Media białostockie

IP: 82.139.157.* 28.08.07, 08:06
Od pewnego czasu dręczy mnie zagadnienie związane z mediami na białostockim
podwórku. Pytała o tym na forum Gazety już jakaś studentka dziennikarstwa,
więc postanowiłem napisać kilka słów. Zaznaczam - całość jest widziana z mojej
perspektywy.

Każdy, kto trochę interesował się białostockimi mediami, albo jest po prostu
uważnym obserwatorem, zwrócił uwagę na to, że jest to w rzeczywistości bardzo
małe środowisko. Nazwiska są wciąż te same - zmieniają się tylko miejsca,
redakcje, wydawnictwa.

Dziennikarze "Porannego" i "Współczesnej" przechodzą do "Gazety", albo na
odwrót. Praca przez sześć dni w tygodniu, także w niedzielę, bo przecież pismo
musi ukazać się w poniedziałek. W newsroomach słychać tylko szczęk dobijanych
szybkością uderzania klawiszy klawiatur.
Rzadko się zdarza, że ktoś ucieka do redakcji, bo raczej nie ma gdzie. O
etacie dziennikarza w Agencji Prasa Podlaska czy Agorze nie ma co marzyć.
Zresztą w ogóle o etat w tej działce trudno.

W Radiu Białystok rządzi klika. Wbicie się do tego hermetycznego środowiska i
egzystowanie w nim nie ma sensu - tu robi się za "Murzyna" i napiernicza się
po ulicy z dyktafonem przez kilka miesięcy za darmo. Potem - może i kilka
złotych. Ale po co marnować czas robiąc za friko? Obecny zarząd uważa chyba,
że ludziom wystarcza sława wśród znajomych, że "byli w radiu".

Gdy tworzył się regionalny ośrodek telewizji, część dziennikarzy zwiała z
Radia Białystok do TVP3. A o TVP3 Białystok w środowisku aż huczy. Określenie
atmosfery, która tam panuje słowem "niezdrowa" to chyba jedne z
najdelikatniejszych. Radzę trzymać się z daleka.

No i jest jeszcze nasz radosny wielobranżowy JARD inżyniera Jarosława. Szumnie
określane jako "Jard Media" radio i telewizja to w rzeczywistości totalna
chałturka. Konsoleta radia - kupiona za grosze przed dwudziestu laty od Radia
Białystok. Telewizja - śmiech na sali - tu green box tworzy zielona płachta
zarzucona na ścianę w jednej z kanciap w hotelu Turkus. Prezenterzy nie
umiejący czytać, nie znający zasad wymowy... tu prym wiedzie "złote dziecko
Jardu", lansowany niemiłosiernie przez samego Inżyniera. Dziemian zatrudnia
niepełnosprawnych by nie płacić ZUS-u. Żałosne.

O białostockich portalach internetowych się nie wypowiadam, bo ich po prostu
nie znam.

Reasumując - środowisko bialostockich mediów wygląda nieciekawie. (a czy w
ogóle coś takiego w tym mieście istnieje?) Wszędzie jeden wielki bajzel, jak
nie ma Pana Józka to nikt nic nie wie, komputery nie działają i nraczej nikt
się nie przejmuje by programy działały jak nalezy. Albo nie ma gdzie usiąść,
bo nie ma wystarczającej liczby stanowisk pracy. Wszędzie umowa/zlecenie, nie
będziesz ty, to przyjdzie następny. Najlepiej absolwent filologii polskiej,
albo jeszcze lepiej jej student. Pieniądze? Zapomnij o pieniądzach -
powinieneś cieszyć się, że cię wydrukowali albo puścili w eterze i być dumnym!
Jak już cię wydrukują lub puszczą to z trudem (!) wyrwij darmowy egzemplarz
albo będąc w radiu zadzwoń z własnej komórki, bo PIN-u nie dostaniesz, choćbyś
nie wiem kogo o to prosił... Prędzej czy później i tak usłyszysz sp...aj.

Przykre to wszystko, ale niestety prawdziwe. Przynajmniej z mojego punktu
widzenia.
    • Gość: munio Re: Media białostockie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 10:47
      Szkoda ,że to prawda.Gorzej,że w TVP3 jest juyż tak jak w radiu:
      klika lub praca za grosze a do tego TVPIS.
    • Gość: serowablondynka Re: Media białostockie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 13:11
      W kwestii $ to należy pamiętać o artykulikach sponsorowanych. Jak
      ktoś chce się przekonać to polecam GW i KP, któremu bardzo ale to
      bardzo blisko do Faktu. Według mnie najbardziej obiektywna jest
      Wspólczesna (pomimo jej rolniczego charakteru).
      O Obiektywie to nawet szkoda wspominać. Co prawda przez ostatnie
      miesiące poziom się nieznacznie podniósł ale z mizernego na mniej
      mizerny. O pytaniach z wywiadów i relacjach "redaktorów" typu Golak
      czy Wnuk to nawet nie chce mi się pisać. Człowiek się zastanawia czy
      to jeszcze Polska C czy już D.
      • bromden1 Gdyby u nas była afera taka jak z pavulonem 28.08.07, 14:11
        sławetnym w łodzi nasi dziennikarze zabraliby się za nią dopiero,
        gdyby już wszystkie psy o niej szczekały na mieście a sprawcy dawno
        dawno złapani i osądzeni. dno osiągnął moim zdaniem "obiektywny"
        dziennikarz porannego, który za swój "obiektywizm" został
        rzecznikiem prasowym jednej ze stron w sprawie, o której pisał
        • Gość: badziew Re: Gdyby u nas była afera taka jak z pavulonem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 17:10
          Przynajmniej Malinowski zaczął zarabiać
    • Gość: Badziew Re: Media białostockie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 17:05
      Niestety takie jest życie.
      • Gość: jojo Re: Media białostockie IP: *.tvp.pl 28.08.07, 18:18
        A ja mam wrażenie, że przy tym temacie dorwały się do
        klawiatury "mlaskacze", czyli takie osoby, którym nic nigdy nie
        bedzie się podobało. Ja pracuję w mediach i nie wiem już czy śmiać
        się, czy rozłozyć bezradnie ręce, czy wkurzyć - do redakcji
        przychodzą nieuki i myślą, że w ciągu tygodnia będą gwiazdorkami. A
        tu moi drodzy nie trzeba gwiazdowania, tylko zwykłej, codziennej,
        mrówczej pracy. Bo gazety wychodzą codziennie, radio ma njusy co
        godzinę, a telewizja codzienny serwis. A może tak weźmiecie się do
        roboty i zrobicie coś ciekawego, żeby tak warto było o tym i pisać i
        słuchać i pokazać. Bez złośliwości - pozdro.
        • jagiellonczyk1920 Re: Media białostockie 28.08.07, 22:11
          Media białostockie to dwa metry mułu a dalej już tylko dno. Obserwując "karierę"
          red. Nikitorowicza (wieczne problemy z utrzymaniem równowagi na Strychu...),
          który poszedł w politykę, nie możemy być pewni czy któraś z "gwiazdeczek" nie
          szykuje się teraz do wyborów. Najgorsi są tzw. dziennikarze (przepraszam
          prawdziwych dziennikarzy za przyrównanie do białostockich chałturników)
          sportowi. Poziom rozpaczliwie niski.
        • stefan.bialystok Re: Media białostockie 29.08.07, 10:36
          Gość portalu: jojo napisał(a):

          > A ja mam wrażenie, że przy tym temacie dorwały się do
          > klawiatury "mlaskacze", czyli takie osoby, którym nic nigdy nie
          > bedzie się podobało. Ja pracuję w mediach i nie wiem już czy śmiać
          > się, czy rozłozyć bezradnie ręce, czy wkurzyć - do redakcji
          > przychodzą nieuki i myślą, że w ciągu tygodnia będą gwiazdorkami. A
          > tu moi drodzy nie trzeba gwiazdowania, tylko zwykłej, codziennej,
          > mrówczej pracy. Bo gazety wychodzą codziennie, radio ma njusy co
          > godzinę, a telewizja codzienny serwis. A może tak weźmiecie się do
          > roboty i zrobicie coś ciekawego, żeby tak warto było o tym i pisać i
          > słuchać i pokazać. Bez złośliwości - pozdro.
          Pozdrowienia dla redakcji TVP w Białymstoku.
        • kasiako11 Re: Media białostockie 30.08.07, 13:51
          czytałam dziś w necie taką opinię, że na dziennikarstwo, prawo n
          polityczne itp
          idą same matoły, które nie potrafią poradzić sobie z matmą,fizyką
          chemią, biologią.
          Idą na takie studia choć wiedzą, że po nich roboty za nic
          a potem użalają się nad sobą, bo tak naprawdę nic innego nie potrafią
        • Gość: do jojo Re: Media białostockie IP: 82.139.157.* 02.09.07, 11:02
          Jestem bardzo ciekaw, jak kolega Jojo pracujący na co dzień w TVP Białystok
          (post powyżej) skomentuje fakt wyrzucenia z pracy tamże reportera Pawła Prusa.
          Bardzo jestem ciekaw.
    • ellena Re: Media białostockie 28.08.07, 23:14
      Brak etatu = olewka ze strony pracownika. Bo po co ma się starać, skoro nic z
      tego nie ma? Dla "sławy" można przepracować kilka miesięcy, więcej chyba nikt
      kto się szanuje nie wytrzyma. Potem przychodzi nowy narybek i tak się kręci.
      Niestety jakość zamiast się podnosić dramatycznie spada. Widać to przede
      wszystkim w białostockich gazetach. Mam wrażenie, że pracują tam sami stażyści.
    • Gość: vanvan Re: Media białostockie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.07, 08:58
      TeFałPe - od kulku lat żenująco niski poziom. Trudno to nazwać nawet
      dziennikarstem. Poranny - młodziaszki na umowie o dzieło z zarobkami na poziomie
      200-300 zł. Gorzko się uśmiałem gdy przeczytałem lead jednego z tekstów w
      Porannym: "Przyszła do nas czytelniczka i opowiedziała o.... Postanowiliśmy się
      zająć tą sprawą." Jezu, kogo obchodzi ze do redakcji ktoś przyszedł? A gdzie
      najaważniejsza treśc informacjji? Albo młoda dziennikarka Porannego, która
      obiecuje urzędnikowi, że wyśle mu cały text do autoryzacji. Nie jego wypowiedzi,
      ale cały text. To załosne. Ale czego mozna wymagać od gazety kierowanej przez
      gościa, który nie ma o tym zielonego pojęcia? Czego oczekiwac od gazety
      kierowanego przez gościa, który maja 40 lat ulega fascynacji młodym ciałkiem
      jednej z dziennikarek?
      • Gość: Mario Re: Media białostockie IP: *.bsk.vectranet.pl 29.08.07, 21:46
        ...tak to jest kiedy bierze się dzieciaków z ulicy i wmawia się im,
        że są dziennikarzami. A oni niestety już po tygodniu wierzą, ze nimi
        są. Można narzekać na media w tym mieście, ale już tak jest, że w
        tej branży bardo szybko się wypala. I wtedy albo się motywuje
        człowieka, albo nie robi nic (i wtedy mamy system "na odwal") albo
        się takiego człowieka niszczy. Akurat w "Porannym" zazwyczaj
        wybierają to ostatnie.
        • Gość: vanvan Re: Media białostockie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.07, 09:15
          Dziecki z ulicy są dumne gdy widzą swoje nazwisko w gazecie. Czują misję,
          pracują po 12 godzin, są naładowane energią i wizją swojej wielkosci, a kiedy
          dostaja wypłatę oscylującą na poziomie 400 zł zagryzają zęby i zap...ją dalej. I
          tak to sie kręci. Az któregoś dnia okazuje się, że nie spełniają już oczekiwań
          naczelnego. I gdy wypaleni wychodzą z redakcji widzą w kolejce na swoje miejsce
          młodych prężnych wilczków z żądzą sławy w oczach...i de capo al fine...Tak, taki
          system działa w redakcji Porannego bardzo sprawnie za czasów pseudo red nacza
          Kleszcza, który obecnie swoim "doświadczeniem" dzieli sie z TVPB i działa teraz
          za sprawą nowego naczelnego, którego nazwiska nawet nie staram sie zapamiętać,
          bo i po co? A i cenzura na forum Porannego również działa znakomicie. Kazdy
          krytyczny wpis na forum jest kasowany. Pozdro dla Wiecie Kogo ;P
    • Gość: Zabiełło A zobaczcie to IP: *.elblag.dialog.net.pl 30.08.07, 19:21
      www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070829/BIALYSTOK/70828046
      • Gość: wkoronkiewicz Re: A zobaczcie to IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 30.08.07, 21:23
        jestem dziennikarzem. pracuję w mediach.
        zaczynałem jako student w tygodniku białostockim. wydrukowali mi tam
        dwa teksty. malutkie. słabiutkie. ale wówczas byłem najszczęśłiwszym
        człowiekiem na ziemi. siedzieliśmy godzinami w redakcji i sami
        składaliśmy strony gazet. w paczce z drukarni przychodziły bowiem
        strony i trza je było poskładać w gotowe egzemplarze pisma. nie
        pamiętam jaki był nakład i nie pamiętam, żadnej kasy, bo to nie o to
        szło. byłem dumny, że mogę pracować w redakcji.
        piszecie o młodych wilczkach, które zaciskając zęby zasuwają za
        jakieś grosze. piszecie, o radiowcach co dzwonia za swoje.
        no tak to własnie jest. i tak było zawsze. też godzinami siedziałem
        w radiu. przy pierwszej edycji WOŚP-u zasuwałem 48 godzin bez snu. w
        końcu padłem gdzieś na fotelu obok montażu. nigdy nie miałem
        samochodu służbowego, więc na nagranie jeździłem rowerem. z
        magnetofonem szpulowym na ramieniu.
        z wyjazdu do Grecji wysyłałem do Porannego listy kupując znaczki za
        własne pieniądze. nie pytałem ile mi zapłacą za teksty.

        bo kasa choć ważna, nie jest jednak najważniejsza.

        cieszylem się, że moje nazwisko jest wydrukowane. początkowo były to
        małe artykuliki gdzieś w kąciku, ale z miesiąca na miesiąc były to
        teksty coraz dłuższei i na bardziej eksponowanych stronach. w końcu
        mój tekst poszedł na rozkładówce. pisałem o okupacji komitetu
        wojewódzkiego przez studentów. i pamiętam gratulacje starszych
        kolegów. i pamiętam tekst z konwoju do sarajewa.
        i pamiętam konkurs młodych radiowców w supraślu. i pamiętam, jak
        moje materiały po raz pierwszy wyemitowała "trójka". i jak reportaże
        emitowane były przez warszawę. jak programy telewizujne zamówiła
        telewizja polonijna w chicago. i wywiad z lechem wałęsą.
        i gratulacje ludzi na ulicy. którzy początkowo rozpoznawali moją
        twarz. a obecnie zwracają się do mnie po imieniu lub nazwisku.

        piszecie o tym, że środowisko mediów to dno. to ciekawe, bo mógłbym
        wymienić cały szereg nazwisk ludzi, którzy wygrywają prestiżowe
        nagrody w kraju i na świecie. radio białystok ma najsilniejszą ekipę
        reportażystów w kraju. mówi się wręcz o białostockiej szkole
        reportażu. jurek kalina z TVP Białystok nagrody dostaje na całym
        świecie.
        pojedżcie kiedyś do innego miasta i włączcie lokalną telewizję.
        poczytajcie lokalne gazety. i wtedy pogadamy o poziomie. o Polsce C
        i D.
        a jeśli ktoś chce zarabiać kasę, to powinien poszukac innego zajęcia.
        • Gość: Do P. Wojtka Re: A zobaczcie to IP: 82.139.157.* 31.08.07, 01:55
          Panie Wojtku, oczywiście że pieniądze nie są w zawodzie dziennikarza
          najważniejsze - chyba obaj wierzymy w "misję" tego zawodu, chyba tak to się
          jeszcze określa. Ale z czegoś trzeba żyć, a zarobki w białostockich dziennikach,
          czy mediach ogólnie... przecież wszyscy wiemy, jakie są. Pan również.
          Rodzinę trzeba z czegoś utrzymać, jak w każdym innym zawodzie. Bycie
          rozpoznawanym na Lipowej - owszem, to miłe - ale nie wystarczy.
        • Gość: wawa Re: A zobaczcie to IP: *.adsl.inetia.pl 31.08.07, 08:20
          Zgoda, koro, kiedy zaczynasz, jest adrenalina. Widzisz pierwszy raz
          swoje nazwisko w druku i jesteś tak podniecony, że nie da rady
          zasnąć.
          Ale po pewnym czasie - dwóch latach, trzech, czterech - piszesz już
          głównie duże, poważne teksty na pierwsze, trzecie, piąte strony. I
          do magazynów. Ciągniesz tę gazecinę, inaczej tego nazwać się nie da.
          I nadal dostajesz 700 zł wierszówki. I nadal nie ma dla ciebie
          etatu, choć wiesz, że właśnie odeszło 3 kolegów i etaty się
          pozwalniały.
          Wtedy rzucasz to w cholerę, bo sama adrenalina już nie kręci.
          To dlatego w Porannym pracują sami stażyści.
          Pozdrawiam.
          • Gość: wkoronkiewicz Re: A zobaczcie to IP: 85.232.247.* 31.08.07, 10:05
            co do polityki etatowej, to rzeczywiście szlag nieraz człowieka
            trafia. ktoś wspomniał o promocji młodych ciał, ktoś o zatrudnianiu
            półdarmo stażystów. ano jest tak.
            ale porządna redakcja, wie, że takimi stażystami nie zrbi się
            dobrego pisma, radia czy telewizji. same ambicje nie wystarczą.
            potrzebne są jeszcze umiejętności i doświadczenie.
            te zaś zdobywa się latami pracy.
            zatrudniając stażystów oszczędzamy wydatki, ale jednocześnie
            obniżamy poziom redakcji. a to niestety momentalnie widać. i spada
            liczba czytelników, słuchaczy czy widzów. maleją od razu wpływy z
            reklam. no bo kto chce się reklamować w byle czym?
            także moi drodzy - spokojnie.
            pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy.

            co zaś się tyczy młodych ciałek, to widziałem takie błyskotliwe
            kariery. z reguły trwają do zmiany szefa.
            a jak powiedział kiedyś mój dyrektor:
            - prezesi się zmieniają, a dziennikarze zostają!

            życzę wszystkim kolegom po fachu wiele satysfakcji z wykonywanbej
            pracy.
            • bromden1 Panie Koronkiewicz 31.08.07, 11:44
              ja rozumiem pański entuzjazm (sam miałem taki okres w życiu) , ale
              nie zmienia to faktu, że na przykład białostocki dodatek do "GW" to
              kompletna porażka i zwykle nie ma tam nic do czytania poza
              wątpliwymi rewelacjami w rodzaju przygłupa mażącego swastyki czy
              ekoharaczach Rafała Kosno dotyczących kwot, jakie wydaje czterech
              biznesmenów, którzy trochę dłużej zabalowali w hotelu "Marriot", ale
              tylko trochę. Nawiasem mówiąc, czy wiem Pan, że pański film został
              udostępniony na youtube?
        • Gość: serowablondynka Re: A zobaczcie to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 10:39
          I dlatego wolałem czasami Pana czytać w KP, tam przynajmniej troche
          sie Pan zastanowił co Pan pisze. A w TVP jak widze Pana to od razu
          zmieniam kanał na inny.
        • Gość: olo czy jeszcze dziennikarz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 15:17
          moze ustalmy co t odziennikarz czy facet robiacy program
          sponsorowany w budynku sponsora, pod dyktando sponsora i
          z "kobietą" sponsora to dziennikarz czy reklamiarz ? z czego ma miec
          satysfakcję zawodową ze słuzalczości?
    • Gość: olo jakie media? za 600 smsów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 13:10
      jakie media - gazetki reklamowe nie media:Poranny - klucze porannego
      za makulaturę czy "miejsce z klimatem" prowadzi maniac gym bo szef
      wysyła smsy i tanio mu wyjdzie bo wuśle ok 200-400 i będzie miał
      miejsce w gazetce reklamowej "kurier poranny"
      Dziennikarze ? Panie po 30 stce z maturą tylko? Radio Białytok,
      bogate to się trzyma: znaczy trzyma wiejsko-przaśny - reportazowo-
      wsiowy klimat. Nikt juz nie robi "białostockiej szkoły" i nikt nie
      robi juz radia "na festiwale"
    • Gość: borucha Boruch poranny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 15:10
      tab baba to głupia pipa bez szkoły co tylko słuzy politykom za
      ściek, dzwonią do boruchowej z donosami a ona pisze bez sprawdzenia
    • Gość: w Re: Media białostockie IP: *.bsk.vectranet.pl 31.08.07, 18:49
      niektóre teksty to po prostu dno, niektórzy pismacy po prostu minęli się z
      powołaniem i z Kuriera i z GW (szczególnie jeden z Gazety) - nie można jednak
      powiedzieć tego o wszystkich, nie można uogólniać...natomiast słaby poziom
      lokalnego dodatku GW czy Porannego wynika z tego, że nie oszukujmy się u nas nic
      się nie dzieje, a sensacją są kolejki w urzędzie, czy też protesty nad
      Rospudą...najgorszy jest brak obiektywizmu i pisanie (chyba pod dyktando
      szefów) np. o Rospudzie - szczególnie jeden pisarczyk z GW, a Poranny w drugą
      stronę...dla mnie dno...
    • Gość: Gość Forum Re: Media białostockie IP: *.bsk.vectranet.pl 02.09.07, 19:48
      Mam pytanie: kogo ma pan na myśli pisząc "złote dziecko Jardu"?
    • Gość: ??? Re: Media białostockie IP: 80.240.172.* 06.09.07, 14:44
      ???
    • Gość: obiektyw-ny Re: Media białostockie IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 08.09.07, 08:49
      a jaki folwark a obiektywie tv3 sami zobaczcie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja