CO ZROBIMY Z BEZPAŃSKĄ SFORĄ?

11.06.07, 17:59
Doprawdy nie do wytrzymania są te psiska szalejące w samym centum Łap. Kiedy
zblża się północ zaczynają się gryźć i podnoszą taki jazgot, że umarły
wstałby z grobu, a nad ranem powtórka. Widziałam jak jeden kundel wykradał
zagapionemu facetowi coś z torby( toż to pies-złodziej), leżą na drogach, a
samochody między nimi slalomem jeżdżą. Przecież to zakrawa na kpinę.Ludzie
podpowiedźcie naszym bezradnym władzom co mogą zrobić z tym bałaganem.Może
poczytają i doznają olśnienia, bo jeszcze miesiąc temu lub dwa wałęsało się
5 psów, teraz są całe sfory.Nie wystarczy niestety sterylizować albo tylko
szczepić tego stada, jak twierdzi burmistrz, bo co za różnica czy pogryzie
mnie pies wysterylizowany czy nie. Ból jest taki sam.
    • miecz11 Re: CO ZROBIMY Z BEZPAŃSKĄ SFORĄ? 11.06.07, 19:10
      Racja tak być nie może,wycie to drobnostka ale jest lato i dzieciaki bawią się
      czy naprawdę musi dojść do tragedii,czy jak zostanie pogryzione jakieś dziecko
      to ktoś pomyśli, a może Roman Cz.burmistrz zwali wszystko na rodziców że dzieci
      nie dopilnowali?
      Roman Cz. rusz się, żołnierzu wstań, zrób coś co do Ciebie należy
      • rakieta70 Re: CO ZROBIMY Z BEZPAŃSKĄ SFORĄ? 11.06.07, 20:17
        bezpanska sfore po prostu przegnac za miasto i wystrzelac!

        podobno iles tam metrow od zabudowan mozna strzelac :D
    • annamaria121 Re: CO ZROBIMY Z BEZPAŃSKĄ SFORĄ? 11.06.07, 22:32
      ps. jonash...a to w Lapach jest jakies centrum????
      ps2. ja tam wszedzie widze tylko budy, budki, mniejsze wieksze,a wszystkie
      ohydne, to moze te psy /co to podobno okoliczne wsie je do Lap wywoza, a uhowo
      podobno w tym celuje/, to moze te psy nie wiedza, ze ten smietnik nazywa sie
      centrum...
      ps.3 a porzadek nalezy zrobic , ale czemu zaraz strzelac...
      byla taka piosenka," chlop zywemu nie przepusci, jak sie zywe napatoczy nie
      pozyje ze a jusci", ale to byla satyra na ciemna , prymitywna wies...to chyba
      nie bylo o Lapach co??
      • jonah2 Re: CO ZROBIMY Z BEZPAŃSKĄ SFORĄ? 12.06.07, 13:44
        Do Annamaria121: Nie dopuszczasz myśli, w ostatnich słowach swego postu, że
        Łapy to wieś, a jednocześnie twierdzisz, że w Łapach nie ma centrum. Mnie się
        wydaje, że każde miasto (jak tylko zowie się miastem) ma jakieś centum. Dla
        mnie centrum to miejsca do których jest mi najbliżej. W Łapach to
        tzw."marcelek", dom kultury lub np. budynek Rady Miasta, a dla Ciebie to tylko
        budy i śmietniki.Po prostu rozejrzyj się a zobaczysz, że jest też coś ładnego.
    • miecz11 Re: CO ZROBIMY Z BEZPAŃSKĄ SFORĄ? 12.06.07, 17:01
      a to heca i z psów zrobiło nam się to czy Łapy to miasto czy aby nie wieś,czy
      mamy centrum czy nie,mamy burmistrza czyli miasto psy biegają luzem i srają
      gdzie popadnie czyli wieś dwa w jednym miastowieś Łapy,a co na to Roman Cz.zrobi
      coś czy
      może Rakieta ma racje
      żołnierzu wstań czyń co do Ciebie należy
    • lexington1 Re: CO ZROBIMY Z BEZPAŃSKĄ SFORĄ? 12.06.07, 20:55
      CO ZROBIĆ Z SZEFEM OCZYSZCZALNI. DZIS SMIERDZI JAK W KIBLU, CAŁE TO MIASTO TO
      WIELKI SYF. TEŻ WYPROWADZIĆ ODPOWIEDZIALNYCH ZA MIASTO I ZROBIC PORZADEK?
      • miecz11 Re: CO ZROBIMY Z BEZPAŃSKĄ SFORĄ? 12.06.07, 22:01
        Re: CO ZROBIMY Z BEZPAŃSKĄ SFORĄ? jeszcze raz to miało być o PSACH,a nie czy
        Łapy to wieś czy miasto(miastowieś mamy burmistrza i srające psy kradnące
        jedzenie z siatek wracających z zakupów).
        > CO ZROBIĆ Z SZEFEM OCZYSZCZALNI. DZIS SMIERDZI JAK W KIBLU nie wiem bo to nie pies
        Roman Cz.żołnierzu wstań i zrób sobie HARAKIRI bo inaczej psy Ciebie rozszarpią
        • quo3 Re: CO ZROBIMY Z BEZPAŃSKĄ SFORĄ? 13.06.07, 09:19
          Przynajmniej psy robią porządek w Łapach i nikt nocą nie pojawia się w centrum,
          "Ratujmy głodne zwierzęta przed bezmyślnymi ludźmi"
          • jonah2 Re: CO ZROBIMY Z BEZPAŃSKĄ SFORĄ? 13.06.07, 17:52
            RATUJMY NASZE DZIECI PRZED WAŁĘGAMI- PSAMI!
    • srutnakaczki Re: CO ZROBIMY Z BEZPAŃSKĄ SFORĄ? 16.06.07, 10:05
      Pan burmistrz wydał w tej sprawie stosowny apel:
      www.lapy.podlasie.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=326&Itemid=73
      Najwyraźniej mocno wziął do serca głosy forumowiczów i wyczytać możemy, że winni
      takiej sytuacji są "oni", a "wy" róbcie co chcecie!!
      • kazimierzw2 Re: CO ZROBIMY Z BEZPAŃSKĄ SFORĄ? 17.06.07, 10:32
        Pan Cz. opowiada bajki. Przedtem, niejaki B. zamawiał hycla i było po
        problemie. Słyszałem o jednostkowym przypadku gdzies na Leśnikowskiej o
        wielokrotnym "polowaniu" na psa do skutku. Meże lepiej było zrezygnować
        z jednych drzwi do pokoju w UG...chyba że wizualizacje zakończą szklane
        ściany?
        Póki co może w rejonach przebywania sfory rożstawi przynajmniej
        kije do oganiania się /:-)/.Panowie zorganizujmy się -wyłóżmy kasę
        na schronisko, a może zamiast kręgielni? Koszty są porównywalne...
        • skarabeusssz Re: CO ZROBIMY Z BEZPAŃSKĄ SFORĄ? 17.06.07, 14:48
          kazimierzw2 napisał:

          > Pan Cz. opowiada bajki. Przedtem, niejaki B. zamawiał hycla i było po
          > problemie.

          Przecież w tym właśnie jest problem, że schroniska nie chcą przyjmować psów z
          powodu przepełnienia. Może pora na schronisko w Łapach? Ciekawe, jaki jest jego
          koszt?
          • kazimierzw2 Re: CO ZROBIMY Z BEZPAŃSKĄ SFORĄ? 17.06.07, 15:07
            schronisko nie przyjmuje, cz p.Cz. pisze, że nie przyjmuje? Wierzysz w
            pisane...? Pamiętasz ten napis na płocie...?
            • skarabeusssz Re: CO ZROBIMY Z BEZPAŃSKĄ SFORĄ? 18.06.07, 01:34
              kazimierzw2 napisał:

              > schronisko nie przyjmuje, cz p.Cz. pisze, że nie przyjmuje? Wierzysz w
              > pisane...? Pamiętasz ten napis na płocie...?

              Znam nieco problem. I wiem, że białostockie schronisko jest niewystarczające
              nawet na realia tego jednego miasta. Inne schroniska w województwie są również
              przepełnione.

              Jest ich (schronisk) po prostu za mało na obecne realia. Tu zgodzę się z tym, co
              napisał burmistrz na stronie urzędu: zafundowano nam tak obłędne przepisy, że
              rzeczywistość demaskuje ich absurdalność.
              • kazimierzw2 Re: CO ZROBIMY Z BEZPAŃSKĄ SFORĄ? 18.06.07, 20:19
                zdemaskowaną rzeczywistością absurdalność przepisów można zmienić jedynie
                w ...sejmie, jeśli są w randze ustawy, a nam pozostaje kij...bo R.Cz...
                z tego zrezygnował.zastanawiałem się nb, czy miał do tego prawo nie pytając
                mnie i pozostałych wyborców o zgodę(głosowałem na niego)
    • pawelllg Re: CO ZROBIMY Z BEZPAŃSKĄ SFORĄ? 19.06.07, 11:07
      te psy naprawde stanowią ogromny problem, nawet samochodem nie da sie przejechac
      w linii prostej przez centrum, bo trzeba je omijać. Poza tym, strach o
      bezpieczeństwa dzieci, a także i dorosłych.
      Ja proponuje zorganizować jakiegos starego poloneza i porozjeżdżać te wszystkie
      bydlaki :D w poldku przynajmniej zderzaki sie nie połamą :)
    • miejscowy7 Re: CO ZROBIMY Z BEZPAŃSKĄ SFORĄ? 19.06.07, 12:16
      Cała ta dyskusja jest bezprzedmiotowa skoro nie padają żadne propozycje
      rozwiązania problemu i zastanawiam się, czy naprawdę chcemy rozwiązania
      problemu wałęsajacch się bezpańskich psów. Jeśli chcemy, to rozwiazanie jest
      jedno: usypianie hurtem. W ten radykalny sposób radzimy sobie z innymi
      nieużytecznymi stworzeniami jak muchy (muchozol), szczury (trutka), bielinek
      kapustnik (opryski) itd.
      • boogyman Re: CO ZROBIMY Z BEZPAŃSKĄ SFORĄ? 19.06.07, 12:54
        Czytając "większość" tych komentarzy dochodzi do mnie niestety brutalna prawda
        że w Łapach każdy toleruje prostactwo i chamstwo. Jedynynymi ktorzy pisali w
        miare sensownie o tym watku byli "kazimierzw2" i "skarabeusssz". Reszta
        przynajmniej dla mnie sa wypowiedziami nie do tego watku.
        Kazdy marudzi na te "psiska" jak to okreslacie , a nie robi nic zeby to
        ukrócić. Dzwoniłem do Towarzystwa Opieki nad ZWierzetami TOZ i przedstawilem
        problem. Podałem namiary na nasza gmine. Obiecali ze ktos sie tym zajmie z
        Białostockiego TOZu. Moze gdybyscie wszyscy zamiast pierdolić o "przejeżdzaniu
        psów polonezem" "wystrzeliwaniu" "usypianiu i radzeniu sobie w podobny sposób
        jak z innymi nieużytecznymi stworzeniami" itp itd. co takowe propozycje uwazam
        za po prostu DZIECINNE. Normalnie przypomina mi to rozmowe jakis gowniarzy na
        osiedlu co zastanawiaja sie jak pozbyc sie bezpanskiego psa.
        Ludze idzcie do gminy, poruszajscie ten problem, dzwoncie do TOZ...podam numer
        na dole..., piszcie maile, ale NIE PIERDOLCIE TAKICH GLUPOT.
        Czy naprwde w tych Lapach nie ma juz ludzi ktorzy mysla racjonalnie.
        Skad sie kurwa biorą te psy? Wyrzucają je wlascie tacy ludzie ktorzy chcą się
        pozbyc NAJPROSTSZYM SPOSOBEM "nieuzytecznych stworzeń".
        A do Pana co mowil zeby WYNAJĄĆ GOŚCIA I POLONEZA CO BY TE PSY POROZJEŻDŻAŁ.
        Typowe myslenie "dewotek". On zabije psa , ale nie ja. Ja jestem bez winy.
        Naprawde zalamuja mnie te posty i piszcie co chcecie ale ja po stosunku do
        zwierząt poznaje stosunek do ludzi.
        Na wszelki wypadek podaje obiecany namiary do Towarzystwa Opieki nad
        Zwierzetami.
        Moze znajdzie sie ktos co przestanie PIERDOLIĆ A ZACZNIE DZIAŁAĆ. Piszcie do
        nich chociaz maile. Na pewno wtedy zauważą ten problem jak codziennie beda
        dostawac maile o psach w Lapach.
        A moze ktos by poszedl z tym do gminy, skoro takie na forum macie pomysly ,
        przedstawcie to sesji rady albo idzcie do burmistrza.
        Kurcze jak wroce do Polski sam z tym pojde, ale mam nadzieje ze do tego
        czasu "PROBLEM" jak to okreslacie zniknie.
        Z gory dzieki

        boogyman

        Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce
        Zarząd Główny w Warszawie
        ul. Noakowskiego 4, 00-666 Warszawa
        tel.0-22 825-75-35,
        mail : toz@toz.pl

        www.toz.pl

        BIAŁYSTOK:
        Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce
        Oddział w Białymstoku
        ul. Świętojańska 24/7
        15-227 Białystok
        tel. 0-85 732-70-69

        Przyjmują zainteresowanych wtorek i czwartek w godiznach 17-19.

        • miejscowy7 Re: CO ZROBIMY Z BEZPAŃSKĄ SFORĄ? 19.06.07, 14:00
          boogyman napisał:

          > Moze znajdzie sie ktos co przestanie PIERDOLIĆ A ZACZNIE DZIAŁAĆ. Piszcie do
          > nich chociaz maile. Na pewno wtedy zauważą ten problem jak codziennie beda
          > dostawac maile o psach w Lapach.

          Wiec oświeć nas błądzących we mgle, jak wyobrażasz sobie załatwienie sprawy
          przez Towarzystwo Opieki Nad Zwierzętami?
          Jeśli zasypiemy ich mailami wg Twego pomysłu, to pracownicy TOZ-u zdążą je
          tylko przeczytać ( wtorek i czwartek w godzinach 17-19) i pójda sobie do domu.

          > Kurcze jak wroce do Polski sam z tym pojde, ale mam nadzieje ze do tego
          > czasu "PROBLEM" jak to okreslacie zniknie.

          Więc sam (cytuję) "NIE PIERDOL TAKICH GLUPOT" tylko coś zaproponuj.
          Najlepiej coś sensownego. Wtedy wrócisz na łono Ojczyzny w blasku glorii,
          chwały i w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku.

          Ps. Podtrzymuję propozycję dla bezpańskich psów: "6 stóp pod ziemię".
          • boogyman Re: CO ZROBIMY Z BEZPAŃSKĄ SFORĄ? 19.06.07, 14:18
            Miejscowy7 prosze juz Ty nic nie pisz...bo powroce do watku "Jak chetnie dalbym
            miejscowemu w morde", bo byl juz taki!
            • miejscowy7 Re: CO ZROBIMY Z BEZPAŃSKĄ SFORĄ? 19.06.07, 14:35
              boogyman napisał:

              > Miejscowy7 prosze juz Ty nic nie pisz...bo powroce do watku "Jak chetnie
              > dalbym miejscowemu w morde", bo byl juz taki!

              Robisz wiecej zamieszania niż byle kundel na łapskiej ulicy - za którym tak
              gorąco sie ujmujesz. Jak widzę, chcesz tylko z "głębokiej zagranicy" obszczekać
              łapiaków za ich "nieodpowiednie" podejście do bezpańskich psów. Mogę się tylko
              domyślać, że po powrocie do kraju zechcesz wpić się zębami w nogawki Twoich
              adwersarzy.

              Ps. Nie moge sie doczekać tego "dania w mordę". Mój adres posłałem Ci niedawno,
              więc powinieneś trafić bez trudu.
              • miejscowy7 Re: CO ZROBIMY Z BEZPAŃSKĄ SFORĄ? 19.06.07, 14:37
                Ps. "6 stóp pod ziemię" i po problemie.
                • jonah2 Re: CO ZROBIMY Z BEZPAŃSKĄ SFORĄ? 19.06.07, 19:32
                  To prawda, można powiedzieć, że psy w centrum Łap wyrastają jak grzyby po
                  deszczu.Myślę,że każdy kto kupuje psa powinien go zarejestrować w gminie jak
                  samochód.Pies otrzymałby swoją ksiązeczkę i wszczepiony czip( o czym mówi
                  Burmistrz, że dużo kosztuje), a gmina
                  regularnie pobierałaby podatek i przynajmniej wiedziałaby od kogo,dzięki temu
                  miałaby też
                  pieniądze na wybudowanie schroniska ( które wtedy pewnie wcale nie byłoby
                  potrzebne) .Uważam, że ludzie nagminnie nie
                  wyrzucaliby wtedy psów,bo można byłoby takiego delikwenta namierzyć,a
                  przynajmniej zapytać jak może udokumentować zniknięcie swojego psa. Jeśli nie
                  mógłby wytłumaczyć zniknięcia swojego pupilka byłby ukarany, a gdyby ten pies
                  wałęsał się po ulicach zostałby namierzony dzięki czipowi. Myślę,że skończyłoby
                  się wyrzucanie niechcianych psów, a posiedaliby je tylko ci, którzy naprawdę
                  chcieli je mieć. Zwierzęta nie są winne temu, że jakiś debil bierze
                  szczeniaczka,bo jest taki piękny i malusi, a jak podrośnie i nie spełni
                  oczekiwań swego "pana" to zostaje wyrzucony i zdany na samego siebie. WINNYMI
                  NASZYCH WSPÓLNYCH PROBLAMÓW SĄ TYLKO NIEODPOWIEDZIALNI WŁAŚCICIELE TYCH
                  ZWIERZĄT!


                  • staneuro Re: CO ZROBIMY Z BEZPAŃSKĄ SFORĄ? 20.06.07, 14:16
                    Rozwiazanie jest proste (-:
                    "Schroniska dla psow i kotow" w Korei, Vietnamie i Chinach chetnie je przyjma i
                    jeszcze za transport zaplaca.
                    Proponuje nawiazac wspolprace z jakims "Schroniskiem" Azjatyckim.
                    • boogyman Re: CO ZROBIMY Z BEZPAŃSKĄ SFORĄ? 22.06.07, 01:20

                      Oto co znalazlem na stronie Gminy Lapy. (ostrzegam jest tego sporo)

                      PYTANIE DO BURMISTRZA
                      Jak gmina rozwiązuje problem bezpańskich i agresywnych psów?
                      02.05.2007
                      Panie Burmistrzu, chciałabym poruszyć kwestię bezpańskich psów w naszej Gminie.
                      Wielokrotnie spotkałam się z agresją bezpańskiego psa, jak i psa podwórzowego,
                      biegającego samopas. Stwarzają one zagrożenie nie tylko dorosłym, lecz i
                      dzieciom, chodzącym do szkoły. Nie znam przepisów prawa, regulujących te
                      kwestie, lecz z mediów wiem, że pies powinien mieć kaganiec, jeśli jest
                      wypuszczany poza posesję. Chciałabym uzyskać informację: gdzie można zgłaszać
                      informacje dotyczące sfory bezpańskich psów, czy też psów agresywnych -
                      sąsiedzkich puszczanych samopas. Czy ktoś tą kwestią się zajmuje w naszej
                      Gminie?


                      ODP BURMISTRZA:
                      Pytanie dotyczy dwóch kwestii:

                      Warunków wyprowadzania psów przez właścicieli.
                      Problemu bezpańskich (bezdomnych) psów.
                      Odpowiadając na pierwsze pytanie, trzeba wyjaśnić, że w Polsce nie ma
                      jednolitych przepisów nakazujących prowadzenia psa na smyczy i w kagańcu (jeśli
                      nie dotyczy ras z listy MSWiA, uznawanych za agresywne oraz wyraźnego zakazu
                      puszczania psa luzem na terenach leśnych). Przepisy jednoznacznie wymagają, by
                      zachować względy ostrożności i bezpieczeństwa, a wiec konieczny jest nadzór nad
                      psem. Kodeks wykroczeń w art. 77 nakazuje: każdy właściciel lub osoba
                      sprawująca nadzór nad psem ma obowiązek zachować zwykłe lub nakazane środki
                      ostrożności. Kodeks wykroczeń odpowiedzialność uzależnia od gatunku zwierzęcia
                      i od stopnia niebezpieczeństwa, jakie zwierzę może stwarzać. Na właścicielu (a
                      także opiekunie) zwierzęcia spoczywa odpowiedzialność karna za zachowanie
                      zwierzęcia. Ważne jest tu także prawo miejscowe – gminy mogą wprowadzać swoje
                      własne przepisy w tym zakresie. Gmina Łapy obecnie nie reguluje tej kwestii,
                      jednak może takie przepisy wprowadzić (niezbędna jest uchwała Rady Miejskiej),
                      jeśli przepisy kodeksowe i in. miałby się okazać niewystarczające. W Urzędzie
                      Miejski kwestią psów (bezpańskich i puszczanych luzem) zajmuje się Referat
                      Budownictwa, Gospodarki Komunalnej i Inwestycji. Kwestie związane z agresywnymi
                      psami, które właściciele wypuszczają luzem należy zgłaszać policji.

                      Druga kwestia jest jeszcze bardziej skomplikowana. Zmuszony jestem przyznać, że
                      gmina nie wywiązuje się w sposób właściwy z narzuconego prawem obowiązku
                      zajmowania się bezpańskimi psami (w mniejszym stopniu problem dotyczy kotów).
                      Składa się na to wiele przyczyn, ale bez względu na nie problem należy
                      rozwiązać. I takie działania podejmujemy, choć nie jest to proste.

                      Kilka wyjaśnień:

                      1.Zakupiliśmy sprzęt do wyłapywania psów. Niestety, nadal poszukujemy
                      pracownika, który zajmowałby się wyłapywaniem psów (zwłaszcza agresywnych,
                      niebezpiecznych dla otoczenia). Warunki zatrudnienia do uzgodnienia. Niezbędne
                      są przeszkolenia i in.
                      2.Nie możemy na razie zlecić wyłapywania psów firmom wyspecjalizowanym, gdyż
                      schroniska nie przyjmują psów. Obecnie wyłapanie jednego psa wraz z
                      dostarczeniem do schroniska kosztuje ok. 1600 zł (z początkowymi kosztami
                      utrzymania psa w schronisku). W 2006 r. na terenie gminy wyłapano 6 psów oraz
                      18 szczeniaków. Głównie wywieziono je do schroniska w Suwałkach. Wcześniej
                      wywożono psy do schroniska w Białymstoku (schronisko ma ok. 150 psów), ale
                      obecnie schronisko to nie przyjmuje zwierząt. Koszt realizacji całego zadania w
                      2006 r. wyniósł 16 931, 06 zł.
                      3.Według niesprawdzonej opinii jednego z weterynarzy na terenie gminy jest ok.
                      300 bezdomnych psów. Kilkadziesiąt jest widocznych w mieście. Wszystkich psów
                      na terenie naszej gminy jest ok. 1200 psów (także . Na terenie miasta większość
                      jest szczepiona, natomiast na wsi zaledwie ok. 20%
                      4.Prowadzenie schroniska przez gminę to koszt kilkuset tysięcy złotych rocznie.
                      Na taki wydatek nas nie stać. Chętnie natomiast wsparlibyśmy organizacje
                      społeczne, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, a które
                      chciałby prowadzić schronisko dla zwierząt. Można by liczyć na współpracę
                      wolontariatu.
                      5.Rozważamy oznakowanie (najskuteczniejsze jest chipowanie) psów (w Białymstoku
                      kosztuje to ok. 40-50 zł). Jednak ma to sens, gdy obejmie się tym obowiązkiem
                      wszystkie psy. Trzeba rozstrzygnąć, czy gmina miałaby partycypować w tych
                      kosztach. Jestem za tym, ale na dobrowolne oznakowanie psów można liczyć tylko
                      w wypadku niewielu właścicieli. Aby zatem taki obowiązek wprowadzić, trzeba
                      byłoby prowadzić dość restrykcyjne kontrole i kary.
                      6.Można też rozważyć dopłaty do kastracji i sterylizacji psów. Koszt takiego
                      zabiegu to ok. 120-150 zł, w zależności od rasy psa. Można na to uzyskać
                      wsparcie zewnętrzne.
                      7.Prawo o ochronie zwierząt (kilkakrotnie nowelizowana ustawa dnia 21 sierpnia
                      1997 r.) nie satysfakcjonuje nikogo. Organizacje pozarządowe żądają, aby gminy
                      określały, co się dzieje z psaami w schroniskach, do których je dostarczono.
                      Prawo zakazuje uśmiercania psów, które nie są chore lub agresywne. Z kolei
                      gminy nie mają zamiaru utrzymywać psów dożywotnio (jeśli nie uda się przekazać
                      zwierząt do adopcji lub sprzedać). Stąd wiele gmin szuka bezkompromisowych
                      metod likwidacji bezdomnych psów (np. gminy wiejskie angażują do tego
                      myśliwych – wystarczy, że zwierzęta znajdą się w odpowiedniej odległości poza
                      zabudowaniami) lub omijają ustawę. Ustawa jest absurdalna, bo stara się
                      zadowolić oczekiwania obu stron: zagwarantować zakaz usypiania domowych, a
                      jednocześnie nie narzucać obowiązków, które by z tego wynikały (nie nakazuje
                      odpowiedniej kontroli posiadania zwierząt (przede wszystkim psów i kotów), co
                      prowadzi do zjawiska bezdomności (łatwo się pozbywać zwierząt nieoznakowanych).
                      Ustawa nie satysfakcjonuje ani gmin (pociąga duże koszty i narzuca znaczne
                      obowiązki), ani organizacji zajmujących się ochronę zwierząt (bo ustawa nie
                      nakazuje na dożywotnią opiekę nad zwierzętami).

                      Zwłaszcza na ten drugi problem postanowiłem odpowiedzieć szerzej,
                      bowiem temat ten kilkakrotnie przewijał się w rozmowach z mieszkańcami

Pełna wersja