www.zieloni-bialystok.w.pl 20.08.07, 23:22 ciekawe ze na tej pomazanej planszy/tablicy widnieje ostzrezenie "UWAGA MONITORING" z obrazkiem kamery co nie zadzialalo? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: otto Swastyki w Białymstoku: uczmy się tolerancji IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 20.08.07, 23:57 Przekrój Młodzi Izraelczycy rozrabiają w Polsce Lista strat po masowych wizytach izraelskiej młodzieży w Polsce jest długa i kosztowna. Rozpoczynają ją wypalone dywany w polskich hotelach, kończy trauma żydowskich nastolatków. I coraz częściej trauma tubylców. Toskańczyk Roberto Lucchesini, od kilku lat mieszkaniec Krakowa, ostatnio prawie nie śpi. Zanim zacznie normalnie poruszać rękami, będzie musiał przejść długą rehabilitację. A wszystko po tym, jak w biały dzień na oczach przechodniów i kilkudziesięciu nastolatków zamkniętych szczelnie w autobusach zaopatrzeni w ostrą broń izraelscy ochroniarze skrępowali mu z tyłu ręce nad głową i skuli go kajdankami. Na środku krakowskiej ulicy. Chwilę przedtem Włoch na różne sposoby próbował zmusić kierowców autobusów, by wyłączyli silniki. - Izraelczycy założyli mi kajdanki, rzucili twarzą w psie gówna i kopali - żali się Lucchesini. Następnie oprawcy po prostu odjechali. Włocha rozkuła dopiero policja. Na krakowski Kazimierz, dawne żydowskie miasteczko, po którym zostały jedynie synagogi i ludzkie, często bardzo bolesne wspomnienia, Lucchesini przeniósł się z miłości do polskiej kobiety i polskiego miasta. Zamieszkał w kamienicy z widokiem na bożnicę. - Wydawało mi się wtedy, że to najpiękniejsze miejsce na świecie - mówi. - Po pewnym czasie zrozumiałem, że miejsce, owszem, jest piękne, ale nie dla jego dzisiejszych mieszkańców. Kopniaki zamiast odpowiedzi Podobnego zdania jest również inna mieszkanka Kazimierza, urzędniczka Beata W., której izraelscy ochroniarze przetrzepali niedawno na jednej z ulic torebkę, zupełnie nie wyjaśniając przyczyn. - Kiedy spytałam, o co właściwie chodzi, kazali mi się zamknąć. Posłuchałam, przestałam się odzywać, bałam się, że za chwilę każą mi się rozebrać do naga - irytuje się urzędniczka. Odpowiedzi na pytanie nie otrzymał również młody polski Żyd, który jak zwykle w szabat kilka miesięcy temu chciał pomodlić się w swojej synagodze. Zapytał jedynie, dlaczego nie może wejść do świątyni. Zamiast odpowiedzi otrzymał kilka kopniaków. - Widziałem to na własne oczy - mówi Mike Urbaniak, redaktor Forum Żydów Polskich i korespondent "European Jewish Press" w Polsce. - Widziałem, jak właściwie bez jakichkolwiek powodów mój kolega został brutalnie zaatakowany przez agentów ochrony z Izraela. A wszystko to podobno w imię bezpieczeństwa izraelskich dzieci. - Polakom trudno to może zrozumieć, ale ochrona towarzyszy młodym Izraelczykom na każdym kroku, i to zarówno w kraju, jak i za granicą - wyjaśnia Michał Sobelman, rzecznik prasowy ambasady Izraela w Polsce. - Taki wymóg stawiają rodzice dzieci, w przeciwnym razie nie zgodziliby się na jakikolwiek wyjazd. Ochroniarze pojawiają się zatem wszędzie tam, gdzie młodzież. Polska nie jest tu żadnym wyjątkiem. Ale to w Polsce, jak wynika z relacji Mike'a Urbaniaka, Żydzi z Izraela skopali przed polską synagogą polskiego Żyda, po czym zaczęli mu jeszcze grozić więzieniem. I znów działo się to na oczach młodych ludzi z Izraela. - Jest nam bardzo przykro, gdy słyszymy o takich incydentach - przyznaje Sobelman. - Każda z tych spraw jest szczegółowo wyjaśniana. Zrobimy wszystko, by do takich sytuacji więcej nie dochodziło. Być może trzeba będzie zmienić metody szkolenia naszych ochroniarzy, po to by zrozumieli, że Polska to nie Izrael, że skala zagrożeń w Polsce jest znikoma? Profesor Moshe Zimmermann, szef Instytutu Historii Niemiec na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie, uważa jednak, że problem nie dotyczy wyłącznie zachowania ochroniarzy. Jego zdaniem Izraelczycy zasadniczo uważają, że Polacy nie są dla nich równymi partnerami. I nie chodzi o to, że nie potrafią ich dzieciom zapewnić bezpieczeństwa. - Nie są równymi partnerami do jakiejkolwiek dyskusji. Dotyczy to także wspólnej i dzisiejszej historii oraz polityki. Efekt jest taki, że młodzież izraelska widzi w Polakach ludzi drugiej kategorii, postrzega ich jako potencjalnych wrogów - wyjaśnia bez ogródek. O tym, że profesor ma sporo racji, świadczyć może instrukcja postępowania z tubylcami rozdawana jeszcze kilka lat temu młodym Izraelczykom udającym się do Polski. Znalazł się w niej zapis: "Wszędzie będziemy otoczeni przez Polaków. Będziemy nienawidzić ich z powodu udziału w zbrodniach". - Programy przyjazdów naszych nastolatków są ustalane odgórnie przez izraelski rząd i są bardzo sztywne - wyjaśnia Ilona Dworak-Cousin, przewodnicząca Towarzystwa Przyjaźni Izrael-Polska w Izraelu. - Sprowadzają się właściwie do odwiedzania kolejnych miejsc zagłady Żydów. Z takiej perspektywy Polska to wyłącznie wielki żydowski cmentarz. I nic więcej. Spotkania z żywymi ludźmi dla tych, którzy przywożą młodych Izraelczyków do kraju naszych przodków, są bez znaczenia. Mieszkaniec krakowskiego Kazimierza, pochodzenia żydowskiego, uważa, że nie ma w tym nic złego: - Izraelczycy nie przyjeżdżają do Polski na wakacje. Ich zadaniem jest poznać miejsca Zagłady i posłuchać o straszliwej historii swoich rodzin, historii, która często nie jest im opowiadana przez dziadków ze względu na zbyt duży ładunek emocji. Często się zdarza, że wyjeżdżający stąd młodzi ludzie płaczą, dzwonią do rodziców i mówią: czemu mi nie powiedzieliście, że to było aż tak straszne? Szczerze mówiąc, nie dziwię się, że nie mają ochoty na rozmowy o Lajkoniku. Jednak według Ilony Dworak-Cousin brak kontaktu z Polakami sprawia, że izraelska młodzież coraz częściej zaczyna mylić ofiary z oprawcami. - Zaczynają myśleć, że to Polacy stworzyli obozy koncentracyjne dla Żydów, że to Polacy byli i wciąż są największymi antysemitami na świecie - dodaje Żydówka. Wspomniany mieszkaniec Kazimierza jest zupełnie innego zdania. - Nie wierzę, by ktoś im mówił, że to Polacy zrobili. Dlatego nie muszą prowadzić jakichkolwiek dyskusji z młodymi Polakami. Nastoletni skandaliści Jednak zdaniem sporej części Izraelczyków instrukcję dla młodzieży ostatecznie wprawdzie zmieniono, ale podejścia do Polaków nie. - Ktoś kiedyś w Izraelu zdecydował, że nasze dzieci, jadąc do Polski, muszą być szczelnie otoczone ochroną - mówi Lili Haber, przewodnicząca Związku Krakowian w Izraelu. - Ktoś zdecydował, że młodzi Izraelczycy nie mogą spotykać się z polskimi rówieśnikami, spacerować po ulicach. W rzeczywistości te wizyty nie są niczym więcej niż kilkunastodniowym, dobrowolnym pobytem młodzieży w więzieniu. Dobrowolnym, ale też niezwykle kosztownym - 1400 dolarów od osoby. Na przyjazdy do Polski nie stać wszystkich rodziców młodych Izraelczyków. - W dodatku, jak się okazuje, zbyt młodych na to, by oglądać miejsca kaźni - dodaje doktor Ilona Dworak-Cousin. - Traumatyczne przeżycia, jakie towarzyszą wizytom w kolejnych obozach śmierci, mają swoje konsekwencje. Dzieciaki stają się agresywne. I zamiast poznawać kraj przodków, kraj, w którym Żydzi w symbiozie z Polakami żyli prawie tysiąc lat, nastolatki z Izraela wywołują w nim kolejne skandale. Zdarza się, że gdzieś między wizytą w Treblince a Majdankiem młodzi Izraelczycy spędzają czas na zamówionym przez hotelowy telefon striptizie. Zdarza się, że obsługa hotelowa musi zbierać ludzkie odchody z łóżek i umywalek. Zdarza się, że musi oddawać pieniądze za nocleg innym turystom, którzy nie mogą spać, bo Izraelczycy postanowili zagrać w hotelowym holu w piłkę nożną. O drugiej w nocy. Sześcioletni Krzyś z Kazimierza też grał w piłkę. 15 kwietnia, w niedzielny wieczór, po tym jak strzelił dwa gole, chciał normalnie wrócić do domu. Domu położonego blisko synagogi, przed którą zgromadziły się na uroczystościach poprzedzających Marsz Żywych setki młodych Izraelczyków. Tuż przed ulicą Szeroką Krzysia zatrzymało kilku zdecydowanie niemiłych panów. - Dziś jest to teren półprywatny. Przejścia nie ma - usłyszał. Nie pomogły prośby chłopca, że jak nie wróci na czas do domu, jego mama będzie się denerwować. "Bramkarze", co ciekawe, tym razem polscy, i co jeszcze ciekawsze, w towarzystwie krakows Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: androx Swastyki w Białymstoku: uczmy się tolerancji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 00:33 To co opisał PRZEKRÓJ to jest chore. Ale rysowanie swastyk w Białymstoku tylko utwierdza Żydów i nie tylko w przekonaniu o wielkim antysemityźmie Polaków. No i nietety coś w tym jest - jedni malują, inni ich tłumaczą, jeszcze inni nie potępiają. To złe zachowania, szkodzące Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
koczisss Re: Swastyki w Białymstoku: uczmy się tolerancji 21.08.07, 10:53 Gdzie jest polska policja, czemu nie interweniuje, dlaczego żydowscy ochroniarze mają w Polsce ostrą broń, jakim prawem? Odpowiedz Link Zgłoś
bromden1 Re: Swastyki w Białymstoku: uczmy się tolerancji 21.08.07, 18:12 w tym czasie policja zajmuje się udawaniem, że szuka sprawców malowania swastyk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r Re: Swastyki w Białymstoku: uczmy się tolerancji IP: *.chilan.net 21.08.07, 00:54 debilu, tu nie chodzi o narodowość, że Żydzi = Mieszkańcy Izraela, ale o RELIGIĘ! Taką samą jak Katolicyzm czy Prawosławie. Dlaczego nie tępicie prawosławnych? Też są mniejszością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ocb Re: Swastyki w Białymstoku: uczmy się tolerancji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.07, 10:43 gwoli ścisłości: w takim razie artykuł pełen jest błędów ortograficznych ("żyd" - wyznawca judaizmu, tak jak "katolik", "prawosławny", etc. piszemy małą literą). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mocniak Re: Swastyki w Białymstoku: uczmy się tolerancji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 11:50 Gość portalu: ocb napisał(a): > gwoli ścisłości: w takim razie artykuł pełen jest błędów > ortograficznych ("żyd" - wyznawca judaizmu, tak > jak "katolik", "prawosławny", etc. piszemy małą literą). Ciebie chyba posrało. Żydzi są członkami jednego narodu a nie grupy wyznaniowej. W stanach ponad połowa Żydów jest bezwyznaniowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ocb Re: Swastyki w Białymstoku: uczmy się tolerancji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.07, 13:49 odnosiłem się do postu przedmówcy. Żydzi - jednego narodu, żydzi - wspólnej grupy wyznaniowej (sprawdź). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mocniak Re: Swastyki w Białymstoku: uczmy się tolerancji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 17:30 Gość portalu: ocb napisał(a): > odnosiłem się do postu przedmówcy. Żydzi - jednego narodu, żydzi - > wspólnej grupy wyznaniowej (sprawdź). Wniosek nasuwa się sam - w artykule jest mowa o narodzie żydowskim, nie o wyznawcach judaizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azp11 Re: Swastyki w Białymstoku: uczmy się tolerancji IP: *.elpos.net 21.08.07, 13:55 Oczywiście: żyd - odnosi się do religii, Żyd - do narodowości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luśnia Re: Swastyki w Białymstoku: uczmy się tolerancji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.07, 16:34 Gość portalu: r napisał(a): > debilu, tu nie chodzi o narodowość, że Żydzi = Mieszkańcy Izraela, ale o RELIGI > Ę! Taką samą jak Katolicyzm czy Prawosławie. Dlaczego nie tępicie prawosławnych > ? Też są mniejszością Sam jesteś debilem bo nazistom nigdy nie chodziło o wyznanie ale o rasę i narodowość. Poczytaj sobie ciemniaku. Dlaczego wypowiadasz się w imieniu tych, którzy malowali swastyki? Znasz ich? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vlad Re: Swastyki w Białymstoku: uczmy się tolerancji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 15:33 Gość portalu: antonio napisał(a): > a h.u.j mnie obchodzi jakas zydowska kultura! i jakies zwiazki z > polska. to jest chore. zyjemy w polsce i mamy swoja kulture. o nia > powinnismy dbac. noz sie w kieszeni otwiera jak czytam takie glupoty > wpowiedziane przez te kobite. ta to ma dopiero kokosi mozdzek. > jedz do israela i tam gadaj! > > polska dla polakow! Deklu, Żydzi mieszkają w Polsce od 600-set lat i przez ten czas mieli duży wpływ na rozwój kultury w Polsce podobnie jak inne zamieszkujące go mniejszości. Więc jeśli nie masz nic mądrego do powiedzenia do zamilcz i się nie ośmieszaj A po za tym Polska i Polaków pisze się z wielkiej litery. Odpowiedz Link Zgłoś
skin.polskii usuwanie swastyk to przejaw nietolerancji 21.08.07, 18:58 wobec osób które ja namalowały! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OBSERWAT Swastyki w Białymstoku: uczmy się tolerancji IP: *.pia.airbites.pl 21.08.07, 20:36 Doprawdy, świetny, wręcz niebywały tytuł! Jak go rozumieć - dosłownie? Pojawiły się swastyki. Uczmy się tolerancji. czyli co? mamy przejść do porządku dziennego z tymi swastykami? ktos dał tytaj ciała szanowna gazeto. czegoś takiego na pewno tolerować nie można! Szcególnie w waszym piśmie..... Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Swastyki w Białymstoku: uczmy się tolerancji 21.08.07, 23:06 I już wszystko wiadomo - za swastyki na białostockich murach odpowiada Irwing. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: Swastyki w Białymstoku: uczmy się tolerancji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.07, 09:11 A slyszales o tzw. straszakach zielony kretynie? Jedyne kamery jakie sa w poblizu to w Hotelu Branicki, ale pilnuja "swojego", a nie tablicy Zamenhofa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szła dzieweczka do I prawidłowo że pilnują swojego,co ich może .. IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 22.08.07, 13:25 obchodzić jakis tam zamenhof Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik antonio napisz coś jeszcze IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 22.08.07, 19:37 czekamy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leje pies do macy Dlaczego faraon był tolerancyjny i ich wypuścił? IP: *.fabiankeil.de 23.06.08, 15:50 zamiast wyrżnąć ! Jakiż świat byłby dzisiaj piękny bez żydostwa. 1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkoronkiewicz swastyki na murach IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 24.06.08, 08:58 cieszy mnie fakt, że magistrat nakazał usunięcie swastyk z okolic byłego domu zamenhofa. szkoda, że swastyki w innych częściach miasta nadal nikomu nie przeszkadzają. niektóre z nich widnieją na białostockich ulicach od ponad roku. Odpowiedz Link Zgłoś