Ostatnie przyjemne doświadczenie

IP: *.bsk.vectranet.pl 02.06.07, 10:54
Czytam książkę Anthonego Robbinsa "Unlimited Power". Właśnie natknąłem się na
zdanie w którym mówi on żeby poświęcić minutę na to, żeby przypomnieć sobie
ostatnie przyjemne doświadczenie, przeżycie. Myślałem nad tym długo i nic nie
mogę sobie przypomnieć. Nawet z ostatniego roku. To lekki szok. Aż zachciało
mi się zapytać o to na forum. Albo nie dostrzegam tych przyjemności, które
były albo raczej jednak jest tak, że nie robię nic co sprawia mi przyjemność.
Życie przecieka przez palce i dopiero teraz widzę, że coś muszę zmienić.

A JAK JEST U WAS? JAKIE JEST WASZE OSTATNIE PRZYJEMNE DOśWIADCZENIE CZY PRZEżYCIE?
    • Gość: wkoronkiewicz Re: Ostatnie przyjemne doświadczenie IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 03.06.07, 08:39
      codziennie zdarza się coś przyjemnego. tylko trezba nauczyć się to zauważać.
      trzeba nauczyć się cieszyć z rzeczy najmniejszych. ja tak właśnie robię. dziś
      rano np. czytałem swej żonie książkę o przypadkach piotra skrzyneckiego podczas
      stanu wojennego. jeszcze zanim wstaliśmy z łóżka - już zaśmiewaliśmy sie do
      łez.
      dwa lata temu rozmawiałem z korą jackowską i powiedziała, że ona też czuje się
      szczęśliwa każdego dnia, każdej chwili. i nie ma to nic wspólnego z pogodą,
      pieniędzmi, czy sytuacją polityczno-gospodarczo-erotyczną. po prostu mozna się
      nastawić na to, że świat jest piękny.
      i tego należy się trzymać.
      życzę powodzenia
      • Gość: jdbad Każdy wiosenny dzień, to miłe doświadczenie. IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 03.06.07, 09:58
Pełna wersja