sibeliuss
10.06.07, 15:33
Ponad półtora promila alkoholu w wydychanym powietrzu wskazał alkomat u
pijanego nastawniczego w Sokółce (Podlaskie). Mężczyzna zasnął w budce
dróżniczej, a stojący na przejeździe kolejowym pociąg blokował ruch samochodów
- poinformowała w niedzielę policja.
Pociąg stał długo na przejeździe kolejowym, a ten był zamknięty na samochodów.
Okazało się, że skład nie może jechać dalej, bo dróżnik z kolejnego punktu nie
otworzył mu ruchu.
Policjanci pojechali sprawdzić, co się z nim dzieje. Wraz z pracownikami PKP
dotarli do budynku, gdzie powinien dyżurować nastawniczy. Zastali drzwi
zamknięte, mimo pukania nikt nie otwierał.
Gdy wyłamano drzwi, w środku zastano nastawniczego i jeszcze jednego mężczyznę
- jego brata. Okazało się, że razem wypili alkohol a potem poszli spać,
zamykając się w budce dróżniczej. 29- letniemu nastawniczemu grozi do pięciu
lat więzienia i dyscyplinarne zwolnienie z pracy.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4213843.html