rozlicze was - a co? wolno mi ;P

26.05.07, 23:43
bylyscie:
miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35235,4174593.html??????????????

nie? a powinnyscie!!!
jak my o siebie nie zadbamy, to nikt o nas nie zadba!!!
    • mama_amelii Re: rozlicze was - a co? wolno mi ;P 27.05.07, 09:20
      Nawet nie wiedziałam,że coś takiego się odbywa:))Może bym poszla wypełni anonomową ankietę i sprobowała paszteciku,bo sama nie robię:))
      No dobra nie dobra ze mnie kura domowa:)
    • beckas27 Re: rozlicze was - a co? wolno mi ;P 27.05.07, 13:39
      I ze mnie tez słaba kura domowa...
      nie byłam, nie wiedziałam, że coś takiego było zorganizowane...
    • igua to jest wlasnie specyfika bialegostoku :/ 27.05.07, 22:04
      nikt nie wie, ze cos sie dzieje
      media ewentualnie obejrza sprawe (albo i nie) i opisza (czasem posilkujac sie
      rozmowa telefoniczna lub wysylajac jakiegos praktykanta).

      a wiem z pewnych doswiadczen, ze wysylane info o jakims wydarzeniu do gazet
      bialostockich laduje w koszu (zywym lub tym na pulipicie), bo redaktorzy i tak
      wiedza, o czym laskawie beda informowac, a o czym nie :(
      • usianka Re: to jest wlasnie specyfika bialegostoku :/ 28.05.07, 08:30
        Igua, mysle ze niepotrzebnie popadasz w pesymistyczny ton. Taką akcje mozna
        spokojnie zorganizowac bez pomocy panów redaktorów - wystarczy troche ulotek i
        plakatów porozwieszanych w miejscach, gdzie chodza mamy z dziecmi na spacery.
        Do tego poczta pantoflowa i to by wystarczylo....
        Chetnie bym sie wybralka na taką akcje, ale nie jestem od 2,5 roku kurą domową
        (ale moze jeszcze będę, no nie?). Pora, o jakiej ta akcja sie odbyla
        zdecydowanie jest nie dla mnie (dobrze zrozumialam ze byl to piatek 15:30?)
        • igua Re: to jest wlasnie specyfika bialegostoku :/ 28.05.07, 16:08
          mozna w inny sposob naglosnic akcje, ale wlasnie problem polega na tym, z w
          bialym ani sie nie naglasnia przez media (bo te sa dosc oporne), ani sie nie
          naglasnia w inny sposob.

          ale nic to! moze my zroganizmujemy piknik forowy na plantach, naglosniony, zeby
          ludzie wiedzieli, ze "matka siedzaca w domu" to nie tylko matka-frustratka
          (nawet jak sie tak czujemy, to damy z siebie wszystko, zeby sie tak nie czuc).
          ponaganiamy media, zeby to pokazaly i bedziemy mialy akcje z milym spotkaniem
          polaczona :D

          //chyba upal mi doskwiera, bo wymyslam cuda-wianki//
Pełna wersja