stary71 Re: nowe manuskrypty Mendelssohna 31.05.07, 00:30 Bardzo to radosna wieść ujęta w zgrabny artykulik. Szkoda tylko, że nie podano autorów słów; być może nie są w autografach wymienieni. Pieśń pod nazwą Wasserfall napisał Loewe; akurat w tej chwili nie mogę sprawdzić do czyjego tekstu. Nie ma wątpliwości, ze Mendelssohn był genialny i że jego talent objawił się równie wcześnie i z równą siłą, jak to miało miejsce w przypadku Mozarta. Można nawet powiedzieć, że młodzieńcze utwory Mendelssohna są ciekawsze od wczesnych kompozycji Mozarta, gdyż są dziełem autentycznego twórczego niepokoju i poszukiwań. Ale porównywać obu twórców trudno - muzyka Mozarta stała się dla wielu synonimem niedoścignionego ideału, czego raczej nie mozna powiedzieć o muzyce Mendelssohna. Z tym wszystkim nie mogę się zgodzić z powtarzaną od ponad stu lat tezą, że najlepsze utwory Mendelssohna, to właśnie te młodzieńcze, z okresu Uwertury do Snu nocy leniej i Oktetu. No, bo co zrobić z Kwartetem f-moll, z Symfonią Szkocką, z Paulusem i Eliaszem, żeby nie wspomnieć o Koncercie skrzypcowym, za którym akurat bardzo nie przepadam. Trudno nie uznać ich za arcydzieła. Podziwiam Mendelssohna. I tego zanurzonego po uszy w chorale i polifonii, i tego odkrywcę nowych brzmień, barw, nowego sposobu organizowania narracji. Był to wspaniały kompozytor i świetny człowiek. Jeden z tych, dla których warto byłobu zyc w XIX wieku... Schubert też wcześnie zaczął. I jak wspaniale! s71 Odpowiedz Link Zgłoś
kanarek2 Re: nowe manuskrypty Mendelssohna 31.05.07, 23:57 Więc też jestem ciekaw, jaka ta pieśń. Za wiele bym jednak nie oczekiwał, Mendelssohn to jednak nie Norwid, raczej na odwrót - aktywny i zaangażowany w życie muzyczne. Symfonie Niedokończone znajduje się rzadko. Ja bardzo lubię jego drugie trio fortepianowe napisane w 1845, czyli nie w pierwszym, lecz w końcowym okresie, i tak bardzo soczyste i gęste. Pozdrawiam, k. Odpowiedz Link Zgłoś