80 LAT POGONI A SYF NA STADIONIE

22.06.07, 13:56
Miało byc pieknie za czasow rzadow Czepego stadion miał byc zrobiony i
wygladac na obiekt dla ludzi a mamy to co widac władza dala znowu pokaz
swojej nieudolnosci, rece opadaja jak to wszystko wyglada
    • pablo.el Re: 80 LAT POGONI A SYF NA STADIONIE 22.06.07, 15:39
      Masz chyba jakiś kompleks Czepego.
      Mam taką propozycję: napisz za jednym zamachem, wszystkie żale i pretensje jakie czujesz wobec burmistrza i władzy. Ponarzekaj raz, a dobrze.
      Jak już się porządnie wypłaczesz, może będzie Ci lżej ?
      I przestań tworzyć tematy, które już były, wystarczy jak dopiszesz się do nich.
      A tak mamy bałagan na forum, bo w wielu tematach porusza się te same kwestie i niewiadomo gdzie pisać.
      capisce kopacz.mały ?




      --
      • rakieta70 Re: 80 LAT POGONI A SYF NA STADIONIE 22.06.07, 16:13
        ja tam nie slyszalem, by burmistrz obiecal nowy stadion albo remont starego, ale
        stary juz jestem, sluch przytepiony

        co nie znaczy ze nie uwazam, by remont sie nie przydal
        • kamil-lapy Re: 80 LAT POGONI A SYF NA STADIONIE 22.06.07, 16:44
          Remont stadionu będzie... Teren na którym leży stadion jest własnością
          "Wspólnoty Binduga" Z tego co wiem Burmistrz prowadzi rozmowy ze wspólnotą.
          Prawdopodobnie jest już zgoda na remont trybun.
        • miejscowy7 Re: 80 LAT POGONI A SYF NA STADIONIE 22.06.07, 16:44
          rakieta70 napisał:

          > ja tam nie slyszalem, by burmistrz obiecal nowy stadion albo remont starego,
          > ale stary juz jestem, sluch przytepiony

          Burmistrz Czepe faktycznie nie obiecywał niczego. W jego przedwyborczym
          programie, jak i wypowiedziach nie da się znaleźć nawet mglistych obietnic. A
          pomimo to go wybrali. Teraz nie musi nic robić żeby spełnić obietnice wyborcze.
          Fenomen!
          • pablo.el Re: 80 LAT POGONI A SYF NA STADIONIE 22.06.07, 19:52
            miejscowy7 napisał:

            > Burmistrz Czepe faktycznie nie obiecywał niczego. W jego przedwyborczym
            > programie, jak i wypowiedziach nie da się znaleźć nawet mglistych obietnic. A
            > pomimo to go wybrali. Teraz nie musi nic robić żeby spełnić obietnice wyborcze.
            > Fenomen!

            ...łaaaapię za słówka ;)
            ostatnie zdanie jest nielogiczne, bo przecie burmistrz nie obiecywał, że nic nie będzie robić, a skoro w ogóle nic nie obiecywał...wobec tego, nie może być tak, że burmistrz, nic nie robiąc ,spełnia obietnice wyborcze, których przecież nie było, czyli - po prostu nic nie robiąc, coś robić :D

            Nie można też powiedzieć, że brak przedwyborczych obietnic zwalnia go, od robienia czegoś w ogóle. Można za to powiedzieć, że nic nie obiecując, może
            spokojnie robić to, co sam uzna za stosowne. Jest to komfortowa sytuacja, bowiem można skupić się na sprawach, które da się realnie zrealizować, nie oglądając się na przedwyborcze, głupie obietnice, które z założenia są niemożliwe do wykonania.

            p.s.
            nie pamiętam, czy Czepe coś obiecywał, ale w to, że w zasadzie nie obiecywał nic, to nie wierzę .
Pełna wersja