Gigantyczne odszkodowanie za wycięcie lasu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 00:34
co to sa oplaty roczne..??
    • Gość: TK Gigantyczne odszkodowanie za wycięcie lasu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 09:17
      Idiotyzm. Państwo zapłaci państwu ( samo sobie ) karę za wybudowanie obiektu
      technicznego jakim jest lotnisko konieczne dla rozwoju regionu. Świadczy to
      o chorych zasadach funkcjonowania naszego państwa. Każda forma aktywności
      inwestycyjnej jest karana opłatami i podatkami.
    • Gość: hrabia durne przepisy IP: *.chilan.net 22.06.07, 09:28
      czy w tej wioscer brakuje zieleni ??
      przecież to centrum zielonych płuc !
      to rzucanie nam kłód pod nogi żebyśmy dalej trwali tu w zacofaniu a ćwane
      warsiawiaki będą tu przyjeżdżały na weekendy
    • www.zieloni-bialystok.w.pl lotniko glupota.szybki pociag=przyszlosc 22.06.07, 13:45
      wiadomosci.onet.pl/1419561,242,kioskart.html
      Wsiąść do pociągu europejskiego
      Szybkie pociągi podbijają właśnie Europę Zachodnią
      Do Euro 2012 nie zdążymy z autostradami. Taniej i szybciej zbudowalibyśmy
      turbokolej.
      - W Europie rozpoczyna się kolejowa rewolucja. Dotychczas pociągi były tylko
      wygodniejsze od samolotów, bo docierały do centrów miast, a wsiadanie do
      nich nie wiązało się z przewlekłymi kontrolami. Teraz konkurują również o
      czas podróży - mówi "Przekrojowi" rzecznik niemieckich kolei Andreas
      Fuhrmann.
      Niemiecka sieć ICE to 1200 kilometrów torów do szybkiej jazdy i 236 pociągów
      kursujących między największymi miastami Niemiec. Codziennie przewożą 180
      tysięcy osób, czyli 60 procent dalekobieżnego ruchu pasażerskiego w kraju.
      Biało-czerwone pociągi docierają już do pojedynczych miast w Austrii,
      Szwajcarii, Holandii i Belgii.
      Sekret tkwi w odbieraniu rynku liniom lotniczym. Kolej może jednak
      konkurować z samolotem tylko na krótkich trasach, a ściślej na takich, które
      szybki pociąg jest w stanie pokonać w czasie poniżej czterech godzin.
      Oczywiście składy jeszcze długo nie będą przemieszczać się z prędkością
      porównywalną z prędkością samolotów, ale kolej nadrabia stratę czasu w inny
      sposób.

      Dobrym przykładem jest trasa Paryż-Londyn (415 kilometrów). Gdy w
      listopadzie zakończy się jej modernizacja, podróż między stolicami Francji i
      Wielkiej Brytanii skurczy się do 2 godzin i 15 minut. Lot na tej trasie trwa
      wprawdzie o 55 minut krócej, ale po dodaniu czasu dojazdu do lotniska i
      niezbędnego na kontrole oraz załadunek bagażu, a także czasu dojazdu z
      lotniska z powrotem do miasta, przewaga zmienia się na korzyść pociągu.

      Turbokolej ma też inne zalety. Jest tańsza zarówno dla inwestora, jak i dla
      pasażerów. Bilet na trasie Frankfurt-Paryż kosztuje 99 euro (380 złotych),
      czyli jedną trzecią ceny zwykłego biletu lotniczego na tej trasie. Podobnie
      kilometr torów do jazdy z prędkością 300 kilometrów na godzinę kosztuje dwa
      razy mniej niż kilometr trójpasmowej autostrady. Poza tym tory zajmują pas o
      szerokości 25 metrów, a na trójpasmową autostradę trzeba aż 75-metrowego
      pasa ziemi.
      Tory mają również większą przepustowość niż autostrady czy korytarze
      powietrzne. Najnowszy, dwupiętrowy TGV Duplex zabiera na pokład 800
      pasażerów. Przy nowoczesnej sygnalizacji składy mogą kursować tą samą trasą
      co cztery minuty. Żeby dorównać takiej przepustowości, pełne boeingi 737
      musiałyby startować co 45 sekund, a autostrada musiałaby mieć po siedem
      pasów w każdą stronę.
      Turbokoleje są też nieporównywalnie bardziej przyjazne dla środowiska. Na
      jednego pasażera samolotu na trasie Paryż-Londyn przypada tyle spalin, ile
      zmieściłoby się w piętrowym autobusie. Spaliny (pod tym samym ciśnieniem),
      za które odpowiedzialny jest pasażer kursującego na tej samej trasie pociągu
      Eurostar, zmieściłyby się w "maluchu".
      (...) kraj, który chlubi się największą siecią kolejową w Europie, tyle że
      dość zardzewiałą. Mowa o Polsce. Naszą dumą jest dziś 4500 kilometrów torów,
      na których pociągi mogą rozwijać prędkość 120 kilometrów na godzinę. I choć
      PKP dostaną wkrótce od Unii 6,2 miliarda złotych na modernizację swoich
      tras, na polską turbokolej nie mamy raczej co liczyć. A szkoda, bo Euro 2012
      jest dobrym pretekstem, by wynagrodzić brak autostrad przynajmniej kilkoma
      trasami szybkiej kolei.
      Szlak przetarli Japończycy, błyskawicznie budując przed olimpiadą w 1964
      roku pierwszą na świecie turbokolej Szinkansen. Brytyjczycy kładą tory w
      ekspresowym tempie, byle tylko zdążyć przed olimpiadą w Londynie w 2012
      roku. Rządy obu krajów doszły do wniosku, że nowoczesna kolej jest tańsza,
      bardziej ekologiczna i ma znacznie lepszą przepustowość niż autostrady. I
      szybciej można ją wybudować.
      Zamiast wykonać wielki skok, polska kolej wybrała politykę małych kroków.
      Zamiast myśleć o szybkich pociągach, woli doprowadzić do europejskich
      standardów główne trasy: Warszawa-Gdańsk, Warszawa-Kraków, polski fragment
      międzynarodowej trasy Wschód-Zachód oraz trasę Wrocław-Poznań-Szczecin.
      Powodem jest zarówno brak środków na inwestycje, jak i znacznie biedniejsi
      pasażerowie niż w Europie Zachodniej.
      Już w 2010 roku na polskie tory wjadą jeśli nawet nie superszybkie, to
      przynajmniej całkiem nowe pociągi. Polskie koleje chcą w ciągu trzech lat
      wyremontować wszystkie wagony i kupić 10 nowych lokomotyw oraz 20 składów
      zespolonych, czyli pociągów, w których wagon i lokomotywa to całość. PKP
      przymierza się również do zakupu nowych lokomotyw dla pociągów InterCity -
      na tyle mocnych, aby rozpędzić skład do 200 kilometrów na godzinę. W 2013
      roku do takiej prędkości ma być przystosowanych 2700 kilometrów torów. Po
      realizacji całego programu pomocy unijnej długość torów tej klasy ma wynosić
      osiem tysięcy kilometrów. Tę sieć będzie można już modernizować bezpośrednio
      pod superszybkie pociągi.
      - Ze względów technicznych osiągane dziś rekordowe prędkości to wszystko, co
      mogą wytrzymać koła - mówi niemiecki ekspert od kolejnictwa Reinhold Steger.
      Przyszłość należy do pociągów typu maglev, które unoszą się nad torem dzięki
      polu magnetycznemu. Z tej technologii korzystają już pociągi Szinkansen. To
      jedna z przyczyn, dla których w Japonii turbokoleją jeździ sześć razy więcej
      pasażerów niż w Europie.

      wiadomosci.onet.pl/1419561,242,kioskart.html
      Wsiąść do pociągu europejskiego
      Szybkie pociągi podbijają właśnie Europę Zachodnią
      Do Euro 2012 nie zdążymy z autostradami. Taniej i szybciej zbudowalibyśmy
      turbokolej.
      Gdyby nie brak pasów bezpieczeństwa, wnętrze można by pomylić z kabiną
      samolotu. Cztery fotele lotnicze w każdym rzędzie, szerokie przejście
      pośrodku, pod stopami miękka wykładzina. Z ukrytych w suficie reflektorów
      sączy się ciepłe światło, wokół czuć chłodne, klimatyzowane powietrze. I
      cisza. Nastrój psują tylko natrętne komunikaty o postępach podróży. Na
      przemian po francusku i niemiecku.

      Mknę pierwszym superszybkim połączeniem kolejowym między Niemcami a Francją.
      Za wielkimi oknami najpierw pagórkowate Zagłębie Saary, potem równiny
      francuskiej Lotaryngii. Nie mogę oderwać nosa od tafli szkła. Zbyt długie
      patrzenie na rozmazane, zielone plamy za oknem kończy się uciążliwym bólem
      oczu. Przy prędkości ponad 300 kilometrów na godzinę ludzkie oko nie nadąża
      z akomodacją.

      Ta linia to połączenie dwóch największych turbokolei Europy - francuskiej
      sieci TGV i niemieckiej ICE, fot. AP

      Inauguracyjny przejazd rozpoczął się dwie godziny wcześniej na dworcu we
      Frankfurcie nad Menem. Pod sufitem hali flagi francuskie jak na przyjazd de
      Gaulle'a, na peronie czerwony dywan dla pierwszych pasażerów do Paryża. Ale
      tak naprawdę gwiazdą jest tu pociąg.

      Niemiecka torpeda na szynach ICE 3 przypomina odrzutowiec bez skrzydeł.
      Skoszony dziób, idealnie gładkie płachty białej karoserii, drzwi ryglujące
      się z zegarmistrzowską precyzją i cichy szum silników. Widok psują tylko
      resztki zabitych ptaków na przedniej szybie.

      Wraz z tym pociągiem czas podróży z Frankfurtu do Paryża (580 kilometrów)
      skurczył się z 6 do 3 godzin i 50 minut. Ta linia to pierwsze połączenie
      dwóch największych turbokolei Europy - francuskiej sieci TGV i niemieckiej
      ICE. W całej Europie budowa szybkich kolei idzie pełną parą. Tylko w
      ubiegłym roku położono ponad sześć tysięcy kilometrów torów do jazdy z
      prędkością ponad 250 kilometrów na godzinę. Jeszcze w tym roku ruszą dwa
      kolejne superszybkie połączenia - między Madrytem i Barceloną (630
      kilometrów w 2,5 godziny) oraz między Brukselą i Amsterdamem (210 kilometrów
      w 90 minut). Kolejne są w planach. Będzie też coraz szybciej - 3 kwietnia
      francuski TGV rozpędził swój najnowszy skład do 574 kilometrów na godzinę.

      - W Europie rozpoczyna się kolejowa rewolucja. Dotychczas pociągi były tylko
      wygodniejsze od samolotów, bo docierały do centró
      • Gość: r... zieloni ciągle nie opublikowali sprawozdania IP: 80.54.13.* 22.06.07, 15:56
        finansowego za rok 2006 na
        bopp.pozytek.gov.pl/opp_pokaz.do;jsessionid=04DD4F07F0ED918FE3C24574DFA21FCC?oppId=39957
        , termin minął według
        www.pozytek.gov.pl/OPP,-,obowiazki,sprawozdawcze,724.html w marcu, pewnie
        dlatego, że nikt tą "organizacją" nie kieruje, przynajmniej według
        www.bialystok.pl/files/organizacje_pozarzadowe/spis_organizacji/Spis_ngo.xls
        z oficjalnego portalu Urzędu Miejskiego, czyżby zielony podszywał się pod
        "prezesurę" tej organizacji?
    • www.zieloni-bialystok.w.pl lotnisko w mieście=brak mozliwosci rozbudowy 22.06.07, 13:51
      Dotyczy: plany rozbudowy lotniska na Krywlanach w Białymstoku i zmiany
      charakteru ze sportowego na lotnisko komunikacyjne
      Argumenty przeciwko tej inwestycji Stowarzyszenie już wielokrotnie pisemnie
      przekazywało Urzędowi Miasta w Białymstoku i Urzędowi Marszałkowskiemu w
      Białymstoku.
      Głównym zarzutem jest brak rzetelnego porównania wariantów inwestycji
      (zerowego - stan istniejący, lotnisko o charakterze sportowym, amatorskim;
      najlepszego dla środowiska - likwidacja lotniska i wszystkich uciążliwości z
      nim związanych jak hałas i zagrożenia wypadkiem dla terenów obecnie intensywnie
      zurbanizowanych) i proponowanego dla realizacji - wariant najbardziej uciążliwy
      i niebezpieczny dla otoczenia) co uniemożliwia rzetelna ocenę wpływu na
      środowisko.
      Lotniska w mieście nie maja przyszłości ze względu na powodowanie uciążliwości
      (hałas) i zagrożeń (70% wypadków i katastrof lotniczych następuje przy startach
      i lądowaniach, dlatego obszary przyległe do lotniska w promieniu do 15 km są
      najbardziej narażone na np. upadek samolotu. Dlatego korytarze powietrzne nie
      powinny przebiegać nad terenami zamieszkałymi. W tym przypadku wybrano wariant
      najbardziej uciążliwy i niebezpieczny dla otoczenia - gdyby pas startowy
      przebiegał według starego "poniemieckiego" pasa samoloty nadlatywałyby i
      startowałyby ( po zawróceniu) w kierunku południowym - poza miasto i poza
      tereny zabudowane, zamieszkane. Przyjęty kierunek z zachodu (lub wschodu)
      oznacza największe zagrożenia i uciążliwości dla otoczenia, oraz hałas
      przekraczający dopuszczalne normy.
      Najlepszym dla środowiska wariantem jest likwidacja obecnego lotniska i
      przeniesienie go poza obszar zabudowany. Pod względem ekonomicznym lotnisko
      pasażerskie większe niż obecne na Krywlanach w odległości do 200 km (2 godzin
      jazdy pociągiem) od Warszawy nie ma uzasadnienia - połączenia - Warszawa zawsze
      będzie miała więcej tańszych połączeń, szczególnie po utworzeniu planowanego
      dużego lotniska poza Warszawą (warszawskie Okęcie to przykład, że budowa
      lotnisk blisko miast to błąd - brak możliwości rozbudowy, zakorkowane przez
      ruch miejski dojazdy, uciążliwość dla otoczenia itp.).
      Nawet budowa lotniska w okolicach szosy warszawskiej przy dobrym połączeniu
      drogowym z dużym (największym w Polsce) , międzynarodowym lotniskiem w
      Warszawie lub pod Warszawą wskazuje na nieopłacalność i niecelowość lotniska w
      Białymstoku.
      Lotnisko w Białymstoku mogłoby służyć jedynie lotom kilkunastoosobowych
      samolotów w komunikacji krajowej, a więc np. urzędnikom, posłom, senatorom,
      eurodeputowanym, którzy korzystają z bezpłatnych (finansowanych z podatków)
      przelotów, stąd ich nacisk na tą lokalizację, pomimo jej szkodliwości
      społecznej.
      Dla rozwoju regionu istotne jest nie zmarnowanie środków finansowych na
      absurdalne, deficytowe lotnisko w mieście Białystok dla wygody lokalnych
      biurokratów, co oznacza spadek wartości terenu, brak możliwości rozbudowy i
      modernizacji, zagrożenie, naruszenie przepisów ochrony środowiska, lecz
      efektywne wykorzystanie tych środków na naprawdę istotne działania związane z
      poprawa komunikacji i infrastruktury jak np. modernizacja międzynarodowej
      euroregionalnej linii kolejowej Warszawa - Białystok - Wilno (tzw. Rail
      Baltica) umożliwiającej np. przebycie odległości 180 km pomiędzy Warszawa i
      Białymstokiem w np. 2 godziny, czy Warszawa - Wilno w np. 3 godziny
      • Gość: bebe Re: lotnisko w mieście=brak mozliwosci rozbudowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 11:21
        przecież dokoła Krywlan są lasy -przy szosie,okolice stadionu i dalej i nie są
        one zapewne przewidziane do wycięcia,nie przesadzajmy.Nikt chyba nie przewiduje
        wycięcia drzew w całej tej okolicy.
    • www.zieloni-bialystok.w.pl [...] 22.06.07, 13:52
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Stanisław Ciemnozielony IP: *.pools.arcor-ip.net 22.06.07, 14:07
        Jak zwykle.
    • Gość: Konserwa Gigantyczne odszkodowanie za wycięcie lasu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.07, 18:18
      Zbrożka i zielonego na syberię -niech lasy syberyjskie cieszą ich oczy, a my
      zmieńmy w końcu tą wiochę w metropolię.
    • Gość: zuzia "gospodarka leśna" IP: *.ten.net.pl 23.06.07, 01:40
      "Czy możliwy jest układ, że urząd marszałkowski w zamian za wycięcie lasu na
      Krywlanach zalesi tyle samo hektarów w innym miejscu?
      - To nie wchodzi w grę. Tak postępuje się wyłącznie wobec obszarów Natura 2000.
      Krywlany nie są objęte taką ochroną."

      To ten zas.any lasek (w naturze i wprzenośni) jest bardziej chroniony niż
      Puszcza Knyszyńska? Tam rżną hektarami, a potem sadzą na nowo i jeszcze
      nazywają to "gospodarką leśną". Co za różnica gdzie posadzi się nowe drzewa czy
      w miejscu po wycince czy na terenach sąsiadujących z tym lasem. Czy ktoś może
      mi to wyjaśnić?
      • Gość: białystok Re: "gospodarka leśna" IP: *.dsl.bell.ca 23.06.07, 02:08
        Witam, niestety to jest NIEWYJAŚNIALNE. Pozdrawiam.
        • Gość: zuzia Re: "gospodarka leśna" IP: *.ten.net.pl 25.06.07, 00:04
          Ktoś musi wiedzieć! Może pan Medek lub jakiś zielony? Czekam cierpliwie.
          • koczisss Re: "gospodarka leśna" 25.06.07, 01:18
            Pan Medek specjalizuje się w basenach Rospudy, na ten temat nic pewnie nie wie:)
            • Gość: wkoronkiewicz Re: "gospodarka leśna" IP: 85.232.247.* 25.06.07, 10:07
              las na Krywlanach nie jest chroniony bardziej niż puszcza Knyszyńska. inny jest
              natomiast jego status.
              otóż na terenie puszczy Knyszyńskiej znajduje się park krajobrazowy. las na
              Krywlanach jak powiedział pan Zbrożek jest terenem rekreacyjnym i stanowi
              źródło tlenu dla miasta.
              To że na terenie Puszczy Knyszyńskiej prowadzona tzw. "gospodarka leśna" i
              wycinka drzew, wynika z faktu, że są tam jeszcze drzewa. Wycinka jest
              prowadzona również na terenie Puszczy Białowieskiej, która poza ścisłym
              rezerwatem w niczym już prawie nie przypomina pierwotnej puszczy.
              Także pragnąłbym uspokoić miłośników biuałostockiej metropolii. W momencie gdy
              zostaną wycięte drzewa puszczy Białowieskiej i Knyszyńskiej, pod topór pójdą
              też te na Krywlanach.
              i jak to wspaniale określiliście - w końcu przestaniemy być wiochą.

              a teraz ja mam pytanie: dlaczego drzewa to wiocha?
              • Gość: zuzia Re: "gospodarka leśna" IP: *.ten.net.pl 25.06.07, 10:49
                Nie mam nic przeciw drzewom, ani przeciw wsiom.
                Jednak miasto: to przestrzeń zorganizowana, podporządkowana potrzebom człowieka
                (z uwzględnieniem ochrony środowiska naturalnego i kulturowego). W tym celu
                zawsze zakładano i rozwijano miasta.
                Wracając do Krywlan, - to fragment miasta gdzie pojawia się konflikt, bo tam
                gdzie rosną drzewa powinien być pas startowy lotniska. Jaki problem z produkcją
                tlenu dla miasta czy rekreacji dla mieszkańców byłoby „przesunięcie” lasu nieco
                na południe. Co przeszkadza leśnikom przeciw dosadzaniu drzew na terenach
                sąsiadujących z puszczą Knyszyńską, czy innych kompleksów leśnych?
                Dlaczego drzewa MUSZĄ rosnąć akurat tam gdzie przeszkadzają w rozwoju miasta?
                • Gość: wkoronkiewicz Re: "gospodarka leśna" IP: 85.232.247.* 25.06.07, 12:03
                  " Jaki problem z produkcją tlenu dla miasta czy rekreacji dla mieszkańców
                  byłoby „przesunięcie” lasu nieco na południe. Co przeszkadza leśnikom przeciw
                  dosadzaniu drzew na terenach sąsiadujących z puszczą Knyszyńską, czy innych
                  kompleksów leśnych? "

                  sprawa tylko na pozór wydaje się prosta i bezproblemowa. oczywiście można
                  dosadzać drzewa na innych obszarach. ale:
                  - istnieje coś takiego jak korytarze powietrzne. są to obszary którędy
                  powietrze powinno swobodnie przepływać z obszarów niezurbanizowanych do centrum
                  i wypływać z centrum poza miasto. taki korytarz istnieje m.in. wzdłuż rzeki
                  Białej.
                  - zdecydowana większośc wiatrów w Polsce są to wiatry zachodnie. planując więc
                  korytarze powietrzne, nie możemy sobie tak dowolnie ustalać - tu wytniemy, tam
                  dosadzimy. bo okazać się może, że świeże powietrze wcale nie płynie z lasu do
                  miasta.

                  "miasto: to przestrzeń zorganizowana, podporządkowana potrzebom człowieka"

                  rozumiem potrzebę rozwoju lotniska. proszę jednak zwrócić uwagę na protesty
                  okolicznych mieszkańców, którzy obawiają się hałasu. czy ich potrzeby, są mniej
                  znaczące, niż pozostałych mieszkańców?
                  nie dalej jak wczoraj widziałem w telewizji reportaż o protestach mieszkańców
                  Poznania, którzy skarżą się na hałas wywoływany przez samoloty F-16. domagają
                  się od wojska sporych odszkodowań. czy zwolennicy lotniska na Krywlanach nie
                  obawiają się podobnych reakcji mieszkańców? czy są na to przygotowani?
                  skoro mówimy o potrzebach mieszkańców Białegostoku, czy przeprowadzono analizę
                  ile osób codziennie podróżuje śmiertelnie niebezpieczną trasą do Warszawy oraz
                  ile osób korzysta z transportu kolejowego?
                  czy czasem lotnisko na Krywlanach służyć będzie niewielkiej grupce mieszkańców?
                  czy zdecycdowana większość, nie będzie nadal łamać sobie głowy - jak wrócić z
                  Warszawy, gdy ostatni pociąg odjeżdża o 20.00, a następny jest dopiero rano.
                  albo drżeć o los bliskich, którzy wybrali się w drogę samochodem.
                  czy naprawdę lotnisko jest podstawową potrzebą białostoczan? czy służyć ma
                  naszej dumie na zasadzie: patrzcie jaka z nas mertropolia! i lotnisko nawet
                  mamy!

                  "Dlaczego drzewa MUSZĄ rosnąć akurat tam gdzie przeszkadzają w rozwoju miasta?"

                  równie dobrze pytanie to można odrócić: dlaczego rozwój miasta, zawsze
                  planowany jest w miejscach gdzie drzewa już rosną? dlaczego znikają trawniki,
                  aby mogły powstać parkingi? czy nie słyszano u nas o parkingach podziemnych?
                  piętrowych? umieszczanych na dachach budynków? czy ie słyszeliśmy o wiaduktach
                  i tunelach? czy te zdobycze cywilizacyjne są dla nas zupełnie obce? czy miarą
                  naszego postępu jest wyłącznie siekiera?



                  • Gość: azp11 Re: "gospodarka leśna" IP: *.elpos.net 25.06.07, 12:41
                    Nie jest tak źle z lasami na naszym terenie. Ogromne połacie nieużytków
                    błyskawicznie porastają lasami. Wycięcie kawałka lasu przy Krywlanach wielkiego
                    uszczerbku dla drzewostanu w naszym regionie nie uczyni. Myślę, że bardziej
                    powinniśmy zadbać o to, by Białystok zaczął nadrabiać zaległości rozwojowe.
                    Tysiące ludzi opuszcza to miasto z uwagi na to, jakie perpektywy ono im
                    oferuje. Nie wszyscy chcą mieszkać w skansenie i utrzymywać się ze zbierania
                    grzybów. Przesadzam? Może i tak, ale nie bardziej niż Ty Koro.
                  • zewsi Re: "gospodarka leśna" 25.06.07, 13:10
                    Akurat "korytarze powietrzne" to sformułowanie związane z lotnictwem nie z
                    ekologią.
                    pl.wikipedia.org/wiki/Korytarz_powietrzny
                    Las Krywlański, który teraz porasta tereny majątku Krywlany, wyrósł na dziko.
                    Nikt nie sadził go z jakimś konretnym zamiarem. Drzewa nie rosły też same z
                    siebie w tym miejscu gdzie rosną, żeby smog z miasta miał którędy uciekać.
                    Skoro teraz ten las tak świetnie spełnia swoją rolę niejako "na dziko", to co
                    dopiero będzie gdy go się zaprojektuje w miejscu gdzie najlepiej będzie służył
                    potrzebom przewietrzania miasta.
                  • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: "gospodarka leśna" 25.06.07, 13:43
                    A co ma droga Białystok-Warszawa do lotniska. Bo ja tu nie widzę żadnego związku??
                    Może mi to Pan wytłumaczyć?
                  • Gość: ... Re: "gospodarka leśna" IP: *.elpos.net 25.06.07, 15:00
                    Hałas to będzie porównywalny w okolicach lotniska do tego, który jest obecnie w
                    południe na Lipowej, więc bez przesady. A co do tego, że mało osób będzie
                    korzystało z lotniska, to proponuje zapoznać się z danymi które dotyczą ilości
                    osób korzystających z lotniska w Bydgoszczy, z roku na rok ilość osób
                    odprawianych na tamtym lotnisku stale rośnie.
                    Miasto powinno się rozwijać, pas startowy na Krywlanach powinien być jak
                    najdłuższy. Kiedy powstanie lotnisko oraz zostanie zmodernizowana droga nr.8
                    Białystok będzie bardzo mocno się rozwijać. Obecnie w innych miastach jest już
                    przesyt inwestycyjny, inwestorzy czekają aby wejść na tereny Polski wsch. jednak
                    dopóki nie będzie lotniska i odpowiednich dróg, dopóty żadne większe inwestycje
                    się tu nie pojawią.
                  • koczisss Re: "gospodarka leśna" 25.06.07, 16:31
                    Poznania, którzy skarżą się na hałas wywoływany przez samoloty F-16. domagają
                    się od wojska sporych odszkodowań.

                    Nie Poznania a Krzesin!

                    A gdzie tu porównanie?
                    Port lotniczy, gdzie będzie mały ruch i samoloty poddźwiękowe, z lotniskiem
                    wojskowym z naddźwiękowcami?!
                  • Gość: zuzia Re: "gospodarka leśna" IP: *.ten.net.pl 25.06.07, 19:47
                    Do Wojtka
                    Korytarze przewietrzające (a nie, jak zauważył zewsi "powietrzne") są wymysłem
                    niedouczonych urbanistów, projektujących jedynie ma papierze. Nikt, nigdy nie
                    przeprowadził ani badań empirycznych, ani na modelach.
                    "...taki korytarz istnieje m.in. wzdłuż rzeki Białej." Prawdopodobnie nigdy nie
                    było wiatru wiejącego wzdłuż rzeki Białej (popatrz na mapę jak się ona wije).
                    Poza tym zazwyczaj te korytarze najczęściej obsadza się drzewami co przy
                    przewietrzaniu stanowi raczej barierę. Jedyne co można o nich powiedzieć
                    pozytywnego, to to, że ładnie wyglądają na kolorowych mapach.
                    Przez 15 lat kłócono się o lokalizację białostockiego lotniska, był czas na
                    rozmaite argumenty. Kiedy w końcu decyzja o lokalizacji została podjęta, to
                    wszelkie głosy przeciwne są zwykłą obstrukcją nie służącą nikomu. Mi również ta
                    lokalizacja nie wydaje się najlepsza, lecz lepsza ta niż żadna.
                    "...dlaczego rozwój miasta, zawsze planowany jest w miejscach gdzie drzewa już
                    rosną?" Bo wystarczy przez kilka lat nic nie robić, a drzewa same wyrosną.
                    Powinniśmy zająć się bardziej ochroną tego, co jest naprawdę cenne np. stanem
                    obecnym, a może także odtworzeniem dawnieszego Puszczy Knyszyńskiej.
                    Wojtku "pochylając się" nad poszczególnymi drzewami nie zauważasz lasu.
                    • Gość: Stanisław Re: "gospodarka leśna" IP: *.pools.arcor-ip.net 26.06.07, 11:39
                      I jeszcze raz do Wojtka.
                      Czy ktoś ma jakieś analizy z jakiego kierunku wieją wiatry w Białymstoku?
                      Bo jeżeli z zachodu to Krywlany są właśnie z przeciwnej strony czyli na
                      wschodzie Białegostoku.
                      Natomiast nikt, jak widzę, nie poruszył jeszcze ważniejszej kwestii.
                      O ile samoloty będą podchodziły do lądowania ze wschodu to startować będą na
                      zachód i właśnie wtedy będziemy je mieli na bardzo niskiej wysokości nad samym
                      centrum miasta. To właśnie podczas startu piloci włączają maksymalny ciąg.
                      Przez długi czas byłem przeciw Topolanom ale dziś nie widzę istotnej różnicy
                      między obiema lokalizacjami. W obu przypadkach budowę trzeba zaczynać
                      praktycznie od początku. To co na Krywlanach zaoszczędziłoby się na wycince
                      lasu w Topolanach przeznaczyłoby się na odwodnienie terenu.
                      Tylko ta nieszczęsna odległość od strefy nadgranicznej.
                      • Gość: azp11 Re: "gospodarka leśna" IP: *.elpos.net 26.06.07, 15:26
                        Krywlwny leżą przede wszystkim na południe od miasta. Według planów pas
                        startowy ma być położony równolegle do ul. Ciołkowskiego, a więc samoloty
                        nadlatywałyby od strony cmentarza w Dojlidach, a startowały w kierunku Księżyna
                        lub odwrotnie. Nad centrum to mogłyby przelatywać, ale Księżyna.
    • spiacy_z_otwartymi_oczami Zróbmy z lasu obszar Natura 2000 25.06.07, 13:39
      Bo z tego wynika, że Natura 2000 jest cgroniona w mniejszym stopniu:
      "Czy możliwy jest układ, że urząd marszałkowski w zamian za wycięcie lasu na
      Krywlanach zalesi tyle samo hektarów w innym miejscu?

      - To nie wchodzi w grę. Tak postępuje się wyłącznie wobec obszarów Natura 2000.
      Krywlany nie są objęte taką ochroną"
      • zewsi Re: Zróbmy z lasu obszar Natura 2000 25.06.07, 15:05
        No właśnie. To nie jest za bardzo logiczne. Czy tak powiedział doświadczony
        leśnik, czy może w Wyborczej zmienili sens jego słów?
    • spiacy_z_otwartymi_oczami Pytanie?? 26.06.07, 11:05
      A kto będzie mógł dysponować wyciętymi drzewami. Przecież z 80 hektarów to się
      uzbiera ładna sumka za drzewa. A fabryka mebli chętnie zapłaci.
    • Gość: bebe Gigantyczne odszkodowanie za wycięcie lasu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 11:10
      dlaczego nie można zalesić,nawet bez wzamian innych terenów,które będą chronić
      środowisko,jakchś nieużytków ?
      • Gość: wkoronkiewicz Re: Gigantyczne odszkodowanie za wycięcie lasu IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 26.06.07, 19:15
        raz jeszcze powtórzę. nie jestem przeciwnikiem budowy lotniska w Białymstoku.
        po prostu podzieliłem się z Państwem swoimi wątpliwościami.

        jedna z osób zapytała mnie, co ma droga z Warszawy do lotniska.
        otóż wydaje mi się, że ma.
        otóż decydując się na rozbudowę lotniska angażujemy tam nie tylko środki
        finansowe, nie tylko pracę ekip budowlanych, ale także całych zespołów
        urzędniczych. marszałek, wojewoda i prezydent miasta zamiast lobbować, naciskać
        i naglić w sprawie drogi - poświęcają swój czas i energię lotnisku.
        tymczasem to właśnie drogą podróżują codzień tysiące ludzi. to właśnie tędy
        płynie rzeka towarów. lotnisko przez miesiąc nie obsłuży tylu ludzi, ilu
        codzień podróżuje drogą.
        droga ta miała być zmodernizowana do 2012 roku. czy tak będzie? na razie
        większego postępu prac nie widać. odnoszę zatem wrażenie, że kwestia lotniska
        to tylkoprzykrywka. temat zastępczy mający odwrócić naszą uwagę od tragicznego
        systemu komunikacyjnego w regionie.
    • mis_fis co to sa oplaty roczne..?? ponownie pytam... 27.06.07, 00:25
      Gość portalu: mis_fis napisał(a):

      > co to sa oplaty roczne..??


      no tak madrzy ludzie... a nikt mi na moje pytanie nie odpowiedzial... rozumiem
      odszkodowanie jako oplate jednorazowa... ale pytam celowo o oplaty roczne..

      jakie sa stawki w tym przypadku? jaka podstawa ich wymierzania? na czyja rzecz
      ida? i najlepiej tez, jaka jest podstawa prawna...??? moze ktos mi wyjasni? bo
      nie rozumiem, dlaczego miasto jeszcze drugie tyle mialoby za nie placic. a moze
      latwiej o rekompensate niz o odszkodowanie??
      • zewsi Re: co to sa oplaty roczne..?? ponownie pytam... 27.06.07, 10:21
        ustawa z dnia 3 lutego 1995 r. o ochronie gruntów rolnych i leśnych (t.j. Dz.
        U. z 2004 r. Nr 121, poz. 1266 z późn. zm.)
        art. 4 pkt 13:
        " Ilekroć w ustawie jest mowa o:
        Opłacie rocznej - rozumie się przez to opłatę roczną z tytułu użytkowania na
        cele nierolnicze lub nieleśne gruntów wyłączonych z produkcji, w wysokości 10 %
        należności wyrażonej w tonach ziarna żyta lub w m3 drewna, uiszczaną: w razie
        trwałego wyłączenia - przez lat 10, a w przypadku nietrwałego wyłączenia -
        przez okres tego wyłączenia, nie dłużej jednak niż przez 20 lat od chwili
        wyłączenia tych gruntów z produkcji;"
        • Gość: mis_fis Re: co to sa oplaty roczne..?? ponownie pytam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 12:16
          dzieki za info, ale powstaje pytanie czy to wciaz beda grunty rolne lub lesne?
          bo skoro zmieni sie plan zagospodarowania przestrzennego dla tych terenow to
          zmieni sie tez ich charakter.. wiec nie rozumiem dlaczego maja byc te oplaty
          roczne- to bedzie przeciez teren miejski- pod lotnisko, a nie rolny lub lesny..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja