z cyklu: bajki polskie

IP: *.asfd.broadband.ntl.com 10.05.07, 12:39
Opowiedziane przy kominku sciepowym
facetowi o dzwiecznie polskim imieniu Adolf:

Demokracja Panie Adolfku powinna byc po prostu normalna.
Przezywamy wlasnie w domu dramat i ja wlasciwie mam
zakazane aby o tym pisac bo moge glownej Persona Dramatis
zaszkodzic. Opowiem wiec Sciepie taka bajke, bajke z Kaczystanu:

Byla sobie taka mala szara myszka, Mondrusia. Myszka szara ale dobrego serca,
nie wrzaskliwa ani nie miala ostrych lokci do odpychania
innych myszek u kregu sera. Myszka zamiast zazywac rozkoszy z tlustym
kocurem gdzies za granica, wolala biegac za mala, polna polska myszke.
Siedziala przy mikroskopie 4 lata, napisala odpowiednia ilosc prac naukowych o
strukturze mysiego mozdzku i te prace wydala w USA, w renomowanej prasie
naukowej. Zdobyla sobie nastepnie owa myszka 4 recenzentow w Polsce, samych
profesorow i ci ja ladnie wycmokiwali
i w pismie i na kolokwium habilitacyjnym. Doszlo do tajnego glosowania i tutaj
dramat: 12 madrych kocurow bylo ZA, pieciu PRZECIW a 10-ciu sie wstrzymalo.
Proces habilitacyjny wstrzymany, myszka do obowiazkowego
wykladu niedopuszczona. Dlaczego? Bo demokracja polska wymaga BEZWZGLEDNEJ
wiekszosci, bo glosy wstrzymujace sie,np ja nie glosuje bo sie na tym nie
znam, licza sie jako glosy przeciw. I myszka juz zalatwiona.

Jak zwykle w takich bajeczkach jest pewien podtekst glebszy. Bo myszka
miala nad soba grubsza, bardziej asertywna myszke. Owa myszka chcialaby
zagarnac wynik jej badan i mala Mondrusie uphierdolic. Reszta to tylko
technika, szeptanki po katach i zmawianie sie dintojry polskiej.

Koniec bajeczki. Ja proponowalem ze ja opowiem, z detalami Panu Prezydentowi
Rzeczypospolitej aby mi dal odpowiedz czy taka Polske dla polskich myszek
buduje. Coz, dostalem surowy zakaz bajkopisarstwa.
Wiec chyba la Fontain'em, Brzechwa nie zostane.

Pełna wersja