anet77
16.05.07, 13:21
Własnie dzis o godzinie 21.10 urodziła sie moja córcia. Tak mi jakos zebrało
sie na wspomniania. Rok temu o tej porze lezałam na porodówce po teście na
oksytocynę i czułam,z e cos zaczyna sie dziać ale wyobraźcie sobie, ze
wytrzymałam tak prawie do 17. Jak już zdecydoiwałam sie powiedziec
pielegniarce, ze coś nie tak to oakzało sie, ze mam juz 5 cm:) Nie moge
uwierzyć, że to juz rok minął. Jejku jak ten czas szybko leci i jak te dzieci
rosną. Jeszcze jak na złość z okazji swoich urodzin Weronia nie mogła iść na
ukochany poranny spacerek, bo akurat padało. Nie wiem jak jej to
zrekompensowac w to świeto.