Standardy demokracji II gatunku !

17.05.07, 18:23
W kabaretonie na festiwalu w Opolu wystąpią m.in. Elżbieta Jodłowska oraz
gwiazdor Radia Maryja Andrzej Rosiewicz.

Zabraknie za to lubianych przez młodszą widownię kabaretów Ani Mru Mru,
Neonówki czy Kabaretu Moralnego Niepokoju, Mumio, a także "starych",
sprawdzonych gwiazd: Marcina Dańca, Krzysztofa Piaseckiego, Jerzego Kryszaka,
Krzysztofa Daukszewicza czy Janusza Rewińskiego, Niektórzy artyści odmawiali
po sugestiach, że mają się nie śmiać z władzy. - Usłyszałem, że mam jak
najmniej mówić o polityce - relacjonuje Krzysztof Daukszewicz. - A ja jestem
przecież satyrykiem politycznym, którego w dodatku Opole w dużym stopniu
stworzyło. To dla mnie ważne miejsce i nie mogę jechać tam z byle czym. Autor
znanej serii skeczy o panu hrabim kwituje: - To są czasy gorsze od
cenzorskich. Cenzor w jakimś stopniu mówił, z czego się mamy śmiać, a z czego
nie. Teraz telewizją rządzi spanikowana ekipa, która właściwie nie wie, z
czego się można śmiać, więc na wszelki wypadek tnie wszystko. Zdaje się, że
znów dożyłem takich czasów, w jakich żyłem wcześniej...

Marcin Wolski , autor scenariusza kabaretonu, doradca prezesa TVP, zaprzecza
jednak pogłoskom: - Ależ zapewniam, że będzie krytyka władzy!

- A miałem być - mówi Krzysztof Piasecki.

- Kiedy pierwszy raz w tej sprawie, jeszcze w marcu, zadzwonił do mnie
Krzysztof Jaślar, który miał reżyserować kabareton, to się zgodziłem. Dwa
tygodnie później Jaślar zawiadomił mnie, że kabaretonu jednak nie będzie. Za
następne dwa tygodnie zadzwoniła Gina Komasa, dyrektor festiwalu, i
powiedziała, że będzie i żebym nie rezygnował. Nikt jednak długo się w tej
sprawie nie odzywał. No a kiedy niedawno zatelefonował Marcin Wolski, miałem
już zajęty termin.

Ulubieniec opolskiej publiczności Marcin Daniec też był zapraszany na
festiwal.

- Opole i Kraków - tym miastom zawdzięczam wszystko, co najpiękniejsze w moim
życiu - bije się w piersi artysta. - Dlatego byłem najszczęśliwszym
człowiekiem pod słońcem, że mnie zaprosili. Odwołałem nawet dwa recitale,
które miałem ustalone na te dni.

Potem dowiedziałem się, że telewizja jednak rezygnuje z kabaretonu i poczułem
się jak skarcone dziecko. A o tym, że kabareton jednak się odbędzie,
dowiaduję się od pani... Daniec dodaje: - Ale ja się nie obrażam. Jeśli
jeszcze teraz zadzwonią i poproszą, żebym był, to będę. Dla Opola wszystko!
Pełna wersja