.06.07, 23:23
      Edward Grieg "Suita Holbergowska i muzyka na smyczki"
      Orkiestra Filharmoniczna z Bergen pod dyr. Ole Kristiana Ruuda
      BIS records
      2005

      Suita z czasow Holberga Op.40
      2 Melodie elegijne Op. 34
      2 Melodie Op. 53
      2 Melodie nordyckie Op.63
      2 Kawalki liryczne Op. 68

      Cudne melodie (jak ten Grieg je wymyslal?) zagrane brawurowo przez
      jedna z kapel o najdluzszym muzycznym stazu (orkiestra zalozona w 1765 r.;
      sam Grieg byl jej szefem w latach 1880-82).

      Polecam dla osobnikow o skolatanych nerwach!

      :-)
    • kanarek2 Re: Wolę koncert 18.06.07, 23:27
      Strauss, Ostatnie cztery pieśni, Lucia Popp + London Philharmonic pod
      Tennstedtem, ależ to piękne.
      --------------------------------

      Natomiast z wymienioną miesiąc temu chyba 8 symf Szostakowicza wciąż mam
      miejscowe kłopoty, i tak raczej zostanie. Miejscami jest to niebotyczne, ale
      realizm 'sceny nalotu' jest jednak zbyt dosłowny jak na mój gust, a określenie
      'socrealizm' samo przychodzi do odbiorcy.

      Na wszelki wypadek nie założę w tym miejscu nowego wątku (dzieląc ekologiczną
      postawę Winomana), ale problem poruszę, bo włąśnie na gruncie 8ej i słuchanych
      równolegle koncertów skrzypcowych Sz. zdałem sobie z niego w pełni sprawę.

      Otóż nie wiem jak państwo widzą problem różnicy między symfonią a koncertem; w
      moim odczuciu symfonia jest znacznie bardziej bezosobową formą wypowiedzi.
      Symfonia, z jej epickim rozmachem i innymi sztuczkami, nie daje możliwości
      identyfikowania się z kimkolwiek, choćby z gupim fagotem, i w pewnym sensie -
      bez względu na osobisty charakter całości wypowiedzi - pozostaje właśnie
      bezosobowa.

      Koncert to biegun przeciwny, solista albo jest port-parole kompozytora, albo
      rzecz się rypie. Czasem musi użerać się z orkiestrą, czasem współgrają, ale
      ogólnie wiemy z kim dzielić troski i radości, jak się powiada.

      Słowem, coraz bardziej rozumiem moją amerykańską przyjaciółkę według której
      'symphonies of Brahms are pointless'(zdaje się że niestety obejmuje to i 4tą), i
      lubi tylko koncerty.

      Pozdrawiam,
      k.
      • bwv1004 Re: Wolę koncert 19.06.07, 00:54
        >
        > Słowem, coraz bardziej rozumiem moją amerykańską przyjaciółkę według której
        > 'symphonies of Brahms are pointless'(zdaje się że niestety obejmuje to i
        4tą),

        To jest przede wszytskim problem Brahmsa, nie symfonii. Ale coś w tym jest.
      • schaetzchen Re: Wolę koncert 19.06.07, 21:44
        kanarek2 napisała:

        > Strauss, Ostatnie cztery pieśni, Lucia Popp + London Philharmonic pod
        > Tennstedtem, ależ to piękne.

        Dziękuję Kanarku za zainspirowanie mnie do odkurzenia płyty ze Straussem z Karajanem, Berlińczykami i Gundulą Janowitz (Tod und Verklärung, Metamorphosen, Vier letzte Lieder).
        • the_woman_in_violet Re: Wolę koncert 20.06.07, 18:50
          też strasznie dawno tego nie słuchałam, też sobie odkurzę:)
      • apfelbaum Re: Wolę koncert 20.06.07, 20:43
        Kapitalne spostrzeżenie, od siebie mógłbym powiedzieć, że symfonia rości sobie
        często pretensje do spojrzenia uniwersalnego, może niekoniecznie bezosobowego,
        ale nawet w jednostkowym skupieniu (ja czuję w VIII Szostakowicza ważną
        przemowę wybitnej jednostki o tym, co widzi na zewnątrz) jest to spojrzenie z
        reguły jakoś panoramiczne, "od siebie o świecie". A w koncercie, co by się nie
        działo - zawsze jest zderzenie jednostki i tego świata, w miejsce uniwersalnego
        spojrzenia jest dialog, i to on jest tutaj w centrum. "Od siebie o sobie" I
        chyba dlatego w koncercie zawszze jest domniemanie że ta mowa jest o kimś
        osobowym.
        Tutaj pojawia się wiele niuansów, przenikania postaw, na przykład Mahler i jego
        koncepcja budowania świata, uzurpowania sobie niemal pewnej misji zaklęcia
        świata w dźwiękach jest przykładem skrajnym... ale nawet te koncerty tzw.
        symfoniczne, kolubryniaste Brahmsy czy Busoni, no Szostakowicze - to jednak
        zawsze to jest raczej muzyka "od kogoś", mniej ważne co naokoło.
        No mnie jednak bliższa jest symfonia :-)
        A na marginesie marzy mi się napisanie hybrydy, ale takiej, żeby ta mowa "O
        sobie" i ta "o świecie" przenikały się, nakładały, jedna wyrastała z drugiej.
        Dobrze to wyszło Wojciechowi Zychowi w jego świetnym koncercie na klarnet
        basowy i orkiestrę, też sporo ważnego wniosły koncerty Schnittkego, zwłaszcza
        IV skrzypcowy i altówkowy, mniej V concerto grosso.
        apf
    • zamek Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 21.06.07, 00:32
      Ja wczoraj słuchałem (tyle, że live) La Valse Ravela w transkrypcji na fortepian
      solo. O matko, ale jazda, rollercoaster po prostu! :)))
      • the_woman_in_violet Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 21.06.07, 20:56
        Znam, ale transkrypcji nie znam:)
        Ja jeszcze dodam Parta "Tabula Rasa":)
    • the_woman_in_violet Chyba zwariowałam ;-) 22.06.07, 20:32
      Koncert e-moll Chopina, nagranie wideo z finału konkursu Chopinowskiego 2000,
      wyk. Yundi Li;-)
      • schaetzchen Chyba rzeczywiście zwariowałaś :) 22.06.07, 21:28
        A ja dziś obejrzałam sobie "Panny z Wilka" - no i wysłuchałam w związku z tym pociętego I Koncertu skrzypcowego Szymanowskiego. Strasznie lubię ten film... i opowiadanie też. I Koncert :)
    • b1uenote Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 28.06.07, 21:15
      Czasem coś sobie ściągnę z internetu. Ściągałam Balladę As dur z op. 47 w
      wykonaniu Anderszewskiego. Z ciekawości, co też Anderszewski zrobi z Chopinem.
      Czekałam długo, wreszcie jest. Nagranie wydaje mi się nie najlepsze od strony
      akustycznej, ale to nie mój kłopot. Przedtem zachwyciłam się wariacjami
      Diabellego w tym wykonaniu. Nawet porównując z Richterem. Widać,że Richter o
      wiele bardziej wierzy w melodię. Bo w co wierzy Anderszewski? W fatum? Jego
      wariacje podobają mi się najbardziej ze wszystkich jakie słyszałam (po drodze
      był jeszcze Brendel i Pollini). No, więc teraz ta Ballada. A czego się
      spodziewałaś? - roztropnie pyta mąż.
      Anderszewski przez długi czas nie dotykał się do Chopina. U mnie ma ogromny
      kredyt. Więc ciągle puszczam ten kawałek.
    • onufry_z_oddali Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 08.08.07, 07:57
      Otoz slucham utwory kompozytora, ktory w Brazylii uwazany jest
      za kompozytora NARODOWEGO (ot, tak jak w Polsce Fryderyk Chopin).

      Zagadka: kto to taki?

      Wskazowki: 1. Nie jest to Heitor Villa-Lobos.
      2. Jego imie nosi port lotniczy w Rio de Janeiro.

      :-)
      • antekgrzymala Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 08.08.07, 18:54
        Jobim... Miło.
        • onufry_z_oddali Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 08.08.07, 20:34
          antekgrzymala napisał:

          > Jobim... Miło.

          ===============

          Tak :-) i ciesze sie, ze moj post nie pozostal bez odpowiedzi.

          Pozwolilem sobie wywolac postac spoza "scislego" kanonu muzyki klasycznej.
          Wspoltworca Bossa Nova chyba blizszy jest jazzu. Jego brazylijscy rodacy
          uwielbiaja jego kompozycje. Przed moja wizyta w Brazylii, duzo sluchalem Joao
          Gilberto (nadal to robie). Ale moi brazylijscy koledzy dali mi wyklad, ktory
          mozna strescic tak: "Joao jest wielki, ale subiektywny; Tom (Jobim) jest Wielki
          i trafia do nas wszystkich! Dlatego lotnisko w Rio nosi jego imie, jak
          lotnisko w Warszawie nosi imie Chopina... "

          Mial on ogromny talent do komponowania pieknych melodii (chyba na miare
          Gershwina, choc moze to porownanie nie jest calkiem adekwatne).

          Pozdr.
          O.
          • winoman Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 08.08.07, 21:56
            A skoro już o Jobimie mowa, polecam to nagranie:
            www.youtube.com/watch?v=JR0NVtYOsIY
            Pozdrawiam!
            • onufry_z_oddali Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 08.08.07, 23:13
              winoman napisał:

              > A skoro już o Jobimie mowa, polecam to nagranie:
              > www.youtube.com/watch?v=JR0NVtYOsIY
              > Pozdrawiam!

              ==============

              Strzal w 10-tke. "Marcowe wody" to moj ulubiony utwor Jobima. Znalem kilka
              nagran z CD; moim ulubionym bylo nagranie z CD Jazz Masters 13 (Verve),
              gdzie "Aquas de Marco" wykonuje duet Elis Regina i Tom Jobim. Teraz zobaczylem
              ten duet na ekranie :-)

              Swietne jest tez nagranie samej Elis tu pokazane na ekranie.

              Jak oni sie potrafia cieszyc muzyka!


              Duuuuuuze dzieki dla winomana :-)))
    • zamek Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 31.08.07, 01:12
      Czwarta Brahmsa. I dreszcze w tę i nazad....
      • zamek Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 31.08.07, 01:19
        Zapomniałem dodać, że Philharmonia Orchestra pod Sanderlingiem. Wykonanie mi się
        nie podoba.
      • bwv1004 Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 31.08.07, 09:31
        zamek napisał:

        > Czwarta Brahmsa. I dreszcze w tę i nazad....

        No proszę co za zbieg okoliczności. Ja przedwczoraj, z okiem w
        nutach (których, jak już kiedyś wspomniałem, nie znam, ale lubię
        czasem patrzeć w trakcie). Dreszczyki były. Kleiber.
        • schaetzchen Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 31.08.07, 12:12
          No, zbiegi się zbiegają - czytając post Zamka miałam mu właśnie
          Kleibera polecić :)
          • the_woman_in_violet Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 01.09.07, 11:10
            Hymn Związku Radzieckiego (własciwie także i obecny rosyjski).
            Wyk: Orkiestra dęta Ministerstwa Obrony Z.S.R.R.
            :)
            Cesar Franck - Violin Sonata A major
            (za trzy miesiące koncert, trzeba słuchać jak najwięcej)
            Wciąż Heitor Villa-Lobos - koncert, preludia, etiudy gitarowe, wyk. Julian Bream:)
            • bwv1004 Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 01.09.07, 13:31
              the_woman_in_violet napisała:

              > Hymn Związku Radzieckiego (własciwie także i obecny rosyjski).
              > Wyk: Orkiestra dęta Ministerstwa Obrony Z.S.R.R.

              Też masz takie sampler Olympia OCD009, czy poważną płytę z hymnami?
              • j1850ej.reszke Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 02.09.07, 20:07
                "Gurrelieder" Arnolda Schoenberga teraz na PR 2. Okazja rzadka.
                Po powrocie do swoich kątów,coś całkiem dla mnie nowego. Czy ktoś też słuchał
                tej transmisji z Brukseli?
                • j1850ej.reszke Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 02.09.07, 20:15
                  www.radio.com.pl/dwojka/audycja.aspx?idaud=13159&idaut=28
              • the_woman_in_violet Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 02.09.07, 21:00
                Si, Olympia, rosyjskie i radzieckie tracki:)
    • zamek Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 02.09.07, 23:13
      Dzisiaj upolowane w EMPiKu: Prokofiew wydany przez jakąś hiszpańską wytwórnię
      spod ciemnej gwiazdy, ale za to wreszcie dorwałem nagranie Sinfonii concertante
      op. 126 (Laszlo Varga - vc, Orkiestra Radia Luksemburskiego, dyr. Louis de
      Froment). Całkiem przyzwoicie. Teraz ciż sami, tyle że wiolonczelistę podmienił
      Ruggiero Ricci i leci II koncert skrzypcowy. Równie satysfakcjonujące.
      • aka10 Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 10.09.07, 20:35
        Mazeppa Liszta.
        www.youtube.com/watch?v=9XTpwihpddI
    • vespra Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 19.09.07, 21:46
      to ja tez, witajac sie ze wszystkimi (podczytuje od dawna!):
      nieustannie goulda z toccatami bacha. i ciagle znajduje w nich cos
      nowego. geniusze oby dwa:)
      • maesto Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 04.10.07, 21:45
        Szostakowicz - 7 Symfonia "Leningradzka", naprawdę świetna, jednak 8
        bardziej przejmująca
        Strawiński - Ognisty Ptak i Święto Wiosny
        Prokofiew - 1 i 5 Symfonia
    • onufry_z_oddali Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 06.10.07, 23:54
      Dzis wieczor slucham 2 plytowego albumu Marii Joao Pires wydanego przez
      Deutsche Grammophon. Szukajac w internecie informacji o pianistce, natknalem
      sie na recenzje z "Glosu Pruszkowa", ktora (z wrodzonego lenistwa) kopiuje:

      ***
      Miłośnicy pianistyki i wielbiciele Chopina znają Marię Joao Pires od lat.
      Portugalka średniego pokolenia, po gruntownych studiach w Niemczech, dla
      Deutsche Grammophon zaczęła nagrywać w końcu lat 80.Podstawą jej repertuaru aż
      do dzisiaj są: Mozart i Schubert oraz Romantycy. Analizując jej stylistykę można
      stwierdzić, że kładzie pomost pomiędzy dwoma pianistycznymi interpretacjami:
      romantyczną stylistyką Rubinsteina i Horowitza a tradycją wypracowaną po II
      Wojnie – priorytetem techniki pianistycznej w połączeniu z bezbłędnym
      odczytaniem tekstu kompozytora. Pires niesamowicie panuje nad instrumentem,
      który pod jej palcami ma znakomity, czysty, mocny i – co najważniejsze –
      rozpoznawalny dźwięk. Podwójny album CD „With Passion” jest wydany w ramach
      serii DGG . Na płycie pierwszej są zebrane (niestety) nagrania począwszy od lat
      90. – Mozart – Sonata Fortepianowa nr 332, Schubert – Trzy utwory na Fortepian i
      dwa nokturny Chopina – opus 27 i 55. Druga płyta, która bardziej mi się podoba,
      to prawdziwy cymes – pierwszy raz wydany na CD Koncert Fortepianowy Nr.23
      Mozarta (nagranie na żywo na festiwalu Salzburskim) w wykonaniu Orkiestry
      Mozarteum [pod Bruggenem], oraz – jakże by inaczej – Schumann – Koncert
      Fortepianowy w tonacji A-dur z towarzyszeniem Chamber Orchestra of Europe pod
      dyrekcją Claudio Abbado. Polecam.
      Adam Trąbiński
      ***

      Od siebie dodam, ze M. J. Pires ujela mnie juz jakis czas temu swoim
      wykonaniem koncertu Schumanna (jest na plycie). Sluchalem potem wielu
      innych wykonan, ale to jest mi najblizsze. To jest artystka, ktora
      odklada swoje "ja" na drugi plan - na pierwszym planie jest muzyka.
      Lubie takich wykonawcow (np. wsrod wykonawcow Bossa Novy, kims takim
      jest Joao Gilbero - zbieznosc imion ?!), takim artysta jest tez Sokolov...

      Poniewaz na tym forum duzo sie ostatnio dyskutuje o cenach CD, to
      moge dodac, ze cena tego 2 plytowego albumu (w EMPiKu) to 33 zl.
      (na okladce zaznaczone jest: "Specially priced 2-CD set")

      Pozdr.
      Onufry
      • onufry_z_oddali Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 07.10.07, 12:31
        Addenda:

        Slucham i slucham tego Koncertu Mozarta z opisanej plyty i coraz bardziej
        mi sie to wykonanie podoba. Przypomne, ze chodzi o Koncert fortepianowy no 23
        (K.488) w wykonaniu: Maria Jao Pires + Mozarteum pod Fransem Bruggenem.
        Nagranie pochodzi z festiwalu Mozartowskiego w Salzburgu 1995.

        To jest fantastyczne wykonanie! Spotkanie tych 2 wielkich indywidualnosci:
        Pires, Bruggen dalo niesamowity efekt. Nagranie tknie swiezoscia, lekkoscia
        i jest przy tym absolutnie perfekcyjne. Jak pisze recenzent:

        "Pires oferuje perfekcyjnie modulowana dynamike i pasaze bez skazy,
        nie po to by na kims wywrzec wrazenie, lecz w celu wywolania muzycznej
        konwersacji, do ktorej sluchacz jest zaproszony".

        Czesto sluchalem wykonania Brendla i Academy of St Martin in the Fields,
        ale to wykonanie Pires z Bruggenem podoba mi sie bardziej.

        Serdecznie polecam,
        O.
    • kanarek2 Re: Czego słucham - Szuberta 15.10.07, 04:11
      1. Kwartety 14 i 13, czyli Smierć i dziewczyna i Rosamunde. Gra Takacs, ktorego
      dotąd znałem jedynie z kwartetów Beethovena, i na moje robią to świetnie.
      Chętnie bym przeczytał parę słów oceny nagrania ze strony naszych wiolistów,
      czyli zalożycielki Wątku, czy Admina:).

      2. Kwintet C-dur i pieśń "Pasterz na skale". Nagrania z Marlboro Festival; jak
      rozumiem są to warsztaty muzyki kameralnej zainicjowane przez m.in. braci Busch
      i Serkina. W książeczce YoYo Ma i Perahia piszą o wpływie jaki Marlboro - w
      którym uczestniczyli jako pocztkujący muzycy - wywarł na ich pracę. Sądząc po
      nagraniach, ich słowa nie są grzecznościowym ukłonem.

      Kwintet (Frank, Galimir, Tenebom, Wiley, Lichten) i pieśń (Benita Valente,
      klarnet - Wright, przy fortepianie sam Serkin) łączy niespotykana delikatność i
      czytelność wykonania, brak 'wirtuozerii' w złym tego słowa znaczeniu. Nagrania
      obu utworów dzieli 26 lat (piesc z 1960, kwintet z 1986), mimo to atmosfera obu
      wykonań bardzo podobna. Pieśń jest zapewne ostatnim utworem skomponowanym przez
      Schuberta; nie lubię na ogół łączenia biografii z utworem, tym razem trudno o
      tym nie myśleć słuchając czegoś tak prostego i radosnego, co pan recenzent
      pięknie określa jako 'magical innocence'.
      • the_woman_in_violet Re: Czego słucham - Szuberta 16.10.07, 11:36
        Wróciłam do symfonii Szostakowicza - V i VII:)
        • maesto Re: Czego słucham - Szuberta 17.10.07, 17:09
          Ahh VII, przy finale normalnie latam po pokoju. Polecam pod
          Mscisławem Rostropowiczem z National Symphony Orchestra ;-)
          • the_woman_in_violet Re: Czego słucham - Szuberta 18.10.07, 11:24
            Ja najbardziej lubię III część:)
    • arana Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 22.10.07, 14:30
      Wczoraj słuchałam Szostakowicza w Studiu Lutosławskiego. VI Symfonia
      h-moll. Polska Orkiestra Radiowa pod Raiskinem. Prawdziwy odjazd!
      Patos i liryka w najbardziej szlachetnym ujęciu.

      A jednocześnie swoisty komentarz do tej wyborczej niedzieli. :)

    • kanarek2 Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 14.11.07, 05:32
      II koncert skrzypcowy Szymanowskiego, gra Danczowska + FN z Kordem.

      Krakusi drodzy, dlaczego ona tak mało nagrała??

      k.

      • the_woman_in_violet Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 15.11.07, 13:26
        Ją by trzeba zapytać, ja, mimo, że znam ją osobiście niestety na to pytanie
        odpowiedzieć nie umiem.
        Natomiast teraz niestety gra manierycznie:(((
      • bwv1004 Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 25.12.07, 19:38
        Spod choinki: Uprowadzenie, Fricsay, nagranie z 1954. Kiedyś to
        śpiewali...
        • kanarek2 Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 28.12.07, 15:44
          Nagranie Friscaya to rzeczywiście.

          Ale teraz też nie mamy aż tak całkiem tragicznie: namówiony przez Uczonego
          Przyjaciela kupiłem sobie pierwsze dvd z operą, jest to Ritorno d'Ulisse
          Monteverdiego, Les Arts Florissants prowadzi Christie, Spicer + Mijanovic + itd
          śpiewają pięknie, scenografia niby minimalistyczna ale wysmakowana do granic,
          sama przyjemność.
          • bwv1004 Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 29.12.07, 20:43
            Ależ ja nie mówię, że tylko przed laty dobrze grano czy śpiewano!
            Nie, skądże - powiedział BWV1004 słuchając, też spod choinki, jak
            Fleisher z Szellem grają Beethovena w 1961 ;-D
            • ilnyckyj Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 02.01.08, 15:48
              Bez przerwy mógłbym słuchać, nie tylko teraz Beethovena, a
              szczególnie sonatę As-Dur z op.110 Ta z fugą i inwersją na końcu),
              którą uwielbiam, a ktora wydaje mi się generalnie niedoceniona. Aha
              no i "Wohltemperierte Klavier" J.S.B. oba zeszyty. No i trochę
              sztampowo, ale jednak wciąż Chopin. Inni romantycy - daleko z tyłu...
    • b1uenote Re: Czego słucham - teraz, ostatnio, dzisiaj. 23.01.08, 17:18
      Słucham nagrań Lipattiego. Dowiedziałam się o nim w ten sposób, że dostałam w
      prezencie płytę. Trochę Bacha, dwie sonaty Scarlattiego, sonata d moll Mozarta i
      dwa impromptu Schuberta.
      Dla mnie zwłaszcza ten Bach.
      Powiedzieć, że jestem pod wrażeniem, to będzie o wiele za mało.
Pełna wersja