Gość: Martynka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
04.06.07, 13:28
Ignorancja rodzicow to domena tego szpitala! to istne hamstwo i
prostactwo!słowem sie nie mozna odezwac bo traktuja ludzi jak "szmaty"
kolezanka zgłasza sprawe do NFZ- dosc tego dobrego szczyt
wszystkiego ze w południe O 16:30 lekaraczka spi sobie w najlepsze a zeby
dziecko umierało to co dalej by sobie smacznie spała??obudzona lekaraczka z
wielkimi pretensjami jak moglam to zrobic i przeszkodzić jej w drzemce !
Brak słow! Identyczna sytuacja z neurologiem(oni łaskę robią ze do spzitala
przyjmą)Neurolodzy są bardzo nieprzyjemni traktują ludzi jak zwierzeta szok.
Przynosicie wstyd dla Białegostoku.Szpital z renomą spada na psy!