Między 12, a 16 czy 11, a 14 słonko najmocniej...

25.05.07, 18:35
grzeje i raczej nalezy ograniczyć dłuższe spacery z dzieciukami? Bo spotkałam
się z tymi dwiema opcjami i która słuszna? :)
    • igua kokardka_80 25.05.07, 19:34
      w kazdej jest ziarno prawdy :)
      pewnie bezpieczniej nie wychodzic do 16, ale...

      gdybym sie tego trzymala - to nigdy bym nie wyszla na dwor. a tak wychodze
      dokladnie ok. 11-12 (najczesciej 12) i wracam dokladnie ok.15-16

      dziecko jest osloniete maksymalnie budka i parasolka, nasmarowane, idziemy
      szybko chodniczkiem i kryjemy sie w parku, gdzie zwalniamy. i glownie w parku i
      w cieniu spedzam tych kilka godzin. jak trzeba, ciagne wozek, a nie pcham, zeby
      dziecko bylo osloniete od slonca

      musze tak sobie radzic, bo w tych godzinach jestem sama, bo wczesniej mikolaj ma
      drzemke, a wychodzenie na 15 min mnie nie urzadza (samo znoszenie go z 5. pietra
      sprawia, ze jak wychodze, to szybko nie wracam :D ). a teraz mikolaj zamienil
      sie w zabkuajcego potwora, mieszkamy dokladnie pod dachem, ktory jest
      maksymalnie nagrzany, mamy okan tylko dachowe i w domu jest 30 st. z dwojga
      zlego wole wyjsc na dwor, gdzie jest szansa na cien i wiaterek
      • mama_amelii igua 25.05.07, 19:51
        Ja mam dokładnie to samo.Mieszkam na 4 pietrze bez windy do tego:(((30 stopni w domu.Wychodzę ok 14 w upał albo ok 10-30.Ja słyszałam,że nie można wychodzić w godz.12-15.
        • igua Re: igua 25.05.07, 22:21
          ja tez nie mam windy!!!

          cale szczescie wozkownia jest na rowni z drzwiami wyjsciowymi. bo wozka bym nie
          dotachala - a specjalnie kupowalam wielki, bo lubie solidne, pompowane kola :D
Pełna wersja