Gość: obudzony
IP: *.bsk.vectranet.pl
02.06.07, 10:54
Czytam książkę Anthonego Robbinsa "Unlimited Power". Właśnie natknąłem się na
zdanie w którym mówi on żeby poświęcić minutę na to, żeby przypomnieć sobie
ostatnie przyjemne doświadczenie, przeżycie. Myślałem nad tym długo i nic nie
mogę sobie przypomnieć. Nawet z ostatniego roku. To lekki szok. Aż zachciało
mi się zapytać o to na forum. Albo nie dostrzegam tych przyjemności, które
były albo raczej jednak jest tak, że nie robię nic co sprawia mi przyjemność.
Życie przecieka przez palce i dopiero teraz widzę, że coś muszę zmienić.
A JAK JEST U WAS? JAKIE JEST WASZE OSTATNIE PRZYJEMNE DOśWIADCZENIE CZY PRZEżYCIE?