słuch harmoniczny

04.06.07, 10:27
Bawię się komputerowym programem do kształcenia słuchu. Wnioski zdumiewające.
Słyszę mniej więcej wszystko, ale niestety tylko melodycznie. Nie umiem
rozwiązać żadnego zadania harmonicznego. Nie to, że się mylę, po prostu nie
wiem, co słyszę. Słyszę coś i wiem, jak to brzmi, ale nie umiem tego rozłożyć
na czynniki pierwsze. Czy to mój osobisty defekt, czy może słuch harmoniczny
jest jakimś osobnym rodzajem słuchu i można go w ogóle nie mieć?
    • zamek Re: słuch harmoniczny 04.06.07, 11:48
      Sądzę, że ani jedno, ani drugie. Nie defekt, tylko zapewne nie próbowałaś
      słuchać w taki sposób. Słuch harmoniczny z reguły można sobie wykształcić i nie
      sądzę, aby istniało takie upośledzenie słuchu, że fizjologicznie nie słyszy się
      współbrzmień.

      Czym się bawisz?
      • b1uenote Re: słuch harmoniczny 04.06.07, 12:20
        To się nazywa GNU Solfege i chodzi pod Linuksem. Zadania harmoniczne mają opcję
        zamiany na wersję melodyczną. Myślę, że może tak być, że kiedy się długo słucha
        na przemian harmonicznie i melodycznie, to w końcu zaczyna się to słyszeć.
        Czuję, że warto się tego nauczyć. Po prostu mam ochotę sprawdzić. Jakoś mi się
        wydaje, że praca, którą w to włożę, nie pójdzie na marne i przyda się też w
        innych sprawach. Ale na razie nie mam sukcesów.
        • debina6 Re: słuch harmoniczny 04.06.07, 14:23
          ciekawe - ja mam na odwrót - bdb słyszę harmonię (choć nie mam absoluta, w 90% trafiam w akordy,tonację etc.) za to gorzej idze mi najnormalniejsze słyszenie "interwałowe" (jeśli nie łapię dźwięków na zasadzie absoluta, tzn. słysząc melodię na fort. czy skrzypcach znów w ok. 90% przypadków słyszę absolutnie, ale gdy np. dźwięki są sztucznie generowane i muszę przerzucić się na klasyczne, relatywne słuchanie interwałowe to się męczę...). Znacie jakieś fajne darmowe programy do kształcenia (najlepiej z mikrotonami), które można by sciągnąć z netu (pod Windowsa)??
      • b1uenote Re: słuch harmoniczny 05.06.07, 16:39
        Zamku, coś jednak odkryłam. Można użyć krtani i usłyszeć osobno to co było
        zmieszane, a potem sprawdzić w opcji melodycznej, czy dobrze. (Nie przypadkiem
        ten program ma solfeż w nazwie.)
        • zamek Re: słuch harmoniczny 07.06.07, 22:00
          Bardzo rozsądne. Gdy moi podopieczni mają kłopot z rozpoznaniem harmonicznie
          (czyli jednocześnie wszystkie wysokości) zagranego współbrzmienia, też proponuję
          im użyć krtani :)
          • bwv1004 Re: słuch harmoniczny 08.06.07, 16:06
            Dla mnie to, o czym piszecie to rzeczy odegłe lata świetlne od mojego
            doświadczenia, ale próbuję zrozumieć.

            I za nic nie jestem w stanie sobie wyobrazić, jak użycie krtani
            pomaga "rozebrać" współbrzmienie. Wytłumaczcie, proszę! :-)
            • b1uenote Re: słuch harmoniczny 08.06.07, 19:02
              Słyszysz taki rezonans w środku siebie, jeśli dobrze zaśpiewasz dźwięk, który
              jest w akordzie. Oczywiście trzeba to zrobić jednocześnie z zagraniem akordu. Ja
              mogę nie wiedzieć, jakie dźwięki są w akordzie, a mimo to dzięki temu jakiemuś
              sprzężeniu mogę wpasować się i zaśpiewać je dobrze. Jak zaśpiewam wszystkie, to
              mam cały akord, rozłożony. Ta zabawa nie jest potrzebna tym, którzy sami z
              siebie wiedzą, jakie słyszą dźwięki w akordzie i jakie interwały.
              • bwv1004 Re: słuch harmoniczny 08.06.07, 19:22
                Aha, czyli w najgorszym wypadku (w ogóle nie wiesz co jest w akordzie) musisz
                sobie śpiewac w górę i w dół aż trafisz wszystkie dźwięki składowe?
                • b1uenote Re: słuch harmoniczny 09.06.07, 18:59
                  Nie. Jakoś tak jest, że nawet nie wiedząc co jest w akordzie, najczęściej trafia
                  się od razu.
                  • bwv1004 Re: słuch harmoniczny 09.06.07, 19:04
                    A to jest arcyciekawe. Znaczy: wiesz, ale nie wiesz, że wiesz. Fascynujace.
                    • b1uenote Re: słuch harmoniczny 09.06.07, 19:15
                      Myślę, że tak właśnie działa niedostateczny słuch harmoniczny. Mnie też się to
                      wydaje arcyciekawe. I trudno przewidzieć, gdzie te eksperymenty mnie zaprowadzą.
    • bbkk Ściągnęłam sobie ten program :-) 06.06.07, 12:45
      Pod Windowsa.
      Podoba mi się :-)
    • eeela Re: słuch harmoniczny 07.06.07, 16:21
      Jak bylam dzieckiem, zostalam wyslana na swoisty 'egzamin' ze sluchu, i
      rozwiazywalam wlasnie wowczas rozne akordy, tyle ze z pianina, nie z
      komputera :-) Dobrze mi poszlo. Bylo to zanim jeszcze wyslano mnie na lekcje
      spiewu, ale juz po roku podstaw fortepianu, fletu i po dwoch latach spiewania w
      chorze, wiec moze mialam juz co nieco wyrobione.
    • the_woman_in_violet Re: słuch harmoniczny 09.06.07, 22:21
      Ja nigdy nie rozwiązywalam takich testów ale lata w szkole muzycznej nauczyły
      mnie, że mam bardzo dobry słuch melodyczny (no, absoluta mam, słyszę dźwiękami,
      to się bardzo przydaje np. przy uczeniu dzieci, bo jak ja śpiewam gis, to wiem,
      ze to jest gis na sto procent, kiedyś na ognisku pomagałam stroić koledze
      gitarę, śpiewając dźwięki:)
      Natomiast cienka jestem z harmonii, to przedmiot ścisły, w szkole średniej
      musiałam się dużo uczyć, miałam bdb ale po długich a ciężkich:) i to nie ma nic
      wspólnego ze zdolnościami:)
      • zamek Re: słuch harmoniczny 10.06.07, 21:15
        the_woman_in_violet napisała:

        > [harmonia] to przedmiot ścisły
        Jaki tam ścisły, gdy co rusz to odstępstwa od zasady. Jedyne, co się nie zmienia
        przez wszystkie lata nauki, to że jeżeli podwoi się dźwięk prowadzący, to nie
        należy rozwiązywać go równolegle. A poza tym im dalej w las, tym bardziej hulaj
        dusza ;)
Pełna wersja