Rowerzyści: buble, a nie ścieżki

03.08.07, 00:42
ty Mocniak Karol nie krytykuj Uzrędu Miasta bo wam odbiorą dotację 50000 zł
na Skatepark, i Gazeta Wybiórcza z Porannym i TVB pomówi Cie jako
ekoterroryste i ekoharaczownika, zamieszczając obok tych kłamstw reklamy
lokalnych producentów kostki brukowej, którym chcesz popsuc interesy:)

www.zw.com.pl/zw2/index.jsp?place=Lead04&news_cat_id=245&news_id=156986&layout=1&forum_id=32976&page=text

Asfaltowa ścieżka to już obowiązek...w Warszawie
autor: tom, pg, 2007-05-02, Ostatnia aktualizacja: 2007-05-02

Trasy dla cyklistów, parkingi i stojaki dla jednośladów – mają być
obowiązkowe przy wszystkich inwestycjach drogowych.

Postulaty rowerzystów, aby traktowano ich jako równoprawnych uczestników
ruchu, z trudem przebijały się do umysłów warszawskich drogowców. Teraz
cykliści liczą, że to się zmieni, bo prezydent miasta wydała w tej sprawie
specjalne zarządzenie.To dokument prawa lokalnego obowiązujący w Warszawie. –
Zostało w nim jasno zapisane, co jest potrzebne do dobrego rozwoju
infrastruktury rowerowej w mieście – mówi Marcin Jackowski ze Stowarzyszenia
Zielone Mazowsze. –

Teraz, jeśli przy jakiejś inwestycji nie powstanie ścieżka rowerowa, będziemy
mogli wystąpić z formalną skargą na inwestora i zarzucić mu nieprzestrzeganie
prawa. Przy wszystkich budowach czy też przebudowach i modernizacji dróg mają
powstawać wydzielone trasy dla rowerów, kontrapasy (pas dla rowerów „pod
prąd” na ulicy jednokierunkowej) albo wspólne pasy dla autobusów i rowerów.
Na drogach lokalnych o małym natężeniu ruchu ulicznego rowerzyści mogą się
poruszać po jezdni, ale zarządcy powinni zadbać o ich bezpieczeństwo
dodatkowo, uspokajając ruch pojazdów (chodzi np. o montaż progów
zwalniających).

Dodatkową zasadą ma być umieszczanie przy obiektach użyteczności publicznej
parkingów oraz stojaków dla rowerów. Wreszcie w urzędowym dokumencie zostało
zapisane, że nawierzchnia ścieżek ma być z asfaltu, inna jest dopuszczalna
tylko po konsultacji z pełnomocnikiem prezydenta ds. rozwoju transportu
rowerowego.

Cykliści od lat walczyli o to z Zarządem Dróg Miejskich, który ścieżki
budował do tej pory głównie z kostki brukowej.

PÓKI CO PYTANIE Z Ocenzurowanego czatu PO-ronnego z Truskolaskim-

Dlaczego nie zwolnił pan tak niekompetentnych osób jak np. Ostrowski z Wydz.
Budownictwa, któremu „zawdzięczamy” np. zatopienie po deszczu nowego tunelu,
bezsensowne remonty dróg (jak. np. przy hotelu Cristal) prowadzone poza
sezonem polegające na rozkopaniu w zimie, wstrzymaniu prac do wiosny i
zakorkowaniu na pół roku miasta, czy drogi rowerowe z kostki brukowej zamiast
z asfaltu (tańszego i lepszego) rozpadające się natychmiast po wybudowaniu ?

Truskolaski odpowiada, że Ostrowski jest ...”kompetenty” :):):):):)
www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070227/BIALYSTOK/70227027
„Pan Janusz Ostrowski to jeden z bardziej kompetentnych urzędników i nie
rozumiem, skąd taka ocena jego pracy”

Truskolaski oszuscie i klamco , obudz się zamiast kłamać o budzeniu
Białegostoku !!!! Dziur w ulicach nie widzisz ?

Przypominam , że to przez Ostrowskiego przy przebudowie dróg nie wykonuje się
dróg rowerowych , np. Częstochowska, Elewatorska, Lipowa, Rynek Kosciuszki,
Skłodowskiej, Kalinowskiego i planowane przebudowy Sienkiewicza,
Antoniukowska – wszedzie brak dróg rowerowych , z głupoty i ignoracji

POMYSŁ DLA BIAŁEGOSTOKU: Urzędnicy nauczą się poruszać po mieście na
rowerze,Prezydent Truskolaski+Ostrowski=brak dróg rowerowych: Częstochowska,
Elewatorska, Lipowa, Rynek Kosciuszki, Skłodowskiej, Kalinowskiego i
planowane przebudowy Sienkiewicza, Antoniukowska
wiadomosci.o2.pl/?s=258&t=335874
Meksyk: Urzędnicy nauczą się poruszać po mieście na rowerze 2007-03-04 00:11
Burmistrz miasta Meksyk Marcelo Ebrard zapowiedział, że wszyscy pracownicy
ratusza będą raz w miesiącu jeździć do pracy na rowerze, aby spopularyzować
ten środek transportu. Okazuje się jednak, że najpierw muszą się tego nauczyć.

Nie tylko lenistwo powstrzymuje mieszkańców meksykańskiej metropolii od
poruszania się po ulicach na rowerze. Nie bez znaczenia jest bowiem strach
przed kierowcami, którzy zirytowani wiecznymi korkami nie przestrzegają
przepisów drogowych. Nieliczne pasy przeznaczone specjalnie dla rowerzystów
są ustawicznie ignorowane przez innych uczestników ruchu.

Ratusz zorganizuje więc specjalne kursy miejskiej jazdy dla pracowników
administracji oraz mieszkańców miasta. Uczestnicy zapoznają się m. in. z
bezpiecznymi dla rowerzystów trasami, z dala od głównych arterii. (PAP)
    • Gość: as Rowerzyści: buble, a nie ścieżki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.07, 06:35
      przez płw. helski biegnie ścieżka rowerowa z polbruku i nikt nie płacze - wręcz
      przeciwnie . Przez przejście dla pieszych nie przejeżdża się rowerem , tylko
      należy zejść z roweru i go przeprowadzić.
      • Gość: do as Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 03.08.07, 07:50
        Prawda na przejściu dla pieszych trzeba schodzić z roweru, ale po to wymyślono
        przejazddy dla rowerow np na Świętojańskiej róg Branickiego tylko że na si
        architekci postawili znak koniec ściezki 5 metrów wcześniej
        a jak rozumiem na produkcyjnej będą "fale dunaju"? a wystarczyło by obniżyć
        cały chodnik a nie tylko wjazdy. Powinno byc podane kto jest projektantem ww.
        ścieżek = bubli.
      • Gość: Stanisław Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki IP: *.pools.arcor-ip.net 03.08.07, 12:15
        Bo ciągle u nas pokutuje przekonanie że pan kierowca jest ważniejszy od
        rowerzysty. Jeżeli rowerzysta zasygnalizuje na ścieżce rowerowej ręką, że chce
        skręcić przez przejście przez jezdnię na której obok zebry wymalowano dwoma
        pasami dalszy bieg ścieżki to jest traktowany jako uprzywilejowany czyli tak
        samo jak jadący z przodu kierowca sygnalizujący potrzebę zmiany pasa.
        Po to jest w mieście ograniczenie do 50km/h by był czas na reakcję i
        zahamowanie auta.
        Jeżeli natomiast na przejściu dla pieszych nie wymalowano ścieżki dla
        rowerzysty to może rower tylko przeprowadzić.
        Ale i tutaj jest rozwiązanie; rowerzyście wystarczy zjechać przed takim
        skrzyżowaniem na jezdnię i zająć właściwy do skrętu pas. Potem jadąc już po
        innej ulicy powinien oczywiście na ścieżkę rowerową jak najszybciej wrócić.
        A spróbój kolego na jadącego po jezdni rowerzystę zatrąbić w Holandii czy w
        Niemczech - masz jak w banku pompką po dachu;)
    • Gość: as Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.07, 06:38
      a co zielony powiesz na to ,że ścieżka rowerowa do Supraśla będzie asfaltowa ?
      czy asfalt w lesie ci nie przeszkadza ?
    • Gość: Iza Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki IP: 212.160.236.* 03.08.07, 08:02
      Zielony zazdrosny? Na kolejne 50 patoli jest chętka? I przejdzie okazja koło
      nosa, ojojojoj :/
      • www.zieloni-bialystok.w.pl Iza to naprawde niewyzyty anonimowy facet:) 04.08.07, 08:22
        Iza to naprawde niewyzyty anonimowy facet:)
        • Gość: Iza Re: Iza to naprawde niewyzyty anonimowy facet:) IP: *.elpos.net 04.08.07, 15:16
          Nie oceniaj mnie swoją miarą bezjajowa zielonko.
          Chciałbyś, ale figa z makiem. Nawet za 100 tysięcy, nie tyko za 50, mutancie
          poczarnobylski :D
          • www.zieloni-bialystok.w.pl Re: Iza to naprawde niewyzyty anonimowy facet:) 08.08.07, 20:27
            nie masz nic do powiedzenia na ten temat podobnie jak brak ci
            kultury i umiejetnosci dyskusji:)
            • Gość: r... znowu jesteś aktywny, zapytam o kasę od płacących IP: 80.54.13.* 08.08.07, 22:05
              czemu ich oszukujesz? piszę na podstawie twoich słów z
              portalwiedzy.onet.pl/1,15,8,26343399,72951780,2826517,0,forum.html ,
              wykręty, tak charakterystyczne dla ciebie niczego nie wyjaśnią
    • Gość: rowerzysta Rowerzyści: buble, a nie ścieżki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.07, 08:10
      Nie tylko w Białymstoku. W ubiegłym roku w dniu bez samochodu pan prezydent
      Suwałk wziął udział w uroczystym przejeździe nowymi ścieżkami. w pewnym miejscu
      stał oficer policji i wszystkich ostrzegał przed wysokim krawężnikiem.
      I co dalej? upłynął rok a krawężnik jak był tak jest.
    • Gość: TomaszB Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.07, 08:39
      W tekście pojawia się fragment, w którym dyrektor tłumaczy, że ścieżka nie może
      być z asfaltu, ponieważ jest dużo wjazdów na posesje.
      Pytania:
      1. Dlaczego to ścieżka ma być przerywana na wjazdy na posesję, a nie odwrotnie?
      2. Dlaczego ścieżka ma być "pofalowana" a nie podjazd obniżony na 1m przed
      połączeniem z jezdnią? (w Augustowie ścieżki są równe i nie pocięte wyjazdami z
      posesji, których tam też nie brakuje)
      3. Dlaczego nie robi się zjazdów z ulic od razu na ścieżkę? (Co prawda wymagało
      by to robienia dwóch ścieżek, po obu stronach drogi, ale mogły by być o połowę
      węższe)

      Kilka błędnych wniosków, związanych z przecinaniem ścieżki podjazdami na posesję:
      1. Kierowca wjeżdżający na posesję myśli, że ma pierwszeństwo (w końcu jego
      dojazd jest cały, a ścieżka w tym miejscu jest przerwana)
      2. Kierowca, który zostawia samochód przed bramą, na podjeździe uważa, że nie
      zaparkował na ścieżce, tylko na podjeździe

      PS. Proponuję zacząć karać kierowców, którzy parkują na ścieżce dla rowerów na
      ulicy Baranowickiej (na tym nowym kawałku). Ścieżka nie jest przystosowana do
      obciążenia samochodami i zaraz się pozapada.
      Pozdrawiam
      TomaszB
      • olecky Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki 03.08.07, 08:46
        Gość portalu: TomaszB napisał(a):

        > W tekście pojawia się fragment, w którym dyrektor tłumaczy, że ścieżka nie może
        > być z asfaltu, ponieważ jest dużo wjazdów na posesje.
        > Pytania:
        > 1. Dlaczego to ścieżka ma być przerywana na wjazdy na posesję, a nie odwrotnie?

        jak sie robi wjazdy na posesje:

        www.zm.org.pl/img/img.04/P1010068.jpg

        pozdrawiam, olek
      • Gość: mis_fis Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 12:47
        zgadzam sie we wszystkich punktach z przedmowca.. szczegolnie parkowanie na
        sciezkach jest wkurzajace i powinny posypac sie za to mandaty!
        • Gość: mocniak Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 20:33
          Gość portalu: mis_fis napisał(a):

          > zgadzam sie we wszystkich punktach z przedmowca.. szczegolnie parkowanie na
          > sciezkach jest wkurzajace i powinny posypac sie za to mandaty!

          Straż miejska ma nowy nr alarmowy - 986 i z chęcią zajmują się takimi sprawami.
          Działa także z komórek - sprawdziłem :-)
          • www.zieloni-bialystok.w.pl Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki 04.08.07, 08:24
            z tego co pamietam to Mocniak twierdzil ze on nie potrzebuje drog rowerowych bo
            jezdzi ulicami:)to taki paradoks :)))))
    • koczisss Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki 03.08.07, 10:17
      A mi bardziej podobają się ścieżki z kostki, oczywiście dobrze wykonane!
      Po opadach, czy po roztopach na wiosnę taka ścieżka szybciej wysycha, a
      asfaltowa jeszcze długo jest mokra!
      • Gość: Iza Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki IP: 212.160.236.* 03.08.07, 10:25
        No właśnie. Ale jak ktos jest zielony to tego pojąć nie może ;-)
        • Gość: wkoronkiewicz Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki IP: 85.232.247.* 03.08.07, 11:38
          ejże!
          asfaltowe ścieżki są też znacznie wygodniejsze dla wrotkarzy.
          • Gość: Iza Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki IP: 212.160.236.* 03.08.07, 13:46
            Przepraszam bardzo, ale ścieżka rowerowa - jak sama nazwa wskazuje - jest dla
            rowerzystów, nie dla wrotkarzy, matek z wózkami i pieszych łażacych jak święte
            krowy.
            • shp80 Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki 03.08.07, 18:12
              Gość portalu: Iza napisał(a):

              > Przepraszam bardzo, ale ścieżka rowerowa - jak sama nazwa wskazuje - jest dla
              > rowerzystów

              I tego się trzymaj. Rowery, to nie tylko ciężkie i toporne MTB, z oponami wielkości pięści i amortyzacją pozwalającą dotknąć zębami wentylka w dolnym położeniu, ale również rowery miejskie i szosowe z wąskimi oponami, dla których kostkowa nawierzchnia, to jak kocie łby dla samochodów.
              • Gość: Iza Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki IP: *.elpos.net 03.08.07, 19:37
                A to rzeczywiście bardzo ciekawe. Szkoda tylko, że nieprawdziwe. Kolejny
                zielopuch zawraca innym 4 litery swoimi smętami?
                • Gość: mocniak Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 20:31
                  Gość portalu: Iza napisał(a):

                  > A to rzeczywiście bardzo ciekawe. Szkoda tylko, że nieprawdziwe. Kolejny
                  > zielopuch zawraca innym 4 litery swoimi smętami?

                  Przeczytałaś w ogóle poprzedni post?

                  Korzystałaś kiedykolwiek z roweru szosowego?

                  Wiesz jak wygląda rower szosowy?
                  • koczisss Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki 03.08.07, 20:37
                    A kto jeździ rowerem szosowym po ścieżkach?

                    Dla tych nielicznych należy budować asfaltowe ścieżki?

                    Nawierzchnie bitumiczne mają jakieś tam zalety, ale wad widzę więcej!

                    Kostkę w każdym momencie można przełożyć jak coś jest nie tak, kostka szybciej
                    wysycha, kostka nie odkształca się pod wpływem temperatury, ścieżka z kostki
                    jest ładniejsza, kostka jest bardziej ekologiczna.

                    Oczywiście nawierzchnia z kostki jest lepsza jeśli jest dobrze wykonana.
                    • shp80 Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki 03.08.07, 21:44
                      koczisss napisał:

                      > A kto jeździ rowerem szosowym po ścieżkach?

                      Póki co, korzystanie ze śmieszek rowerowych jest obowiązkowe dla każdego roweru. Nie wiem, jak ty, ale ja wolałbym stosować się do przepisów. Póki co, alternatywa, jaką mamy, czy tu, czy w Szczecinie (wszędzie w urzędach jest podobny beton), powoduje, że rodzi się we mnie anarchista.

                      > Dla tych nielicznych należy budować asfaltowe ścieżki?

                      A rowery miejskie z wąskimi oponami? Też są nieliczne?
                      Jak ktoś sobie jeździ rowerem do lasu, to mu wystarczą popękane płyty chodnikowe.

                      > Nawierzchnie bitumiczne mają jakieś tam zalety, ale wad widzę więcej!

                      Np?

                      > Kostkę w każdym momencie można przełożyć jak coś jest nie tak,

                      Dla kogo coś jest nie tak? Dla rowerzystów? Ile razy spotkałeś się z tym, że rowerzystom przekładali kostkę z powodu np. nierówności drogi?

                      > kostka szybciej
                      > wysycha,

                      Bo w szczeliny wsiąka woda, która poprawnie powinna ze ścieżki spływać. Woda wypłukuje piaskową podsypkę tworząc nierówności i klawiszowanie nawierzchni. Na wielu ścieżkach z kostki rośnie trawa. To jest ten plus?

                      > kostka nie odkształca się pod wpływem temperatury,

                      Wcale, a wcale. Woda, która wsiąka w szczeliny i potem zamarza oczywiście nie ma żadnych skutków ubocznych dla nawierzchni z kostki.

                      > ścieżka z kostki
                      > jest ładniejsza,

                      Może i tobie się podoba ta hipermaketowa spuścizna. Dla mnie liczy się praktyczność. A ścieżki z asfaltu są ładniejsze, bo odrazu sugerują, dla kogo została stworzona droga, można im nadać ładniejszy kształt, niż łuki rysowane od ekierki.

                      > kostka jest bardziej ekologiczna.

                      Najbardziej ekologiczna to jest nawierzchnia gruntowa.
                      Skoro kostka jest taka ekologiczna, czemu nie stosuje się jej do budowy jezdni? Dla przyrody są to wiele większe obszary, niż jakaś tam wąskie ścieżki. Wystarczy odpowiednia podbudowa i przyroda mocno zyska. Wytłumacz mi ten upór w kładzeniu asfaltu na jezdni.

                      Mogę się zgodzić, że lepsze parametry jezdne ma beton, niż asfalt. Pod warunkiem, że beton jest wylany na całej powierzhni i nie jest podzielony na bloczki.

                      > Oczywiście nawierzchnia z kostki jest lepsza jeśli jest dobrze wykonana.

                      Nie jest lepsza. Ma większy współczynnik oporu toczenia, do jeżdżenia się toto nadaje, jak grzebień dla łysego.
                    • Gość: mocniak Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 21:52
                      koczisss napisał:

                      > A kto jeździ rowerem szosowym po ścieżkach?
                      >
                      > Dla tych nielicznych należy budować asfaltowe ścieżki?
                      >
                      > Nawierzchnie bitumiczne mają jakieś tam zalety, ale wad widzę więcej!
                      >
                      > Kostkę w każdym momencie można przełożyć jak coś jest nie tak, kostka szybciej
                      > wysycha, kostka nie odkształca się pod wpływem temperatury, ścieżka z kostki
                      > jest ładniejsza, kostka jest bardziej ekologiczna.
                      >
                      > Oczywiście nawierzchnia z kostki jest lepsza jeśli jest dobrze wykonana.

                      Masz świadomość jaką ignorancją są nacechowane twoje odpowiedzi? Drogi rowerowe
                      powinny być robione dla wszystkich, ale to właśnie _tobie_ moknie dupa po
                      deszczu bo nie kupiłeś sobie błotników i przez to kolarze szosowi mają być
                      zepchnięci na jezdnię i łamać przez to prawo.

                      Asfalt odkształca się nie pod wpływem temperatury, ale od kół ciężarówek i
                      autobusów gdy jest bardzo gorąco [no, chyba że jesteś świadkiem jak jakiś
                      asfaltowy kawałek ścieżki polazł sobie odpocząć w cieniu podczas upałów :-P].
                      Kwestia "piękna" polbruku jest kwestią subiektywną, tak samo jak ekologiczność
                      [hm, szybciej się rozkłada?].

                      Nie znam żadnego stowarzyszenia rowerowego w Polsce [a jest ich kilkanaście],
                      które zalecałoby polbruk zamiast asfaltu.
                      • shp80 Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki 03.08.07, 22:07
                        > Nie znam żadnego stowarzyszenia rowerowego w Polsce [a jest ich kilkanaście],
                        > które zalecałoby polbruk zamiast asfaltu.

                        Mało tego. Gdy robiliśmy ankietę w naszym mieście wśród przypadkowo napotkanych rowerzystów (kilkaset osób),wyszło, że asfaltowych ścieżek chce blisko 70% rowerzystów, podczas gdy kostkę woli niespełna 10%. Dla pozostałych nawierzchnia nie miała znaczenia. Podobne wyniki znajdowały się w sondach internetowych na różnych stronach. Dlatego nie sądzę, by asfalt był tylko dla garstki.
                    • Gość: marek2112 Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki IP: *.csk.pl 04.08.07, 10:12
                      kocziss: na swoim nieszosowym rowerku również odczuwam niedogodności polbruku,
                      asfalt jest bardziej przyjazny rowerzystom; na dzień dzisiejszy jest budowana
                      ścieżka do Supraśla, oczywiście z polbruku; często tamtędy przejeżdżam i widząc
                      w jaki sposób jest robiona jej "podbudowa" nie wierzę w jej trwałość; spotkajmy
                      się tam za rok, a wyboje i rozsypany polbruk raczej jest gwarantowany, wystarczy
                      przejechać się kawałkiem ścieżki przy ul.Raginisa ;)
                      • koczisss Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki 04.08.07, 10:16
                        Ktoś pisał, że ta do Supraśla ma być asfaltowa, więc jak to jest?

                        A ścieżka na Raginisa, jest chyba pierwszą zbudowaną w Białymstoku do tego
                        bardzo niestarannie i ze złego rodzaju kostki.
                      • Gość: Iza Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki IP: *.elpos.net 04.08.07, 15:21
                        OK, zgadzam się, polbruk nie jest jakimś rewelacyjnym typem nawierzchni, ale
                        czy naprawdę uważasz, że asfalt jest pod tym względem lepszy i za rok nie
                        będzie w nim dziur i wybojów? Bo ja kiedy patrzę na nasze drogi mam bardzo
                        poważne wątpliwości.
                  • Gość: Iza Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki IP: *.elpos.net 04.08.07, 15:19
                    Sorry, że to napiszę, bo ogólnie bardzo lubię jazdę na rowerze i popieram
                    różne "rowerowe" inicjatywy (takie jak np. masę krytyczną) , ale ci nasi
                    działacze rowerowi czasami mi trochę przypominają zielonego.
                    • koczisss Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki 05.08.07, 11:49
                      Mam podobne zdanie do Twego:)
                      Klapki na oczy i do przodu, ich racja jest najważniejsza i nikogo więcej:)
                • shp80 Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki 03.08.07, 21:18
                  Gość portalu: Iza napisał(a):

                  > A to rzeczywiście bardzo ciekawe. Szkoda tylko, że nieprawdziwe.

                  Ale masz jakieś wsparcie? Rowerzysta, któremu nie pasi nawierzchnia, będzie sobie szukał tej najbardziej optymalnej, choćby wiązało się to z łamaniem prawa i jazdą po jezdni, paniała? A wtedy oznacza to, że ścieżka nie spełnia swoich funkcji, bo nie stanowi żadnej rozsądnej alternatywy dla jezdni.

                  > Kolejny
                  > zielopuch zawraca innym 4 litery swoimi smętami?

                  Nie obchodzi mnie z kim sobie dzieci robisz.
                  • Gość: Iza Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki IP: *.elpos.net 04.08.07, 15:22
                    ty to chyba sam ze sobą, cudaku nawiedzony :/
                    • shp80 Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki 05.08.07, 01:30
                      Gość portalu: Iza napisał(a):

                      > ty to chyba sam ze sobą, cudaku nawiedzony :/

                      Primo: Poruszam się zarówno rowerem, jak i samochodem. Rower ma stanowić dla mnie alternatywę dla samochodu: szybko, wygodnie i bezpiecznie. Czasami nie mam ochoty wsiadać na rower, bo jak pomyślę, że znowu muszę pokonywać tor przeszkód zafundowany przez urzędasów, to mi się odechciewa. I dlatego się stowarzyszyłem z innymi ludźmi, by przerwać te nieustające pasmo abdurdów.

                      Secundo: Trącisz hipokryzją. Piszesz "popieram inicjatywy rowerowe", kwestionując jednocześnie budowę wygodnej infrastruktury rowerowej.
                      W mieście drogi dla rowerów mają mieć charakter komunikacyjny, a nie buraczano-rekreacyjny. Drogi mają służyć do jeżdżenia, a nie do uprawiania trialu na krawężnikach i zapadniętej kostce.
                      • Gość: Iza Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki IP: *.elpos.net 05.08.07, 12:21
                        Buhahah, a cóż to słownictwo: charakter buraczano-rekracyjny? Rozumiem, że
                        znasz je z autopsji, bo zgrywanie buraka to dla ciebie rekracja?
                        Jestem za budową wygodnej infrastruktury rowerowej, ale polski asflat nie
                        odbiega jakością od polbruku, więc nie wiem w czym asfaltowa ścieżka miałaby
                        być lepsza? Zwłaszcza jeżeli będą koło niej rosnąć drzewa. Najlepszy przykład
                        do ul. 11 Listopada. Wertepy takie, że aż głowa mała. A przecież to asfalt, a
                        nie syfiaszczy polbruk.
            • www.zieloni-bialystok.w.pl Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki 04.08.07, 08:26
              drogi rowerowe sluza tez np. osobom niepelnosprawnym na wózkach-recznych i
              elektrycznych
      • Gość: mocniak Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 20:36
        koczisss napisał:

        > A mi bardziej podobają się ścieżki z kostki, oczywiście dobrze wykonane!
        > Po opadach, czy po roztopach na wiosnę taka ścieżka szybciej wysycha, a
        > asfaltowa jeszcze długo jest mokra!

        Dzięki temu, że ze źle wykonanej ścieżki woda wpływa w szczeliny między kostkami
        i wymywa podbudowę. Z dobrze wyprofilowanego asfaltu woda też szybko spływa i na
        dodatek ścieżka po kilku latach nadal jest przejezdna.
        • koczisss Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki 03.08.07, 20:41
          Śmieszny jesteś!
          Jakkolwiek być nie ułożył kostkę, to woda w szczeliny wpłynie, bo niby dlaczego
          by miała tego nie zrobić?
          Przecież fugi są wypełnione tylko drobnym piaskiem, a on raczej nie jest
          wodoszczelny!

          Raczej nie wymywa, a podbudowa jest źle zagęszczona i gdy dostanie się woda, to
          się zapada, bo zostają "zniszczone" wolne przestrzenie, które tam pozostały.

          Jeśli ścieżka jest na poziome gruntu, a ścieżka się zapada, to niby gdzie ten
          piasek jest wymyty?

          Po prostu w takim przypadku podbudowa jest źle zrobiona i tyle.

          Jeśli taka sama podbudowa znajdzie się pod nawierzchnią bitumiczną, to po jakimś
          czasie też się zapadnie, nie ma bata!
          • shp80 Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki 03.08.07, 22:02
            koczisss napisał:

            > Śmieszny jesteś!
            > Jakkolwiek być nie ułożył kostkę, to woda w szczeliny wpłynie, bo niby
            > dlaczego
            > by miała tego nie zrobić?

            I dla ciebie jest to zaleta? Ta woda, która wsiąka pod bloczki powoduje, że nawierzchnia jest potem krzywa i porośnięta miejscami trawą. Ponadto, po co się męczyć dla tych nielicznych chwil deszczowych w ciągu całego roku?

            > Raczej nie wymywa, a podbudowa jest źle zagęszczona i gdy dostanie się woda, > to
            > się zapada, bo zostają "zniszczone" wolne przestrzenie, które tam pozostały.

            Gdybyś stosował pod kostkę lepszą podbudowę, to po większych opadach deszczu woda by już tak chętnie nie wsiąkała. A skoro mielibyśmy już tę lepszą podbudowę, to czemu od razu nie nanieść równej warstwy asfaltu?

            > Jeśli taka sama podbudowa znajdzie się pod nawierzchnią bitumiczną, to po
            > jakimś
            > czasie też się zapadnie, nie ma bata!

            Właśnie dlatego pod asfalt kładzie wytrzymalszą podbudowę.
      • www.zieloni-bialystok.w.pl a dlaczego autostrad nie buduja z kostki polbruklo 04.08.07, 08:25
        a dlaczego autostrad nie buduja z kostki polbruklowej:)))

        wyprofilowana asfaltowa droga dla samochodow tez nie jest zawilgocona
    • Gość: Stanisław Rowerzyści: buble, a nie ścieżki IP: *.pools.arcor-ip.net 03.08.07, 11:56
      Swojaki robią polbruk w podbiałostockich wioskach to jaki sens asfalt kłaść jak
      nie można na tym zarobić.
      Po drugie koszt kładzenia polbruku jest u nas dużo niższy bo po pierwsze
      nieprzygotowuje się właściwie podłoża, po drugie nie stosuje pod polbruk
      droższego od piasku tłuczywa a po trzecie bo koszt za układanie przez brukarza
      jest dużo niższy jak na zachodzie.
      Przypadkowe firmy bez mistrzowskich papierów ale z plecami u organizatorów
      przetargów łapią studenciaków albo meneli i układają polbruk.
      Zero kontroli w trakcie realizacji, zero kontroli faktur materiałowych z
      faktycznym zużyciem materiału i na koniec symboliczny odbiór.
      Dlatego mamy takie ścieżki rowerowe - one są bardziej potrzebne urzędasom jak
      rowerzystom.
      • Gość: rrr Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki IP: *.bsk.vectranet.pl 03.08.07, 19:18
        Baranie - bo ty nie możesz dojść do koryta???
        • Gość: Stanisław Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki IP: *.pools.arcor-ip.net 03.08.07, 23:47
          Mnie to wisi, koryto mam 1300km w bok.
    • Gość: r... środek nocy a zielony wylewa żale nad kasą, której IP: 80.54.13.* 03.08.07, 16:07
      nie powącha...a tak lubi kasę, jak sam pisze na
      portalwiedzy.onet.pl/1,15,8,26343399,72951780,2826517,0,forum.html , w
      dodatku chwali się, że oszukuje płacących mu, jego tekst jest odpowiedzią na
      pytanie o kasę od browaru
    • shp80 Rowerzyści: buble, a nie ścieżki 03.08.07, 18:02
      "Do każdej z posesji bowiem buduje się wjazd, który powinien być obniżony"

      Co stoi na przeszkodzie, by ścieżka była obniżona na całej długości i by rowerzyści nie odczuwali tych wjazdów?

      "a na takim pofalowanym terenie asfaltu ułożyć się nie da (przy ul. Produkcyjnej takich wjazdów będzie ok. 50). Technologia na to nie pozwala."

      Ten pan łże, jak pies. Zapraszam do Szczecina, gdzie niedawno właśnie taka asfaltowa ścieżka powstała. Oczywiście takie "fale dunaju" nie są przyjemne, w jakiejkolwiek technologii nie zostałyby wykonane, niemniej ścieżkę można było zaprojektować w taki sposób, by była ona wygodna i dla rowerzystów i dla wjeżdżających na posesję, choć tym ostatnim nic by się nie stało, gdyby po dziesiątkach kilometrów przejechanych równymi drogami, w jednym miejscu podjechali sobie pod większe wzniesienie.


      Pozdrawiam ze Szczecina
    • artisan4 sorry gdy ktos pisze że asfaltowa ścieżka za rok 05.08.07, 11:46
      będzie tak samo zniszczona jak ścieżka ze źle położonego polbruku (jak na
      Kołłątaja) chyba sam nie jeździ rowerem po mieście, bo gdyby jeździł to by miał
      porównanie jak wygląda ścieżka asfaltowa wzdłuż Sikorskiego (a ma coś ok 15
      lat) a jak wygląda ścieżka na Kołłątaja (ma trochę ponad rok) nic dodać nic ująć !
      • Gość: MS ścieżki jak ścieżki, jakie mamy ulice!!! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 05.08.07, 12:32
        rowerzyści krzyczą a kierowcom drogi pasują jak widzę...
        rok temu oddano do użytku nowoczesną ulicę Kołłątaja i co? Już zapadają się na
        niej studzienki, trzeba wymijać...
        Zresztą mam pytanie czy Wy też uważacie, że wyobraźnia projektanta dróg nie
        sięga tak daleko żeby studzienki były nie na środku jezdni tylko na pasie
        zieleni na przykład?
        Komu służą zapadające się studzienki? Kto bierze za to kasę żeby je projektować
        jako slalom dla kierowców? Nie widziałam tego w żadnym innym kraju, tylko w
        Polsce!!!
    • Gość: mocniak Rowerzyści: buble, a nie ścieżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 23:14
      BTW, urzędnicy znaleźli "rozwiązanie" problemu :-)

      www.rowerowy.bialystok.pl/index.php?id=art&art=711
      Pozdrawiam.
    • Gość: kolejarz Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki IP: *.bsk.vectranet.pl 07.08.07, 21:10
      Rowarzyści na tory! jak tiry...
      • Gość: Iza Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki IP: 212.160.236.* 08.08.07, 07:47
        A kolejarze na Marsa ...
        • Gość: kolejarz Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.07, 11:36
          z Izą...z Izą...nawet na Wenus...
          • Gość: Iza Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki IP: 212.160.236.* 09.08.07, 12:38
            Oj niuńku, ale masz kompleksy. Nonono, współczuję biedaku.

            :D :D :D
            • Gość: Q Re: Rowerzyści: buble, a nie ścieżki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.07, 13:31
              ale jakie kompleksy?
    • www.zieloni-bialystok.w.pl GDDKIA w Waliłach zbuduje droge dla rowerów:) 08.08.07, 20:40
      GDDKIA w Waliłach zbuduje droge dla rowerów:)

      www.bialystok.uw.gov.pl/PUWMCMS/Ogloszenia/Postepowanie+w+spra
      wie+oceny+oddzialywania+na+srodowisko/Droga+krajowa+nr+65.htm
      postępowanie w sprawie wydania decyzji o środowiskowych
      uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia polegającego na
      rozbudowie drogi krajowej Nr 65 granica państwa - Gołdap - Ełk -
      Białystok - Bobrowniki na odcinku przejścia przez m. Waliły Stacja
      od km 197 + 400 do km 200 + 677
      • Gość: r.... znowu szukasz kasy? IP: 80.54.13.* 08.08.07, 22:06
        przecież ją kochasz, jak wynika z twojego
        portalwiedzy.onet.pl/1,15,8,26343399,72951780,2826517,0,forum.html gdzie
        w dodatku chwalisz się, że oszukujesz płacących ci
Inne wątki na temat:
Pełna wersja