Żałoba narodowa? ja tu czegoś nie rozumiem...

IP: *.chilan.net 23.07.07, 02:16
ani nie polegli oni na polu chwały,
ani nie zginęli w czasie wykonywania swoich obowiązków,
ani to był wypadek w pracy,
ja tu czegoś nie rozumiem,
żałoba z powodu wypadku na wycieczce ?? i to gdzieś we Francji...
obudźcie mnie proszę i powiedzcie że to tylko zły sen :(
    • Gość: J07 Re: Żałoba narodowa? ja tu czegoś nie rozumiem... IP: *.nycmny.east.verizon.net 23.07.07, 04:34
      Obudzenie nie pomoze,hrabio.- Twoje sny, permanentnie sa zle.
      • Gość: LasVegasMan Re: Żałoba narodowa? ja tu czegoś nie rozumiem... IP: *.dhcp.embarqhsd.net 23.07.07, 05:12
        Gość portalu: J07 napisał(a):

        > Obudzenie nie pomoze,hrabio.- Twoje sny, permanentnie sa zle.

        Problem jest wiekszy niz zaloba narodowa. Polscy kierowcy to sa w 95% SAMOBOJCY
        i POTENCJALNI ZBRODNIARZE. Moze sie to komus podobac lub nie, ale tak jest.
        Bedac ostatnimi razami w Polsce zauwazylem, ze nic sie w "kulturze" jazdy nie
        zmienia w Polsce. Glupota goni glupote. Wielokrotnie widzialem jak idioci
        wyprzedzaja na trzeciego i na czwartego. Aby tylko rura do dechy. Rura do dechy
        pozostawia pozniej rozpacz innym.
        LUDZIE OPANUJCIE SIE. Nie wyprzedzajcie na trzeciego. NIE ODSUWAJCIE SIE NA BOK,
        ABY UMOZLIWIC KOMUS WYPRZEDZENIE NA TRZECIEGO, JESLI CHCECIE WROCIC DO DOMU!!!!!
        To sa przyczyny wypadkow popelnianych przez Polakow.
        • Gość: zuzia Re: Żałoba narodowa? ja tu czegoś nie rozumiem... IP: *.koba.pl 23.07.07, 20:57
          Czasem zdarza mi się śpieszyć. Przede mną jedzie LasVegasMan 60 km/h tam, gdzie
          dozwolona prędkość to 90km/h. Nie zjedzie na szerokie pobocze, bo ma zasady. Z
          naprzeciwka sznur samochodów. Po kilku, czasem kilkunastu km, szukam choćby
          minimalnej przerwy w strumieniu z naprzeciwka. Takie wyprzedzanie to dopiero
          adrenalina. Wcale mi nie potrzebna. A LasVegasMan widząc mój kierunkowskaz,
          potrafi czasem nawet przyśpieszyć. Człowieku uświadom sobie, że "nauczając"
          innych na drodze sam stajesz sie potencjalnym mordecą.
    • aron2004 Re: Żałoba narodowa? ja tu czegoś nie rozumiem... 23.07.07, 06:35
      ateiści powinni zorganizować dziś wielkie dyskoteki pod gołym niebem, a
      szczególnie w pobliżu kościolów.
      • Gość: LasVegasMan Re: Żałoba narodowa? ja tu czegoś nie rozumiem... IP: *.dhcp.embarqhsd.net 23.07.07, 06:39
        aron2004 napisał:

        > ateiści powinni zorganizować dziś wielkie dyskoteki pod gołym niebem, a
        > szczególnie w pobliżu kościolów.

        To jest typowa odpowiedz fanatykow religijnych. Ateisci szanuja zycie.
        • aron2004 Re: Żałoba narodowa? ja tu czegoś nie rozumiem... 23.07.07, 06:44
          Czyli rozumiem, że w ateistycznej Rosji nie ma wypadków?
          • Gość: LasVegasMan Re: Żałoba narodowa? ja tu czegoś nie rozumiem... IP: *.dhcp.embarqhsd.net 23.07.07, 06:48
            aron2004 napisał:

            > Czyli rozumiem, że w ateistycznej Rosji nie ma wypadków?

            Od kiedy Rosja jest ateistyczna? Zapoznaj sie z faktami, a pozniej strzelaj
            nazwy krajow.

            Jak chcesz wiedzies cos o ateizmie, to zapraszam do lektury tu:
            ateista.pl/
            Mozesz sie duzo nauczyc madrego.
            • Gość: aron Re: Żałoba narodowa? ja tu czegoś nie rozumiem... IP: *.lublin.enterpol.pl 23.07.07, 07:36
              w Rosji 90% ludzi to ateisci z tego co wiem
              • Gość: ?? Re: Żałoba narodowa? ja tu czegoś nie rozumiem... IP: *.koba.pl 23.07.07, 08:45
                ????????????? Uśmiałem sie...
            • Gość: aron Re: Żałoba narodowa? ja tu czegoś nie rozumiem... IP: *.lublin.enterpol.pl 23.07.07, 07:38
              Gość portalu: LasVegasMan napisał(a):


              > Jak chcesz wiedzies cos o ateizmie, to zapraszam do lektury tu:
              > ateista.pl/
              > Mozesz sie duzo nauczyc madrego.

              No faktycznie - jest dużo mądrego.
              Np. to ateista.pl/articles.php?
              id=225&PHPSESSID=ebc5be8aa75ad36a2551ac990a62927a

              Czy warto uczyć się zachowań społecznych od szympansów? Adam Hajduk rozważa
              rozmaite strategie ograniczania konfliktów.

              To co, kiedy włazicie na drzewa?
              • anka1 Re: Żałoba narodowa? ja tu czegoś nie rozumiem... 23.07.07, 09:03
                a nie przyszlo Wam do glowy,ze pare dni zadumy jest potrzebne chociazby po to,
                zeby sobie przypomniec, ze zycie mamy jedno i kruche jak szklo ? nam sie
                wydaje, ze jestesmy niesmiertelni, ze mozemy wszystko. a wystarczy sekunda i
                znikamy jak pyl.
                • nekroskop88 Re: Żałoba narodowa? ja tu czegoś nie rozumiem... 23.07.07, 09:16
                  jeśli będę chciał się zadumać, to nie będę potrzebował do tego żałoby
                  narodowej ;)
                  • anka1 Re: Żałoba narodowa? ja tu czegoś nie rozumiem... 23.07.07, 09:17
                    Ty moze nie, ale niektorzy moze tak.
                    • zewsi Re: Żałoba narodowa? ja tu czegoś nie rozumiem... 23.07.07, 13:54
                      Wybacz Aniu, ale władza nie powinna dyktować (czy nawet sugerować)
                      poszczególnym osobom czy powinny się radować, zamyślać, płakać czy robić coś
                      innego chętnie widzianego przez władzę (taką czy inną).
                      • anka1 Re: Żałoba narodowa? ja tu czegoś nie rozumiem... 23.07.07, 15:21
                        akurat wladza w tym przypadku nie zrobila glupio. a to czy ktos zalobe uszanuje
                        czy nie to juz jego sprawa. moze tylko pomyslec jak czulbym sie gdyby to moi
                        bliscy zgineli.
                • koczisss Re: Żałoba narodowa? ja tu czegoś nie rozumiem... 23.07.07, 10:10
                  Czemu nie było żałoby narodowej jak licealiści zginęli?

                  A zadumać się mogę w każdej chwili, nie potrzebuję do tego odgórnych przykazów!

                  Codziennie na polskich drogach ginie podobna ilość ludzi, to może zróbmy
                  całkowitą, stałą, zaznaczoną w kalendarzu żałobę narodową, a co, bądźmy inni od
                  wszystkich i dumajmy całe życie!
    • Gość: Iza Re: Żałoba narodowa? ja tu czegoś nie rozumiem... IP: 212.160.236.* 23.07.07, 09:21
      Oj panie hrabio, chyba za mało się w szkołach bywało.
      Edukacja jakaś niekompletna. To "arystokracji" nie przystoi.
    • Gość: kat Re: Żałoba narodowa? ja tu czegoś nie rozumiem... IP: *.gprspla.plusgsm.pl 23.07.07, 13:43
      Ty tu wogóle zdaje się niewiele kumasz...
      • Gość: hrabia Re: Żałoba narodowa? ja tu czegoś nie rozumiem... IP: *.chilan.net 23.07.07, 14:01
        nie obrażaj mnie stary,
        wiem co piszę,
        jeśli pościsz tylko w piątki i dni wyznaczone to jak najbardziej nazwiesz to
        postem, ale jak zaczniesz pościć na okrągło to będzie to zmiana trybu życia a
        nie żaden tam post arround o'clock
        tak samo z żałobą, żałobę nosimy po ludziach którzy odeszli a my byliśmy z nimi
        związani emocjonalnie, taka żałoba że zmarł ktoś tam nawet jeśli było ich wielu
        to jest wypaczenie idei żałoby, to tylko jakiś medialny jazgot, w dodatku
        narzucony odgórnie, ja nie znałem nikogo z tych ludzi więc nie rozumiem
        dlaczego miałbym aż przez 3 dni ich opłakiwać
        • Gość: micha Re: Żałoba narodowa? ja tu czegoś nie rozumiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 14:51
          Co wekhend na polskich drogach ginie w wypadkach kilkadziesiąt osób i nikt z
          tego powodu nie ogłasza żałoby.Tyle ,że raczej nie "hurtowo".
          • Gość: idzikczortu Re: Żałoba narodowa? ja tu czegoś nie rozumiem... IP: *.sub-66-174-79.myvzw.com 23.07.07, 15:55
            Ogloszenie zaloby narodowej jest jak najbardziej na miejscu. Pomijam fakt, ze
            prezydent panstwa wybrany demokratycznie ma swoje prerogatywy jak chocby te
            kiedy siegnac po uzycie wlasnie takiego symbolu wiezi spolecznej kraju w
            obliczu zmasowanego nieszczescia.
            Tak to rozumieja nawet tak malency ludzie (co nie znaczy - glupsi), jak np.,
            trenerzy ktorzy w obliczu duzej porazki w grze zbieraja swoj team (czesto
            obejmujac sie) i mowia krotko: nie dajmy sie przeciwnosciom losu...
            Niedouczkom i domoroslym madralom polecam refleksje na temat zachowania nawet
            prezydenta Francji Sarkozy'ego, ktory pojawil sie u boku polskiego prezydenta
            na miejscu katastrofy, bo to poprostu - rzadka masakra!
            Prezydent Francji uwazal, ze jego obecnosc przy polskim prezydencie bedzie
            odczytana przez Polakow: w takiej trudnej chwili Francja jest z Wami!
            A, ze to co sie stalo, palacy sie na oczach swiadkow ranni ludzie wewnatrz
            zdruzgotanego pudla - jest niezwykle okrutnym zrzadzeniem losu, stad nawet w
            gazetach na drugiej polkuli jest pelno wspolczujacych opisow.
    • edico Re: Pajacowanie pod elektorat 23.07.07, 15:30
      I nic więcej.
      • ogabignac Re: Pajacowanie pod elektorat 23.07.07, 21:17
        Która z istniejących w Polsce partii nie ogłosiłaby w takiej chwili żałoby
        narodowej?
        Może ogłaszanie publiczne wysokości zasiłków udzialanych rodzinom ofiar ze
        strony premiera czy prezydenta podpada pod grę pod publikę ale na pewno nie
        żałoba narodowa.
    • Gość: wspólna Re: Żałoba narodowa? ja tu czegoś nie rozumiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 15:48
      jakby oni wracali ze szkolenia KGB z Krymu to co innego, wtedy żałoba wskazana
      • habitus Re: Żałoba narodowa? ja tu czegoś nie rozumiem... 23.07.07, 21:25
        A ponieważ wracali z pielgrzymki to się należy?
        Dziwne rozumowanie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja