Dodaj do ulubionych

która szkoła rodzenia w Białymstoku?

18.05.07, 10:20
Witam
Chciałabym zapytać o Wasze wrażenia i opinie na temat szkół rodzenia w
Białymstoku. My chcielibyśmy sie już zapisać, ale nie wiemy gdzie sie wybrać.
Słyszałam na przykład że o szkole rodzenia w szpitalu na Warszawskiej, szkola
jest za darmo ale też zobowiązujemy sie rodzic w tym szpitalu, jeśli nie to
płacimy. Czy ktoś wie co chodzi? Czy w innych szkołąch tez sa jakies
zobowiazania?
Pozdr
Obserwuj wątek
    • oro28 Re: która szkoła rodzenia w Białymstoku? 18.05.07, 10:39
      Pierwszy raz slysze zeby na Warszawskiej byly takie wymagania. Zapisywalam sie
      tam i nic mi takiego nie mowiono. Z zajec zrezygnowalam, bo straszny tlok tam
      byl jak sie zeszly dziewczyny z partnerami - brakowalo krzesel.
      Chodzilam za to do SR na Bacieczkach ul.NMP - czy dobra... Mozna osluchac sie z
      tematem, popytac, pocwiczyc... Ja wybralam ta szkole, bo mam blisko:)
      • villem0 Re: która szkoła rodzenia w Białymstoku? 18.05.07, 14:36
        oro, czy nie chodziło ci przypadkiem o szkołę rodzenia na Warszawskiej ale tej
        niedaleko kościoła św. Wojciecha? Tam jest tłok, rzeczywiście, bo ludzie
        przychodzą kiedy się im chce i czasem można ćwiczyć samej albo w kilka osób a
        czasem są dziekie tłumy.

        Z tego co słyszałam od innych dziewczyn to w szkole przyszpitalnej przychodzi
        się na z góry ustalone godziny, których trzeba się sztywno trzymać, ale może
        jest tu jakaś bywalczyni i wie lepiej :)
        O zobowiązaniu również słyszałam.
        • oro28 Re: która szkoła rodzenia w Białymstoku? 18.05.07, 16:23
          No tak, szkola jest niedaleko sw. Wojciecha, ale ja myslalam, ze na
          warszawskiej jest tylko jedna szkola rodzenia:) My bylismy zapisani na
          konkretna godzine na wyklady i tutaj byl tlok. Na cwiczenia chodzi sie chyba na
          dowolna godzine, ale ja nigdy nie dotarlam.
          • czrabl Re: która szkoła rodzenia w Białymstoku? 18.05.07, 20:56
            Pytam o te szkoły, bo to wiąże sie tez z wyborem szpitala itp (chodzi mi o
            zobowiązanie na warszawskiej) I wieloma innymi decyzjami, które trzeba podjąć
            oczekując pierwszega dziecka (jak my ... już w sierpniu). Ale musze przyznać że
            przeczytałam wiele wątków na tym forum i wiele z nich bardzo mnie zaciekawiło.
            Szczególnie te o szpitalach i lekarzach bo sama maiałam wiele różnych "przygód"
            z lekarzami (nie tylko Gin), na szczescie wiekszasc zakończyła sie pozytywnie.
            Ale jeśli chodzi o to staram sie byc ostrożna.
            Tak wogóle to zastanawiam sie czy rzeczywiście chodzenie do szkoły pomaga?? Co
            to daje? Czy to tylko moda?
    • julka130 Re: która szkoła rodzenia w Białymstoku? 19.05.07, 07:33
      Może i moda, ale według to dobra moda. Ja przy pierwszym dziecku chodziłam do
      szkoły rodzenia na Warszawskiej ale tej starej a nie w szpitalu. Chodziłam
      dlatego że potrzebowałam towarzystwa. Chciałam z kimś porozmawiać o zgadze,
      bolących nogach i kopniakach. Nie chciałam zanudzać moich koleżanek które nie
      rozumiały mojego zachwytu nad kopniakiem. Na zajęciach można oswoić się z tym
      co nas czeka, usłyszeć wiele rad na temat pielęgnacji dziecka. Zajęcia dały mi
      pewność siebie i nie prosiłam mamy ani teściowej o pomoc przy kąpieli itd.
      Chciałam sama. W drugiej ciąży nie chodziłam nie miałam czasu i wiedziałam już
      jak wygląda małe dziecko. Ja polecam szkołę rodzenia w celach towarzyskich
      • igua bo jest tez forum :) 19.05.07, 08:34
        julka130, w drugiej nie chodzilas, bo sierpniowe zabieralo nam pol zycia ;)

        ja mialam chodzic, ale sie nie zlozylo. pewnie czesc rzeczy zna sie juz z gazet,
        opowiesci, netu itd. ale pewnie mozna tez wlasnie oswoic sie z niektorymi
        czynnosciami.

        a zycie i tak nas zaskoczy i na biezaco nauczy reszty :D ale mysle, ze jak ktos
        ma czas chodzic, to jest to fajne zajecie, dajace towarzystwo, czesto wsparcie.
        oswajajace leki...
        • figamarta Re: bo jest tez forum :) 20.05.07, 22:24
          Chodzila do szkoly rodzenia na warszawskiej, w szpitalu. To prawda, ze
          podpisujac umowe podpisuje sie zobowiazanie ze bedziecie rodzic w tym szpitalu -
          wtedy szkola jest bezplatna. Gdy zdecydujesz sie rodzic w innym miejscu -
          odplatnosc wynosi 300 zl. Korzysc z tego taka, ze jednoczesnie szpital
          zobowiązuje sie, ze co by sie nie dzialo, to na 100 % przyjma cie do porodu,
          nawet jak nie bedzie to dyzur czy cos tam.

          Zajec jest 8 po 2 godziny, ja bylam w grupie 5 osobowej, mniej wiecej wszytkie
          w tym samym wieku ciazy. Na wszystkie zajecia mozna bylo chodzic z mezem i tak
          wszystkie dziewczyny chodzily. Teoretycznie to mialo byc godzina cwiczen,
          godzina teorii, ale w efekcie cwiczen bylo bardzo malo, glownie oddechowe.

          Bylysmy zobaczyc jak wyglada porodowka i odzial pologowy z nowowrodkami. teoria
          obejmowala wszystko poczawszy od przebiegu ciazy, po doklady opis porodu,
          opieke nad noworodkiem (pokaz kapania, przewijania), karmienie piersia (pokaz
          pozycji), opis okresu pologowego.
          Ogolnie fajne zajecia dla mam w ciazy z pierwszym dzieckiem, przy drugim na
          pewno bym sie nudzila :)
            • igua Re: bo jest tez forum :) 21.05.07, 22:22
              villem0 napisała:

              >
              > A od upału najlepiej uciec na wieś :)
              >

              potwierdzam - nie ma nic lepszego niz zaszyc sie w jakims starym, drewnianym
              domu (takie sa chlodniejsze) i najlepiej miec do dyspozycji ogrod, chocby z
              drzewami, ew. z parasolem p/slonecznym :D
              ja tak zbywalam zeszloroczny lipiec (wrednie upalny) i dzielnie, z niewielkimi
              jak na taka pogode opuchliznami nog dotrwalam do 9 sierpnia :)
    • mama_amelii Wypowiem się bo chodziłam do 2 szkół:)) 22.05.07, 16:25
      Jestem nowa:))
      Na początku chodziłam do szkoły rodzenia na Warszawskiej.Położne są świetne i bardzo dowcipne.Wszystkiego czego chciałam dowiedziałam się właśnie tutaj.Po za tym jeżeli chodzi o zajęcia teoretyczne to są spotkania z lekarzem alergologiem,ginekologiem,pediatrą itp.wszyscy prowadzą bardzo ciekawe wykłady.
      Jeżeli chodzi o ćwiczenia to najlepiej chodzić 2 razy w tygodniu.Na Warszawskiej ćwiczyć trzeba solidnie 40 min,na koniec są ćwiczenia z mężem(przygotowanie do porodu rodzinnego),jest też indywidualna nauka parcia.Polecam serdecznie tą szkołę.Wiedza, charakterki i doświadczenie w prowadzeniu szkoły tamtejszych położnych jest ogromna.
      Teraz odnośnie przyszpitalnej szkoły rodzenia:
      Chodziłam ze względu na to,że wiedziałamm,że tam będę rodziła bo mam tam lekarza.Jak wcześniej ktoraś z dziewcząt pisała podpisuje się zobowiązanie.
      Zajęcia odbywają się raz w tyg.Było nas 3 z mężami.Teoria książkwa,ćwiczeń zero,trochę oddychania(w tamtej szkole super się nauczyłam oddychać i podczas porodu skupiałam się głównie na tym).Położna pani Basia(prowadziła zajęcia) superowa,miałam szczęście,że trafiłam na nią podczas porodu,była przy mnie cały dzień.Jedyny plus tej szkoły to to że można zobaczyć porodówkę i połog jak ktoś nie widział.
      Szkoła na Królowej Rodzin do bani(bez urazy dla tych co chodziły,ale moja kolezanka tam chodziła i z tego co opowiadała wywnioskowałam,że nie warto).
      • villem0 Re: Wypowiem się bo chodziłam do 2 szkół:)) 22.05.07, 18:34
        Jeśli chodzi o zobaczenie porodówki na Warszawskiej to ja przed porodem z
        Wojtkiem, poszłam sama na porodówkę, azpytałam czy mogę zobaczyć. Oprowadzili
        mnie, pokazali, odpowiedzieli na pytania i było fajnie :)
        Można normalnie tam zajść, tylko warto zadzwonić wcześniej z tego tel. koło izby
        przyjęć (wewnętrznego, nr tel. leżą obok) i powiedzieć o co chodzi, zapytać czy
        akurat teraz można przyjść.

        Na połóg też tak poszłam. Powiedziałam w dyżurce, że chcę tylko zobaczyć. A był
        to dzień powszedni, około południa, więc była przemiła oddziałowa, która mi
        pokazała ten oddział, opowiedziała conieco. Zapytałam wprost co mogę im dać przy
        wypisie, coś co by się przydało. Mówiła, że ciągle brakuje pieluch to one są
        mile widziane (tetrowe).

        Jak chcecie to też tak spróbujcie :)
      • Gość: leszteme Re: która szkoła rodzenia w Białymstoku? IP: *.dataspace.pl 26.07.21, 12:01
        Ja przed swoją ciążą woziłam koleżankę (towarzyszyłam w razie nagłego wypadku, jej mąż był w pracy) Bardzo dużo się dowiedziałam :) Potem również zapisałam się do szkoły rodzenia. Myślę, ze warto jest się wybrać tak abys wiedziała jak się zachować od kwestii technicznej. A nie jechać na żywioł (szczególnie jeśli chcesz rodzić naturalnie).
        W BIałymstoku dobra bezpłatna szkoła rodzenia jest w tej przychodni
        www.cmryska.pl/bezplatna-szkola-rodzenia-w-bialymstoku/
        Prowadzone są tam zajęcia stacjonarne. Moim zdaniem na takich dowiesz się więcej niż na zajęciach online, które są prowadzone w wielu miejscach.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka