Gość: swiniopas
IP: *.asfd.broadband.ntl.com
21.06.07, 14:16
www.worldwideschool.org/library/books/hst/biography/MemoirsofGeneralBarondeMarbot/chap0.html
Zakonczylem wlasnie lekture memuarow napoleonskiego generala Marbot, bardzo
ciekawe!
Okazuje sie, ze Polacy slynni byli ze zlodziejstwa juz 200 lat temu.
Krol Saxonii, sojusznik Francji, dawal naszym rodakom pierwsza range
wsrod zlodziejskiej profesji w Europie. W czasie kampanii roku 1813,
nasi rodacy mieli w zwyczaju przebierac sie za Kozakow i wydajac kupa
okrzyki Uraaa! napadac na obozowiska francuskie. Francuzi sprdalali
w podskokach a nasi chlopcy rabowali wtedy obozowisko(Francuzi tez byli
nie od tego aby ludnosc okoliczna rabowac, wiecej-mieli to w zwyczaju).
Razu jednego naszym zlodziejaszkom nie wyszlo okradanie rabusiow gdy wkrwiony
jakis francuski dowodca sie na chlopcow zaczail i wzial do
niewoli bande 50 zlodziei. Usilowali oni przekonywac, ze sie przebrali za
Kozakow dla kawalu. Na prozno, wszyscy dostali kulke w leb.
Aha, General Baron Marbot Polski w ogole nie lubil: drog zadnych, ludzie
brudni do granic niemozliwosci a miasta to co jedynie zdradliwi Zydzi,
szlachta polska zyjaca na prowincji w swoich dworkach, obslugiwana przez
chlopow panszczyznianych. Ciezko takich rabowac. O Pani Walewskiej nic nie
pisze, nie wiemy wiec czy miala w zwyczaju, wzorem Krolowej Marysienki, sie
podmywac.